„Banki” vs „elita”, czyli podwójny nelson Ewki premier i Bronka prezydenta

Prześlij dalej:

Schematyczność argumentów przy „dyskusji” na temat kredytów we franku odrzuca mnie na kilometr. Właściwie miałbym ochotę kolejny raz podkreślić, że tylko ktoś niespełna rozumu i wyjątkowo bezczelny oczekiwałby spłaty własnych zobowiązań od roztropnego bliźniego, ale jednocześnie w żadnym razie nie znosi to odpowiedzialności KARNEJ banków, które łamiąc prawo oszukiwały. Tylko po co? Żeby usłyszeć: „a ja wziąłem w złotówce” albo „banki też są ofiarami kursu”? Nie, nie chce mi się tego słuchać, ani czytać dlatego napiszę coś zupełnie innego i bardzo proszę trzymać się tematu, przy ewentualnym komentowaniu. Nic tak w ostami czasie nie wprowadziło w konsternację Ewki premier i Bronka prezydenta, jak kurs franka właśnie. Przyczyna jest prozaiczna i tutaj połowę racji usatysfakcjonowanym krytykom kredytów we franku należy przyznać, że na biednych nie trafiło. Otóż kredytobiorców frankowych można podzielić na dwie zasadnicze grupy. Pierwsza to młode małżeństwa i pary, które przez 3 tygodnie liczyły z ołówkiem w dłoni, czy 1300 PLN dadzą radę spłacić, a jaka rata ich zabije. Koniec końców wzięli kredyt, bo mieszkanie u teściów zdecydowanie odpada. Tymi kredytobiorcami, nawet jeśli są wyborcami PO, władza nie specjalnie będzie się przejmować, zresztą odpowiednie komunikaty dawno poszły: „ja też wziąłem kredyt we franku i się martwię” – powiadają posłowie i ministrowie z PO, którzy z palcem w… uchu mogliby spłacać raty przy kursie 8 złotych. Jesteśmy jednak blisko drugiej grupy kredytowej i nie stanowią jej politycy, tym się każe milczeć w podobnej sytuacji. Gorzej z tuzami medialnymi i wszelkiej maści artystami, tym się buzia tak łatwo nie zamyka.

Wystarczy posłuchać komentarzy w TVN24, choćby Kuźniara z Mrozowskim, którzy nie wzięli kredytu na „mieszkanie w bloku”, tylko na willę pod Warszawą (Kuźniar na pewno). Oni zaczynają sobie żarty robić ze świętości i wszelkiej prawdy objawionej. Co najmniej kilka, jeśli nie kilkanaście razy słyszałem, że „ci eksperci to cały czas to samo gadają, a frank rośnie, dziwni jacyś i może powinni zmienić zawód”. Protesty społeczne władza ludowa ma w najgłębszym poważaniu, górnicy to warchoły, rolnicy roszczeniowi, nauczyciele uprzywilejowani, lekarze w kamasze. Z „elitą” tak się pograć nie da. Teoretycznie Walter i Michnik mogliby powiedzieć swoim funkcjonariuszom: „gęba w kubeł, ruki pa szwam”, ale co zresztą? Kwiat III RP wziął kredyt frankowy w czasach bumu, gdy była kasa, zlecenia, koncerty, role w serialach, tańce z gwiazdami i tak dalej. Z dnia na dzień padło wszystko, z jednej strony przychody, z drugiej poszedł kurs w górę. Komorowski i Kopacz mogą sobie robić jaja z każdej warstwy społecznej, ale na wojnę z „elitą” nie pójdą, bo to wojna domowa. Cóż pozostaje? Jak zwykle to samo. Ewka premier zebrała bodaj 5 banków i będą radzić. Rzecz jasna niczego nie uradzą, ponieważ „elita” robi za młot, a banki za kowadło. W takim położeniu gwałtownych ruchów się nie wykonuje. Będzie jedna wielka propagandowa zadyma, która z jednej strony pokaże, że władza dba o wierne zastępy „elitarne”, z drugiej strony żadnemu bankowi grosz z konta nie spadnie.

Strony

34085 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

34 (liczba komentarzy)

  1. Bank nigdy, przenigdy nie kupowały ani nie sprzedawały żadnych franków. To z czym mamy do czynienia to zwykła spekulacja. W przypadku przewalutowania banki nic nie stracą NIC Zero! Po prostu mniej zarobią.
     cyt. z jednego z portalu prawniczego:

    ŹRÓDŁEM FINANSOWANIA KRETYTÓW CHF SĄ DEPOZYTY W ZŁOTYCH POLSKICH, MOŻNA TO SPRAWDZIĆ W ICH RAPORTACH ROCZNYCH (w przypadku banków notowanych na giełdzie). NIGDY NIE KUPILI ANI NIE POŻYCZYLI NAWET JEDNEGO FRANKA, ŻEBY DAĆ KREDYTY!

