WOŚP



share

Gębę mam tylko jedną i to nieszczególnie wyjściową, dlatego dbam o to, żeby nie było jeszcze gorzej. Nie chciałbym, aby moja sterana gęba przypominała cholewę albo końcową cześć kręgosłupa. Na sprawach z Jerzym O. wbrew wszystkim plotkom i oszczerstwom zarobić się nie da, przeciwnie, do tej pory kosztowało mnie to grubo ponad 30 tysięcy złotych. Nigdy, powtórzę, nigdy nie interesowało mnie ani zarabianie, ani zdobywanie mołojeckiej sławy na ujawnianiu biznesów Jerzego O. Przyznaję jednak, że był taki moment, kiedy naprawdę mogłem skończyć pod mostem. Z drugiej strony od początku traktowałem tę batalię jako wyzwanie, obowiązek sprzeciwiania się zakłamaniu, chociaż doskonale zdawałem sobie sprawę na kogo i na co się porywam. Bogu dziękować nie wychowałem się w resortowym domu, ale w połowie na wsi, w połowie na podwórku.



share

Proszę sobie wybrać jeden z alarmów, kto co lubi i na chwilę zapomnieć o całej reszcie. Jest temat, nad którym można się z pełnym oburzeniem pochylić i wystarczy do tego sam nagłówek. Treść jest nieważna, bo i tak mało kto tam zagląda. Istnieją jednak, przynajmniej głośno o tym mówią, odpowiednie organa, które takich alarmów nie mogą pozostawić bez sprawdzenia. Nawet najgłupsze powiadomienie, że w remizie podłożono dziesięciokilogramową bombę musi być przez odpowiednie służby sprawdzone. Nie inaczej mają się sprawy w kwestii działalności internetowej i tak się składa, że właśnie wchodzi w życie nowa ustawa, którą histerycy nazywają „inwigilacyjną”. Chwalić się nie zamierzam, ale kontrowersje.net z całą pewnością odwiedzały i odwiedzają liczni przedstawiciele państwa, nie ma to jednak znaczenia, w końcu niejakiego Brunona K. wyśledzono w całkowitej niszy Internetu.



share

Dlaczego dobrzy, empatyczni ludzie nie rozumieją na czym polegają manipulacje i kreacje księgowe w wykonaniu Jerzego O.? Ponieważ im się pokazuje emocje, płacz i śmiech dzieci, nie sztuczki magiczne oparte na wiedzy księgowej. Wiedza ta na pierwszy rzut oka nie jest przystępna nawet dla osób upoważnionych. W czasie pierwszych wokand wybitnie uczciwy Sędzia Sądu Rejonowego w Złotoryi Michał Misiak, też patrzył na mnie z lekkim uśmieszkiem, gdy wyjaśniałem, że główna księgowa WOŚP na zmianę nie ma pojęcia o czym mówi i kłamie w żywe oczy. Dopiero po godzinach wyjaśniania, Sąd wiele razy przyłapał Jerzego O., główną księgową Pilarską i rzecznika WOŚP, na kłamstwach. Dziś przedstawiam mechanizm pompowania "rekordu" i jednocześnie ewidentne działanie na szkodę Fundacji WOŚP w wykonaniu jej prezesa zarządu, Jerzego O.

Strony