Prześlij dalej:

Właśnie się zakończyła surrealistyczna uroczystość zaprzysiężenia nowego starego gabinetu. Cała operacja sprowadziła się do jeden zasadniczej zmiany, Mateusz Morawiecki i Beata Szydło wymienili się stanowiskami. Wicepremier Morawiecki został premierem, a była premier Beata Szydło wicepremierem. Stało się to po wielotygodniowym serialu, tysiącu plotek i setkach przecieków. Nad tym wszystkim ani przez chwilę nie panował żaden sztab prasowy, czy to partyjny, czy rządowy. Politycy PiS byli tak pochłonięci własnymi karierami i układami towarzyskimi, że na taki „drobiazg”, jak komunikacja z własnym elektoratem nie mieli czasu i głowy.

Z wizerunkowego punktu widzenia można z czystym sumieniem nazwać te działania tragifarsą, wszystkie możliwe błędy i zaniechania zostały popełnione i nikt się niczym nie przejmuje. O ile jeszcze można zrozumieć zadymę wokół wymiany premiera, co też powinno zostać przeprowadzone w zupełnie innym stylu, to tego co się dziś działo od rana pojąć nie sposób. Po co było w tak gorącej atmosferze robić jeszcze jakieś niekontrolowane przecieki połączone z medialnym bazarem, tego nie jestem w stanie pojąć. Jakaż to była strategiczna decyzja albo tajemnica, że w Pałacu Namiestnikowskim o 17.00 odbędzie się uroczyste odświeżanie tych samych stołków? Co stało na przeszkodzie, aby już w sobotę lub w niedzielę wydać komunikat, że tak to właśnie będzie wyglądało? Nie podejmuję się interpretacji tego zamieszania, ponieważ nie ma tu cienia logiki i politycznego scenariusza, ale widzimy jedną wielką amatorkę. Jedyne co przychodzi do głowy to walka frakcyjna do samego końca, przy użyciu dostępnych metod.

Co taki zwykły zagoniony robotą człowiek może zrozumieć z tych surrealistycznych scen, też nie odpowiem, domyślam się, że ma to w najgłębszym poważaniu. Za chińskiego boga nie pasuje ta szopka do tak hucznie zapowiadanego nowego etapu gospodarczego i europejskiego. No nikt mi nie wyjaśni, że minister Szyszko i Jurgiel mieszczą się w tej koncepcji. Identycznie rzecz się ma z Beatą Szydło, która rzekomo była nie do zaakceptowania przez Brukselę i potrzebowaliśmy nowego otwarcia, ale tak naprawdę nadal jest twarzą rządu i to w randze wicepremiera. Następna wielka zagadka nazywa się Witold Waszczykowski?! Nowe europejskie otwarcie z tym samym ministrem na otwarciu, który w Brukseli i innych miejscach jest uznawany za żołnierza Polski „faszystowskiej? Wreszcie kwestia gospodarki. Ktoś mi wskaże palcem, gdzie ta rewolucja, gdzie ta „sztafeta” się odbyła, bo prócz osobistego awansu Morawieckiego absolutnie nic się nie zmieniło.

Komedia, jedna wielka komedia i obawiam się, że to dopiero pierwszy etap ogólnego chaosu, jaki zapanował w PiS. Jedna przesłanka się powtarza. Plotki, że ma dojść do wymiany premiera zaczęły się kilka miesięcy temu i na początku chyba nikt nie brał ich poważnie, w każdym razie nie był to temat z pierwszych stron gazet. Ostre przyspieszenie nastąpiło dopiero w ostatnim tygodniu i wtedy wszyscy się zdziwili. Jest mało prawdopodobne, żeby po tylu przeciekach i plotkach, problem głębszej rekonstrukcji rządu i to nie z powodu „nowego otwarcia”, ale z powodu konfliktów wewnętrznych, nie powrócił. Pytanie kiedy i z jaką siłą powróci? Zapowiedź głębszej rekonstrukcji po nowy roku padła z ust wielu polityków rządowych i partyjnych, a także samego Morawieckiego, co zostało ogłoszone przez Kancelarię Prezydenta, żeby zachować formułę komedii.

