To był zamach II

Prześlij dalej:

Pochwaliłem się i teraz będę świecił oczami, ale lepsze to niż udawanie niezawodnego fachowca, czy wariata, co się na zmianę zdarza komentującym wypadek Prezydenta Andrzeja Dudy. O oponie wiem prawie wszystko, niestety wbrew zapowiedziom nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić kto i jak dokonał zamachu. Trzymam się słowa zamach z konsekwencją, ponieważ idiocie nie wytłumaczysz, a mądry doskonale rozumie w jakim celu i konwencji słowo jest użyte. Zagadki nie rozwiążę natomiast jestem w stanie radykalnie zawęzić krąg podejrzanych zamachowców. Ponad wszelką wątpliwość wiemy, że w BMW Prezydenta była założona właściwa i homologowana przez BMW opona 245-710 R490 AC Michelin Pilot Alpin Pax. Tym sposobem wykluczamy rzecz najważniejszą i jednocześnie najbardziej przerażającą, że jakiś Józek założył do pancernego auta, chińską „nalewkę” lub inny zamiennik. Obejrzy „fachowcu” elementy wchodzące w skład nawet nie opony, ale KOŁA PAX i błagam przestań bredzić o wycieczkach Golfem III ze szwagrem. W związku z ustaleniem, że w doborze ogumienia nie było błędu, należy zamknąć buzię i przestać komentować, jakie powinny być zachowane indeksy. Ustaliła to fabryka z Monachium i tak mam być, chociaż wielu garażowców się zdziwi, że zwłaszcza indeksem prędkości opona nie powala. Pełny rozmiar i dane opony to 245-710 R490 AC 117 T. Ostatnia litera w tym ciągu wskazuje właśnie na indeks prędkości równy 190 km/h. Nie ma tu żadnej pomyłki, rzeczywiście auto za blisko 2 miliony złotych przy pełnym bajerów wyposażeniu, według zaleceń producenta powinno mieć na zimę dokładnie taką oponę. W lecie nie jest lepiej, tutaj indeks wzrasta do H, czyli 210 km/h. Jeśli sobie uzmysłowimy do jakich celów został stworzony ten samochód, to parametry opony natychmiast przestają dziwić. BMW 7 security ma CHRONIĆ pasażerów i kierowcę, a więc żaden parametr nie jest dziełem przypadku. Samochód posiada fabryczne ograniczanie prędkości do 210 km/h, między innymi po to, aby przerwać durne dyskusje, czy jest możliwe utrzymanie toru jazdy, po przebiciu opony PAX.

Mało, że jest możliwe, ale wszystko jest dokładnie obliczone na bezpieczeństwo. System PAX został stworzony w tym celu, by po gwałtownej utracie ciśnienia w oponie jej funkcję przejął specjalny pierścień nabity na felgę, o zbliżonej szerokości i przyczepności, a jednocześnie zwielokrotnionej twardości. W tym miejscu pojawia się najwięcej „fachowych” komentarzy i wszystkie przywołują magiczne 80 km/h. Według domorosłych wulkanizatorów PAX tylko przy takiej prędkości daje przyczepność i możliwość jazdy. To wierutna bzdura i mylenie dojazdu z jazdą. Pierwszym zadaniem opony PAX po utracie ciśnienia jest utrzymanie toru jazdy przy maksymalnej prędkości, jaką dała fabryka. BMW 7 security jadąc 200 km/h po przebiciu opony nie ma prawa wykonać piruetu na autostradzie i tym bardziej otrzeć się o dachowanie, co zapewnia specjalna wkładka zamontowana na feldze i cały system kontroli trakcji. Dopiero po zdarzeniu na specjalnym pierścieniu PAX, zachowując maksymalną prędkość 80-100 km/h da się przejechać około 30 km bez konieczności wymiany opony. Ten krótki dystans jest oczywiście związany z właściwościami samego pierścienia, który poprzez swoją konstrukcję ma zamortyzować utratę ciśnienia w oponie i nie dopuścić do kontaktu felgi z jezdnią, ale nie ma nic za darmo, dlatego pierścień do normalnej jazdy się nie nadaje, najzwyczajniej w świecie się ściera. Innymi słowy PAX nie został stworzony po to, żeby sobie pojechać dla jaj 30 km na kapciu, ale by z udziałem innych systemów zapewnić utrzymanie toru jazdy przy ekstremalnych zdarzeniach, takich jak ostrzał samochodu z broni krótkiej i długiej.

