Andrzej Olechowski idealny prezydent Polski

Formalności stało się zadość, Andrzej Olechowski rzucił legitymacją, której i tak nie używał, od dziś nie jest już członkiem PO na papierze. Bez wstępnego owijania w alternatywne interpretacje, wniosek jest jeden, Olechowski będzie robił swoje. Gdy się nie dysponuje faktami, czy choćby deklaracjami można jedynie i aż przypuszczać, że projekt Olechowskiego jest politycznie złożony. Dołączyć do Piskorskiego i budować centrolewicową formację, no i oczywiście startować w wyborach prezydenckich. Projekt złożony ponieważ nie od dziś każdy kandydat na prezydenta wie doskonale, że niezależnym to w Polsce jest ekspert Migalski, cała reszta jest upartyjniona i od partii zależna. Bez partyjnego zaplecza, to sobie można.


Jakie szanse powodzenia ma to przedsięwzięcie w zasadzie planowane na ostatnią chwilę? Jest parę argumentów za. Po pierwsze świeżość, na wyjałowionej estradzie politycznej, zwłaszcza wyjałowionej z lewicy i centrolewicy, taka inicjatywa jest dla wyborcy rakiem na bezrybiu. Innym argumentem jest osoba samego Olechowskiego, to typ Kwaśniewskiego tyle, że znacznie przystojniejszy i mniej umoczony, jakkolwiek umoczenia zapewne konkurencja mu nie daruje i będzie się dokopywać. W końcu mamy jakiś tam kryzys, który ponoć się rozgrywa w naszej podświadomości, nie w bilionach waluty o zmiennym kursie i na tle tego kryzysu odbywają się zawody polskich buldogów pod linoleum, które prowadzą nieustająca kampanię o utrzymanie i zdobycie fotela prezydenta.


Zasada – trzeci korzysta, gdzie dwa buldogi się gryzą, ma swoje pięć minut, jak wykorzysta te pięć minut przedstawiciel zasady – Andrzej Olechowski – to już wszystko przed nami. Na marginesie wszystkich zalet i argumentów na tak, Olechowski ma jeszcze jeden komfort. Schetyna i Tusk nic mu nie mogą zrobić, bo nie maja ani co mu zrobić, ani jak. Schetyna zaszczuł Dutkiewicza, blokadami wrocławskich pomysłów na Wrocław i z prawie 50% radnych w ratuszu mógł z Dutkiewiczem zrobić co mu się podobało. Olechowski jest wolny jak ptak, poza jakąś obyczajówką nie do ruszenia, nawet agenturalnie, bo już wszystko wiadomo w tej materii. Tyle zalet.


Minusy i wady są w jakimś sensie jednym wielkim minusem powiązanym z plusami, o słodki polski paradoksie. Zasadnicza zaleta nazwana świeżością, trąca zapaszkiem. Jaka to świeżość, przecież SD Piskorskiego, to zbieranina znana z ekranów i działalności nazwijmy to najłagodniej jak się da, momentami mało transparentnej. SD zbudowane z najgorszego fragmentu PO, a może i nie najgorszego jak się patrzy na region szczeciński, nie może napawać optymizmem, ale… Trzeba popatrzeć uczciwie na swoje wybory i oceny, by zrozumieć, że ten minus nigdy wyborcy nie przeszkadzał. No tak Gowin, no tak Buzek, no tak Nitras, no tak brak karty praw podstawowych, no tak kościół Łagiewnicki, no tak brak reform, ale niech już będzie ta PO.


Oceniając na starcie nowy pomysł Olechowskiego ostrymi kryteriami, które się dziwnym trafem pomija w przypadku funkcjonujących partii, można oczywiście wykończyć każdego. Pytanie czy stać nas na to? Czy stać nas na grzebanie alternatywy, w tych okolicznościach politycznej przyrody jakie mamy. Moim zdaniem nie stać nas i dlatego nie zamierzam grzebać Olechowskiego, chociaż moja ocena odpadków z warszawskiej PO pod kuratelą Piskorskiego jest jak najgorsza. Trudno mamy to co mamy i być może nie jest szczęśliwym pomysłem powierzanie rządu Piskorskiemu, ale prezydentura Olechowskiego byłaby wręcz idealną jeśli brać pod uwagę kontrkandydatów. Pozostawienie prezydentury Kaczyńskiemu, nie jest warte komentarza, chociaż mogę sobie pozwolić na bulwersującą tezę. Poza nieznośnym, siermiężnym, groteskowym stylem tej prezydentury i antypatyczną osobą prezydenta, nie widzę w sprawowaniu tego urzędu jakiejś katastrofy, gdy za kryterium wziąć istotne dla Polski decyzje.