    (sory za duże litery)

  2. Polecam obejrzenie dokumentu pieniądz rządzi światem https://www.you..., szczególnie od 19 minuty.Sytuacja wydaje mi się bardzo podobna to tej z jaką zmagaję sie "frankowicze".Bank próbował odebrać dom za niespłacony kredyt.Obwiniony udowodnił w sądzie że w chwili zawierania umowy bank nie miał pieniedzy, a wykreował je dopiero po podpisaniu umowy, w zwiazku z tym sąd oddalił żadania banku.Może niezbyt precyzyjnie opisałem ta sytuację dlatego też odsyłam do filmu gdzie cała sprawa jest opisana.A poza tym to sąd w Stanach wydał takie orzeczenie a my jestesmy niestety w Polsce.

  3. liczony np w kłamstwach, albo ziemniakach to bank i tak by sobie poradził (obracać można wszystkim informacją też), ale to nie jest sedno. Spekulacje zawsze będą, ale kredyt wzięty pod inwestycje która nie pracuje dla Ciebie (czyli nieruchomość w której tylko mieszkasz, a nie np wynajmujesz, albo prowadzisz biuro) finansowana z środków własnych bez tarczy podatkowej to najlepszy biznes ostatnich lat dla banków. Duże firmy i inwestorzy własnie teraz zarabiają (biorą kredyty) a tracą maluczcy i to nie jest sprawa lokalna - polska - tylko globalna. Ratowanie tuz sektora bankowego i przemysłu motoryzacyjnego budowlanego etc kosztem plantkonu, setek milionów ludzi z kredytami frankowskimi.

  4. Zastanawiam się, czy ludzie pokroju Kuźniara mają odruch buntu wobec władzy. Wydaje mi się, że są tak wyselekcjonowani (często wręcz genetycznie, poprzez tzw. resortowych rodziców), iż będą może nieśmiało prosić, może się żalić, ale nigdy się nie przeciwstawią. Po prostu w główkach im się to nie mieści. Raczej znowu obwinią za swe nieszczęścia innych - pisowców, polski zaścianek, hejterów, Kościół, co tam im władza wskaże. Na zasadzie - sytuacja gospodarcza się pogarsza, bo PiS, oglądalność, a co za tym idzie, pensja spada, bo społeczeństwo nie dorosło itp. itd. Trzeba więc tym mocniej walić w "prawdziwych Polaków" i wzdychać do Europy, bo tam jest bogactwo i Ziemia Obiecana, gdyż nie ma PiS-u i Kościoła. Jak to Lis ostatnio powiedział: "Warto porzucić nasz grajdoł".

  5. Lisowi to bym zaproponowała, że jak mu tak źle w polskim grajdole to może się pakować i wyjeżdżać.

  6. avatar

    "elita" durnota nie miała na tyle wyobraźni żeby pomyśleć, że jak "ciemnogrodowi" będzie coraz trudniej żyć, coraz biedniej to i oni padną na pysk.Skończą się "cyfry+", "cyfrowe polsaty" czy obrzezane gazety i rozgłośnie. Zdechną internety i przygłupawe kaberety bo ile razy można się śmiać z księdza za 50 czy 100 złotych za bilet? Trzeba by zapytać "neonówkę" czy wyrwigroszów.Żarło im i wreszcie zdechło.
    Zlewaki i na te "elity" też czekają.

  7. świnie angielskie, na ten przykład, nauczyły się, że będą się paść swobodnie, pod warunkiem, że tam na dole będą mieli chlebek z masłem i szynką ....

    Najbardziej jednak nie mogę wybaczyć żartów z samolotu ...
    Za to wytarzałabym w smole, a następnie, jak przystało w pierzu.

  8. sie w mniej lub bardziej zapalnowane dzielenie Polakow. to w ogole nie jest temat.

    tematem jest to co zawsze, znaczy od osmiu lat: co to jest k... za rzad, ktory doprowadza do takiej sytuacji!?
    cuy frankowicze na Wegrzech tez obgryzaja paznokcie? nie.
    dlaczego? bo tam rzadzi Kaczor a nie zlodzieje.

    ps. dodam, ze w mojej rodzinie nikt tego krdytu nie ma.

