Społeczeństwo



share

Miałem dziś napisać o „Niegrzecznym Czerwonym Kapturku” i jego nieprzypadkowych podobieństwach do filmu pt: „POKOT”, czyli o neomarksistowskiej propagitce, przygotowanej zamiast teatrzyku w miejskim Domu Kultury dla skierniewickich małolatów, ale z uwagi na liczne obowiązki rodzinne napiszę o tym następnym razem.

Rozpoczęły się zimowe ferie. Skierniewice na tę okoliczność zostały oplakatowane przebogatą ofertą rozmaitych kursów dla dzieci, szkoleń, warsztatów przygotowanych przez liczne samorządowo-unijne instytucje powołane do krzewienia kultury. Szczególnie zainteresowały mnie lekcje gry na fortepianie, zajęcia taneczne, rytmika, darmowe seanse filmowe i wycieczka do centrum animacji rysunkowej w Łodzi. Zadzwoniłem na początek do kinoteatru żeby zarezerwować miejscówki na jakiś fajny film. Wtedy się dowiedziałem, że wejściówki będą, ale wydzielane każdorazowo przed seansem. Dlatego należy przybyć odpowiednio wcześniej i grzecznie ustawić się w kolejkę.



share


share

Na politykę patrzę bardzo z dołu. 
Chociaż, może to potoczne spojrzenie jest właśnie tego rodzaju, którego brakuje macherom od "dużej polityki". Kolej podmiejska, Biedronka, Żabka, praca w budżetówce. Dzielę swój los z setkami tysięcy, a może z milionami osób. Traktuję to jako pewnego rodzaju przywilej - w warstwie poznawczej przynajmniej.

Strony