Brytyjska wewnętrzna gra pozorów, czyli Brexit ogłupił Europę

Prześlij dalej:

Nigdy się specjalnie Brexitem nie interesowałem i nadal mnie nie zajmuje w takich kategoriach, które są najczęściej przedmiotem debat. Od tego, czy Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej, czy nie wyjdzie w moim przekonaniu nie zależy absolutnie nic. Gdyby wyszła nie zawaliłaby się Unia i nie zawaliłaby się Wielka Brytania. Wszelkie dywagacje w tym zakresie to takie hasłowe bzdury, pod którymi podpisują się zwolennicy i przeciwnicy Unii jako takiej, a nie analitycy rzeczywistości. Całe zamieszanie jako żywo przypomina sytuację z przełomu wieków. Wówczas tysiące cwaniaków zbudowało mit, że komputery się nie połapią i nie przeskoczą z roku 1999 na rok 2000. Wprawdzie każdy użytkownik mógł sobie bez problemu przestawić datę w komputerze i widział, że bajki o milenijnym żelaznym wilku są jedynie bajkami, ale niewiele to pomagało. Wychodzili przed kamery kolejni spece i przekonywali, że trzeba się zabezpieczyć. Naturalnie z zabezpieczeniami wiązały się koszty, bo bezpieczeństwo musi kosztować, w tym wypadku chodziło o zakup specjalistycznego oprogramowania, a najlepiej całego sprzętu na miarę XXI wieku. Kto miał zarobić ten zarobił, bardziej odporni na głupotę i propagandę do dziś mają funkcjonujące zabytki z Windowsem 95 i układają pasjansa patrząc na datę 23 czerwca 2016 roku. Tak się dzieje zawsze z wymyślonymi tematami i problemami, których w żaden sposób nie da się zweryfikować. Identyczny schemat przerabiamy na przykładzie Brexitu. Do każdej bzdury hasłowej dostajemy pakiet rozmaitych przeświadczeń z jednej i drugiej strony. Nie udało mi się jednak usłyszeć dlaczego niby 600 tysięcy Polaków miałoby zostać poddanych ekstradycji? Mówię o racjonalnych argumentach, bo brednie w stylu „zaostrzy się polityka emigracyjna” mają się nijak do realiów.

Mam rozumieć, że 600 tysięcy Polaków zatrudnionych na konkretnych stanowiskach pracy, z konkretnych przyczyn, nagle straci pracę i sympatie Anglików? Czyli jak to będzie wyglądało w zwyczajnym ludzkim życiu? Józek z Brodnicy nakleja kody kreskowe na pudełka z puddingiem obok Johna i Mehmeda, aż tu nagle… Jezus Maria wychodzimy z Unii! No i co? Spadnie spożycie puddingu w Anglii? Tysiące rodowitych Brytyjczyków ustawi się w kolejce do zmywaka i pudełek z budyniem, żeby dostać robotę za 6,5 funta na godzinę i tym samym zachować czystość rasową na rynku pracy? A w drugą stronę to jak będzie? Gdy pozostanie Anglia w UE to Niemcy stracą pozycję hegemona? Taki sam idiotyzm! Dziecko wie, że Anglia od lat stoi z boku UE i nie rywalizuje z Niemcami w żaden sposób. Przychodzą na te wszystkie zebrania dla zachowania pozorów, załatwiają jakieś swoje bieżące sprawy i całą Unię mają w najgłębszym poważaniu. Skąd w takim razie wzięła się moda na teoretyczne biadolenie wokół Brexitu? Przyczyna jest jedna i bardzo prozaiczna. Pan Cameron borykając się politycznym problemami wewnętrznymi musiał zaostrzyć kurs, żeby od niego na prawo nie było nic. Kto dziś pamięta, że to Cameron chciał obcinać Polakom zasiłki i zbliżał się „narracją” do niejakiego Nigela Farage, to ten od brawurowych wystąpień w PE na wzór Korwina-Mikke. Prócz tego Cameron borykał się konfliktem wewnętrznym w swojej partii i nastrojami społecznymi.