Pozostaje jeszcze kilka parametrów do rozpoznania. Liczba 117 przy oponie to indeks nośności, który oznacza maksymalne obciążenie 1450 kg. Tutaj znów odezwą się spece i krzykną, że BMW waży ponad 3 tony. Owszem, ale BMW ma cztery koła i komplet opon jest przystosowany do obsługi ponad 5 tonowego auta. Niewtajemniczonym powiem tylko tyle, że indeks 117 jest normą w dużych samochodach dostawczych, w osobowych to biały kruk. Prawdziwe zamieszanie wywołał wiek opony i słusznie. Według ustaleń „Wiadomości” opona pochodzi z 2010 roku i wszyscy krzyknęli, że ma 6 lat. Nie, nie ma, na każdej oponie prócz roku jest również zapisany tydzień, dane te poprzedza tzw. DOT, z angielska Department Of Transport. Dokładna data produkcji opony to październik 2010 roku, czyli opona ma 5 lat i 5 miesięcy. Młoda nie jest i od razu powiem, że coś takiego wstyd zakładać teściowej, ale warunki gwarancji Michalin są jasne. Producent opony daje gwarancję do starcia bieżnika, pod warunkiem, że opona nie ma więcej niż 10 lat od daty produkcji i 7 od daty montażu.

Przyjmując kryterium homologacji, zaleceń producenta samochodu i producenta opon nikt nikomu nie może postawić żadnych zarzutów, wszystkie wymogi zostały spełnione. Opony były właściwe i zgodne z homologacją BMW, wiek opony dopuszczalny przez producenta, chociaż należy się zgodzić z krytykami, że zakładanie takich opon na samochodzie Prezydenta to po prostu techniczne barbarzyństwo. Jest jeszcze jeden parametr, mianowicie głębokość bieżnika, która według Michelin nie może być mniejsza niż 1,6 milimetra. Na oponach są specjalne znaki kontrolne pokazujące stan zużycia bieżnika. Dostępne w sieci zdjęcie nie pokazują tego wyraźnie, ale wydaje się, że opony zachowały dopuszczalną głębokość bieżnika.

Co w takim razie mogło się stać? Możliwość nadal pozostają te same albo ktoś dokonał zamachu na zdrowie i życie Prezydenta poprzez zaniedbanie techniczne samochodu i/lub błąd ludzki albo to była robota wiadomych sił. Jeśli chodzi o techniczny zamach to śledczy ponad wszelką wątpliwość muszą ustalić następujące okoliczności. Jaki przebieg miały opony zimowe, bo tego nie można prosto podzielić pół na pół przy łącznym przebiegu 150 tys. kilometrów. Zasada jest jednak taka, że im niższy indeks prędkości opony tym większa jej żywotność. Normalnie porównywalne opony w rozmiarze 18, 19 cali, zużywają się błyskawicznie przy 15 do 20 tys. kilometrów, jednak takie opony mają indeksy prędkości na poziomie 270 km/h. W BMW security mamy przypadek szczególny, na indeksie T opona może przejechać 50, 70 tysięcy i głębokość bieżnika jeszcze będzie zachowana.

Rzecz jasna połączenie wieku opony z całkiem prawdopodobnym przebiegiem 50 tysięcy, co daje 1/3 ze 150 tysięcy, nie jest wcale zabawne, o ile mówimy o samochodzie Prezydenta. Tylko, że to nadal nie wyjaśnia przyczyn wypadku. Zakładając, że kapeć był na granicy wszystkich dopuszczalnych parametrów wieku i zużycia bieżnika, a nawet je przekroczył, po zniszczeniu opony i utracie ciśnienia sprawy w swoje ręce bierze wewnętrzny pierścień zamontowany na feldze, a ten jest absolutną dziewicą. Kolejne zdjęcie pokazuje, że pierścień zachował się w bardzo dobrym stanie.