Można wypomnieć traktat, ale mnie się już traktów odechciewa, działania mi się marzą, których w UE od dawna brak. Można się czepiać wetowania, niemniej szkody wynikłe z tego procederu są ubrane w histeryczną propagandę PO, która robi za alibi dla nic niezrobienia. Racjonalne patrzenie na wetowanie może przynieść nieoczekiwane efekty. Kilka projektów sam bym zawetował, jak ustawę medialną czy finansowanie partii. Głupotą było wetować odrolnianie ziemi i sześciolatków w szkołach (odrzucone), z mieszanymi uczuciami patrzę na weto w sprawie ustaw zdrowotnych i nie wiem czy przypadkiem Kaczyńskiemu nie udało się zablokować większego bałaganu niż mamy. Jednym zdaniem, Kaczyński nic wielkiego nie zrobił, ale też niczego istotnego nie popsuł, w formie beznadziejny, w treści prawie nieszkodliwy, za mało na reelekcję.


Prezydent Tusk, to nagroda dla polityki „wielkiej ściemy”, asekuracji i PR, dla mnie rzecz nie do przyjęcia, ponadto wbrew wszelkim światłym tezom, jak to będzie cudownie, kiedy jedna partia będzie mieć pełnię władzy, ja się takich cudów obawiam i lękam nawet. Gdyby PO była formacją czynu, nie propagandy, gdyby Tusk i Schetyna byli budowniczymi, a nie wykidajłami od politycznych czystek, może zaryzykowałbym takie rozwiązanie. Po doświadczeniach z SLD Milera w połączeniu z prezydenturą Kwaśniewskiego, nie mam ochoty wchodzić do tej samej rzeczki smrodki. Olechowski byłby idealnym rozwiązaniem, wyjętym ze sporu POPiS-owego ale jak wyjętym? Idealnie wyjętym jak na idealnego kandydata przystało. Z jednej strony nic wspólnego z PiS, z drugiej wszelkie pomysły reformatorskie PO o ile się takie pojawią, zwłaszcza te umownie zwane „liberalnymi”, na pewno nie byłby z definicji i w atmosferze awantury blokowane przez liberała Olechowskiego.


Olechowski to nie jest typ polityka nastawiony na konfrontację i nieustanną wojnę. Prezydentura Olechowskiego oznaczałby, że PO miałaby niemal pełną swobodę dla wprowadzania reform i nie miałaby wytłumaczenia dla zaniechania. Co ważne, partyjne pomysły mogłyby być prze Olechowskiego blokowane. Olechowski w przeciwieństwie do Tuska mógłby bardziej racjonalnie i z koniecznym dystansem patrzeć na projekty PO. Tusk mógłby w końcu odpracować ponad dwa lata sowicie płatnego urlopu. Pozostaje Olechowskiemu dogadać się z TVN, co chyba nie będzie łatwe, zwłaszcza gdy Tusk konsekwentnie zarzyna TVP, za co Walter odwdzięcza mu się z nawiązką.


Ale jak się uda Olechowskiemu dogadać z TVN choćby na zasadzie „nie wykańczajcie mnie” i do tego doda poparcie ze strony wszystkich lewicowych partyjek do SLD po Centrolewicę, szans nie jest pozbawiony. Upatrywałbym szansy w następnym paradoksie. Głównym zadaniem Olechowskiego jest pokonanie Kaczyńskiego, co jest możliwe, bo sondaże dają Olechowskiemu przewagę, a w drugiej turze zrozpaczony i pognębiony Kaczyński może rzucić hasło: „głosujecie, byle nie na Tuska”. Raz już tak było, kiedy Kaczyńscy poparli Kuronia i nawet uważali, że Kwaśniewski był lepszym prezydentem niż Wałęsa. Jeśli nie wydarzy się coś fatalnego, będę głosował na Olechowskiego, nie mam wyjścia. 