Oczywiście po serii chaotycznych ruchów i nagłych zmian nie należy się przywiązywać do żadnej deklaracji, ale przypomnieć sobie, że 2 listopada 2017 roku prominentny polityk PiS Ryszard Terlecki oświadczył, że Premier Beata Szydło zachowa stanowisko i miesiąc później mamy nowego premiera. Warto sobie też zadać pytanie, kto produkował dzisiejsze przecieki do PAP i do TVP Info, które układały klocki do końca? Ryszard Petru i Michnik, czy frakcje PiS walczące o życie? Jeśli mamy jakikolwiek nowy etap i świeże konie, to póki co wszystko rozgrywa się na poziomie wewnętrznych przepychanek i prawdopodobnie zewnętrznych presji. Interesu Polski pod mikroskopem ciężko się doszukać.

Źródło foto: 
6
12725 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

40 (liczba komentarzy)

  1. Morawiecki wygrał pierwszą rundę, ośmieszając prezydenta. Teraz czekamy na kontrakcję. Niestety elektorat nie rozumie tej całej gry i można się spodziewać znacznego spadku poparcia dla PiS. Tak czy inaczej ten spadek będzie grać na korzyść AD. 

    Ciekawe było obserwowanie komunikacji niewerbalnej, sam obraz z wyłączonym głosem.

  2. hołd lenny składany przez głowe państwa kobietom - ministrom?

    szkoda że prof. Nowak nie jest jednym z doradców Prezydenta Dudy.

  3. PIS robi sobie jaja z wyborców ,ale jak ta "nieoczekiwana zmiana miejsc ' była robiona ,żeby przepchnąć w ciszy ustawy o sądach ,to ja to 'kupuje".
    Teraz ,aby uspokoić i udobruchać skołowany betonowy elektorat PISu to najlepszym lekarstwem będzie uruchomienie programu CELA+Tylko to chodzi nie o jakieś płoteczki ,ale o GRUBE RYBY .
    A teraz ? Teraz to niech Morawiecki kombinuje ,my tylko będziem patrzać ....heeeej.

  4. avatar

    Co ma teatrzyk medialny do sądów, które już były zaklepane. Tu raczej chodzi o GMO i inne koncesje. Napisałem niedawno, że niewiele mamy do stracenia, ale zapomniałem o jednym NBP i PLN. Kto wie czy Morgan nie wchodzi po to byśmy stracili i te ostatnie atuty.

  5. Rzeczywiście pojechali po bandzie. Myślałem że wywalą najbardziej nielubianych przez opozycję (i tym samym Brukselę) ministrów. Szyszkę najpierw, by ocalić korniki w puszczy.

  6. poziom konfliktu MON - Prezydent jest pewnym obciążeniem dla PiS i PADa . Rozumiem że nie musza się miłować, ale nie można wstawić jakiejś atrapy współpracy?

     

  7. To dziwne bo wygląda jakby Macierewicz miał mocniejsze papiery niż Prezydent i Prezes. Zakłada jakieś odziały dla młodzieży lubiącej militaria, ale takie w których sobie i innym nie zrobią krzywdy. Jakby ORMO pomieszane z harcerstwem. Do tego jakoby kupuje koszmarnie drogie, niepotrzebne zabawki wojskowe od USA. Może stąd jest ponad Prezesem.

  8. Oby tylko ten "etap chaosu" nie skończył się jak w 2007r. i nie potwierdził, że PiS i JK są specjalistami głównie w szybkim oddawaniu władzy.

     

  9. wszystko sprawia wrazenie zatrzymanego kadru z powodu nieprzewidzianych okoliczosci. bedzie ciag dalszy.

    mozliwe ze wielcy gracze spanikowali poniewaz wbrew pozorom sledza dokladnie opinie ludu na portalach. w wyniku czego pare wyrokow odroczono.

    wyjdzie na jaw najpozniej w ciagu paru miesiecy o co chodzilo i czy teoria o przykryciu np. spodziewanego skowytu z powodu kompromisu duzego palacu z malym w sprawie sadow, moze miala tez udzial w zaserwowanej farsie.

