Apelacja w sprawie „hieny cmentarnej”. Czy Jerzy Owsiak będzie Jerzym O.?

Prześlij dalej:

W dniu 4 listopada Sąd Rejonowy w Złotoryi II Wydział Karny wysłał do pełnomocnika WOŚP i Jerzego Owsiaka pisemne uzasadnienie wyroku. 21 listopada do godziny 14.30 do sądu nie wpłynęła apelacja ze strony prywatnych oskarżycieli (termin 14 dni). Wpłynie, nie wpłynie? Nie wiem, ale ciągle liczę, że wpłynie, bo Sąd II instancji w przypadku apelacji oskarżycieli najgorsze, co może zrobić oskarżonemu to uchylić wyrok i przekazać sprawę Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia. Dałby Bóg, wtedy byłoby prościej, z tej przyczyny, że ponowienie wniosków dowodowych jest znacznie łatwiejsze, niż bieganie po instytucjach i domaganie się nawet nie ukarania, ale informacji w trybie ustawy. Dotąd o tym nie pisałem, bo nie chciałem zdradzać swoich planów, ale dziś mamy 23 listopada i jest pozamiatane. Jeśli mecenas Zagajewski nie sporządził apelacji, to musi ją właśnie podpisywać, aby zmieściła się w terminie. Poniżej zamieszczam długi tekst mojej apelacji, konsultowany z prawnikami, kto wytrzyma do końca będzie miał szansę zobaczyć, że to bardzo, ale to bardzo nietypowa apelacja, która zwraca uwagę nie na interes oskarżonego, tylko pokazuje w jakiej rzeczywistości żyjemy.

Biskupin, 18.11.2014 r.

Sąd Okręgowy w Legnicy
IV Wydział Karny Odwoławczy
ul. Złotoryjska 40
59-220 Legnica

za pośrednictwem:

Sądu Rejonowego w Złotoryi
II Wydział Karny
ul. Kolejowa 3
59-500 Złotoryja

Oskarżony:

Piotr Wielgucki
Biskupin 85A
59-225 Chojnów

Oskarżyciele prywatni:

Jerzy Owsiak i Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
ul. Dominikańska 19C
02-738 Warszawa

reprezentowani przez pełnomocnika:

adw. Jacka Zagajewskiego
ul. Dobra 11 lok. 6
00-384 Warszawa

Sygnatura akt IIK 358/13

APELACJA OSKARŻONEGO

Na mocy art. 444 kpk i art.438 pkt 3 kpk zaskarżam wyrok Sądu Rejonowego w Złotoryi II Wydział Karny z dnia 29 września 2014 roku, sygn. akt IIK 358/13, w części, to jest w punktach II i III, dotyczących uznania winy oskarżonego i obciążenia oskarżonego kosztami procesowymi poniesionymi przez oskarżyciela prywatnego w kwocie 300 złotych. Domagam się zmiany wyroku na uniewinnienie i zwolnienie ze zwrotu kosztów oskarżycielowi prywatnemu lub uchylenie wyroku w zaskarżanej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez Sąd I instancji.

Na podstawie art.438 pkt 3 kpk wyrokowi zarzucam błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na jego treść, polegający na:

Strony

31824 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

25 (liczba komentarzy)

  1. i nikt nie komentuje?
    no dobra, to ja:
    trzymamy kciuki za apelację, ale jeszcze mocniej za zamianę ról procesowych.

  2. avatar

    Cóż, pozostaje tylko trzymać kciuki za powodzenie...
    Myślę, że od tej pory rozgłos Owsiakowi nie będzie w tej sprawie potrzebny... On wie, że już przegrał bo jednak nie wszyscy po wyroku poprzestali tylko na jego "streszczeniu" w GW i innych rządowych służbach prasowych.

  3. avatar

    Publicznie i z otwartą gębą dziękuję STACH, za pomoc od początku do końca.

  4. avatar

    Nie ma za co...
    Polecam się nadal.... Myślałem tylko, że te "procesorowe" poprawione ..:)
    Ale to żaden kłopot, spokojnie...

  5. avatar

    Poprawiałem, ale tak to jest, człowiek patrzy i ślepy.

  6. jest jeszcze nadzieja w narodzie gdy istnieja tacy ludzie jak Ty! Jestem pewny , że doczekam się jeszcze widoku tej hieny jak schodzi ze sceny wykopany przez swoich dotychczasowych wielbicieli.

  7. Życzę Ci jak najlepiej, ale na pewno wiesz, że sądy III RP stać na robienie znacznie lepszych wałków. Zresztą, w PKW siedzieli sami "najwyżsi" sędziowie. I co? Degrengolada taka sama, jak w Sądzie Najwyższym.

    Nb. w swoim domowym archiwum przypadkowo mam potwierdzenie Twoich słów w całej rozciągłości. Oto przykład.

    Było sobie dwóch młodych chłopaków, oskarżonych o ten sam czyn w jednym akcie oskarżenia. Jeden z nich zarobkowo wyjechał przed procesem za granicę, więc sąd wyłączył go do odrębnego postępowania. Drugi zaś, pochodzący również z biednej rodziny, otrzymał jakiś drobny wyrok, ale jednak wyrok. Odwołał się, ale sąd okręgowy wyrok zaklepał.

    Po dwóch latach pierwszy wrócił do Polski, a ponieważ zarobił trochę grosza, wynajął sobie dobrego adwokata, który doprowadził do jego całkowitego uniewinnienia (sic!). W identycznej sprawie są więc dwa różne wyroki wydane przez ten sam sąd, ten sam wydział, tyle że przez innego sędziego. Co ciekawe, prokuratura nie odwołała się od tego wyroku.

    Skazany chłopak, gdy się o tym dowiedział, wkurzył się i usiłował wzruszyć swój wyrok. Pisał więc prośby wszędzie. Niestety dla niego, nie był gejem, nie należy do mniejszości religijnej, ani nie był prześladowany przez katolików w związku ze swoją twórczością, więc przepadł z kretesem, albowiem polski rzecznik praw obywatelskich - jedyna instytucja, która mogła coś z tym zrobić - nie dopatrzył się żadnych podstaw kasacyjnych, a na Strasburg było za późno.

    Tak w praktyce III RP wygląda konstytucyjna równość wobec prawa, czyli art. 32 Konstytucji III RP, o którym wspominasz.

  8. avatar

    Tomy można spisać i nie mam większych złudzeń, ale tutaj sprawa jest o tyle klarowna, że jeśli wyrok się uprawomocni w wersji I instancji, to de facto Owsiak jest skazany. Dlatego mnie ta apelacja nieszczególnie zajmuje. Miałem niesamowite szczęście trafić na normalnego sędziego, bez tego byłoby jak zawsze.

  9. avatar

    kogo w końcu zemdliło, przestał Owsiaka uwielbiać i się wypisał z działalności na jego rzecz.  
    Jest szansa na przeczytanie tego wywiadu?

  10. avatar

    panie piotrze.
    kawal dobrej prawniczej pisaniny.
    jedno panu powiem....wszyscy bedziemy mogli westchnac z ulga jesli jerzy o. nie zorganizuje juz nigdy zadnego finalu..a koniec koncow..damy tez odetchnac kolejarzom..(nie bedzie zadnego blotka;specjalnych pociagow;etc..etc...nie bedzie zadnego łudstoku)..wtedy dopiero bedzie koniec...

  11. Strony