  9. Rozmawiałem wczoraj z Januszem Szewczakiem, który powiedział, że zawierane umowy były umowami pozornymi, bo „żaden Polak nie dostał ani do ręki, ani na rachunek, ani na konto bankowe żadnych franków – on dostał złotówki polskie.”  Nie do końca to wszystko ogarniam: Szewczak mówi, że dziwi się ludziom, którzy te kredyty brali na takich warunkach, ale z drugiej strony podkreśla, że to była pułapka...

  10. avatar

    Przede wszystkim - nie były to kredyty walutowe tylko kredyty INDEKSOWANE DO WALUTY OBCEJ... Inaczej banki musiałyby tego franka skupic dużo więcej niz miały żeby nim wypłacać

  11. Osoba pisząca podobne brednie stawia się poza nawiasem ludzi myślących i nie zasługuje na żadną polemikę, tylko na odesłanie do wujka googla z zadaniem odrobienia zadania domowego, a na razie powinna skorzystac z okazji, by siedziec cicho...

    Oczywiście nie ma i nigdy nie było w Polsce kredytów walutowych, to prawda, całe te kredytowe szaleństwo to był gigantyczny zakład kolegów od cygar i łychy pana Sorosa (tych co to wszystko fersztejen) z Irokezami o to, że franek w ciągu 30 lat nie utrzyma się w stosunku 1:2 ze złotówką. 

    Panowie wszystko fersztejen, Irokezi jak zwykle nic, a irokeskie banki były jedynie posrednikami, więc Irokezi zapłacą podwójnie, dali się wydymać i jeszcze się zrzucą na ratowanie 'swoich" banków.

    Piękne!    

  12. Ten rok może być na prawdę ciekawy, bęcki za bęckami dla rządu, a jeszcze styczeń się dobrze nie skończył.

  13. avatar

    "uczciwych" wyborach z PiSem znów w roli opozycji.

  14. Nie sądzę aby ktokolweik z "elyty" choćby pisnął , no może któremuś coś się wyrwie w przypływie wściekłości na widok zwiększonej raty , ale to będzie wszystko.
    Zarówno Walter jak i Michnik mają na wymainę "elyty" całą kolejkę czekających na wolny etat.
    A gdzie takie coś jak Kuźniar czy Morozowski pójdzie, do jakiej pracy do jakiegi biznesu gdy niczego poza służeniem swojemu panu nie potrafią.
    Będą siedzieć cicho , bo żeby warknąć na swojego chlebodawcę to trzeba mieć charakter i choć troche przyzwoitości czego tym medialnym pieskom brakuje.
    To nie są kundle z charakterem ,które wolą same walczyć o kość  niż ją dostać  siedząc przed budą na łańcuchu.
    Oni się nie postawią ,nie takie rzeczy ścierpią dla pełnej miski. Tu buntu nie będzie to nie ten materiał ludzki.

  15. Prosze pamietac, ze lancuchowe psy spuszcza sie noca z lancucha i prawdopodobnie bedzie tak tez w tym przypadku. Ot, obszczekaja wsciekle jakiegos goscia co to nie w pore probowal zajrzec przez plot, a potem laskawy pan rzuci nastepna kosc.

  16. avatar

    Skoro teoretyczne państwo stać na wyrzucenie 100 milionów euro w ukraińskie błoto to może je również stać na spłaty zobowiązań kredytobiorców, szaleństwo.
    Ludzie gdzie my żyjemy.
    Te 100 milionów euro należało pożyczyć w formie zakupionych towarów u polskich producentów ale dla tego pożal się Boże rządu to za trudne.

  17. Jutro odsiecz dla rządu przygotował Szeląg i reszta "prokuratorów". Będą odczyty odpowiednio spreparowane: z wieży szympansów oraz z Jaka (nie będzie tego o czym mówił ś.p. Muś - o zejściu do 50 m).

  18. avatar

    To nie jest takie proste, jak nam sie wydaje. To zaczyna juz robic bokami, jak w koncowce PRLu. Gornikom doloz, za chwilke kolejarze, pocztowcy, nauczyciele, deficyt budzetowy wielki, prognozy wzrostu gospodarczrgo spadaja. Taakiej dziury i najlepszy PR nie zasypie.  Dzisiejsza wpadka Szczurka, ktory olal nawet media prorzadowe, zaprosil tylko TVN i PRadio na konferencje. Taki Kuzniar i moze tchorz, ale kazdy szczur przyparty do muru gryzie. Teraz wlasnie powinien sie ujawnic PIS i walic w rzad i Komorowskiego bez tlumika, bez pardonu, zadac takiemu madrali z TVNU pytanie na wizji, jak tam jego kredycik we frankach...

