Prześlij dalej:

Mamy następna rzewną historię z cyklu „powiedziała legenda Solidarności i co teraz”. Wygląda na to, że Staniszkis z Jankowską przeszły w stan spoczynku medialnego, no to trzeba było te lukę wypełnić następną „matką Solidarności” i padło na Romaszewską. Paradoks zajmowania się takimi wygłupami, jak wygłupy seniorki Romaszewskiej polega na tym, że brak reakcji otwiera szeroką drogą dla naśladowców. W dołku mnie kłuje, jak sobie pomyślę, że mam pisać o czymś, co nie jest warte funta kłaków, ale obowiązek wzywa. Mechanizm wciskania autorytetu w brzuch albo jak kto woli zasłaniania się kobietami i dziećmi – tyle zadziałało w tym i wszystkich bliźniaczych przypadkach.

Bierze się pod ręką staruszkę, dziecko, weterana wojennego lub kogoś kto „siedział”. Obwozi się takie alibi po wszystkich mediach i szczuje tych, co „robili w pieluchy”, „nie mają prawa oceniać legendy”, „nie zrobili jednej setnej z tego, co bohater”. Wypisz wymaluj michnikowskie: „ja z Kuroniem siedziałem, Kaczyński spał do 12.00”, tudzież owsiakowe: „jak nie popierasz WOŚP, to podpisz, że nie będziesz korzystał ze sprzętu”. Trochę inaczej od leciwego bohatera działa niewinne dziecko, najlepiej z wenflonem wbitym w główkę lub w innej wzruszającej kompozycji. Wtedy wystarczy, że dowolny złodziej zrobi sobie z maluchem zdjęcie i ma spokój ze wszystkimi milionami pochowanymi na kontach szwagrów i teściowej. Zacząłem od podstaw, bo nigdy dość przypominania, na czym ta zabawa polega, to po prostu prymitywna forma cenzury zawarta w jednym zdaniu: „zamknij pysk gówniarzu, nie masz prawa!”.

A do czego, przepraszam bardzo, nie mam prawa? Do zauważenia zapętlonej głupoty, tylko dlatego, że w pętlę wpadł leciwy „autorytet” płci żeńskiej? Dwa miesiące temu zatroskana seniorka Romaszewska obnosiła po mediach swoje lęki związane z potężną władzą Prokuratora Generalnego. Spać i jeść nie mogła z tego powodu, bała się, że wszyscy sędziowie będę wymienieni na siepaczy Ziobro i zrobi się ponuro, jak za komuny. W końcu pobiegła ze swoją czarną wizją do Prezydenta i gestem Rejtana zdecydowała o zawetowaniu ustaw sądowniczych. Co robi ta sama seniorka po 2 miesiącach? Leci do redaktora Mazurka i wyraża głębokie oburzenie, bo ten sam Zbigniew Ziobro ma do dyspozycji nową ustawę i powinien… wymieść do jednej sztuki „starych sędziów z układu”. Gdzie tu jest miejsce na odnoszenie się do bredni Romaszewskiej, która bredzi, co jej ślina na język przyniesie. Gdzie jest lęk Romaszewskiej, po prezentacji ustaw, które dają Prezydentowi jednoosobową władzę, jak za Bieruta i to jeszcze konstytucję trzeba było pod tę władzę zmieniać?

Fakty jak zwykle są zupełnie inne niż brednie. Przede wszystkim Ziobro ostrożnie zmienia sędziów, ostatnio nawet była afera, w związku ze zmianami w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Faktem jest, że nie wymienił, zgodnie z życzeniem i lękami Romaszewskiej, wszystkich sędziów na raz, ale musiałby tyle wiedzieć o polityce, co „matka Solidarności”, aby to zrobić. Mamy następujący etap dziejowy. Weszła w życie jedna ustawa, a dwie ciągle wzbudzają żywe emocje. Czystki w sądach przed uchwaleniem kluczowych ustaw, byłyby jednym wielkim politycznym szaleństwem, rozgrzewającym emocje społeczne do czerwoności. Żaden ćwierćinteligent polityczny, by na to nie poszedł. Podobnie było z rzekomą totalną władzą Ziobry w SN i KRS, ta władza miała trwać jedną chwilę i doprowadzić do wymiecienia złogów, zgodnie z aktualnym życzeniem Romaszewskiej. Potem wybór sędziów do KRS przejmował sejm i to 3/5 głosów, a wybór sędziów SN był kompetencją KRS.