6
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 6 (9 głosy/głosów)

A ja się boję osobistych animozji Olechowskiego z racji

niegdysiejszego odsunięcia na boczny tor i inteligentnych prztyczków serwowanych Tuskowi, z korzyścią dla własnego samopoczucia ale ze szkodą dla Polski.


e_krakowski


ten wieczny Olechowski

Olechowski raczej zawsze był na takim torze jaki mu najbardziej pasował. Spełnia też polską definicję wolnego człowieka, która brzmi "wszyscy mogą mi skoczyć".
Może mieć pewne trudności z przekonaniem do siebie ludu bezrobotnego miast i wsi z uwagi na inteligencki połysk. No ale z biskupami się dogada i sprawa załatwiona.
Na prezydenta nadaje się, ma wygląd odpowiedni, nie jest idiotą i coś w obcym języku gada.
Nic więcej nie jest potrzebne do tej dziwnej roboty.


Chlor


Zgadzam sie z Tobą MK

osobiście cenię sobie Olechowskiego, to odważny gość, którego stać na honorowe rozwiązania.
Ale związanie się z Piskorskim nie przyniesie mu chwały. Lecz niestety prawda jest taka , że SD pod wodzą Piskorskiego ma szansę zaistnieć na scenie politycznej, jest dobrym menedżerem, a wraz z tą formacją Olechowski jako prezydent.
Czekam odmiany na scenie politycznej, i konkurencji dla PO, jak kania deszczu.


W PO pełna mobilizacja

6

w poszukiwaniu drugiej Jaruckiej.


Myślę, że ma szanse i że nie

6

Myślę, że ma szanse i że nie byłby złym prezydentem. Zresztą od dłuższego czasu uważałem, że to właśnie on i SD mają większe szanse na zmianę dotychczasowego układu, niż Dutkiewicz z "Polską XXI".


Po pierwsze świeżość? A jaka

Po pierwsze świeżość?
A jaka to niby świerzynka?
Wąs Wałesy i postawa Kwaśniewskiego?
Przecież to już było i po co wracać?
Oto Pan polityk się zaczaił, odczekał i teraz nas ma uszczęśliwić?
Ja rozumiem że wszyscy aby nie Donald ale co ten facet ma za sobą poza piękną aparycją?
Kręci się dziadyga około polityki od kilkudziesięciu lat.
I niby dlaczego obywatele mają mu oddać jakieś punkty?
Kiedy trzeba "dupy" nadstawiać to Pan Olechowski siedzi sobie w radzch nadzorczych i "tłucze kasę"
ale wiadomo u Nas to kazdy jest lepszy od normalnych...
Przyjedzie jakiś "Tymiński i Nam Da"
A takiego wała!
Nic nigdy od żadnego Prezydenta nie dostaniecie.
Przyznaję że przy obecnym Preziu to Olechowski jest jak królowa angielska ale żeby w Polsce teraz?
Piękny wygląd i postawa to dla mnie za mało.
Jak mam komuś zapewniać ciepłą prezydencką emeryturkę!
To wolę jednakTuska niż Olechowskiego!


Lepszy Ken niż Barbie?

Olechowski to idealny kandydat dla tych, którzy najbardziej by chcieli Kwaśniewską, ale jako inteligenci wiedzą, że głosować na lalkę Barbie nie wypada. No to zagłosują na Kena.


DamaKier


PS

PS.
A coś się tak "matko" uparł że niby każdy tylko nie Tusk!
Mam swoje lata i jeszcze nigdy nie znalazłem w polityce normalności . Polityka jest po to aby wygrywać kolejne wybory a politycy wygrywający i tak mają w dupie wyborców.
To po cholerę mam analizować poglądy kolejnego zbawcy narodu kiedy ci co są pod ręką i tak nic nie "dają"
U nas zawsze trzeba dokopać mistrzowi niż mu pomóc.
Dutkiewicz za cienki?
Olechowski być może?
Jakiego "Asa" masz jeszcze w rękawie?
Panią Jolantę Kwaśniewską?
A dlaczego nie Tusk?
Jakby nagle kryzys światowy padł i w Polsce by się stał "Raj na Ziemi"?
To Tusk by został zbawcą narodu.
O Panu Olechowskim nikt nigdy by nie wspomniał!
No cóż ale może ja nie zmieniam swoich poglądów tak jak krowa...
Nie wierzę że "przyjdzie walec i wyrówna"


TW Must (rejestracja 4 listopada 1972)

portret użytkownika Juzwa

nie będzie miał żadnych problemów z WSI-24. Z Pejsatem też nie. Ani publiczna nie podskoczy. Oficer prowadzący (Gromosław Czempiński) zadba o wszystko.