  19. Mam podobne skojarzenie z koncowka PRL. Od czasu panicznego "skoku na OFE" widac, ze forsa sie skonczyla. Dla wszystkich ustawionych nie starczy.
    A towarzysze i koledzy przyzwyczajeni do okreslonego poziomu zycie, wiec zaczela sie brutalna wojna o resztki. Nie bedzie zmiluj.

    Mister Kuzniar moze i publicznie nie podskoczy, ale prywatnie walczyc nie bedzie. Morale w szeregach wroga spada do poziomu gruntu. Podobnie jak w PZPR w roku 88.

    Wiosna idzie!

  20. W Polsce to oboczność.
    Bank Szwajcarii postanowił zrezygnować ze sztywnego kursu do EURO i tyle.
    Powody owej rezygnacji sprowadzają się do tego, że po 2008 roku, gdy praktycznie USA zbankrutowały (bankrutami było 8 na 10 największych banków inwestycyjnych), USA się odbiły i zaczęły rosnąć.
    W związku z czym CHF odszedł od parytetu na EURO i przykleił się do USD. Powód był jeszcze jeden, inwestorzy z USA zaczęli mieć nadmiar gotówki i zaczęli wykupywać grunta w Szwajcarii. Żeby temu przeciwdziałać Szwajcaria zrobiła to, co zrobiła.

    http://kuzmiuk.blog.onet.pl/2015/01/17/frankowicze-pod-sciana/
    Proponuję posłuchać Pana Kuźmiuka, bo według mnie z tego wynika, że za chwilę, pewnie jeszcze w tym miesiącu, nastapi kolejne tąpnięcie - oceniam, że CHF przekroczy 5.20

    Z drugiej strony PLN de facto się nie osłabił, to CHF wzrósł w stosunku do EUR i innych, no może trochę, ale nie wiecej niż 5%, podczas gdy w stosunku do CHF to 20%

  21. ten przekręt CHF był ponad kuźniarami i innymi stokrotkami, a nawet efkąmetrgłąb, ciemna strona mocy wyr...chała wszystkich poprzez wykreowanie bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości - to ona była targetem, a poprze indeksowanie CHF nie naruszała innych destrukcyjnych targetów skalpującym Polskę. Jeżeli państwo zdecyduje się na obronę kuźniarów, może to być przełomowe w przywroceniu społecznej świadmości przetrwania samozachowawczego

  22. Dziś w tv jeden z Mroczków płakał, jak to go system bankowy w 2006 oszukał na franku...ale do rzeczy. Mnie sama myśl kredytu na 30 lat przeraża, pomijając walutę. 10 lat jestem w stanie sobie wyobrazić i tyle mógłbym spłacać, to 120m-cy. Oczywiście raty wtedy są dość wysokie, należałoby mieć wysoki wkład własny. A ten należałoby zgromadzić. Przy niedużych dochodach może to zająć sporo czasu. Koło się zamyka i co z tego wynika. Nie mam kredytu i wynajmuje komercyjnie kawalerkę z dziewczyną i małym dzieckiem. I tak już bujam się z najmem z 8 lat. Ja nie mam, ale kobieta ma presję na mieszkanie w kredycie, bo wtedy spłaca swoje. Otóż nie. Spłaca bankowe, dopiero gdy spłaci ostatnią ratę będzie jej. Ja traktuję najem jako koszt życia, tak jak jedzenie, ubrania itp. Bank to nie jest instytucja charytatywna i dobroczynna. Każdy powinien to wiedzieć. Rząd jest od rządzenia, dbania o praworządność itp. (tak przynajmniej powinno być). To nie fundacja dobroczynna. Jedyne co można zrobić w sprawie fankowców to zostawić ich w spokoju. Bo idąc tym tokiem myślenia to mnie też należy się pomoc i dopłata do wynajmu. Plus premia za rozsądek.
    Należy zmienić zasady udzielania kredytów. Minimum 20-30% na wkład własny, okres spłaty nie więcej niż np. 15 lat. Nie możesz spłacać oddajesz klucze w dowolnym momencie i jesteś wolny, straciłeś, trudno.

  23. Od państwa wymagam stanie na straży, aby banki nie oszukiwały tych, którzy nie mogą się przed tym obronić. Banki zakładają, że kredytobiorca ponosi ryzyko cokolwiek by się nie wydarzyło. Skoro są ujemne stopy procentowe i ujemny LIBOR to banki powinny to uwzględnić, a sa już ruchy niektórych banków, gdzie dopisują w regulaminie, że nie dostosują się, a jeśli już to tylko do stawki 0% nie niżej. To jest jak z cenami paliwa jak cena baryłkii rośnie to ceny też, ale jak tanieje to już boli żeby obniżyć, lepiej więcej zarobić.

