Prześlij dalej:

Wszystko wskazuje na to, że izraelscy i nowojorscy Żydzi nie rozumieją po polsku i najwyraźniej trzeba do nich mówić po niemiecku. Słowa spisane w tytule prawdopodobnie były najczęściej padającą wiązanką kierowaną w stronę Żydów przy bramie Auschwitz. Daję głowę, że ponad 90% izraelskich Żydów zna te słowa na pamięć i potrafi powtórzyć o każdej porze dnia i nocy, zwłaszcza „Arbeit macht frei”, dlatego też między bajki wkładam tłumaczenia, że to brak komunikacji ze strony Polski wywołał panikę w Izraelu.

Jedna z najlepszych służb specjalnych na świecie to Mosad, jedna z najlepiej zorganizowanych siatek medialnych, to media należące do Żydów. Dodatkowo w Izraelu żyją setki tysięcy Żydów, którzy mieszkali w Polsce, a cała reszta zgodnie z izraelską polityką powinna przynajmniej raz odwiedzić Auschwitz. Izrael doskonale wiedział, jaką ustawę przygotowała Polska, bo wielu polskich Żydów o niej wiedziało i rozmawiało po całym świecie. O legendarnej wrażliwości, czy przewrażliwieniu na wszelkie kwestie związane z holokaustem, nie ma sensu szerzej pisać, wszak jest to zjawisko powszechnie znane. Zbiór powyższych oczywistości i jeszcze dziesiątki nie wymienionych składają się na jeden obraz. Jak nie wiecie o co chodzi, to chodzi o brudny interes.

„Histeria” izraelska nie jest żadną histerią, ale planowanym politycznym działaniem, modelową wręcz propagandą, którą żydowski historyk Norman Filkenstein nazwał „Przedsiębiorstwem holokaust”. Setki żydowski kancelarii i fundacji zarabia ciężkie miliardy dolarów na „polskich obozach śmierci”. Jest to doskonała i tania metoda wywierania nacisku politycznego, a także pozyskiwania pieniędzy w rozmaitych formach, głównie chodzi o zwrot „zagrabionego mienia”. W całej tej sieczce medialnej większość zapomina, że ustawa Patryka Jakiego zakazująca używania oszczerczego zwrotu „polskie obozy zagłady” nie jest jedyną. Na biurku leży ustawa reprywatyzacyjna, jeszcze groźniejsza dla żydowskich organizacji robiących biznes na holokauście. Dzięki tym zapisom Polska raz na zawsze zamyka temat reprywatyzacji i w najgorszym razie skończy się to na poziomie kilku, a nie kilkuset miliardów. Przepisy są tak skonstruowane, że mienie może odzyskać tylko krewny w pierwszej linii, do tego jest zakaz handlowania roszczeniami.

Połączenie obu ustaw prawie całkowicie zamyka drogę kancelariom i fundacjom żydowskim, w każdym razie biznes kurczy się do mikroskopijnych rozmiarów. W międzyczasie „Amerykanie” przeforsowali swoje przepisy dotyczące ofiar Holocaustu oraz wspierania ich poprzez kanały dyplomatyczne w odzyskaniu żydowskich majątków, które nie mają spadkobierców. Jest to dokładne przeciwieństwo polskiej ustawy reprywatyzacyjnej. Ktokolwiek chce zrozumieć o co w sztucznie rozpętanej histerii chodzi, musi sobie te wszystkie informacje zestawić w jedną całość. Żydzi izraelscy i amerykańscy doskonale są poinformowani, szczególnie na poziomie prawnym i międzynarodowym. Histeria powstała nie dlatego, że Żydzi nie wiedzą, nie rozumieją, czegoś nie dosłyszeli, ale dlatego, że wszystko doskonale rozumieją i wiedzą. Utrata gigantycznych pieniędzy oraz wpływów politycznych wywołały nieludzki jazgot.

Strony

Źródło foto: 
32949 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

28 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    a'propos

    cyt...."o ile politycy się nie ugną"...

    jak dla mnie..i dla setek tysięcy Polaków pani Ambasadorowa powinna być "wypadnięta pajacem" z PL ze skutkiem natychmiastowym i uznana dożywotnio ona jak i jej członkowie najbliższej rodziny jako "persona non grata"..a dziś w południe pan Czerepach zapowiedział w tvpinfo że tu też cytat.."..trzeba jeszcze raz jutro przedstawić stronie izraelskiej nasze argumenty"...

    znów wszystko na jutro...

  2. avatar

    Przy tej sposobności trzeba przypomnieć sparawę tajemniczej śmierci dr Dariusza Ratajczaka:

    http://www.nacj...

    http://stary.na...

  3. Teraz wprost można powiedzieć, że program TVN o polskich nazistach to prymitywna prowokacja.

  4. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Prowokacja i defamacja to stare metody na złamanie oporu państwa atakowanego.
    Żydowskie cwaniaczki, które domagają się nie swoich majątków to zwykli rekieterzy, banda odrażających złodziei. Odrażających, bo jak hieny cmentarne żerują na pamięci o pomordowanych - dosłownie żerują, bo domagają się pieniędzy za nie swoich zmarłych. Co za sukinsyny. Chwalić Boga, nasz rząd dał jasny sygnał, że przed defamacją będzie się twardo bronił.

    A zatem panowie władza, jak powiedział klasyk: "Alleluja i do przodu"! :)

     

     

  5. avatar

    Właśnie tak!

  6. Taki powinien być przekaz dzisiejszego dnia .Jak PIS upomina się o odszkodowania od Niemców ,opozycja mówi NIE. Jak Żydzi będą chcieli pieniądze od Polski ..co powie opozycja ?
    Temat na najbliższe dni robi się ciekawy ,i pokarze, kto jest kim ?Ambasador Izraela przegięła na MAXA.Trzeba ją przeczołgać i to mocno ,bo w takim miejscu i czasie opieprzać Polaków to dno-dna.

  7. Może chodzi o pieniądze, a może jest to tylko atak szaleństwa przywodców izraelskich. Nieważne jaka była przyczyna, wczorajszym posunięciem urzędnicy izraelscy zdemolowali to, co zrobiono przez ostatnie 20 lat w sferze poprawy stosunków polsko-izraelskich. W ciagu jednego popołudnia stracili sympatię większości spośród naszego narodu, który był jednym z najbardziej przyjaźnie nastawionych. To się zemści w przyszłości gdy kolejni muzułmańscy hitlerkowie będą kopiować wyczyny Adolfa w kolejnych, podbijanych krajach Zachodniej Europy. Czy będziemy wtedy jeszcze raz pomagać Żydom w obliczu takiej niewdzięczności ? Chyba raczej nie.

  8. Jest dobrze - tym razem to Izrael dorzuci PiS-owi kolejne 10% - na razie to będzie 60%.

  9. avatar

    Pani Ambasador (urodzona w Wilnie i 13 lat mieszkająca na sowieckiej Litwie) witana przez WSI'oka Kozieja.

  10. Dzisiaj już nikt nie powinien mieć wątpliwości, że głównymi inicjatorami określenia "polskie obozy śmierci" są środowiska żydowskie. Dali temu wyraz przedstawiciele władz Izraela własnymi, oficjalnymi wystąpieniami. Nasza ustawa zagraża ich perfidnej grze. Rząd polski, a właściwie PiS zadeklarował, że nie zmieni zapisów ustawy... Duduś już wspomniał, że to on zmodyfikuje ją po swojemu... a z bełkotu Czaputowicza nic nie zrozumiałem.

  11. Strony