Po zakończeniu studiów w 1973 pracował w sekretariacie Konferencji Narodów Zjednoczonych do Spraw Handlu i Rozwoju (UNCTAD) w Genewie. 1978 - 1982 kierował Zakładem Analiz i Prognoz w Instytucie Koniunktur i Cen. 1982 - 1984 UNCTAD, 1985 - 1987 pracownik Banku Światowego. W 1987 powrócił do pracy w Polsce, objął funkcję dyrektora departamentu w Ministerstwie Współpracy Gospodarczej z Zagranicą. W latach 1989-1991 pełnił funkcję pierwszego zastępcy prezesa Narodowego Banku Polskiego. (źródło: Wikipedia).


Pomagał Bogusławowi Kottowi w zakładaniu Banku Inicjatyw Gospodarczych, który współtworzyli członkowie elit gospodarczych PRL. Minister Finansów w rządzie Jana Olszewskiego. Z Maciejem Płażyńskim z AWS i Donaldem Tuskiem z UW założył partię polityczną Platforma Obywatelska. Od 1994 r. bierze udział w spotkaniach Klubu Bilderberg (a więc i w Komisji Trójstronnej).


Ze strony
http://www.olechowski.pl/home/andrzej-ol...


Członek Rad Nadzorczych: Bank Handlowy, Euronet, Layetana Developments Polska oraz MCI Management S.A.
Członek Komitetów Doradczych: ACE, Citigroup Europe, Macquarie European Infrastructure Fund.
Europejski wiceprzewodniczący The Trilateral Commission, członek European Council on Foreign Relations,
członek władz: Centrum Promocji Kobiet, Stowarzyszenia Euro-Atlantyckiego oraz
fundacji: S. Batorego, Katedra Polska w Uniwersytecie Jerozolimskim, HEPAR, Instytutu Spraw Publicznych, Dyplomacji Publicznej PISM, Towarzystwa Społeczno-Ekonomicznego.
Doradca ds. gospodarczych prezydenta Lecha Wałęsy (1992-93 i 1995); starszy doradca EBOiR (1992-93); sekretarz stanu w Ministerstwie Współpracy Gospodarczej z Zagranicą (1991-92); pierwszy zastępca prezesa Narodowego Banku Polskiego (1989-91); ekonomista w Banku Światowym (Waszyngton, 1985-87) i UNCTAD (Genewa, 1982-84);. Przewodniczący Rady Gminy Warszawa-Wilanów (1994-98).
Członek lub przewodniczący Rad Nadzorczych: ABB Polska, Atlantis, Bank Rolno-Przemysłowy, Bank Turystyki (Bank Wschodnio-Europejski), Central Europe Trust Polska, Czytelnik, Europejski Fundusz Hipoteczny, EXBUD, LOT, PGF, Philips Lighting Polska, PKN Orlen, PKO/Handlowy PTE, Polish-American Enterprise Fund, Vivendi.
Członek komitetów doradczych: Banca Nazionale del Lavoro, Creditanstalt, Goldman Sachs, International Finance Corporation, Textron, The Newmarket


Ze strony
http://www.olechowski.pl/home/2009/04/15...
"[...] coraz mocniej ja i podobni mi ludzie odczuwamy brak platformy politycznej, na której moglibyśmy swobodnie i skutecznie wyrażać nasze centrowe i liberalne poglądy i propozycje.
Ale przecież to Platforma Obywatelska miała być taką platformą.
- Miała być, ale tego nurtu w jej działaniach w tej chwili nie widać.
Nurtu liberalizmu gospodarczego?
- Tak, ale też nie widać w PO umiaru w sprawach obyczajowych. Mamy na przykład wypowiedzi o chemicznej kastracji pedofilów, a to nie są umiarkowane propozycje.


[...] - Wciąż czekam na parę rzeczy. Po pierwsze, na odizolowanie prokuratury od wpływów politycznych. Pamiętam, że raptem dwa lata temu była to sprawa bardzo bulwersująca i jeśli się jej nie załatwi, to obawiam się, że wróci w ten czy inny sposób. Po wtóre, czekam cały
czas na wiarygodne związanie Polski z euro, bo wciąż tego nie ma. Po trzecie, czekam
na flagową instytucję gospodarczą, z którą kojarzy się Platforma Obywatelska, a
mianowicie na podatek liniowy."


