„Berek” – powieść byłego idioty, dostępna w mądrych księgarniach

Prześlij dalej:

Wredny tak, ale wylewy raczej nie bywam, przyszedł jednak czas, w którym podzielę się paroma osobistymi wrażeniami. Produkuję się na tak zwanym publicznym forum od wielu lat, zaczynałem jako niedoinformowany idiota, połykający medialną sztampę. Potem z premedytacją wybrałem życie oszołoma, poszukującego niuansów kłamstwa, złodziejstwa, zaprzaństwa i propagandy. Taką zrobiłem „karierę”. Na wszelkiego typu wieczorkach „z” wcześniej, czy później pada pytanie: „Czy „z” czegoś żałuje, czy coś by w swoim życiu zmienił?”. Odpowiedzi przeważnie też są mało zaskakujące, ale sam odpowiedziałbym trochę przewrotnie, chociaż do „z” się nie poczuwam i niech mi w mordę da pierwszy rozsądny, który zauważy, że coś się w tym względzie zmienia. Być może odrobinę żałuję, że w stanie niedoinformowanego idioty tkwiłem zbyt długo, ale z drugiej strony ten czas nie był zmarnowany. Gdy człowiek zrobi coś głupiego ma dwie możliwe drogi ucieczki albo wymazuje z pamięci wstyd i udaje, że nic się nie stało albo usiłuje jak najszybciej i jak najwięcej odrobić. Wydaje mi się, że dość solidnie stąpam po tej drugiej drodze, natomiast doświadczenie z poprzedniego stanu świadomości pozwala mi uchwycić imponderabilia występujące po obu stronach człowieczych wyborów, tych mądrych i tych głupich. Pierwsze co się rzuca w oczy i na myśl, gdy się zestawia stan zidiocenia ze stanem dojrzałego wyboru, to podział na sławę i upokorzenie. Tak się w Polsce, ze wszystkich stron gnębionej i poniewieranej, dzieje, że niedoinformowani idioci robią sławę i pieniądze, a świadomi poszukiwacze rozsądku z reguły w niszy klepią biedę.

Strony

18087 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

12 (liczba komentarzy)

  1. Kupuję. Polecam.
    Kiedy następne?
    Pozdrawiam.

  2. Zamówione 2 sztuki.

    Pozdrawiam.

  3. avatar

    TRAFI.
    Ja kupuję i zachęcam znajomych.

  4. Stajesz się coraz bardziej znany. Ostatnie sprawy z ośmieszeniem Maksjana oraz sprawa z Melonem przyniosły Ci sporo uznania w sieci.
    Nie wszystko w tym kraju psieje. Taki Kurka dzięki systematycznej pracy już ma mocną pozycję w internecie, dziś dowiadujemy się, że Fakty TVN odnotowały olbrzymi spadek oglądalności przez osatnie 12 miesięcy - z 3,5 na 3 miliony. Odpływ lemingów się zwiększa, rośnie sprzedaż gazet niezwiązanych z rządem - W Sieci, Gazeta Polska, Do Rzeczy, media Rydzyka, rozwija się TV Republika. Coraz łatwiej jest ośmieszyć skundlonych. Maciej Komorowski czy Małgorzata Szmajdzińska są w coraz trudniejszej sytuacji jeśli chodzi o pitolenie, że ich bliscy zginęli w zwykłej katastrofie. "Proszę spojrzeć jak wygląda samochód gdy uderzy 270 na godzinę w drzewo" - takie zdanie w tym kraju jest już niemożliwe bez ośmieszenia się. Po przeciwnej stronie od Szmajdzińskiej i Komorowskiego Macieja stoi Matka Kurka i zaczyna wygrywać w pojedynku rozumu z głupotą.

  5. Kupione! Czekam z niecierpliwością na dostawę.
    Będę promował gdzie się da.
    Powodzenia

  6. Jasne, że kupione i przeczytane w wersji internetowej z pomocą systemu czytającego /?!/  Książkę w wersji papierowej też biorę.  Na zasadzie - NIECH CI SIĘ DARZY !!! 

  7. avatar

    Dziekuje, wreszcie ksiazka :)))
    Zaraz zamawiam  i polecam znajomym
    Z powazaniem

  8. przyłączam się do deklaracji,proponuję zarazem kupować na prezent - w końcu zbliża się Bożenarodzenie :)

  9. nie czytam książek od paru ładnych lat. Trochę z powodu wzroku (widzę na jedno oko), ale bardziej z powodu lenistwa umysłowego. Zawsze czekam z niecierpliwością na wieczór i artykuł Piotra. Trochę normalności w tym coraz bardziej nienormalnym świecie.
    Książkę zamówiłem (Zamówienie numer 11634). Czytałem recenzję, wiem o co mniej więcej kaman, nie będzie to zatem lekka, łatwa i przyjemna lektura.

  10. Dla Twojej informacji i innych osób, które mają problemy ze wzrokiem - są książki w wersji audio, dostępne bezpłatnie na wypozycz.dzdn.pl m.in. dla osób z orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności związanej ze wzrokiem - z tego co piszesz, to się kwalifikujesz, by takie posiadać.
    A co do nieczytania "z powodu lenistwa umysłowego" - chyba mam tak samo, ale nie wiem, czy bardziej jest to lenistwo, czy raczej niechęć zmierzenia się z lekturą, której treść nie jest lekka, łatwa i przyjemna. O ile czytanie "Cybieriady" Lema to czysta przyjemność, to lektura książek dotycząch historii Polski po 1939r. musi boleć.

  11. Strony