Błogosławiony konkubinat zboczeńców, czyli syndyk w Kościele Katolickim

Prześlij dalej:

Wiadome kręgi podjęły walkę o zwolnienie ostatniego hamulca, który skutecznie powstrzymuje przebieranie chłopców w sukienki, żeby „osoby mogły” pozmywać garnki po dziewczynkach uprawiających boks. Poniekąd czuję się oklepywany między młotem i kowadłem, ale mimo wszystko bardziej się boję świeckich papieży postępu, niż hiszpańskiej inkwizycji. Z tej przyczyny pozwoliłem sobie na udzielenie rad synodowi, episkopatowi i całemu Kościołowi Katolickiemu. Szanowny Kościele Katolicki jeśli zamierzasz po 2000 lat przetrwać kolejny rok, to po stokroć się zastanów, który szatan podszeptuje „błogosławione” pomysły? Dla mnie ta zagadka nie jest trudna, źródła ma tam gdzie zawsze, wystarczy otworzyć parę gazet albo włączyć telewizor. Może w ogóle nie zabierałbym głosu, bo tak się składa, że na wady Kościoła Katolickiego ślepy nie jestem, ale mam jeden problem, nie widzę żadnej instytucji, która przy podobnych wadach byłaby w stanie zatrzymać piekło nowoczesności. Dopóki nie zobaczę uczciwej konkurencji dla Kościoła, przyłączam się do modlitwy, żeby biskupom od smartfonów rozum, a raczej przyzwoitość Bozia zesłała.

Strony

27778 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

24 (liczba komentarzy)

  1. te wieści chyba nie z Wyborczej? Nie z kraśkowego telewizora, co? Bo brzmi to równie podejrzanie jak wtedy gdy mendia oznajmiły nieomal jakoby Papa Francis miał odprawić mszę pod Tęczą Placu Zbawiciela czy gdzie ha ha!

    PS. Za bardzo się obnosisz ze swoim "nieaktywnym katolicyzmem" :)

  2. Nie  zauważyliście, że na tle swych poprzedników fachowo przygotowanych do "zawodu" Franciszek  wypada blado?.
    Niejedną  podobną "gafę"  już strzelił,  z której nic nie wynikło.
    Skrzętnie wykorzystują  to załgane  judaszowe media.
    Nie chodzi im o dobro i prawdę, tylko  o to żeby zasiać ferment,  skłócić, wyeliminować radykałów i podzielic. 

    Ps.
    wskazanym byłoby tylko żeby  hierarchia KK wróciła do korzeni, stawiała na jakość nie na ilość, a temu nie służy mnożenie dogmatów i krycie się w rytuałach.

  3. Proszę napisać, co oznacza "powrót do korzeni"? Czy rozumieć to czasy apostolskie? Czy trochę późniejsze, czasy św. Dominika? A może soboru trydenckiego? Proszę również wskazać jakie dogmaty zostały ostatnio ogłoszone, bo jak rozumiem, z wypowiedzi, pączkują niczym drożdże. I o jakie rytuały chodzi.

  4. Nie zamierzam siać fermentu.
    Zorientowani  dobrze wiedzą oco chodzi.
    Wspomnę tylko że korzonki tkwią w czasach gdy nie łączono "tronu i ołtarza" a dogmaty i rytuały nie dzieliły chrześcijaństwa,
    ps.
    rytuały nie mogą też zastępować kontaktu "pasterzy" z  "owieczkami"

  5. Strony