Wystarczy sobie zestawić (zwłaszcza o podatku liniowym) z listą jego członków, żeby zrozumieć że to najlepszy kandydat na stanowisko Prezydenta Wszystkich Polaków.


W stworzeniu nam dzisiejszych realiów ma udział większy od Balcerowicza.
On się nie będzie nudził, a Polacy na nic lepszego nie zasługują.


"Od każdego według jego naiwności, każdemu według jego chciwości" Joe Stack.


Tak mało

Tak wiele i tak mało.
Na ile on sam ocenia swój majątek?
I jak go zdobył będąc mimo wszystko na peryferiach "wielkiej polityki?
Myślę że jednak w Polsce istnieje kult pucybuta, który został milionerem.
Kult bogacza, który nagle chce być "królem"?
Na to chyba za wcześnie...
Kaszub na Prezydenta!
Z "jajcarzem" w drugiej turze!


Panie

Panie Juzwa.
Namów Pan jeszcze kupę kolegów aby ci co grają w wybory mogli sami rządzić a może nawet zmieniać konstytucję.
Od kilkunastu lat w Polsce rządzą koalicje i o ironio z PSL.
Jak przy kolejnych wyborach ktoś wygra i pozbędzie się tego rolniczego gnoju to wtedy będzie można z czystym sumieniem dokopać politykom!
A tak to możecie co najwyżej "pawlaków" w dupę pocałować.
Pawlaki mogą z każdym i w każdej konfiguracji.
To oni właśnie są nieszczęściem polskiej polityki!


Olechowski

nie ma najmniejszych szans na prezydenture. Co najwyzej uszczknie troche glosow Tuskowi, co mnie akurat malo martwi.


Na hasło Piskorski i ?SD -

Na hasło Piskorski i ?SD - reaktywacja?, moja pamięć podsuwa mi analogię ?nie istniejące sklepy PSS Społem?!


Oba te hasła łączy fakt, że obydwie organizacje faktycznie nie istnieją, jednakże na papierze - trwają!


Takie ?Społemy? od handlu, w zdecydowanej większości miast i miasteczek, były właścicielami całych połaci rynków i innych, atrakcyjnych budynków. Po transformacji, kiedy robić się nie chciało, czy też raczej znikły dostawy octu według rozdzielczego klucza, zamiast męczyć się w kapitalizmie, doprowadziło się do upadku własnych sklepów. Po to, by wynająć puste półki ?prywaciarzom?.


W rezultacie mamy dziś kadłubowe twory, skupiające po kilka, kilkanaście osób, które dysponują ogromnym majątkiem, zbudowanym niegdyś za tak zwane państwowe pieniądze. Większego wysiłku ci ludzie czynić nie muszą: wystarczy, że sklecą spośród siebie zarząd spółdzielni, radę nadzorczą, komisję rewizyjną. I tak się to toczy: spółdzielnia trwa, bo przecież nikt sam sobie gardła nie poderżnie, ogłaszając upadłość, w końcu strona zainteresowana trwaniem prowadzi działalność gospodarczą, czyli wynajem lokali, a że najczęściej znajdują się one w najbardziej atrakcyjnych punktach miast i miasteczek, więc zainteresowany, żyje się co najmniej nie najgorzej!


Dokładnie tak samo widzę Piskorskiego i jego ?SD - reaktywacja?: wygrzebał kilku leśnych dziadków, którzy utrzymali do dziś prawa własności do budynków, do których powstania nie dołożyli ani jednej cegły, ale, że na papierze, dalej są kontynuatorami przeszłego SD, więc...


Jeśli to mają być fundamenty pod budowę nowoczesnej centrolewicy, to ja dziękuję za taką ?oddolną? inicjatywę odnowy moralnej (?) Polski, z Piskorskim i Olechowskim w roli prezydenta RP na czele pochodu!


Ps. chyba, że narodzi się nowa, świecka, ogólnopolska akcja pod hasłem ?nabór członków do SD, partii z 60-cio letnią tradycją:)


Witaj Złotousta

portret użytkownika Juzwa

Ależ oni wcale nie muszą nabierać członków.


Sam Olechowski ma ich co najmniej ze trzydzieści. Nie ilość, a jakość - pozwoli przebić się przez oporną materię. A przy tym wrażliwe panisko, przejął się chemiczną kastracją pedofilów. Może tęczowy jakiś?