     

  10. Nie wiadomo, czy wielcy gracze spanikowali - mali tak. U "niepokornych" w loteriadzie PBS - MM ok. godz. 17,30 wygrywała PBS z siedmiokrotną przewagą głosów w stosunku do MM. Po kilku minutach szaaast praaast i MM miał kilkuprocentową przewagę w głosach.

  11. I kolejna loteriada u "niepokornych" - kto powinien zostać premierem? Rozkład głosów o 20,34 (do wyboru trzy nazwiska):

    PBS - 17.193

    MM -  2.468

    JK -  621 (tak, jego też wiciągnęli do loteriady).

    Za godzinę znów sprawdze wyniki.

  12. O 23,02 praktycznie bez zmian - pewnie loteriada została wyłączona.

    PBS - 17.258

    MM - 2.506

    JK - 626.

  13. Widzę, że się PT MK wkurzył za to, że dał się ponieść ogólnonarodowej dezinformacji. Zero z przewidywań, więc frustracja. Na nic się zdali zaufani informatorzy z PiS. Wszystko okazało się lipą i pękło jak bańka mydlana.

    Dodam, że dla mnie wszystko jest logiczne i gra jak cholera. A najlepiej wyglądają niedawni prześladowcy PBS, którzy dopiero co ją odwoływali i raptem ją pokochali i wręcz okrzyknęli Matką Narodu, a teraz znów im podano inny klucz do zawodzeń. Śmieszni są, że boki zrywać.

  14. PBS nie będzie kandydatem w warszawskich wyborach.

  15. I słusznie. Na to nie powinna się zgodzić.

  16. Ja bym tam nie położył głowy za to, że nie będzie kandydatem, ani czy powinna się zgodzić, ani czy się zgodzi. Wiem natomiast, że rozsądny strateg prowadząc wojne nie przedstawia swych planów do opiniowania swym wrogom. Raczej ich strzeże jak źrenicy oka.

  17. Może sytuacja wymiany premiera wygląda na surrealistyczną chciaż według mnie scenariusz jest napisany dawno na Nowogrodzkiej. Teraz Szydło musi odpcząć po ciężkiej pracy, wypaliła się, trochę trzeba pomieszkać w domku. Za chwilę jednak będzie wielki rwetes bo PIS wysunie ją jako kandydata na Prezydenta Warszawy. Nie ma innej opcji tylko ona ma szansę wygrać w twierdzy Platformy. Świetna kandydatura bo ani Jaki ani marszałek Senatu nie mają tyle doświadczenia w walce w kampanii wyborczej.

  18. Premier Morawiecki nie mógł być zaproszony do Paryża, bo nie był jeszcze premierem. Prawdopodobnie dostał informację z bliskiego otoczenia Prezydenta Francji, że jest oczekiwany w Paryżu. I to jest bardzo dobry wybór, z kilku powodów, ale bardzo ważna jest też zaraz potem druga podróż, do mniejszego bliskiego sąsiada Polski, żeby dać ważny sygnał naszym sąsiadom oraz Berlinowi. Może Litwa i Łotwa? Chorwacja? Czechy lub Słowacja? Tak na marginesie, Panie ministrze, czy Łotwa kupi nasze karabinki a Słowacja nasze Kraby?

     

    Zaproszenie do Paryża pochodzi od Macrona i Merkel, którzy chcą współpracować z Polską. Mają swoje interesy i mamy swoje, jeśli mamy współpracować to musimy pokazać sobie te ważne, wspólne interesy, lub w niektórych sprawach się dogadać. Jeśli trójkąt weimarski ma mieć sens, to muszą być 3 państwa który wspólnie wypracowują propozycje dla Europy.

