To był zamach II

Prześlij dalej:

Pochwaliłem się i teraz będę świecił oczami, ale lepsze to niż udawanie niezawodnego fachowca, czy wariata, co się na zmianę zdarza komentującym wypadek Prezydenta Andrzeja Dudy. O oponie wiem prawie wszystko, niestety wbrew zapowiedziom nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić kto i jak dokonał zamachu. Trzymam się słowa zamach z konsekwencją, ponieważ idiocie nie wytłumaczysz, a mądry doskonale rozumie w jakim celu i konwencji słowo jest użyte. Zagadki nie rozwiążę natomiast jestem w stanie radykalnie zawęzić krąg podejrzanych zamachowców. Ponad wszelką wątpliwość wiemy, że w BMW Prezydenta była założona właściwa i homologowana przez BMW opona 245-710 R490 AC Michelin Pilot Alpin Pax. Tym sposobem wykluczamy rzecz najważniejszą i jednocześnie najbardziej przerażającą, że jakiś Józek założył do pancernego auta, chińską „nalewkę” lub inny zamiennik. Obejrzy „fachowcu” elementy wchodzące w skład nawet nie opony, ale KOŁA PAX i błagam przestań bredzić o wycieczkach Golfem III ze szwagrem. W związku z ustaleniem, że w doborze ogumienia nie było błędu, należy zamknąć buzię i przestać komentować, jakie powinny być zachowane indeksy. Ustaliła to fabryka z Monachium i tak mam być, chociaż wielu garażowców się zdziwi, że zwłaszcza indeksem prędkości opona nie powala. Pełny rozmiar i dane opony to 245-710 R490 AC 117 T. Ostatnia litera w tym ciągu wskazuje właśnie na indeks prędkości równy 190 km/h. Nie ma tu żadnej pomyłki, rzeczywiście auto za blisko 2 miliony złotych przy pełnym bajerów wyposażeniu, według zaleceń producenta powinno mieć na zimę dokładnie taką oponę. W lecie nie jest lepiej, tutaj indeks wzrasta do H, czyli 210 km/h. Jeśli sobie uzmysłowimy do jakich celów został stworzony ten samochód, to parametry opony natychmiast przestają dziwić. BMW 7 security ma CHRONIĆ pasażerów i kierowcę, a więc żaden parametr nie jest dziełem przypadku. Samochód posiada fabryczne ograniczanie prędkości do 210 km/h, między innymi po to, aby przerwać durne dyskusje, czy jest możliwe utrzymanie toru jazdy, po przebiciu opony PAX.

Mało, że jest możliwe, ale wszystko jest dokładnie obliczone na bezpieczeństwo. System PAX został stworzony w tym celu, by po gwałtownej utracie ciśnienia w oponie jej funkcję przejął specjalny pierścień nabity na felgę, o zbliżonej szerokości i przyczepności, a jednocześnie zwielokrotnionej twardości. W tym miejscu pojawia się najwięcej „fachowych” komentarzy i wszystkie przywołują magiczne 80 km/h. Według domorosłych wulkanizatorów PAX tylko przy takiej prędkości daje przyczepność i możliwość jazdy. To wierutna bzdura i mylenie dojazdu z jazdą. Pierwszym zadaniem opony PAX po utracie ciśnienia jest utrzymanie toru jazdy przy maksymalnej prędkości, jaką dała fabryka. BMW 7 security jadąc 200 km/h po przebiciu opony nie ma prawa wykonać piruetu na autostradzie i tym bardziej otrzeć się o dachowanie, co zapewnia specjalna wkładka zamontowana na feldze i cały system kontroli trakcji. Dopiero po zdarzeniu na specjalnym pierścieniu PAX, zachowując maksymalną prędkość 80-100 km/h da się przejechać około 30 km bez konieczności wymiany opony. Ten krótki dystans jest oczywiście związany z właściwościami samego pierścienia, który poprzez swoją konstrukcję ma zamortyzować utratę ciśnienia w oponie i nie dopuścić do kontaktu felgi z jezdnią, ale nie ma nic za darmo, dlatego pierścień do normalnej jazdy się nie nadaje, najzwyczajniej w świecie się ściera. Innymi słowy PAX nie został stworzony po to, żeby sobie pojechać dla jaj 30 km na kapciu, ale by z udziałem innych systemów zapewnić utrzymanie toru jazdy przy ekstremalnych zdarzeniach, takich jak ostrzał samochodu z broni krótkiej i długiej.

