Prześlij dalej:

W Polsce panuje niespotykany „klimat”, tutaj co najmniej połowa osób publicznych, ale też i spora cześć społeczeństwa uwielbia samobiczowanie i robienie do własnego gniazda. O polskich kompleksach napisano tysiące tekstów, dlatego ten wątek sobie podaruję i zajmę się czymś znacznie groźniejszym. Niewymowna satysfakcja z gnojenia własnej Ojczyzny i swoich Rodaków, to zjawisko powszechne, nie incydentalne. Jest tego tyle, że każdego dnia wylewa się zewsząd. Pomijając lewackie periodyki i „elity” ta sama choroba dotyka niemały odsetek prawicowych „myślicieli”.

Nie ma najmniejszego przypadku w tym, że wszystkie dyskusje, jakie słyszymy od czterech dni, zaczynają się od: „oczywiście, że byli polscy szmalcownicy, ale”. Tak dyskutują publicyści od lewa do prawa, aktorki, pisarze, sportowcy i o zgrozo politycy najwyższego szczebla. Oczywiście nie jest to jeszcze świadome i cyniczne plucie na Polskę, bo często wynika ze wspomnianych kompleksów, jednak znikąd się takie postawy nie biorą. Specyficzna moda na przedstawianie Polski w najgorszym świetle skutkuje takimi właśnie zachowaniami. Dosłownie jest tak, że mówić źle o Polsce, to znaczy mieć „modne poglądy”. Nic nie pasuje posiadaczom takich poglądów i na każdym kroku widzą niesamowite zacofanie, brud, smród i samogon. Jako człowiek, który kiedyś był oczadzony tą „modą”, a od co najmniej 9 lat zwalcza podobne postawy, mogę powiedzieć, że z tego da się wyleczyć, tylko trzeba rozpocząć terapię, która w paru miejscach się właśnie pojawiła.

Jeszcze zanim wybuchła afera z udziałem żydowskich nacjonalistów, widzących wszystkie grzechy wszystkich narodów, poza własnymi, w Polsce trochę się zmieniło. Widać to dość dobrze na przykładzie Powstania Warszawskiego, niegdyś nieludzko poniewieranego i ośmieszanego, dziś kult PW przeszedł do popkultury, co w Polsce jest zjawiskiem unikalnym. Polacy zaczęli z dumą mówić o sowich bohaterach i w trakcie uroczystości oficjele coraz rzadziej powołują się na model dyskusji: „oczywiście, że powstanie nie miało sensu, ale…”. Dokładnie tak należy postępować, bo na pozytywach i wartościach budują swoją historię i tożsamość wielkie narody. Proszę mi wskazać jedną debatę publiczną w Izraelu, czy choćby jedną wypowiedź izraelskiego polityka, który zacząłby od: „wiemy, że wśród Żydów byli szmalcownicy, wiemy, że amerykańscy Żydzi zostawili na pewną śmierć Żydów w Polsce, ale…”. Czegoś takiego nikt nie znajdzie, choćby przerył Internet wzdłuż i wszerz.

Mamy problemy z obroną własnego wizerunku, ponieważ non stop hodujemy bakterie i dolewamy ropy do naszego polskiego wrzodu. Dopóki nie przetniemy tej narośli, będziemy ciągle mieli zainfekowane gniazdo. Obrzydliwa moda na poniewieranie Polski musi się skończyć i chociaż nie mam złudzeń, że to stanie się z poniedziałku na wtorek, to głośno domagam się zapoczątkowania procesu. Ludzie, którzy budują sobie kariery poprzez haniebne oczernianie Polski powinni ponieść koszta swojej działalności i to w kilku wymiarach. Przede wszystkim w wymiarze społecznym! Ciągle jest tak, że im głupiej wypowie się jakaś aktoreczka, tym więcej jej to przynosi splendoru. Za ostracyzmem społecznym niech podążają cięcia finansowe. W jakimkolwiek projekcie finansowanym ze środków publicznych, opluwacze Polski przy kasie nie mają prawa się pojawić.

Strony

Źródło foto: 
20175 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

18 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Obawiam się, ze musi nastapić zmiana pokoleniowa, czyli muszą zniknąć z przestrzeni publicznej (a znikną tylko z przyczyn naturalnych) ludzie wychowani w PRL, dla których opluwanie Polski to rutyna. Dla niektórych lukratywna rutyna. Rozumiem, że nie sposób było lubić PRL-u, nawet ludzie jakoś ustawieni nieustannie kontestowali realny socjalizm. IIIRP zasługuje ciągle na miano PRL-u bis, więc bardzo prosto znów czuć się jak gdyby w opozycji do komuny. Nasi eurotargowiczanie (i zwykłe zdradzieckie mordy też) czują się znowu moralna awangardą, znów są dzielni, niezłomni i w kontrze, wydaje im się że stoją po jedynie słusznej stronie, zwolnieni z dylematów myślenia.

