Prześlij dalej:

Stara jak świat sztuczka, narobić gigantycznych kłopotów, a potem bohatersko z nich wyjść. Tak mogę jednym zdaniem podsumować łaskawe podpisanie ustaw sądowych przez prezydenta Andrzeja Dudę. Wyborca ma pamięć niczym rybka Dory z popularnego filmu dla dzieci „Gdzie jest Nemo”. Wystarczy jedno odwrócenie uwagi i nagle z przeciwnika robi się przyjaciel z jednej drużyny. Moja pamięć jest znacznie dłuższa niż krótkotrwała i bohaterstwa Andrzeja Dudy nie tylko nie kupuję, ale nadal mam szereg zastrzeżeń poszerzonych o nowy katalog.

Zanim do tego przejdę, krótka powtórka z przeszłości:

1. Na początek WETA dwóch kluczowych ustaw, w których wystarczyło zrobić kilka poprawek redakcyjnych.
2. Zatrudnienie Czerepacha Łapińskiego i jego serial aroganckich występów.
3. Obie Romaszewskie załatwiające swoje prywatne biznesy.
4. Prawnik mafii i człowiek Gowina, niejaki prof. Królikowski, komuś jeszcze coś to nazwisko mówi? Był uważany za twórcę ustaw prezydenckich, a wyleciał z Kancelarii Prezydenta, gdy się okazało, że miał w depozycie co najmniej milion złotych z przekrętów na paliwie.
5. Płk Czesław Juźwik, klasyczny ruski agent zatrudniony jako dyrektor w BBN.
6. Prezentacja ustaw i na starcie kompromitacja, przyznanie przez prezydenta, że wybór sędziów do KRS jest niekonstytucyjny.
7. SMS-owe zaproszenie i odbycie konsultacji w ciągu 40 minut z partiami, w celu zmiany konstytucji, co było czystym kabaretem.
8. Wywiad Andrzeja Dudy dla TV Trwam i późniejsze wywiady, w których zarzucał PiS, że przez dwa lata nie było w stanie przedstawić ustaw, chociaż dziecko wiedziało, że przez te dwa lata rządził Rzepliński w TK.
9. Wielomiesięczne negocjacje poprawek, cztery wizyty Jarosława Kaczyńskiego w Belwederze.
10. Ultimatum wicemarszałka Terleckiego, który powiedział dość http://www.gaze... i jednoczesna gigantyczna presja elektoratu po zaproszeniu Tuska na 11 listopada.
11. Wreszcie rozmowa Muchy z Piotrowiczem na ostatnią chwilę i zgoda na propozycję PiS.

Tak było i to w bardzo dużym skrócie. Jest jeszcze negocjowanie składu rządu, łącznie z wymuszaniem zmiany na stanowisku premiera i te targi trwają do dziś – główną stawką jest minister MON. Zwroty akcji na Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, gdy minister Mucha musiał powstrzymywać wygłupy Romaszewskiej, to kultowa już „truskawka na torcie”. Po przegłosowaniu ustaw w senacie i to z poprawką, że prokuratorzy nie mogą zgłaszać sędziów do KRS, Andrzej Duda nie robił żadnej łaski! Podpisał własne ustawy, z których PiS uratował, co się dało. Polacy o pamięci krótkotrwałej zachwycili się tymi podpisami, jakby stało się coś nadzwyczajnego, a nie minimum politycznej powagi i przyzwoitości. Prezydent wybrał sobie doskonały PR-owski moment, wygłupy Komisji Europejskiej, Timmermansa i reszty, sprawiły, że mógł się zaprezentować jako mąż opatrznościowy. Gdy Polacy się słusznie oburzali na polityczną decyzję UE, przyszedł bohaterski Andrzej Duda i „zaorał”.

Strony

Źródło foto: 
17195 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

14 (liczba komentarzy)

  1. Pełna zgoda z tezami wpisu. Duda zrobil tylko to, co w istniejacej sytuacji zrobić praktycznie musiał. Każde inne jego zachowanie w tym momencie skompromitowało by go do reszty. Ale do zachwytów nad tym podpisem daleko. Duda bardzo dużo stracił w ostatnim półroczu w moich oczach (nie tylkow moich) i baaaardzo długo będzie musiał pracować, zeby to odrobić. Ja osobiście sądze, że u mnie do końca nigdy tego nie odrobi. Niestety Duda zawiódł. Szkoda, trudno.

  2. Do następnych wyborów prezydenckich nasza Mateczka Kurka sto razy zmieni zdanie o PAD. Gdzieś tutaj w archiwum jest felieton nawołujący do szacunku dla obecnego Prezydenta, którego wszyscy mamy docenić, bo Piotrek akurat tak go odbierał.

    PAD nie urodził się prezydentem. Nabiera doświadczenia i wysłuchuje podszeptów raz do prawego ucha, raz do lewego. Zwyczajnie człowiekowi może się w głowie zakręcić i stąd niektóre błędne decyzje, które zawsze może skorygować innymi, dobrymi posunięciami.

    Na razie nas uspokoił. Dobrze, że przed Świętami, bo najpewniej niejednemu popsułby nastrój, gdyby podpisał później.

    Dobrych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia!

  3. Najlepiej byłoby sklonować PJK w 1000 egzemplarzach i wszystko obsadzić.

    A jak się nie da, to grać z takimi ludźmi, jacy są. Macierewicz też ma ego. A i PJK teraz spokojny, a przedtem chyba różnie było. No i decyzje kadrowe... ale co robić, jak nie ma dość świętych i równocześnie mądrych?

  4. Jedyny sensowny komentarz. PAD zdradził naród polski, a my znowu daliśmy się oszukać. PMM - nie mam złudzeń co do niego, ciągle tylko socjalistyczna propaganda, a przecież od samego początku powołuje się na zrównoważony rozwój. Czym to pachnie, to można poczytać w Agendzie 2030.

  5. Strony