Społeczeństwo



Zachęcam do obejrzenia załączonego wywiadu. Pana nie znałem wcześniej. Mówi rzeczy średnio odkrywcze na temat islamu, a jednak jest zwalczany przez władze brytyjskie jako ekstermista, nienawistnik, rasista i faszysta.

Włosy się nieco podnoszą na głowie, kiedy opowiada o zakłamaniu władz. Z drugiej strony, rozjaśnia ta opowieść, zjawisko niezrozumiałego na pierwszy rzut oka, sojuszu lewacko-muzułmańskiego.

Jest to sojusz filozoficzny, czyli rodzący najgroźniejsze konsekwencje, ponieważ jest sojuszem najtrwalszym – lewactwo i islamskich terrorystów łączy tajemna więź duchowa, idea postrzegania świata, nierozumiana i nieakceptowana przez cywilizowanych ludzi.

Mentalność muzułmanów jest całkowicie odmienna od naszej. Islam, to poddanie się. Nie posłuszeństwo, nie dobrowolna zgoda, tylko ślepe zniewolenie. Z podkreśleniem na ślepe.



Co na to polski rząd? Rozumiem, ze jest obecnie natłok ważnych spraw do załatwienia, i polski MSZ nie wie w co ręce włożyć, ale są sprawy ważne i ważniejsze. Jakieś priorytety należy przyjąć.

Po raz kolejny dowiadujemy się o skandalicznym porwaniu polskiego dziecka przez niemieckie komando znane jako Jugendamt. Rodzice wysyłają rozpaczliwe apele o pomoc, ale państwo polskie nierychliwie i spolegliwie milczy.

Z jej relacji wynika, że około godziny 2 w nocy do jej mieszkania zapukali przedstawiciele Jugendamtu. Do domu weszły dwie kobiety i bez wyjaśnień zabrały dziecko. Babcia podkreśla, że wyrwano jej dziewczynkę z rąk. Nie miała nic do powiedzenia. Twierdzi, że została odepchnięta. – Mówię: dziecka nie dam. Nie dam dziecka – relacjonowała poruszona pani Krystyna. 



share

 

„Francuskiemu hrabi, który ma sowi mózg i ma sentyment babi”

S. Wyspiański

   „W chrześcijaństwie, zwłaszcza średniowiecznym, sowa stała się symbolem głosicieli prawd Starego Testamentu, którzy nie dostrzegają światła Ewangelii, oraz wyobrażeniem złości, oszustwa, hipokryzji, kłamstwa i samego Szatana - księcia duchowej ciemności. Tak jak Szatan zastawia sidła na dzieci Adama, sowa prowadzi swoich towarzyszy w pułapki myśliwych.”

     

Bohater tej opowieści jest kolekcjonerem sowich gadżetów.

Strony