BMW z systemem PAX po uszkodzeniu opony, przy prędkości 150 km/h, bez najmniejszych problemów powinno utrzymać tor jazdy, tymczasem widzieliśmy, że zabrakło sekund i centymetrów, aby skończyło się dachowaniem i tragedią. Tego wyjaśnić nie potrafię i tego samotnie nie wyjaśni najlepszy oponiarz, potrzebny jest biegły od kierowania pojazdem, biegły od właściwości materiałów gumowych i ich reakcji na rozmaite „przygody” oraz śledczy. Krąg podejrzanych według mojej oceny ogranicza się do trzech zdarzeń. Nerwowego ruchu kierowcy po najechaniu na jakieś ciało obce i usłyszeniu wybuchu opony, co doprowadziło do złapania pobocza i dalszych perturbacji. W takim przypadku stan opony nie może dziwić, dokładnie tak wygląda „zhamowana”, „przemielona” opona. Mechaniczne uszkodzenie w czasie niewłaściwego montażu i demontażu połączone z wiekiem i przebiegiem opony, co doprowadziło do uszkodzenia kordu (osnowy stalowej, polimerowej, innej) i być może pierścienia wewnętrznego, stąd detonacja. Chłopcy z WSI i ich stare metody, które raczej miały być próbą ostrzeżenia/zastraszenia niż akcją właściwą. Wiemy coraz więcej, jednak dalej nie wiemy kto i w jaki sposób dokonał zamachu.

5.335002
62586 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

77 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    no cóóóóż..
    powiedzmy wiecej..jak wygladały ogledziny "miejsca zdarzenia"...???dlaczego nie zamknieto CAŁEGO odcinka tej trasy..dlaczego "śledzczy" musieli??? wrócić na 2gi dzien i w swietle kamer zawziecie znowu wytrwale protokolowac;obfotografowywac;odmierzac;przeszukiwac;wymierzac..i wiele innych "czynnosci" wykonywac POWTÓRNIE???
    ogladajac dzis daaaawno nie widzianą w telewizji DOKTOROWĄ1METRODSZPADLA..(tvp1 polityka przy kawie)..przyjrzalem sie troszku uwazniej naszej krzewicielce wartosci demokracji i  CIĄGŁOŚCI władzy...nie to co mowila..ale jak sie zachowywała..mowa ciala wiecej powie niz 1000 słów..oni nawet tego nie ukrywają ze sie z NAS wszystkich smieja i pogardzaja teraz BARDZIEJ niz kiedykolwiek przedtem....ZAŚ jest tworzona informacyjna mgła;maskirowka i dezinformacja jak w sobotni kwietniowy POranek..
    okolicznosci..szarpanina o dawny budynek kasyna oficerskiego wojsk radzieckich.."komisja" wenecka..diabli wiedzą co jeszcze..a aneksu i zbioru zastrzenonego nie bylo;nie ma i nie bedzie!!
    ciekawe co by sie dzialo jakby (1szy) odniósł powazne obrazenia lub bnie daj P.B!!! zginął tam na drodze...czy w 10 min po "wypadku" pojawiła by sie tam grupa operatorów z WJS 2305..celem zabezpieczenia miejsca???czy wszyscy by czekali na przyjazd zwyklej erki z najblizszego szpitala i karawanu z najblizszego zakladu pogrzebowego??ibiegali po pasie ochronnym drogi po kostki w blocie jak wystraszone 4-6  tygodniowe kocięta??
    czy ktos w koncu zrozumie ze ŻARTY SIE SKONCZYŁY..i bez przejscia pod ochrone z WJS 2305 CALEJ RADY MINISTRÓW "wypadki" sie będą "POwtarzac"??????????
    p.s.
    moja prywatna hipotezą roboczą jest mikroładunek semtexu....

  2. avatar

    stanu spoczynku/emerytury i sformować Gwardię Prezydencką. Poza tym ciekawe czy w kolumnie PADa pędzi zazwyczaj ERka czy nie :) 

    No i kolejne pytanie - czy niedawna śmierć płk Berdychowskiego ma tutaj coś do rzeczy z zamachem i walką pod dywanem niebieskich z zielonymi?