  24. Trzymaj sie chlopie i nie daj sie presji. Pokaz kobiecie stan konta i ile przybylo w ciagu roku.

    Argumenty o splacaniu "wlasnego" lub porownywanie czynszu ze splata raty to jedne z bardziej demagogicznych i podstepnych trikow wykorzystujacych slaba psychike potencjalnego kredytobiorcy.

    Jesli Cie nie stac (nie masz pieniedzy na zakup mieszkania) to branie kredytu ma sens tylko wtedy gdy ktos ma zawod gwarantujacy zatrudnienie i miejsce pobytu na 20-30 lat do przodu. Dziennikarz, lekarz, dentysta, notariusz, informatyk i takie tam. Gospodarz tego bloga raczej sie lapie. :)
    Wszyscy inni powinni wynajmowac.

    Nowe pokolenie - nie tylko w Polsce- juz sie polapalo i wynajmuje wszystko: mieszkanie, telefon, samochod. Wtedy kiedy potrzebuje. Tam gdzie potrzebuje i na tak dlugo na ile potrzebuje.

  25. Ja na pewno nie odpuszczę. Matematyka jest nieubłagana, ale rozsądna. Emocje są złym doradzcą, wiele razy się o tym przekonałem. Ponieważ nie mam żadnego stabilnego zawodu, najem wydaje się być rozsądny.

    Nie ukrywam, że Polska nie jest krajem przyjaznym by najmować mieszkania. Fundusz Mieszkań na Wynajem finansowany przez BGK jest jednym wielkim "wałkiem". Nie mówi się o tym, wszystko jest jedną wielką tajemnicą, głównie finansowanie. Miało być taniej niż na rynku, wyszło drożej. Zdziwiłbym się gdyby było inaczej. W tym kraju cieżko się oddycha, dlatego myślę o zmianie bo ile można się szarpać z tym wszystkim.

  26. polecam książkę Hongbing Song - wojna o pieniądz... wiele spraw sie na pewno wyjasni...

  27. Też jestem umoczona i nie wiem, co robić?
    Sznura i na góra, jak to u nas, na Śląsku mówią :(

  28. avatar

    ale cała ta heca odbywa się także dlatego, że i Ewa i cała jej partyjna gwardia jest niebotycznie zadłużona we frankach. Przyglądając się pobranym kredytom przez posłów zauważa się, że średni kredyt posła PIS oscyluje w granicach 30 000fr, natomiast posłów z PO to grubo ponad 100 000fr.
    Rekord bije tu poseł z naszego podwórka, Wojnarowicz, partyjna płotka z PO Lubin,który zaciągnął kredyt w wysokości 400 000fr .Nie dziwią mnie zatem słowa Belki, że parlament może w tej sprawie uchwalić wszystko

  29. No to dziwi mnie, że mając zadłużenie we frankach nie chronią własnych interesów wprowadzając korzystne regulacje prawne. Ale może diety poselskie rekompensują te koszty.

    A dałoby się coś zrobić.
    W końcu kopaczka, będąc ministrem zdrowia i kobietą w pewnym wieku skutecznie zaordynowała  refundację leków przeciw menopauzie...
    Inna rzecz, że obecnie te leki są już prawie nie do zdobycia.
    Mówią, że hurtownie kupując je z ulgami sprzedają towar na zachód, czerpiąc ogromne zyski.
    A my co?
    G**no.

  30. "Mówią, że hurtownie kupując je z ulgami sprzedają towar na zachód, czerpiąc ogromne zyski."

    I tak jest w wielu dziedzinach, gruby szmal wypływa sobie beztrosko z Polski, a nam w przekaziorach opowiadają, że budżet nie jest z gumy i żeby komuś dać to innemu trzeba zabrać, przy okazji szczując jednych na drugich. Jakiś czas temu, nie pamiętam gdzie, ktoś zrobił zestawienie ile tego szmalu wypływało na początku transformacji a ile teraz i wyszło, że na początku lat 90-tych to było jedynie coś ok.3 mld a teraz 70mld. No to jeśli rząd polski ma tak hojną rękę dla kapitału zagranicznego to gwoli sprawiedliwości, może też być hojny dla Polaków, którzy strzyżeni do gołej skóry w końcu finansują cały ten bajzel pt. IIIRP.

  31. Strony