  2. avatar

    Zmiana pokoleniowa zaowocowała wyborami w 2015 roku i tu powinno być coraz lepiej. Ci wychowani w PRL to już emeryci, zresztą ja nie pamiętam z tamtych czasów żadnego opluwania Polski na poziomie państwa. Ubecja opluwała i opluwa, ale kasa teraz cienka to i głosiki coraz cieńsze. Opluwanie na masową skalę zaczęło się po 1989 roku i z tymi ludźmi jest problem, to oni, teraz po 50-tce, wychowani przez "Gazetę", od swoich przekonań w życiu już nie odstąpią. Z zadowoleniem odnotowuję, że trzy moje znajome w tym wieku już przestały psioczyć na PIS, liczą lata do emerytury i boją się, że wróci to, co było i im to odbierze. Dobrze, niech się boją, tymczasem zamknęły jadaczki i przestały na Facebooku uprawiać politykę obrazkową z krzywymi minami Kaczyńskiego. Ze strachu zagłosują na PIS i ich mężowie nie będą o tym wiedzieli.

  3. Co tu gadać, skoro trzeba z nadzieją wypatrywać, czy a nóż jakiś polski polityk wbrew swoim poglądom  nie stanie po stronie Polski. Czy aby Prezydent RP zda "strasznie ciężki egzamin", i wybierze Polskę, a nie swoich kolegów?

  4. avatar

    A gdy rzuciłem hasło:

    Spuścić klasę tfu polityczną z wodą w kiblu i posypać kretem

    to wszyscy je zignorowali. No to mamy to co mamy.

  5. Postawy, takie jakie opisał MK są powszechne dlatego że można coś zyskać (u zagranicznych sponsorów) i nie można nic stracić (znacie kogoś ukaranego za antypolskie wypowiedzi?). Dopóki państwo będzie tak ustępliwe wobec wszelkiej maści targowiczan i oszczerców, sytuacja nie zmieni się.

    Wrzody się przecina, usuwa ich całą zawartość a potem jeszcze dezynfekuje. Tak to działa w chirurgii i polityce.

  6. Zrobić system zielonej karty czyli półobywatelstwa dla  białorusinów i Ukraińców, którzy będą bardziej lojalni wobec Polski niż B i U. Tych bardziej mobilnych i chętnych do pracy. I system korupcji dla członków władz Ukrainy, którzy będą chcieli dla swoich rodzin polską zieloną kartę. A nie pomnik bandery.

  7. Kilka dni temu Święcicki występował w Polsacie i powiedział, zupełnie bezkarnie, że Polacy też mordowali. Tego samego lub następnego dnia powtórzył to w TVP info, również bezkarnie. Ten, który go zaprosił powinien być z automatu wyje..  wywalony. Jednak najgorszym szmalcownikem obecnej wojny jest Tusk. Jestem pewny,że gdyby był w Polsce chętnie by go zapraszali do radia i tv.Prowadzący wyraźnie mają satysfakcję słuchając ich ataków na Polskę i polski rząd. Nikt jakoś nie zwraca uwagi, że zapraszając do studia po jednym z każdej partii, PIS nie ma szans.Do tego dochodzi częściejsze udzielanie głosu i znacznie dłuższe wypowiedzi mądrych inaczej.Skutek jest oczywisty. To,moim zdaniem, jest działaniem wręcz dywersyjnym i, niestety, ignorowanym.

  8. To upadlanie Narodu Polskiego trwa w najlepsze , nawet podczas przyjacielskich wizyt amerykanskich sojusznikow . Niech mnie ktos poprawi jesli sie myle , ale czy byl przypadek , aby odwiedzajacy Polske POTUS zlozyl wieniec w jakims swietym dla Polakow miejscu , a nie pod  pomnikiem bohaterow getta ??! .To jest mniej wiecej tak , jak gdyby Polski Prezydent zlozyl hold plemieniu indianskiemu wymordowanemu przez Anglikow na amerykanskiej ziemi . Niestety ale Polska polityka zagraniczna caly czas pelza i to nie na kolanach lecz na brzuchu . Tam jest wielki strach aby nie urazic Ukraincow , Niemcow ,Rosjan , Zydow . Jak sie to nie zmieni to juz zawsze bedziemy przepraszac , ze w ogole jako narod istniejemy !

  9. @ Lucas

    W tresci masz racje ale przemysl prosze jeszcze raz swoje porownanie....

     

    ps i pamietaj ze do nas glownie przyjezdzaja ...indianie ;-(

  10. ...Raczej Ci , ktorzy Indian zapedzili do Rezerwatu - czyt. Getta !

  11. Strony