  3. avatar

    z tego co wiele razy widzialem w mediach sa tylko BORowiki i psiarnia..a co do zabezpieczenia medycznego to nie wiem..w srod obstawy na pewno jest conajmniej 1 lekarz i srodki opatrunkowe..ale Polska to nie kraj pana murzyna..gdzie w limuzynie jest nawet pojemnik z workami z krwią dla obamy..
    ja mam swoja kolejna hipoteze..jakby nie daj P.B. co sie stalo..to kto wie..moze by nawet nikt smiglowcem nie przyleciał..ani LPR..ani jeden z zespołow operacyjnych z WJS 2305.SKORO TERAZ nie bylo alarmu i nie bylo ich widac na autostradzie to i rownoznaczne ZE NIE BEDZIE TEZ NIKO NASTEPNYM!!!! RAZEM.....widac niewidoczny bunt i robienie na zlosc..w innym kraju to jest nie do pomyslenia ze na samo slowo "wypadek komunikacyjny 1szego"..nikt nie zrobił nawet alarmu..chocby li tylko takiego na pokaz..by pokazac ze armia idzie wogien i na smierc za swoim wodzem..jestesmy w czarnej dupie..
    aco do gwardii z rezerw cichociemnych..o tym juz musi pomyslec JK;Antoni..i reszta..podobno czytaja ten blog...fakt..faktem...w innych krajach sie znas smieja w kulak..tylko ze tego smiechu nie slychac bo smutni panowie leżą i kwicza w spazmatycznym smiechu..ale w dzwiekoszczelnych gabinetach...A  w perspektywie lipcowy szczyt NATO i ŚDM w krakowie i glowa KK gosciem..i okolo 2.500.000.oo gosci z innych krajow swiata..(o wojownikach proroka nie wspomne bo to juz STAŁO SIE NUDNE).........

  4. #MatkaKurka

    Autor tego artykułu sam sobie zaprzecza pisząc w temacie zamach a następnie jednak przyznaje że opona była na granicy żywotności: wiek opony 5,5 lat, przebieg 50 tyś km. zużycie bierznika. 
    Przyczyną całego zdarzenia było rozerwanie opony i to tylko na niej należy się skupić. System Pax spowodował "jedynie"że kierowcy udało się wyprowadzić auto z poslizgu ale system ten nie miał wpływu na to czy opona pęknięcie czy też nie. 
    Po zapoznaniu się z Twoim artykułem przychodzi mi do głowy krótka myśl że opona nie musiała ale jednak miała już prawo się rozlecieć bo była mocno wymęczona. 

  5. bieżnik !! bieżnik po polsku. Reszta jest milczeniem

  6. Milczeć będą musieli wszyscy ale ze wstydu jak wyjdzie na jaw że PAD jeździł na zjechanych ledwo dyszących oponach. 

  7. on sie panie wperdolił w poźlizg jak początkujący driver :) odbił tylko raz żeby nie wpaść na bariery i potem to już było kurczowe trzymanie sie kierownicy i pedał hamulca do deski i lepciał przez dwa pasy jak worek ziemniaków szczęscie że wolniejszym pasem nie ciągnął tir który notabene przejechał chyba chwilę wcześniej sic!!

  8. avatar

    pewnie nie. Pewnie czeka przed gmachem Sejmu jakby Niesiołowski dostał wylewu z wścieklizny

  9. W takiej sytuacji ekipy pracują nawet całą noc non stop,aby mieć max. wszystkie elementy i ślady całego zdarzenia.Mnie zdziwiła wypowiedź prezydenckiego doradcy:
    "Zjeżdżamy na Shella. Pan Jacek, prezydencki kierowca pali papierosa. Z dużym zaangażowaniem. PAD w automacie robi sobie kawę. Rzuca jakimś żartem o sensowności jeżdżenia w pasach."
    Teraz przykład z USA:Jedzie kolumna prezydencka Obamy i nagle następuje wybuch.Samochodem rzuca na prawo i lewo,ale kierowca opanowuje auto.
    Obama się szybko przesiada do innej limuzyny i jadą dalej.
    Przy pierwszej Gas station 7-Eleven limuzyna podjezdża i wysiadają wszyscy.Kilku pali papierosa przed stacją,a Obama idzie do środka i kupuje sobie tam kubek kawy,aby się zrelaksować.

    Ludzie - można ze śmiechu umrzeć.
    W tej sytuacji Obama zarządza blokadę autostrady.Natychmiast melduje się sztab przeróżnych fachowców/śledczych,a nad tym rejonem krąży non stop śmigłowiec.Otwierają drogę wtedy,kiedy mają w rekach wszystkie ślady i dowody.
    A może PAD już wie,że to był zamach na niego i czeka tylko na ekspertyzę,mając już zaplanowaną dalszą akcję?

  10. avatar

    zdającego egzamin... Miejmy nadzieję, że odzyskane służby i Antoni postawią to wszystko na nogi i to szybko.

  11. Łatwo to nie będzie,ale nadzieja jakaś jest.Muszą jednak robić to stanowczo,zdecydowanie i konsekwetnie.Jak na razie,nic się nie dzieje.

