Prześlij dalej:

Chyba wszyscy bywalcy forów politycznych i nie tylko znają anegdoty z udziałem legendarnego Jana Himilsbacha, który się flaszkom wódki nie kłaniał. Tytuł jednoznacznie wskazuje na jedną z najbardziej znanych, ale zawiera też klasyczny błąd. Nie będę przytaczał anegdoty, w szabas nie wypada, w każdym razie Pan Janek właśnie nie został z angielskim, ponieważ był inteligentny, przewidujący i nie dał się wkręcić. Andrzejowi Dudzie nie udała się podobna sztuka, być może z tego powodu, że nie posiada charakteru i cech Jana Himilsbacha, dlatego w tym przypadku błędne przywołanie anegdoty jest całkowicie uprawnione.

O jakie weto chodzi? Oczywiście o to ostanie, dotyczące ustawy degradacyjnej. Duda chciał powtórzyć numer z ustawami sądowymi i wyjść na męża stanu, ale PiS powiedział stanowcze nie. Trudno precyzyjnie określić, co było bezpośrednią przyczyną weta, jak zwykle w takich przypadkach mamy do czynienia z standardowymi ocenami. Jedni krzyczą, że Duda siedzi pod butem WSI, drudzy, że to wewnętrzna rozgrywka PiS, trzeci, że wybijanie się na samodzielność, ostatni wskazują na sondaże opinii publicznej. Jakie jest moje spojrzenie na sprawę? Przychylam się do ostatniej wersji, ale nie przekreślam pozostałych. W moim odczuciu chodziło o to, że więcej niż połowa zniewolonych komunizmem Polaków po prostu uwierzyła w te brednie o „wyciąganiu z grobu”, no i zagrał sentyment z pierwszym polskim kosmonautą. Nazwałbym to „owsiaczeniem”, od nazwiska Owsiak, w dodatku klasycznym do bólu, ale politycy nie bawią się w pryncypia, gdy liczą głosy.Teoretycznie Duda zagrał pod publiczkę i próbował złapać dwie sroki za jeden ogon, w praktyce przegrał wszystko.

Cała sprawa ostatecznie pozbawiła mnie złudzeń, nie jestem w stanie oddać głosu na tego człowieka, przynajmniej tu i teraz, bo nie wiem co będzie działo za dwa lata. Wiem natomiast, że słowa z uzasadnienia Dudy gwałcą moje uszy do dziś. On tam wrzucił firmowy pakiet „jestem przeciw, a nawet za”. Klasyczne, przepraszam bardzo, pieprzenie, że komunistycznych generałów trzeba zdegradować, ale nie tak! Wypisz wymaluj powtórka z ustaw sądowych, ale tym razem Duda popłynął za daleko. Po publicznym oświadczeniu, że ustawa musi łączyć Polaków i być powszechnie akceptowana, było jasne, że Duda wdepnął na minę, którą usiłował podłożyć PiS. Idiota wie, że w tak drażliwej kwestii nie ma mowy o ustawie zadowalających większość, a co dopiero wszystkich. Duda nie powiedział kto ma tę ustawę napisać i to przesądziło o jego losie. PiS wykonał jedyny możliwy manewr i odrzucił gorącego kartofla. Chcesz ustawy łączącej Polaków to ja napisz i jeszcze znajdź większość sejmową, która ci to przegłosuje.

Strony

Źródło foto: 
14816 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

20 (liczba komentarzy)

  1. Duda zostanie z ruskimi generałami jak Himilsbach z angielskim a my zostajemy z Dudą jak z ręką w nocniku.

    Może już czas powiedzieć dość i to tak głośno by PiS usłyszał.

  2. avatar

    Z tym, na korzyść Himilsbacha, że on w trafnie przewidział rozwój wypadków i nawet nie zaczął się uczyć tego angielskiego ...

  3. ...Jeśli Pan Prezydent będzie równie przewidujący, co Himilsbach z angielskim,  to w ogóle nie będzie kandydował w następnych wyborach.

    Poczekamy, zobaczymy.

  4.  

    "Jeśli Pan Prezydent będzie równie przewidujący, co Himilsbach z angielskim"  - to po swoich licznych kompromitacjach powinien natychmiast złożyć urząd (rezygnacja z urzędu), a zamiast tego próbuje  ustalać dla Polski i Polaków standardy i zwyczaje nie do przyjęcia...     

    tu przypomniał mnie się Himilsbach, który w ten sposób pyta o standardy:

    W hotelu, gdzie Himilsbach dzielił pokój ze znawcą antyku, poetą, Mieczysławem Jastrunem:

    - "Ustalmy: sikamy do umywalki czy nie?"

     

  5. W następnych wyborach, do drugiej tury wejdzie dwóch kandydatów.

    Jeden wskazany przez Kaczyńskiego.

    Drugi wskazany przez Berlin.

    Berlin nie wskaże PAD, bo nie jest go pewien.

    Czyli PAD ma szansę wejść do drugiej tury, pod warunkiem że porozumie się z Kaczyński. Natomiast Kaczyński robi to o czym pisał w sierpniu Kurka, na wszelki wypadek przygotowuje sobie plan B. To jest polityka, i Kaczyński zostawia sobie Dudę, plan B i plan C...

    Czyli pula dwóch bardzo mocnych kandydatów na urząd Prezydenta oraz dwóch lub trzech mocnych w rezerwie. Pierwszym kandydatem jest Premier Szydło, to było widać szczególnie przy "upokarzania" PBS jak piszą niektórzy, a tak naprawdę Kaczyński testował PBS jaki ma stopień lojalności wobec decyzji PiS czy nie gwiazdorzy. PBS zdała ten egzamin celująco. Drugi jest Morawiecki. Obstawiam też jednego z kandydatów do listy "rezerwowej".

  6. avatar

    Faktycznie ciekawe zagrania. Kto przekręcił prowadzących?

  7. avatar

    A tak całkiem poważnie uważam że te przepychanki to zwyczajne ...(bardzo niecenzuralne słowa i zwroty)

    W google wrzucamy: "policja-pilnuje-w-szpitalu-noworodka-i-jego-matki" i chwilę myślimy.

    Uważam, że należy wymyślić jak a następnie  skutecznie wykonać:

    "Spuścić klasę tfu polityczną z wodą w kiblu i posypać kretem"

    Albowiem [Mt 5,29-30]:  "Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. 30 I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła. "

  8. Przyznaję, że dałem się nabrać na argumentację Dudy dotyczącą jego weta i teraz jest mi głupio. Nie przypuszczałem, że w tej sprawie będzie on kłamał. Poczekam na wynik wyborów parlamentarnych i gdy PiS zdobędzie w nich większość konstytucyjną, zagłosuję na jakiegokolwiek ćwoka, bo nie lubię skurwieli.

  9. PiS "marnuje" tyle okazji żeby przygotować sobie większość konstytucyjną, że aż niemożliwe.

    Nie potrafi nawet poprowadzić polityki zagranicznej wobec Białorusi i Ukrainy, a potem czytam w GP płacz że Łukaszenka coś zrobił i jak mógł... mógł bo polityka rządu PiS jest po prostu nieskuteczna. Można się śmiać z Karczewskiego, ale przynajmniej pojechał i grał w karty. Jeśli Kaczyński czegoś nie poleci zrobić to tematu w ogóle nie ma.

  10. polityka PiS_u jest niezrozumiała dla wyborców - więc zamiast większości konstytucyjnej w przyszłej kadencji raczej spodziewam się konieczności pozyskania koalicjanta  (być może przekupny PSL?)

  11. Strony