Prześlij dalej:

Inną pocieszającą informacją jest to, że 22 czerwca 2018 roku można zauważyć na polskiej ulicy. Dziecko było dziś świadkiem takiej trochę slapstickowej sceny, pani jechała na rowerze i zaliczyła „szczupaka”. Młoda ruszyła na pomoc, a za nią ta „patologiczna gimbaza” w składzie trzech „ziomali”. Sprintem i z pełnym pakietem pomocy podbiegli do pani rowerzystki i zapisali się w naszym rodzinnym albumie anegdot, taką oto autentyczną frazą: „Seba, czekaj, czekaj, tu trzeba jeszcze pani okulary ogarnąć”. Dzieci jak to dzieci, bywają rozmaite, jednak ten charakterystyczny dla polskich dowmów sposób wychowania chyba nie umarł. Młodzi biegają z „ajfonami”, mają swój świat i to nie jest stare dobre podwórko tylko „nie-real”, ale jak przyjdzie co do czego, większość zachowuje się jak na człowieka przystało.

O ile Polska nie pójdzie w kierunku zachodniego debilizmu, to tak specjalnie nad upadkiem edukacji i obyczajów, bym nie płakał. Nic nowego pod słońcem się nie dzieje, a konflikt pokoleń jest tak stary jak krzesiwo. Zawsze rodzice i tym bardziej dziadkowie wieszczyli, że nadchodzi koniec świata, gdy zobaczyli maszyną parową, spódniczkę mini, rockandrollowe szaleństwo, czy komputer. Mnie takie sceny z życia wzięte, a było ich i jest znacznie więcej, napawają jako takim realizmem. Inna rzecz, że do wyciągnięcia podobnych wniosków konieczne jest wyjście z Internetu i kontakt z żywym człowiekiem, co zamierzam praktykować częściej i wszystkim polecam.

Strony

Źródło foto: 
11997 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

4 (liczba komentarzy)

  1. A poza tym rozpoczął się sezon ogórkowy, co czuć po komentarzach. A poza tym Bolek zakłada komytety, a Timmermansowi rośnie dupa. A poza tym nic na działkach się nie dzieje.

  2. avatar

    Typowałbym raczej, że większość wzięła do siebie, że "mają za dużo internetu" ;-).

  3. ... i poszła szukać kontaktu z żywym człowiekiem ...

  4. avatar

    ...podczas którego uslyszala 'trujesz dziadku, trujesz' ..

  5. Strony