Pozostaje jeszcze kilka parametrów do rozpoznania. Liczba 117 przy oponie to indeks nośności, który oznacza maksymalne obciążenie 1450 kg. Tutaj znów odezwą się spece i krzykną, że BMW waży ponad 3 tony. Owszem, ale BMW ma cztery koła i komplet opon jest przystosowany do obsługi ponad 5 tonowego auta. Niewtajemniczonym powiem tylko tyle, że indeks 117 jest normą w dużych samochodach dostawczych, w osobowych to biały kruk. Prawdziwe zamieszanie wywołał wiek opony i słusznie. Według ustaleń „Wiadomości” opona pochodzi z 2010 roku i wszyscy krzyknęli, że ma 6 lat. Nie, nie ma, na każdej oponie prócz roku jest również zapisany tydzień, dane te poprzedza tzw. DOT, z angielska Department Of Transport. Dokładna data produkcji opony to październik 2010 roku, czyli opona ma 5 lat i 5 miesięcy. Młoda nie jest i od razu powiem, że coś takiego wstyd zakładać teściowej, ale warunki gwarancji Michalin są jasne. Producent opony daje gwarancję do starcia bieżnika, pod warunkiem, że opona nie ma więcej niż 10 lat od daty produkcji i 7 od daty montażu.

Przyjmując kryterium homologacji, zaleceń producenta samochodu i producenta opon nikt nikomu nie może postawić żadnych zarzutów, wszystkie wymogi zostały spełnione. Opony były właściwe i zgodne z homologacją BMW, wiek opony dopuszczalny przez producenta, chociaż należy się zgodzić z krytykami, że zakładanie takich opon na samochodzie Prezydenta to po prostu techniczne barbarzyństwo. Jest jeszcze jeden parametr, mianowicie głębokość bieżnika, która według Michelin nie może być mniejsza niż 1,6 milimetra. Na oponach są specjalne znaki kontrolne pokazujące stan zużycia bieżnika. Dostępne w sieci zdjęcie nie pokazują tego wyraźnie, ale wydaje się, że opony zachowały dopuszczalną głębokość bieżnika.

Co w takim razie mogło się stać? Możliwość nadal pozostają te same albo ktoś dokonał zamachu na zdrowie i życie Prezydenta poprzez zaniedbanie techniczne samochodu i/lub błąd ludzki albo to była robota wiadomych sił. Jeśli chodzi o techniczny zamach to śledczy ponad wszelką wątpliwość muszą ustalić następujące okoliczności. Jaki przebieg miały opony zimowe, bo tego nie można prosto podzielić pół na pół przy łącznym przebiegu 150 tys. kilometrów. Zasada jest jednak taka, że im niższy indeks prędkości opony tym większa jej żywotność. Normalnie porównywalne opony w rozmiarze 18, 19 cali, zużywają się błyskawicznie przy 15 do 20 tys. kilometrów, jednak takie opony mają indeksy prędkości na poziomie 270 km/h. W BMW security mamy przypadek szczególny, na indeksie T opona może przejechać 50, 70 tysięcy i głębokość bieżnika jeszcze będzie zachowana.

Rzecz jasna połączenie wieku opony z całkiem prawdopodobnym przebiegiem 50 tysięcy, co daje 1/3 ze 150 tysięcy, nie jest wcale zabawne, o ile mówimy o samochodzie Prezydenta. Tylko, że to nadal nie wyjaśnia przyczyn wypadku. Zakładając, że kapeć był na granicy wszystkich dopuszczalnych parametrów wieku i zużycia bieżnika, a nawet je przekroczył, po zniszczeniu opony i utracie ciśnienia sprawy w swoje ręce bierze wewnętrzny pierścień zamontowany na feldze, a ten jest absolutną dziewicą. Kolejne zdjęcie pokazuje, że pierścień zachował się w bardzo dobrym stanie.

