Prześlij dalej:

Na kursach z samoobrony dla Pań, zanim instruktorzy pokażą wszystkie cudowne chwyty, bloki i inne ciosy „z karata”, udzielają podstawowej rady. Drogie Panie nigdy nie krzyczcie, że gwałcą, bo jeszcze ktoś się przyłączy, nie krzyczcie, ze kradną, bo wszyscy kradną, krzyczcie, że się pali. Proszę mi wierzyć, że to nie tylko anegdota, ale prawdziwe instrukcje przekazywane w ramach takich kursów, a różnić się mogą tylko poziomem dowcipów. Analogicznie sprawy się mają w medialnym ścieku, dookoła mogą gwałcić, kraść i nawet mordować, ale tematem numer jeden i tak jest jakiś bzdet lub rozdmuchana do poziomu histerii pierdoła.

No i w tym medialnym ścieku niemal całkowicie przepadła informacja, która w normalnych warunkach powinna wywoływać głęboki szok i niedowierzanie. W tych dniach rząd Mateusza Morawieckiego ma przedstawić pierwszy w historii III RP zrównoważony budżet, czyli po ludzku mówiąc, budżet bez deficytu. O czymś podobnym nad Wisłą nie słyszano od 30 lat i o tym armie i pułki „liberałów” grzmiały propagandowymi armatami przez całe dekady. Jednocześnie generałowie tych armii, tacy jak: Balcerowicz, Bielecki, Rostowski, zadłużali i wprost okradali Polskę na rekordowe kwoty. Gdy w końcu dochodzi do cudu, nastała cisza i kompletny brak zainteresowania.

Oczywiście można by to tłumaczyć brakiem oficjalnego komunikatu ze strony rządu, gdyby nie loty Kuchcińskiego i pocztówki do Gersdorf, które takich komunikatów nie potrzebują. Postaram się z grubsza odgadnąć, co stoi za milczeniem i czy w ogóle da się tę historyczną bardzo dobrą zmianę przemilczeć? Pierwsze, co się narzuca to kampania wyborcza, taki temat jest zwyczajnie nie na rękę „całej prawdzie, przez całą dobę” i „nam nie jest wszystko jedno”. W końcu ośrodki propagandowe będę się musiały zmierzyć z problemem, który jest tylko i wyłącznie ich problemem, ale tu się finezji nie spodziewam. Popłyną dwa ścieki „argumentów”, pierwszy, że to populizm i skąd na to pieniądze. Drugi, że to propaganda sukcesu w dobie państwa totalitarnego i deptania konstytucji.

Z pewnością jest to ważny wątek milczenia, ale czy na pewno jedyny? Nie sądzę, równie ważnym, jeśli nie ważniejszym jest sama „jakość” mediów. Owszem, temat deficytu budżetowego był wałkowany 1000 razy, jednak tylko wtedy, gdy deficyt był. Gdy deficytu ma nie być, no to nie ma czym się podniecać. Ze spraw fundamentalnych dla państwa robi się tematy zastępcze, z tematów zastępczych usiłuje się na chama wykreować sprawy fundamentalne. W takim ścieku, czy chcemy, czy nie chcemy, musimy pływać, dlatego warto się pokusić o jakiś kapok, a najlepiej motorówkę. Zjawisko nie jest sporadyczne, ale ma charakter ciągły i wielopłaszczyznowy, budżet jest dobitnym, ale jednym z wielu przykładów.

Strony

Źródło foto: 
27600 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

9 (liczba komentarzy)

  1. tak od 1945. Przed od 1939, mordowali i grabili nas Niemcy i sowieci. Trzeba rozliczyć tę swołocz. To "wszy" na Naszym Narodzie.

  2. avatar

    https://www.youtube.com/watch?v=itjycFxvkjw

    ŹRÓDŁA ANTYPOLONIZMU” – Michalkiewicz, Lisiak i Żebrowski

    Nawet jak nieco przesadzają, to, moim zdaniem trzeba to przemyśleć. I ciągnąć narrację.

     

  3. Budżet bez deficytu to tylko zapowiedź. Na obietnicach i zapowiedziach nie da się w Polsce budować kampanii wyborczej. Lepiej budować ją na poczuciu pragmatyzmu z domieszką strachu. Warto by było zapytać Polaków czy naprawdę chcą premiera Schetyny, ministra sprawiedliwości Brejzy, ministra finansów Rzońcy, ministra spraw zagranicznych Biedronia, ministra  pracy Kosiniaka - Kamysza i prezydenta Trzaskowskiego, który dotrzymuje obietnic. Czy chcą pozbyć się tego wrednego 500+, pracować do siedemdziesiątki i zwrócić pieniądze mafiom vatowskim. Czy chcą by wszystkie decyzje były podejmowane w Berlinie. Czas przestać się zajmować aferkami prokurowanymi przez różnych nitrasów i wreszcie przejść do poważnych tematów.

  4. Medialnie jak mantrę i pacierz trzy razy dziennie trzeba powtarzać: "Zrównoważony budżet" i "Wystarczy nie kraść", to musi być dosłownie wbite w głowy. Jeśli kiedyś (nie daj Boże) ściek wróci do władzy, to w momencie najmniejszego deficytu musi się w głowach ludzi zapalić czerwona lampka i musi się pojawić pytanie: Już kradną?

  5. Jeżeli ściek powróci do władzy, będzie musiał przejść do zamordyzmu albo nie porządzi nawet roku. Z kolei zamordyzm wprowadzany przez takich jak Bodnar, Gersdorf i Rzepliński nie będzie skuteczny, potrwa krótko i skończy się wybuchem.

    Przy obecnym poziomie umysłowym totalnej opozycji oni nie są w stanie rządzić, mogą wyłącznie kraść i się bawić, tylko że stan świadomości społecznej jest już inny. Ci z totalnej opozycji wyglądają już jak kretyni i mówią w taki sposób, w jaki wyglądają. Czyli - nie budzą przerażenia. są wyłącznie pazernymi kretynami. Najgroźniejsi z nich są po 70-tce i ich sprawność w tworzeniu mafii została znacznie obniżona. Nadzwyczajna kasta ich nie ocali, jakby co zaczną płonąć sądy.

     

     

     

  6. W lewackiej telewizji Trump został postawiony w jednym szeregu z lewakiem stalinem, hitlerem i mao. Prowadzący nie zareagował na obrazę lewackich przywodców. Dziwne dziwne.

  7. Czy zrównoważony budżet obejmuje również pozycję: wypłata haraczu Żydom w ramach 447 bo jakoś ucichły przed wyborami deklaracje o nieoddawaniu guzika od płaszcza a jesień się zbliża i Pompeo będzie zdawał sprawę w Kongresie z popędzania Polski aby "coś z tym zrobiła".

  8. Obecnie to PO byłoby bardziej skłonne zapłacić ten haracz. Jeżeli polskie władze zdecydują się nic nie dawać Żydom, to oni nic nie dostaną. Nacisk amerykański będzie tylko werbalny, gdyż nie mogą oni stracić kluczowego sojusznika. Prędzej już poświęcą Izrael, niż Polskę.

  9. Zbliża się Wrzesień i wypłata 500+ w szerszej formie. Jeśli uda się to tak jak piersza akcja 500+ to ludzie podaszą PIS Schetnę z Tuskiem na srebrenej tacy bez mrugnięcia okiem. Udane zrealizowanie budżetu i prowadzenie takiego frontu inwestycyjnego przez kolejny rok może pracować już na kolejne wybory.

  10. Strony