Strony

29885 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

38 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    ja tez nie wiem czy brexit bedzie czy nie bedzie..ponoc jest tak ze 49,8:52,2..czyli te magiczne 3% błedu stat..a skoro ktos taki sondaz ustalił to znaczy..ze "lesne dziadki"odpowiednio zadbają o wynik..
    dobrze by było gdyby nasi mogli tam jeszcze troche pomieszkac i poporacowac..ja jednakoz zycze brytolom wszystkiego najgorszego co mzona sobie tylko wyobrazic..
    gdzies mi przemknęło w sieci przed oczyma jak to pewne obszary do niedawna? zamieszkałych przez białych brytoli obszarów zaczynaja sie  wyludniac pod naporem "nachodzców"..a skała patologi i kryminogennośc wzrosła do takich rozmiarów ze "mass-media" na wyspie niczym sie nie róznią od tych ze szwecji;niemiec;czy norwegii...(dobrze im tak)...

  2. 49,8 : 50,2.

    Wiesz, jednak naszych sporo przyjęli i wcale nie jestem pewien czy my, będąc bogatym krajem, tak jak GB, postąpilibyśmy podobnie...
    To, że wpuszczają kozodojów z brzytwami świadczy o tym, że od dawna, w wyniku dobrobytu, zatracili instynkt przetrwania. To zupełnie samobójczy proceder, wymierzony w bezpieczeństwo swoich obywateli. Są to katastrofalne decyzje polityczne, a jednak politycy je podpisują...
    Nie pojmuję zupełnie takiej polityki, chyba, że w grę wchodzi... szantaż, groźby ...?
     

  3. avatar

    w nocy z 23 na 24 czerwca

    Imieniny obchodzą:
    Danuta, Emilia, Jan, Janina, Jan Chrzciciel, Janisław, Longin, Longina, Romuald, Romualda, Symplicjusz, Symplicy, Teodulf i Wilhelm

  4. avatar

    - o czym będzie nowy Bond?
    - o czym będą nowe Sherlocki?

  5. W temacie Euro 2016 dosłownie z lodówki wyskakuje wyłącznie Listkiewicz. Od brexitu mamy cały wysyp speców od Orłowskiego, przez Kołodkę i skończywszy na Cimoszewiczu. 

  6. Mam niemal identyczny pogląd na temat tego cyrku z brexitem. Jednak złośliwie życzę wygranej zwolennikom wyjścia bo ucieszyły by mnie jęki naszych internacjonalistów. Anglia zawsze będzie robić to co leży w jej interesie, czy z Unią, czy bez Unii. Nawet Niemcom tego nie wolno, a o Polsce to szkoda gadać.

  7. Z Unią czy bez - Anglia i tak będzie robić to, co leży w jej interesie.

    Dziś już wiemy, że Wielka Brytania wychodzi po angielsku.

    Już ukradkiem do wyjścia
    cofa się kto żyw
    Aby, jak mówią w Anglii
    grzecznie „take French leave”.

    Należy z całą stanowczością zażegnać takie niebezpieczeństwo.
    Spodziewam się  na dniach bardzo surowych posunięć, dla zdyscyplinowania reszty krajów członkowskich.
    Wobec Francji, gdzie co chwila ma miejsce uliczna guerilla?
    Ależ skąd.

    Raczej wobec Polski. Pożyjemy, zobaczymy.

  8. Nie bede pisal co Brexit oznacza dla UK i Europy i jakie emocje towarzysza dzisiejszemu referendum a skupie sie na potencjalnych skutkach dla emigrantow czyli dla mnie rowniez.

    Powiem tylko tyle: sami Brytole nie wiedza czym sie to skonczy ale nawet wyznawcy UKIP-u dostali od wlasciciela firmy w ktorej pracuje NAKAZ glosowania za pozostaniem w UK pod grozba utraty pracy: 80% produkcji idzie do UE a konkurencja jest duza (Chiny, USA) i wygrywamy jedynie odlegloscia (szybkoscia realizacji zamowien) i brakiem barier celnych (wspolny rynek).

    Nie 600 tys a prawie 900 tys - oficjalnie - ale mozna przyjac, ze system maja na tyle domkniety, ze potrafia policzyc tych, ktorzy w nim sa: pracujacych i zasilkowiczow.