BMW z systemem PAX po uszkodzeniu opony, przy prędkości 150 km/h, bez najmniejszych problemów powinno utrzymać tor jazdy, tymczasem widzieliśmy, że zabrakło sekund i centymetrów, aby skończyło się dachowaniem i tragedią. Tego wyjaśnić nie potrafię i tego samotnie nie wyjaśni najlepszy oponiarz, potrzebny jest biegły od kierowania pojazdem, biegły od właściwości materiałów gumowych i ich reakcji na rozmaite „przygody” oraz śledczy. Krąg podejrzanych według mojej oceny ogranicza się do trzech zdarzeń. Nerwowego ruchu kierowcy po najechaniu na jakieś ciało obce i usłyszeniu wybuchu opony, co doprowadziło do złapania pobocza i dalszych perturbacji. W takim przypadku stan opony nie może dziwić, dokładnie tak wygląda „zhamowana”, „przemielona” opona. Mechaniczne uszkodzenie w czasie niewłaściwego montażu i demontażu połączone z wiekiem i przebiegiem opony, co doprowadziło do uszkodzenia kordu (osnowy stalowej, polimerowej, innej) i być może pierścienia wewnętrznego, stąd detonacja. Chłopcy z WSI i ich stare metody, które raczej miały być próbą ostrzeżenia/zastraszenia niż akcją właściwą. Wiemy coraz więcej, jednak dalej nie wiemy kto i w jaki sposób dokonał zamachu.

5.335002
62456 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

77 (liczba komentarzy)

  1. Witam.
    Spojrzałem na zdjęcia i nasuwa mi się jedno pytanie do Autora.
    Nie wiem czy dobrze myślę, ale opona jest bardzo niska i przestrzeń między pierścieniem a wnętrzem opony tez mała - i tak się zastanawiam, czy w przypadku niskiego ciśnienia w oponie nie dochodzi do stykania sie pierścienia z oponą co może doprowadzić do uszkodzenia i zniszczenia opony.
    Pozdrawiam

  2. Proszę coś z tym zrobić!

  3. Znalazłem na to radę, zmniejszam na pasku stanu skalę do 50%, wtedy okienko pokazuje krzyżyk, którym go wyłączam. Ta reklama jest również na Salonie24, jest rzeczywiście irytująca. Programiści są coraz cwańsi, jak żyć?

  4. Ja tym razem z innej beczki, nomen omen beczki prochu z nalepką TK.
    Gdybyś Kurka przemyślał taki mój pomysł, żeby nagłośnić, i to z grubej rury, jak to się stało, że zaległości w orzekaniu wniosków do TK wynoszą około 1000 szt. (tak wczoraj mówił Mordka). Czyż to nie jest najwiekszy skandal TK!
    Wiekszość tych wniosków z pewnością mogłoby być rozstrzyganych od ręki, w ograniczonym składzie, jakim TK cały czas dysponuje.
    Jeżeli tak jest, to należałoby zapytać publicznie prezesa Rzeplińskiego, jak to się stało, że aż do takich zaległości doprowadził. Również Mordka wczoraj mówił, że ta bieżąca ustawa zgodnie z kolejnością wpływu, mogłaby być rozpatrywana dopiero za 5 lat. Zakładam, że ta stacja jest dobrze poinformowana i ta wiadomośc ma oparcie w rzeczywistości.
    Więc o co kaman do cholery, po co jest potrzebny tak niewydolny Trybunał. Co oni robią? Przecież jeżeli 1000 spraw ma być orzekane przez 5 lat, to pod przewodnictwem prezesa Rzeplinskiego (prawie 9 lat) sędziowie albo się kompletnie lenili, albo jest ich za mało, albo robili fuchy i g. ich interesował prosty obywatel.
    Powiem szczerze, że rzadzący razem z Kukizem powinni to nagłośnić i z tym zrobić porządek, najlepiej poprzez reset.
    Nie odnoszę się do przecieku bo to oczywisty skandal.

  5. Indeks nośności 117 to nośność do 1285 kg a nie 1450 kg jak autor tekstu a zarazem były sprzedawca opon próbuje tu udowodnić . To, że Michelin daje np. 7 lat gwarancji nie oznacza, że mają tyle wytrzymać. Oznacza to, że jeśli wcześniej coś się z nimi stanie to po prostu uznają gwarancję...