  12. avatar

    widzi w TV. Co się dzieje za kurtyną i w gabinetach służb to już inna sprawa. W przypadku ekspertyzy o zamachu pewnie będą dwa raporty - jeden dla rodaków typu pękła guma po najechaniu na jakiś obcy przedmiot i po 8latach PO zostawiła w garażach BORu szroty i kapcie, oraz drugi raport - dla PADa i bardzo wąskiego grona.

  13. Możliwe,że PAD już zna sprawę.Dzisiejsza wypowiedź w Otwocku jest interesująca.

  14. dyskusje o jeździe ze szwagrem Golfem III jako żywo przypominają mi latanie z Artmowiczem jego podniebną motorynką przez użytkownika salonu24.pl niejakiego wadamsa i podziwianie przez niego półbeczek i beczek kręconych tą awionetką przez doktorka.

    Jednocześnie pragnę zauważyć jeszcze jedną analogię: tak, jak w 2010 roku całe społeczeństwo stało się fachowcami od samolotów, tak teraz wszyscy mundrzy są specami od ogumienia. Oczywiście Autora ta uwaga nie dotyczy, bo on rzeczwiście się na tym dogłębnie zna z racji wykonwanej pracy, ale szwagrowie wujków i cała reszta przemądrzałych chujków doprowadza mnie do szewskiej pasji. Sorki za słownictwo, ale inaczej się nie da.

  15. przeczytał w gazetce że "syrenka złapała gumę" i od razu zamach haha przecież nikt nie chciałby śmierci.

  16. ...gdyby rząd ukrył ewentualną próbę zamachu na PAD. Ta banda zbirów tylko czeka, żeby znów wpisać się w narrację Smoleńską. Od razu pewnie padną zarzuty, że były naciski na ekspertów, że tylko widzą zamachy. A motłoch pewnie to podłapie, jaki i tłumaczenia Wałesy, że nie donosił. I znów podzielą ludzi na tych, którzy wierzą w zamach na PAD, i na tych, którzy nie wierzą. Myślę, że lepiej zostawić to w sferze domysłów i popsuć szyki szczujniom typu GW i TVN, które już z pewnością mają gotowe scenariusze wypadek, gdyby okazało się, że próbowano dokonać zamachu.

  17. pełnych wyników badań?

    Profesor Rzepliński przejął samodzielnie kompetencje należące do innych organów państwa, współczuję. Teraz już nie ma odwrotu.

  18. W innym kraju opublikowanie wyników badań rzeczywiście mogło by zamknąć usta prześmiewcom, ale nie tutaj. Popatrz na sprawę dokumentów nt tw bolka. Ludzi tak zacietrzewionych nie interesują fakty. Oni na wrogości wobec pisu i Kaczyńskiego zbudowali część swej osobowości, utożsamili się z wieloma kłamliwymi narracjami.

  19. Ja tam na ogumieniu się znam. Zwróciłam jednak uwagę na wpis świadka wypadku - M. Kędryny:
    "Podniosłem wzrok i zobaczyłem, że z beemki lecą kawałki gumy. Samochód traci stabilność. Ściąga go w prawo. Kierowca kontruje. Łapie lewymi kołami trawę. Spod kół lecą kamienie. Zjeżdża z trawy. Ściąga go znowu w prawo. Kierowcy znowu się udaje z tego wyjść. Prawie. Opony już chyba nie ma. Auto wylatuje z drogi i tyłem wpada do płytkiego rowu."
    Tak mi się wydaje, że skoro pan Kędryna widział lecące kawałki gumy 
    jeszcze przed hamowaniem samochodu to można wykluczyć, jako przyczynę, nerwowy ruch kierowcy. Kawałki gumy leciały przed hamowaniem, więc hamowanie nie mogło być  przyczyną jej zmielenia. 

  20. Miało być, że na ogumieniu się "nie znam" :)

  21. i tu wchodzą kolejne banalne proste wytłumaczenia. Jedno, drugie, trzecie, ot tak.

  22. Swego czasu skruszony mafioso opowiedzial jak  Camorra zalatwiala zbyt dociekliwych prokuratorow . Sposob byl wyszukany , a bez bardzo czasochlonnej i zmudnej analizy materialu - niemozliwy do wykrycia . Kolo samochodu bylo pompowane specjalna mieszanka gazow wybuchowych . Samozaplon nastepowal po uzyskaniu przez opone odpowiedniej ( niezbyt wysokiej) temperatury . Analogie pozostawiam do przemyslenia !