Jednak najbardziej irytujące jest w tym wszystkim to, że brednie Romaszewskiej sprzedaje się jako troskę o Polskę i demokrację, tymczasem są to zwykłe układziki towarzyskie obciążone demencją starczą. Zofia Romaszewska jeszcze pół roku temu dawała wywiady, w których mówiła jak Antoni Macierewicz, bo taka była potrzeba chwili. Nie przeszkadzał jej „zamach na TK” i doradzała Prezydentowi podpisanie wszystkich ustaw, które wymiatały skład TK. Odmieniło się seniorce Romaszewskiej nagle i tak się jakoś zbiegło w czasie z tym, że najpierw rząd obciął juniorce Romaszewskiej dotacje dla Biełsat TV, a potem zupełnie zrezygnował z dotacji. Jestem przekonany, że wszystkie emocje, lęki i obawy natychmiast, by seniorce opadły, gdyby juniorka została prezesem TV Polska, a nie Białoruś TV, którą ogłada 15 na krzyż staruszków z kołchozu.

Druga irytująca rzecz, to Andrzej Duda robiący za „Jurka” Owsiaka. Mężczyzna bierze na siebie odpowiedzialność za czyny mające wpływ na losy milionów ludzi, a nie zasłania się dzieckiem, czy staruszką, żeby mieć alibi. Mierziło mnie takie zachowanie i mierzić będzie zawsze. Nie ma się czym zajmować i o czym pisać, ale trzeba to palcem pokazać, żeby się nie wylała fala „matek Solidarności”, „dzieci Owsiaka”, „sąsiadów z celi Michnika”. Naturalnie po „hejcie” na Ziobro w wykonaniu Romaszewskiej, która porównała jego rolę i ambicje do prokuratorów stalinowskich, przeczytam, że „zhejtowałem” Romaszewską, atakując inną Romaszewską. W porządku, ale przynajmniej nie zasłoniłem się dzieckiem, nie dostałem za to wypłaty od ciała kolegialnego i nie bredzę, że ratuję polską demokrację.

6
22877 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

10 (liczba komentarzy)

  1. Na PiS głosowałem, bo chciałem głębokiej reformy. Na Andrzeja Dudę głosowałem, żeby zatrzymał głęboką reformę PiS. jeszcze parę takich wypowiedzi Prezydenta Dudy, i będę potrzebował psychoterapii.

  2. Ten typ tak ma

  3. 1. "I tu jest pies pogezebany" 2. Jak niewiadomo o co chodzi to wiadomo, że o kasę. Oj biedni ci nasi "bohaterowie", czyt. bojownicy o wolność, równość i braterstwo.

  4. Ktoś wreszcie musiał powiedzieć, że król (królowa) jest nagi.

     

  5. Witam wszystkich! Cieszę się, że MK podziela moje zdanie o roli Romaszewskiej w decyzji PAD (napisałem o tym zaraz po uzasadnieniu "osobowym" vet). Kilka dni temu powtórzyłem PAD wybrał "piaskownicę" i porzucił POLSKĘ!  

    Panie Duda jestem pewny, że czytasz artykuły MatkiKurki załóż długie spodnie z paskiem, załóż garnitur i stosowny krawat - WYJDŹ Z TEJ "PIASKOWNICY". Do Twojej "piaskownicy" fajtolą wszystkie bezpańskie psy  i Ty się w tym .... 

  6. Przy powszechnym dostępie do wiedzy i informacji czas autorytetów się skończył... pozostali tylko celebryci, którym bliżej jest do dewiacji, także tej starczej. Pałacowi mędrcy nawet już nie ukrywają, że dążą do rozbicia obozu dobrej zmiany, a Wielki Strażnik Konstytucji udowodnił, że miałby problem z upilnowaniem wychodka mojej teściowej.

  7. takie same wnioski "elig" na niezalezna.pl

  8. Nie znosiłem tej rodzinnej szajki. Za całokształt. Nadęcie, węch do pieniędzy i stanowisk, arogancja, pogarda dla plebsu.

  9. Michałowa na plebani...ooo przepraszam ,Romaszewska w Pałacu prezydenckim powinna wycieczki szkolnych podstawówek oprowadzać ,zegary nakręcać żeby zrozumiała ,że jej czas już miną .
    Wkur...jestem bo moja cierpliwość z granitu nie jest .Na co to idzie ?

  10. Jest sama sobie
    sterem
    żeglarzem,
    okrętem…

    „Ja sama wszystkim rządzę!
    (Włącznie z Prezydentem)..."

    Zosia Samosia A.D. 2017: http://fraszki-ulotki.info/2017/09/zosia-samosia.html