  19. avatar

    Problem w tym, że "polskie interesy" to jest mission impossible. A tym interesem jest rozwój polskiego społeczeństwa, zarówno umysłowy jak i materialny. Nie jakieś karabinki sprzedane czy Kraby. PBS deklarowała realizację polskich interesów narodowych, więc nie nadawała się na dyskusję do stołu czy dać Polakom jakieś fistaszki czy nie. Te wszystkie spotkania to negocjacje ile jeszcze musimy pozwolić sobie ukraść by nas nie zniszczono. Nie mamy żadnego programu rozwoju społeczeństwa. Gomułka rzucił hasło "Polska krajem ludzi kształcących się" i to było świetnie realizowane wciąż z udziałem przedwojennej kadry nauczycielskiej. Za czasów Gierka zmodyfikowano nauczanie w kierunku produkcji "inteligencji pingwinowej" (potakiwaczy). Dzisiaj mamy zarówno kadry akademickie jak i wychowanków, wykształconych w kierunku niszczenia tradycyjnej kultury i nauki, degradacji ludzi. Nikt o tym dzisiaj nie mówi, a to jest najważniejszy polski interes, uświadomienie społeczeństwu do jakiego stopnia jest okradane, oszukiwane i manipulowane. Dyskusja na tym forum dokładnie potwierdza te spostrzeżenia. Pitolimy o roszadach personalnych, które nie mają żadnego znaczenia a w ogóle nie mówimy o istocie problemu, o pozbawianiu ludzi podmiotowości. Dzieci nam odebrano, mir domowy odebrano, wolność słowa, prywatność, przmuszają do szczepień, broni mieć nie wolno, wolność religii (katolicy w oblężeniu, poniewierani i lżeni). Próbuje się delegalizować organizacje patriotyczne pod fałszywymi pretekstami. To widać gołym okiem i trwa niezależnie od tego, kto rządzi. I będzie trwało dopóty, dopóki społeczeństwo nie zorganizuje skutecznego oporu. Czas ucieka. Zostało nam tak niewiele, a wkrótce nastąpi kres gotówki, chip pod skórą i będziemy jak bydło w oborze, dosłownie.

  20. Wszystko co wymieniłeś janus, to czarna księga wstydu wszystkich rządów (z PiSem włącznie) w okresie tzw „wolnej Polski”. Degeneraci w najlepsze, wciąż operują wśród dzieci i młodzieży szkolnej. Zero dobrej zmiany w szkolnictwie!

  21. avatar

    Tu nie chodzi o degenratów, ale o kierunek obniżania poziomu nauczania. Cytuję: "Do 1 września 2019 r. są jeszcze dwa lata. Jest czas, aby uratować nowe liceum ogólnokształcące, by nie było czteroletnim kursem przygotowawczym do matury."

    http://onas.org...

     

  22. Bardzo dobry komentarz do obecnych zdarzeń !!!
    Rzadko się zdarza takie realistyczne "spojrzenie"
    pzdr

  23. avatar

    Dziękuję za miłe słowa. Jest trochę ludzi, którzy to dostrzegli wcześniej, organizują obronę i potrzebują wsparcia. W Polsce jest dużo dobrych społeczników i gospodarzy, rozsądnych polityków w małych miejscowościach, świetnie przedstawionych w cyklu audycji radia wnet.fm w 80-dni dookoła Polski. To niezależne radio potrzebuje wsparcia, ubiega się obecnie o własne pasmo. Drugim czynnikiem jest rozszerzanie wiedzy społecznej. I tu działa Krzysztof Karoń, popularyzowany na youtube przez w realu24.pl i inne prawicowe strony. Jego program wiedzy społecznej   https://goo.gl/... powinien być nadawany w telewizji narodowej, gdybyśmy taką mieli. Niestety, media to czwarta władza zaprzęgnięta do realizacji celów politycznych i duraczenia a nie uczenia narodu. Tę rolę spełnia również ośrodek w Toruniu. Jest szereg innych patriotycznych kanałów youtube i grup społecznych, dla przykładu: niezaleznatelewizja,  tvasm, wolnych strzelców dziennikarzy jak Gadowski, Sumliński, Michalkiewicz, kaznodzieji i mentorów jak J. Międlar, Adolf Kudlinski. Każdy łatwo znajdzie inne. Wymieniłem portale o kilkudziesięciotysięcznych odbiorcach. Zamiast liczyć na powstanie partii prawicowych może trzeba utworzyć na wzór przedwojennego BBWR współczesny BBPR (Bezpartyjny Blok Przeciw Rządowi) z prawami takimi jak partie do wysuwania kandydatów w wyborach. A jeśli nie, to jako zorganizowaną siłę artykułującą i pilnującą interesy obywateli. Jak mawiał Lenin, polityka jest tam, gdzie są miliony, a nie setki i tysiące, mając na myśli związki zawodowe. Nie ma przemysłu i nie ma liczących się związków, ale są miliony pogubionych owiec. Trzeba je jakoś zorganizować by mówiły jednym głosem.