  23. Nawet bardzo interesujące!!

  24. miałem "Żuka",zwykłego skrzyniowego z dodatkowym resorem,ładowałem na niego ponad 2 tony i nigdy nie pękła żadna opona,a opony były siermiężne,komunistyczne.
    Resor pękł od przeładowania,ale nigdy nie miałem przygody z oponą.

  25. Jego zaletą było, że w ogóle jeździł.

    Ja również miałem - blaszaka. To nie był samochód lecz wóz drabiniasty z silnikiem lub czymś co przypominało silnik, jak w ZiS-ie 5. Potworne dziadostwo, zaoliwione, wiecznie mokre pod spodem, z dolewaniem oleju co 100 km, z łomotem w kabinie i smrodem spalin. Trzeba było koc kłaść na masce od silnika, uszczelniać. Nadawał się do wożenia świń w PGR-ze. Po przejechaniu większej trasy wysiadało się z łomotem we łbie. Mój miał 5 biegową skrzynię szedł do 100, powyżej stawał się podsterowny i można było skończyć kozłem, tak też kiedyś zakończyłem nim karierę posiadania Żuka.

    Olej spod maski

  26. Hipotezę z "przedmiotem na jezdni" można wykluczyć choćby z tego powodu, że na pewno zauważyliby go (albo najechali na niego) kierowcy z kolumny jadący przed samochodem prezydenckim. Samochód z prezydentem jedzie przecież w środku kolumny.

  27. Oczywiscie , ze tak . Nie ma sensu nawet tego rozwazac . "Takiego spustoszenia , tego typu opony , mogla dokonac tylko eksplozja ". To sa slowa emerytowanego oficera ochrony Prezydenta Busha - Seniora . W USA dosc duzo sie o tym wydarzeniu mowilo i musze przyznac , iz naprawde nikt nie ironizowal , a wrecz wskazywano na  celowe dzialanie ! Poniewaz z daleka zawsze lepiej widac , to cos musi byc na rzeczy !

  28. Jadąc 180+ km/h lepiej niczego nie omijać :)

  29. Świeża robota, nowy rząd, stare procedury.

    Opona czy felga, czyli niech się ludek pobawi w zgaduj zgadulę. Tymczasem panowie w gabinetach już wiedzą, od dawna wiadomo też myślącym obserwatorom sceny polskiego dramatu. Stoją jedni naprzeciw drugim w rozgrywce o wszystko i czekają nie mając dość siły by się odważyć na zakończenie.

    Minister nowy, cyrk stary daje przedstawienie, małpy skaczą, błazny zabawiają publikę. Ruska orkiestra dęta gra taniec z szablami.

    Jak powinno być po. Zablokowana autostrada, natychmiastowa akcja brygady od zdarzeń wszelkich na miejscu ‘’wypadku’’ zabezpieczenie miejsca i dowodów, śladów zdarzenia. Zamiast politruk-prokuratora rejonowego z Pcimia. Ludzie z ABW lub odpowiednika agencji FBI tzw. federalni lub rządowi z najwyższej półki. śmigłowce obserwacyjne w czasie podróży prezydenta oraz analiza filmowego zapisu z tychże od początku do końca podróży.
    Co jest, czy dobrze ? Każdy widzi i wnioski wyciąga sam.

  30. ABWehra to nawet do opisania bójki na sztachety na wiejskim weselu się nie nadaje!

  31. jak widziałem tych pseudo policjantów przechadzających sie w miejscu zdarzenia z rękami w kieszeni się tylko uśmiechnąłem

  32. avatar

    nie można zostawić swojemu biegowi, żeby jakiś szmaciarz ją sobie ot tak umorzył z powodu jaki tam mu przyjdzie do łba - sprawa jest podejrzana i powinna zostać dogłębnie zbadana, kładąc szczególny nacisk na sygnał, że głowa państwa jest odpowiednio chroniona i nic się tam nie prześlizgnie - idzie 'syryjska' wiosna, idze szczyt nato, idą śdm - może być gorąco - to musi być jasny i czytelny sygnał - szefa boru na bruk - wszystkich odpowiedzialnych za brak natychmiastowego zabezpieczenia terenu po zdarzeniu na bruk - procedury do dokładnej analizy i poprawek - całe śledztwo w ciszy medialnej - na koniec jasny komunikat - tak bym to mniej więcej widział ;)

  33. to animatorem mógł być tylko ruski cwel z ruskiej budy.