Podoba mi się sformułowanie: "Formacja polityczno-intelektualna, w której pojawiają się nazwiska: Olechowski, Piskorski, Frasyniuk i kolejne: Bogdan Lis czy Jerzy Hausner to dla niektórych... ...wampir z truchła " więcej na:


www.wiadomosci24.pl/artykul/drukuj/stronnictwo_demokratyczne_jak_nowo_narodzone_94335.html


"Od każdego według jego naiwności, każdemu według jego chciwości" Joe Stack.


Kandydat niezły

portret użytkownika Soosell

Ale szanse marne...
Nie przypuszczam, by przeszedł do drugiej tury, chyba, że LK albo DT nie wystartuje...


Soosell KO02LG


akurat

Jajcarz na prezydenta.
I tyle!


A poparcie Matki Kurki masz?

A poparcie Matki Kurki masz? No nie masz! Więc zapomnij o prezydenturze!
TYlko Olechowski and Dutkiewicz górą! I Piskorski, i Ujazdowski, i Selin, i inni, którzy szukają nowych synektur, po tym, gdy pod wpływem chwilowych emocji rozstali się z ciepłymi posadkami, w dodatku zrobili to w świetle kamer!
Nie umiesz sobie doczytać, że Olechowski jest de-beściarz?


Co się stało, co jest? Olechowski wraca, Cimoszewicz

portret użytkownika fM

poniekąd, w innym stylu. Piskorski ma potencjał, on nadawał się na polityka, coś jak niezniszczalni Czarnecki, Ziobro, "zwierzęta polityczne" - tacy, którzy w polityce jak rybki w wodzie. Przyszły garnitury składające się z żołnierzy partyjnych i rasowi są w defensywie, ale jak tylko cień trąbki na firmament, idą do boju. Chory już nie czy nadal, co jest?


Nigdy nie zagłosuję

na faceta (lub kobietę) z wąsem !!


Czyli gdyby startowali sami wąsaci/ te, obstawisz tego/tę

portret użytkownika fM

który/a zgoli podczas kampanii?


:)


Udział samych wąsatych narusza moje obywateskie prawo

wyboru.
Gdybym chciał wąsatego, tobym na Putrę zagłosował.


Ja Hrabini

Proszy Pani ,jabyłła slyszałła (tyku cichu sza ),że jest na Prezydenta szykuwana i to bedzi biały koń s kaztankowu grzywu .....
Marzenka.


Nellka

Po ochwacie


Ja Hrabini

Rozchichrał byl Pam mnie na dobranoc.Dzienkuji


( zezowata si ja robi ,tabelky poprzedniu ,ja cyrklowałła pod FM,a wyjszłu inaczy )


Pozdrawiam znakumitych Blogowcóf


Nigdy nie mów nigdy

portret użytkownika panmodry

Ja tam bym na kobietę z wąsikiem zagłosował. Są namiętne. Dyzma też nie pogardził taką słodziutką jedną...


Nich Ci się przyśni

portret użytkownika yossarian0

Putra bez wąsa


List napisałam do Pana Olechowskiego

6

Szanowny Panie!


Dwa lata temu redaktor Joanna Solska opublikowała w "Polityce" raport o wynagrodzeniach w Polsce, który to dla mnie był wstrząsający. Nie było trudno wiedzę uzupełnić. Trudno jest znieść świadomość jak ciężko milionom ludzi pracy, rencistom i emerytom, bezrobotnym i bezdomnym, jest żyć w Polsce tym bardziej, że nadziei na rychłą poprawę sytuacji nie ma. Zgodzi się Pan, że być jej nie może skoro zagadnienie to należy wręcz do tematów tabu. Dlatego proszę by Pan zechciał przeczytać i obejrzeć poniższe:


1. Jak na dłoni - http://lewica.pl/?id=19655 :


Eurostat: Raport o wydatkach na zabezpieczenia społeczne
[2009-07-01 22:16:13]


Eurostat przedstawił dane dotyczące wydatków na zabezpieczenia społeczne w krajach UE. Zgodnie z nimi w 2006 r. stanowiły one średnio 26,9 proc. PKB, czyli o 0,2 pkt. proc. mniej niż rok wcześniej.


Eurostat wskazuje na olbrzymie różnice między poszczególnymi krajami. W 2006 r. największe wydatki na zabezpieczenia społeczne były we Francji ? 31,1 proc. PKB, w Szwecji ? 30.7 proc., w Belgii ? 30.1 proc., w Holandii ? 29,3 proc., w Danii ? 29,1 proc. i w Niemczech ? 28,7 proc. Najmniejsze wydatki były na Łotwie ?12,2 proc., w Estonii ? 12,4 proc., na Litwie ? 13,2 proc., w Rumunii ? 14,0 proc., w Bułgarii ? 15,0 proc. i na Słowacji ? 15,9 proc.