  6. 7 lat gwarancji to znaczy, ze wytrzymalosc opony jest opracowana na okres dluzszy niz 7 lat.
    Ze wszystkimi gwarancjami jest podobnie, np; jezeli osmiorniczki maja termin spozycia 5 miesiecy to nie znaczy, ze po 5 -ciu miesiacach i jednym dniu spozycie grozi co najmniej ciezkim zatruciem. Zdatna do spozycia moze taka osmiorniczka byc nawet 5 miesiecy po uplywie gwarancji.
    Gwarancja to nie jest scisle okreslony faktyczny termin, w przypadku np. opony jest to termin/uzywania jej  w ekstremalnych warunkach przez dlugi okres czasu. Jazda po drogach utwardaonych nie jest taka jazda.

  7. Z ośmiorniczkami porównanie nietrafione. Poczytaj czym różni się "należy spożyć do" od "najlepiej spożyć przed końcem". Wracając do opon... Właściwie to nie ma sensu ta dyskusja skoro masz ewidentny problemy ze zrozumieniem tematu.

  8. .......wydaje sie, ze masz problemy z rozumieniem czytanego tekstu. Dla ciebie gwarancja 7 - letnia wyglada tak; Jezdzisz 7 lat a pierwszego dnia po siedmiu latach......BUM!!!............

  9. Skończyłem dyskusję z Tobą. Napisałem to dobitnie byś zrozumiał.

  10. ...................BUUUUUUUUUUUUUUM !!!........................

  11. na dwupasmówce https://youtu.b...

  12. Na pierwszy rzut oka to już źle wygląda. Po kiego kluczy między dwoma pasami jak spokojnie może jechać lewym? Jeśli takim slalomem ostatnio podróżowali i to z większą prędkością to katastrofa murowana.

  13. Jadą prawym pasem by być jak najdalej od pasa o przeciwnym kierunku ruchu. Czyli żeby do maximum ograniczyć zderzenie czołowe. 

    PAD też jechał pewnie prawym ale tir przed nimi zmusił go do zmiany na lewy. 

  14. Jadąc drogą posiadającą, w tym przypadku, dwa pasy ruchu w każdą stronę w dodatku odzielonymi od siebie pasem zieleni i barierką jadą zygzakiem, by uniknąć zderzenia czołowego? Jadąc tutaj prawym pasem o wiele bardziej narażony jest na uderzenie z drogi podporządkowanej z prawej strony a nie z przeciwka.
    Dziś czytałem, że już w lutym któryś z internautów zwrócił uwagę, ze tylne opony BMW PAD nadają się do wymiany...... Zdjęcie pochodziło z Monachium o ile dobrze pamiętam. Czy to chodziło akurat o TEN egzemplarz - niewiadomo.
    O proszę: 
    http://o2.pl/ar...

  15. Rozpedzony samochód ciężarowy jak rownież osobowy przy duzej predkosci bez trudu przebije barierkę oddzielającą dwa pasy ruchu i może staranować wybrany obiekt więc jest to spory element zagrozenia ktory borowcy wolą zniwelować do minimum wybierając prawy pas ruchu. Myśle że BOR zanim wyjedzie w daną trasę z vipem robi dokładne rozeznanie trasy podobnie jak pilot w rajdówce i zna każde drogi dojazdowe, podporządkowane itp. Tak mi się wydaje ale mogę się mylić :)

    Co do zdjęcia beemki z Monachium to nie jest to nasze auto tylko niemieckie - spojrz na rejestrację. 

  16. Tak jak napisałem - nie wiem czy to chodzi o TEN egzemplarz. Wątpię jednak by pożyczali ot tak sobie limuzynę z innego państwa - podsłuchy i te sprawy.
    Co do tych dróg dojazdowych... nie odkryję tutaj Ameryki jeśli powiem ,że BOR to mieszanina WSI z PRL i pieron jeden wie z czym. Jeśli jechali na starych, łysych oponach to nie wiem, czy znali chociaż największe skrzyżowania mijane po drodze. Oni działają na zasadzie - coco jambo i do przodu. Zero profesjonalizmu. Zatrzymanie na stacji benzynowej na kawę mówi samo za siebie.
    Natomiast taranowanie dwóch/jednej barierki i przejazd przez pas zieleni to już najwyższa szkoła jazdy. Tutaj wszystko może pójść nie tak - od zjazdu z asfaltu po przez zły kąt natarcia na barierkę, poślizg na pasie zieleni, wjazd ponowny na asfalt - za dużo zmiennych. Co innego droga bez pasa i barierek tu się zgodzę.