  34. avatar

    , stawianie się witaniu arabusów plus reaktywacja wyszechradzka są nie na rękę Brukseli=Makreli. BND mógł bardzo łatwo shakować prezydencką beemkę, włączyć/wyłączyć co im się podobało i zaplanować rozerwanie opony. Nasze dwa ruskie cwele są za krótkie na takie numery - to musiał być duży gracz globalny a nie jakieś lokalne przydupasy typu TW Oskar cz Litwin. Takie moje 3 grosze.

  35. też ma niemieckie korzenie? Pobyt gajowego obliczony był na dwie kadencje, wtedy wygrana PiS-u właściwie nie liczyłaby się wcale, wybory wszystko zmieniły. Przetargi w wojsku, liczone w dziesiątkach miliardów, poszły koło nosa?

  36. avatar

    jeden. Samochód PADa mógł być robotą BND/Stasi, samobójstwa okołosmoleńskie to KGB/WSI a pewnie jako atache kulturalny ambasady Izraela może być seryjny samobójca z Mosadu jakby ktoś za bardzo fikał w sprawie kasy za holokaust. 

  37. Czemu to miało służyć?(chodzi o zamach).Ględzenie o WSI,opozycji i reszcie to jak dla mnie dużo za mało na "taki numer:.Jedyny sens ględzenia i w/w w kontekście zamachu byłby wówczas gdyby reszta(Świat) miał nas głęboko w d i zwisało mu kto co gdzie i jak w Polsce wyczynia.A na to nie wygląda.Zatem o co chodzi,co takiego śmierdzącego kroi się,jest krojone,planowane samotnie(to raczej wykluczone) bądź w porozumieniu że sięga się po tak poważny środek jak próba zamachu?,

  38. i spolarzować społeczeństwo. Znowu. Dlatego.

  39. Żeby skłócić Polaków często wystarczą byle pierdoły.I nie mówię tu o odwracaniu uwagi od spraw istotnych bo to jest robiopne na codzień.To jest polka z gatunku międzynarodowych,pytanie tylko cz na wabia czy też na serio.Odpowiedż na to będzie zarówno odpowiedzią jak poważne lody są kręcone i w jakim stadium zaawansowania.

  40. avatar

    Jeżeli, to odczujemy, to tylko kwestia czasu.
    Dorn(?) pisał w swojej książce(?),  że politycznie prezydent jest wart kilkunastu(?) posłów.

  41. faktycznie po przeczytaniu Twoich ekspertyz robi sie co najmniej ciekawie.
    A raczej malo ciekawie dla Polski...Bo jezeli byla to proba ostrzezenia, to znaczy ze gra idzie o bardzo duza stawke...Przypomina mi sie pamietny wystep TEYa z 1989 roku chyba, jeden z ostatnich, skecz "Przy okraglym kotle", jak Laskowik mowi:" Widze, ze ida nieprzelewki", na co Rewinski:"Gramy na zwloki"....Az dziw bierze, ze po 27 latach te slowa w ogole nie stracily na wartosci, choc byly powiedziane w tonie dowcipu. Nie wiem czy jest inny kraj w Europie Zachodniej, w ktorym doszlo do tylu samobojstw i wypadkow co w III RP...Zaiste, w Rzeczpospolitej co najmniej od XVII wieku na zdrajcach i sprzedawczykach nigdy nie zbywalo...Niesamowity jest ten ciag wydarzen...

  42. Przypomniał mi się dowcip odnośnie owego:
    Hrabia tańcząc z Nieznajomą :
    - Czy prześpi się Pani ze mną za 2 miliony?
     - No wie Pan za kogo pan mnie ma?
    - A za 10 milionów?
    - Tylko po cichu,.........
     - Dobrze,A czy prześpi się Pani ze mną za 20 tysięcy?
    - Za kogo Pan mnie ma???
     - To kim Pani jest to już ustaliliśmy.Teraz targujemy się o cenę.

  43. Pomijając przyczynę rozerwania opony zastanawić należy się nad zachowaniem kierowcy w pierwszej fazie całego zdarzenia. 

    Pęka prawa tylna opona, tył auta zarzuca lekko w prawo, kierowca kontruje kierownicą także w prawo, manewr ten powoduje zarzucenie tyłu auta w lewo ( jedzie lewym pasem tuż przy krawężniku) tym samym przejeżdża krawężnik, łapie pobocza, wpada w poslizg i zaczyna obkrecać sie o 360 stopni po czym wjeżdża do rowu.
    Myśle że do tak dramatycznych scen poślizgu nie doszło by gdyby kierowca jechał środkowym pasem zamiast skrajnym lewym. Jadąc środkowym pasem miałby większy margines więcej miejsca na opanowanie auta w początkowej fazie zdarzenia. Jadąc lewym tuż przy krawężniku przy wąskim miekkim poboczu ograniczył sobie pole manewru. 
    To naprawdę musiało strasznie wyglądać i to cud że nie dachowali albo czołowo nie wjechali w ten nasyp ziemi bo była by tragedia. 
     