    PS. Dodam, że jest próba koncentracji pozytywnych sił na portalu http://onas.org.pl

    Oooops, przepraszam. Zbyt pobieżnie przejrzałem onas.org.pl. Stoi za tym Klub Ronina, który nie ma pojęcia o przyczynach obecnej sytuacji w Polsce i nie potrafi ich zidentyfikować w opicie celu grupy. Cytuję:

    "Przyczyny tej słabości to przede wszystkim poczucie  niewiary w skuteczność działalności społecznej oraz w system polityczny, na który się także składają:

    • Egoizm „elity” III RP.
    • Bariery prawne, mające swe źródło w Konstytucji, która nie służy dobru wspólnemu.
    • Bariery finansowe, wynikające z niewłaściwej redystrybucji środków budżetowych i unijnych, niesłużącej dobru wspólnemu i zaspokajaniu  potrzeb poszczególnych społeczności, rodzin oraz organizacji lokalnych.
    •  Nieprzeciwstawianie się atomizacji społecznej i zanikanie wspólnot lokalnych (zwłaszcza w dużych miastach).
    • Mainstreamowa  polityka medialna, która nie służy szerzeniu świadomości dobra wspólnego, edukacji i aktywizacji obywatelskiej, za to tworzy i umacnia  fałszywe, polityczne podziały Polaków.           Celem medialnego opisu rzeczywistości nadal jest przedstawianie wpływu wad systemu na Polaków tylko w skali indywidualnej i w sposób wysoce emocjonalny (jak za komunizmu), by ludzie nie  uświadomili sobie, że problemy, które ich dotykają, mają charakter systemowy, że dotykają ogółu społeczeństwa, że są efektem przyjętych polityk."

    Nie zauważają niszczenia kultury i edukacji przez neomarksistowskie elity w kraju i za granicą od lat sześćdziesiątych. Braku planu rozwoju społecznego Polski. 

  24. Samo sedno. I to nie jest rozbijanie "zjednoczonej prawicy" a tylko samoobrona narodu. PiS w wyborach dostanie u tak swoje 35-40 %, totalniacy max. 25 %. Jest przestrzeń do zagospodarowania. PiS uzyskując większość konstytucyjną szybko przerodziłby się w totalitaryzm.

    Marian Konarski

    ps. to jest również odpowiedż dla Barta. Agenta jakiej nacji ?

  25. Gospodarzu, skąd się pojawiło u Ciebie to całe zaskoczenie?

    Dzisiejsze wydarzenia, PMM zapowiedział słuchaczom Radio Maryja w ub piątek, 3 dni temu: "Chciałbym, aby już na początku przyszłego tygodnia można było powołać Radę Ministrów, praktycznie w bardzo podobnym, niemalże identycznym składzie..." - i jak widać dotrzymał słowa.

  26. Fakt.

  27. Tylko kogo dosięgną w styczniu kule dum-dum, wystrzelone trzy dni temu? Będzie powód do radości, czy płacz i zgrzytanie zębów?