  17. Nie no nie przesadzaj tak z tą amatorszczyzną borowców bo nie wypada. Ja wierze że są świetnie przygotowani i że wiedzą co robią. 

    Jeszcze raz napisze spójrz na rejestrację tego BMW. Polski prezydent nie jeździ na niemieckich blachach a już na pewno nie na łysych :) To jakaś tania prowokacja fotoshopem nie warta uwagi. 

  18. Na filmie mamy dwa auta osobowe bmw 7 i dwa terenowe BMW x5. Którym autem podróżuje VIP ? :) https://youtu.b...

  19. że kolego zabłądziłeś tutaj?!

  20. zmiecz zabłądził, bo miał czelność przytoczyć artykuł, ze to jednak nie zamach? Czyżby JEDNA JEDYNA WIELKA TEORIA była zagrożona?

  21. avatar

    "Jak podaje "Gazeta Wyborcza" wstępne wyniki kontroli wskazują, że powodem wypadku nie było intencjonalne działanie, ale zaniedbania ze strony Biura Ochrony Rządu (BOR)"

    Faktycznie zaniedbania, o brzozie zapomnieli.

  22. To może link z bliższej Ci stronki: http://m.niezal...

    2 (słownie: dwa) lata tylko wolno było eksploatować. Nie 10 nie 7 lat - tak jak nam tutaj przytaczał autor tekstu, tylko DWA LATA.

    Ciekaw jestem co teraz napiszą garażowi znawcy.

  23. Przyjmujac za prawde, ze opona byla uszkodzona, bez znaczenia jest, czy miala 10, 7 czy dwa lata.
    Istotne jest; Czy i kto lub co bylo przyczyna jej uszkodzenia.

  24. avatar

    Bez znaczenia w sensie, że jeżeli była użytkowana poza okresem gwarancyjnym to odpowiedzialny winien  za fakt ten ponieść konsekwencje i prawne i służbowe, bez względu na zaistnienie zdarzenia.

    Kluczowym pytaniem jest, czy 
    - użytkowanie poza okresem gwarancyjnym było intencjonalne czyli czy stanowiło element maskowania wypadku
    - czy ktoś 'dopomógł' w uszkodzeniu 

    Raz Miller i tylko PiS'owi dziwne wypadki się zdarzyły przez 27 lat. Co po czasie Miller chlapnął o, ktoś wie/pamięta?

    Brzoza jest konkretem. Pytanie: kierowca w pasach i poduszce, jaką ma szansę przeżycia w zderzeniu,  a jak to z pasażerem by było?

    Gdyby, to politycznie sytuacja PiS mocno by się skomplikowała - odpukać - ze względu na

    Pojawia się pytanie: zamach stanu ante portas?

  25. ................. szukasz prawdy przez usuwanie i nieanalizowanie niewygodnych dla siebie watkow, to zawsze znajdziesz " prawde " tam gdzie jej nie ma.

  26. avatar

    Po kilku latach publicystyki na temat Smoleńska, próbuję podjąć publicystykę w formie poetyckiej.

    Zebrało się już kilka "Kronik". Wymagają dyscypliny. Zastanawiałem się, jak można je prowadzić, skoro "poetą się bywa" i nie wiadomo, czy bliżej im do poezji, czy do publicystyki? W tych ostatnich jest także fragment, dotyczący eksplozji opony prezydenckiej limuzyny i bezczelności byłego dowódcy BOR, który po "ochronie" Prezydenta Kaczyńskiego w Smoleńsku ma czelność krytykować "dobór samochodu dla Prezydenta Dudy" (w "Wyborczej" - gdzieżby indziej)

     

    http://www.polskacanada.com/aleksander-rybczynski-kroniki-poetyckie-8/

  27. Strony