    Znakomita wiekszosc to ciulacze ktorzy sla pieniadze do Polski, co oznacza tyle, ze nie zamieszkuje UK na stale, mimo iz znam sporo takich, co sa "w delegacji" od 11 lat a niektorzy z nich zamierzaja zostac do emerytury. Dodam tylko ze ich rodziny (zony, mezowie, dzieci) sa w Polsce. Ci ktorzy sa w UK calymi rodzinami (z Polski lub zalozonymi tutaj) sa w mniejszosci, chociaz z czasem staja sie naturalna koleja rzeczy coraz liczniejsi. Sporo mlodych ludzi jest w zwiazku (para), ale to sie zmienia w obie strony (rozstania lub sluby).

    Co to wszystko W PRAKTYCE oznacza dla prawie miliona Polakow i ich rodzin w Polsce?

    Wersja 1 - WYJDA.

    Pozwolenia na prace (Home Office) = oplata.

    Stala rezydentura (papierek do pokazania na granicy i w urzedzie) = oplata.

    Powolne zmiany w prawie: ograniczenie dostepu do opieki zdrowotnej (odplatnosc), zasilkow i swiadczen (ograniczenie), edukacji (chociazby oplata za studia jak dla obcokrajowca a nie kredyt rzadowy), kredytow (w tym mieszkaniowych rzadowych). Byc moze pozwolenia lub ograniczenia w zakresie zakladania i prowadzenia dzialalnsci gospodarczej itd. itp.

    Jest wiele mozliwosci na grzeczne wyproszenie gosci ktorzy sie zasiedzieli.

    Zmiany w zasadach przyznawania obywatelstwa (zaostrzenie warunkow np. podniesienie oplaty i/lub wyksztalcenie) - 900 tys Polakow przeciez nie dostanie obywatelstwa!

    Obnizka kursu Funta Szterlinga do poziomu Euro - nieoplacalnosc pobytu w UK (1/4 mniej wyslana do domu) przy wyzszych zarobkach w Niemczech.

    Utrata czesci europejskiego rynku = utrata miejsc pracy = masowe zwolnienia (olbrzymia czesc pracuje na brytyjskich "smieciowkach" z tym, ze roznia sie od naszych tym, ze sa ozusowane (skladka zdrowotna i emerytalna) i jest naliczany urlop).

    Masowe powroty do Polski i ewentualna ponowna emigracja.

    Wersja 2 - NIE WYJDA.

    Wynegocjuja sobie wyzszosc swojego prawa nad europejskim, co zreszta juz sie rozpoczelo.

    Pani Premier Beata Szydlo "ma obiecane" ze przez 2 lata nic sie nie zmieni. Ale w praktyce bedzie to oznaczalo to samo, tylko rozlozone w czasie, byc moze poza utrata rynkow i spadkiem kursu Funta Szterlinga.

    REASUMUJAC: powrot nawet polowy tych ludzi do Polski nie bedzie lekki, latwy i przyjemny ani dla nich ani dla rzadu PiS-u.

    Jest na to stanowczo za wczesnie.

    Po dwoch kadencjach PiS-u bylbym duzo spokojniejszy.

  9. To w Anglii te referendum jest jawne? Jeżeli mogą wylać z roboty za złe głosowanie.
    Aaa, i jeszcze z tym eksportem. Przecie Anglia może wyjdzie z UE, ale nigdy ze strefy wolnego handlu. Dalej będzie sprzedawać do Unii bez cła jak Islandia i inne szczęśliwe kraje Zachodu nie należące do Unii.

  10. Zaglosujesz za wyjsciem = zamkniemy fabryke = stracisz robote. Oficjalnie bylo powiedziane, ze stanowisko wlasciciela jest takie: glosujemy za pozostaniem bo biznes tego wymaga.

    Moze lub nie - to bedzie zalezalo nie tylko od UK ale i od UE (partnerow) a jakas "kara" bedzie musiala przeciez byc.

    Ktos tutaj pisal ze "wszyscy" sa za wyjsciem. Bzdura. W rozmowach jest jest fifty-fifty. Zadecyduje frekwencja i liczenie glosow. Co bedzie dalej? Dowiemy sie juz niebawem.

  11. Strony