  28. Już dwa lata temu Kaczyński uprzedzał jak to będzie i dzisiaj nikt nie powinien być zaskoczony tym jak jest. O wyborców nie obawiam się, gdyż są zdroworozsądkowi, czego nie można powiedzieć o przekazach medialnych. Waszczykowski ma ładną falę na głowie i zamiast osoby można wysyłać jego fotkę, a ta, sama z siebie jęzorem nie chlapie.

  29. Zgoda.

  30. A co by to dało gdyby Macerewicza zastąpił Kowalski, Szyszkę Wiśniewski, a Waszczykowskiego Kwiatkowski? Czy Totalsi biliby brawo? Narzekaliby, że Kowalski to, Wiśniewski tamto, a Kwiatkowski owamto. Dla nch dobra zmiana byłaby wtedy gdyby premierem został Schetyna a ministrami posłowie PO. Kolejna sprawa: jak wyglądałaby Szydło gdyby Morawiecki wymienił w trybie natychmiastowym połowę jej rządu??? A tak jest dobra zmiana i będzie kontynuowana miesiąc-dwa, Morawiecki się rozejrzy, oceni i dokona zmian. Mnie - wyborcę PIS nic tu nie bulwersuje. Najważniejsze, że ustawy sądowe przeszły bezboleśnie i teraz Totalni mogą cmoknąć pana prezesa tam, gdzie pana majstra można pocałować.

  31. Zgoda.

  32. Brawo!

    PS. Widziałem taki mem ze Schetyną, na którym totalny mówi: "O tyle, tyle mi brakowało i zostałbym premierem." Wyobrażacie sobie premiera (też z W-wia)? :))))

  33. ja jestem optymistą i pozostawienie starych ministrów upatruję jako dobry początek do uporządkowania stosunków między dyżym, a małym pałacem

    mało tego - intuicja podpowiada mi, że wielki udział w  w/w decyzji  pozostawienia starego składu RM miała PBS, która skutecznie mediowała w tej sprawie

    oczywiście ci ministrowie, którzy są do wymiany (nie zrozumieją swoich błędów) będą wymienieni i jak napisałem o godz 18.35 w komentarzu do wczorajszego felietonu odbędzie się to w przeciągu max 3 miesięcy

    dzisiejsza i najbliższa czasowo sytuacja wg mnie jest już w dużej  części świadomie kontrolowana przez PJK, PBS, MM i PAD  i skierowana na cel rozbicia i dalszego dezorientowania totalnych folksdojczy, którzy nie ogarniają sytuacji i w antypolskich trzepomózgach nieustannie się kompromitują

     

  34. Zgoda.

  35. avatar

    Czegoś nowego się dowiedzieliśmy: 'MM w piątki nie ssał cyca'. Frapująca bifurkacja.

  36. A ja jak wypiję, to nie piszę komentarzy.

  37. avatar

    Nie piszesz komentarzy bo proste z Ciebie stworzenie, tak trzymaj :)

  38.  Kurka stajesz się  zrzędliwy,

    teraz widać jak na dłoni, że  Prezes jeszcze nad wszystkim panuje,

     prawdopodobne jest że to  BS  sama wystąpiła o zmianę,

      wykorzystano to do przykrycia sądów,

    puszczając bąki dla gawiedzi 

  39. Przed nami, elektoratem (niegodnym poznać meandrów myśli i zamiarów odlatującej w kosmos partii, na którą oddało się głos) następny wielomiesięćzny serial którzy i ilu ministrów zostanie zmienionych. Czyli mówiąc krótko gacie opadły i widzimy, my wyborcy, dupę bladą czyli ile naprawdę jest warty dla PiS jego elektorat i jak bardzo różni się PiS od PO... 

  40. avatar

    Jeżeli już musisz w taki sposób to, proszę, bądż precyzyjny i w opisie i ocenie. 

    "Czyli mówiąc krótko gacie opadły i widzimy, my wyborcy,"  i tu jest miejsce na Twój poprawiony tekst :)