Bardzo niskie wydatki na zabezpieczenia społeczne miała też Polska ? 19,2 proc. PKB. Warto zwrócić uwagę, że Polska wydawała mniej niż większość krajów unijnych na wszystkich obszarach polityki społecznej. Szczególnie niski odsetek PKB w 2005 r. Polska przeznaczyła na służbę zdrowia (zaledwie 3,8 proc. PKB, czyli więcej tylko od Łotwy i o ponad połowę mniej niż średnia UE) oraz na politykę prorodzinną (0,8 proc. PKB, czyli najmniej ze wszystkich państw UE).


Eurostat podał też dane o wydatkach na zabezpieczenia społeczne liczone w euro na osobę w parytecie siły nabywczej. Tutaj na czele znajduje się Luksemburg ? 13458 euro, Holandia ? 9099 i Szwecja ? 8998. Na dole rankingu znalazły się Rumunia ? 1277 euro, Bułgaria ? 1294 i Łotwa ? 1547. Bardzo mało na ubezpieczenia społeczne wydaje też Polska ? jedynie 2373 euro, czyli mniej od Czech, Węgier i Słowacji oraz prawie trzykrotnie mniej od średniej unijnej, która wyniosła 6349 euro.


2.Do kompletu - http://www.youtube.com/watch?v=qa3P4v7Rh0Q . Jest więcej takich filmów, jak i więcej informacji o polskiej biedzie. Dlatego mam odwagę zapytać, czy ten problem jest dla Pana ważny?


Z poważaniem, Teresa Stachurska


Teresa Stachurska


Mój szwagier kapitalista

Mój szwagier kapitalista "wyzyskiwacz" stwierdził kiedyś,że gdyby nie był tak okradany przez niemiłościwie nam panujących,to ja,jako jego bliska krewna=należąca do jego klanu rencistka,żyłabym jak pączek w maśle.Dając wszystkim daje się nikomu i chyba w tym jest problem.Biurokracja pochłania prawie wszystko.Coś trzeba z tym zrobić,tylko kto?


Szwagier

statystyki jak wyżej zna oczywiście?


Teresa Stachurska


Czy wysłała pani

Tan list.?


emalia


Tak,

wysłałam, ze strony internetowej Pana Olechowskiego. Czekam na odpowiedź niecierpliwie, co pewnie widać.


Teresa Stachurska


gdyby nie ten Piskorski

to chyba leczenie grypy trądem.


Koniec rządu propagandystów i wiara MK w Olechowskiego

Jak widać z mediów wstrzymana została trwająca od 2005 roku walka z PiSem jako najwiekszym wrogiem Polski i nagle na kolumny gazet, portali i pasków telewizyjnych powróciły dziurawe drogi, dziadostwo w zarządzaniu, największe w historii kraju gangi narkotykowe i hazard na każdym rogu miast i miasteczek. Powódz zalewa południe kraju, gdzie pańcia z rządu wycofała środki unijne na inwestycje przeciwpowodziowe. Za chwilę na ulicę wyjdą zwalniani z pracy i policjanci będą się zastanawiać czy ich gazować i bić pałami w imię cudownego rządu nierządu. Dni Tuska zaczyna się powoli odliczać. Dyskusje o Buzku i Lewandowskim przestają kogokolwiek obchodzić, bo za chwilę okaże się, że nikt ich, podobnie jak Sikorskiego nie chce na najwyższych stanowiskach. Teraz dyskutuje się o Olechowskim, Piskorskim i nowych zbawcach elit, ale za chwilę przestaną oni być centrum zainteresowania mediów, bo nikt nie będzie chciał firmować tego burdelu jakiego narobiły rządy propagandystów, które dwa lata zamiast rozwiązywać problemy spędziły na walce z opozycją. Tuskowi potrzebny jest prawdziwy cud, żeby zostać prezydentem po tym jak rządził krajem.
A Olechowski gra swoją grę, bo i tak nie wierzy w swoją prezydenturę, a żeby wygrać trzeba wierzyć. Wiara Matki Kurki nie zastąpi jego wiary.


dedalus


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.
Subskrybuj zawartość