     

  44. zirytowałem sie bo to już twoja 3 bezsensowna wypowiedź ty tak naprawdę czy tylko trolujesz??

  45. avatar

    Dokładnie tak to wygląda.

  46. Na podstawie mojego dlugoletniego doswiadczenia w prowadzeniu samochodu wiem, ze do wybuchu dochodzi w dwoch przypadkach ( moje wlasne doswiadczenia): 1. oslabienie opony spowodowane rozwarstwieniem bieznika. Cecha tego jest jazda jak na niewybalansowanych kolach. Kto kiedykolwiek jezdzil po tzw. kocich lbach wie o czym pisze. Nastepnie dochodzi do rozerwania. Zawsze jest jednak przedzial czasu wiekszy lub mniejszy miedzy tymi faktami, ktory musi byc  zauwazony przez pasazerow (nikt z pasazerow nie zauwazyl takiego zachowania sie samochodu a kierowca wlacznie). 2. Ingerencja z zewnatrz, ktora prowadzi do naglego rozerwania co moze wskazywac na dzialanie umyslne.
    Musze jednak zaznaczyc, ze moja opinie opieram doswiadczeniu z oponami standardowymi, bezdetkowymi i detkowymi, ktore zreszta zachowuja sie zupelnie inaczej w takich samych przypadkach. Bezdetkowe w zdecydowanie wiekszym procencie zapobiegaja gwaltownemj zmianie cisnienia  i podnosza poziom bezpieczenstwa jazdy w ekstremalnych warunkach.

  47. Straszliwa żenada i kompletna nieudolność!!!!
    Jakby do Pana Prezydenta ktoś na sali strzelał, to pewnie ochrona by się przygladała i zakłady robiła, za którym razem trafi zamachowiec i gdzie!!!!!
    Taki mamy profesjonalizm wszędzie! I jest to profesjonalizm rzydoff$$ki, obliczony na konkretny efekt totalnego rozkładu i zniszczenia Polski!!!!!
    Jeśli cały BOR, w ciągu 24 godzin, od najwyższego dowódcy po sprzątaczki, nie znajdzie się w aresztach, każdy borowik w innym, bez śladu możliwości wzajemnego porozumiewania się, to proponuję Autorowi bloga wziąć coś na uspokojenie i zaprzestanie chrzanienia o zamachu. Bo sam zamachu nie udowodni w sensie prawnym. Jak agentura rzydoff$$ko-yankeska chce być odstrzelona, to ja samobójcom nie bedę przeszkadzał!!!
    PS. Stopień zdziczenia na rzydoff$$kich fejsach i innych rynsztokach przekracza szambo. Ja, gdybym źle życzył Panu Prezydentowi, to napisałbym, że mam nadzieję, że Robert Kubica zostanie jego jedynym osobistym kierowcą.
    PS. w nawiązaniu do powyższego, dałbym każdemu na publicznej posadzie 12 godzin na zlikwidowanie swoich kont na rzydoff$$kich fejsach i innych ściekach, a potem dyscyplinarnie na zbity pysk wyrzucał. Niedobrze mi się robi, jak Prezydent mojego kraju odzywa się do mnie za pośrednictwem pejstego rynsztoka!!!
    PS. Za wypadek odpowiada Entropia, funkcja termodynamiczna korygująca wszelkie odchylenia we Wszechświecie. Gdyby nie Entropia, z kurka ciepłej wody na zmianę leciałby wrzątek z kawałkami lodu. Entropia próbowała wyrównać fakt, że obrzydliwemu prowokatorowi trafiło się ułaskawienie, a Brunonowi Kwietniowi dalsze miesiące w więzieniu!!!!

  48. ... na zgłoszenie babci, że je ukochany kotek wlazł na wysokie drzewko i "boi się" zleźć, przyjeżdzają ze dwie staże pożarne z załogą w kaskach, z drabinami i plandeką, a na czas "akcji ratowania życia kotka" policja blokuje z obu stron ulicę. To tak tylko dla porównania...
     
    ;-)

  49. Strony