Prześlij dalej:

Od miesiąca na korytarzach sejmowych trwa cyrk, do którego w państwie prawa po pierwsze nigdy by nie doszło, po drugie gdyby jakimś cudem, czy podstępem, jednak doszło, to natychmiast zostałby cyrk uprzątnięty. Jeśli rząd i partia rządząca przez miesiąc nie potrafią sobie poradzić z jedną Iwoną, której parę kobiet wykazało przekręty i zmusiło do zamknięcia Stowarzyszenia „Masz szansę”, to świadczy dobitnie o jakości tego rządu i tej partii. Żałosny obraz jest wypadkową wielu zaniedbań, o których każdy rozsądny człowiek trąbił już 1000 razy, ale partia PiS jest tak tępa i odporna na wiedzę, że i trąby jerychońskie nie skruszą tego betonu.

Pochodną obecnego „ciamajdanu” jest pierwszy ciamajdan z pasztetem wigilijnym na stole. PiS ocenił tę hucpę na poziomie zamachu stanu, najcięższego przestępstwa przeciw państwu, „puczyści” mieli stanąć przed prokuraturą, co zapowiadał sam Jarosław Kaczyński i być rozliczeni przez sejm, w ramach regulaminu sejmowego. Czym się to wszystko zakończyło? Niczym, kompletnie niczym, po „ciamajdanie” mieliśmy jeszcze całą serię chlewików zbudowanych przez „opozycję” i dosłownie przed chwilą były poseł PiS wszedł na mównicę z dwudziestolitrowym kanistrem. Jak wszedł z tym czymś do sejmu, to oddzielna kompromitacja. PiS wpadł też na pomysł, aby ucywilizować dziennikarzom i gościom wstęp do sejmu i było to coś naprawdę mądrego, nawiasem mówiąc zerżnęli ten pomysł z Parlamentu Europejskiego. Jak się skończyło? Ano wspomnianym „ciamajdanem”, wycofaniem się ze wszystkich pomysłów i bieganiem po sejmie tabunów trolli urządzających rozmaite prowokacje. Cackanie się z Bandytami RP, którzy padali na ulicę, udawali trupy i prowokowali zadymy, to następny krok „w dobrą stronę”. Wreszcie obecna tragifarsa na korytarzach sejmowych z udziałem „matek” wycierających posadzkę swoim niepełnosprawnymi dziećmi, brutalnie podsumowuje całe PiS.

Wszystkie razem wzięte przypadki i okoliczności mają wspólny mianownik – szantaż. Ktokolwiek poddaje się szantażowi, kończy marnie. Nigdy w całej historii ludzkości nie zdarzyło się, aby człowiek okazując słabość barbarzyńcy dobrze na tym wyszedł. Jeśli szantażysta raz cię złamie, to jest po tobie, o czym wiedzą wszyscy myślący ludzie od mamy pięciolatka, przez studentów psychologii, aż po negocjatorów w brygadach antyterrorystycznych. PiS dał się zaszantażować już wszystkim, zwykłym ulicznym bandziorom, lewackim mediom, sejmowym pajacom okupującym mównicę, trzem debilom „White Boys”, ambasadzie Izraela, Departamentowi Stanu USA, Unii Europejskiej i nawet rozpadającej się Ukrainie, o sołtysie amerykańskiej wsi Jersey City nie wspomnę. I to połowa tragedii, na drugą połowę składa się Yeti z PiS, czyli komunikacja społeczna. W 2014 roku Tusk „rozwiązał” konflikt popisowo i jeszcze na tym wygrał, dając frajerom 100 zł na rękę. Zrobił to tak prymitywnymi sztuczkami, że aż szkoda strzępić klawiatury, dodam tylko, że w tym samym czasie Sikorski wydał zakaz wstępu dla protestującej Iwony, którą Tusk potraktował z taka wrażliwością i szacunkiem.

Zaraz znajdzie się grono „rozsądnych” i zacznie bredzić, że przecież nie da się wyrzucić z sejmu niepełnosprawnych, bo to pójdzie w media i dopiero się znacznie. Pytam grzecznie, co się zacznie? Przecież niemoty z PiS nie wyrzuciły niepełnosprawnych, a obrazki z wyrzucenia i tak poszły w świat. Brak jasnego komunikatu pozwala walić w PiS na wszystkie strony. Żalek, Krynicka, Suski i Terlecki robią za „pogardę dla niepełnosprawnych”, bo powiedzieli prawdę o Iwonie, a część domagała się usunięcia z sejmu i paragrafów. Z drugiej strony do Iwony biega Wassermann z pomarańczami i Cymański z dobrym słowem. Jeden wielki burdel, komunikacyjny, polityczny i organizacyjny. PiS nie wyrzucił protestujących, ale wizerunkowo wygląda jeszcze gorzej, jakby wyrzucił. Postulaty tych awanturnic zostały spełnione z nadwyżką, ale nikt nie potrafił o tym skutecznie poinformować. Dramat to za słabe słowo, tragedia też się nie nadaje, to po prostu PiS.

Niestety to nie koniec, istnieją pełne podstawy i zbiór doświadczeń z przeszłości, aby podejrzewać, że i tym razem PiS ulegnie szantażowi, a to już będzie miało konsekwencje globalne. Jeśli jedna prosta Iwona z Torunia, była w stanie postawić na swoim, to głupi wie, że do sejmu i innych instytucji ustawią się kolejki „petentów” urządzających coraz większe zadymy. Jak w takim razie ma PiS postąpić? Nic mnie to już nie obchodzi, nie ja biorę pieniądze za „rządzenie”, nie mnie chroni „BOR”, nie ja noszę skórzane teczki, przepustki, legitymacje. Zresztą nawet jak coś podpowiem gratis, to i tak idzie recepta na Berdyczów. Opisałem jedynie stan rzeczy, PiS to zbieranina przerażonych amatorów, bez żadnych profesjonalnych struktur i nikt tam, z paroma wyjątkami, nie jest w stanie pierdnąć, bez dyrektywy z Nowogrodzkiej.

Źródło foto: 
6
26397 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

39 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Alleluja...!

  2. Dr Krajski twierdzi, że są 2 PiSy… „Twarde jądro PiS to jakieś 40 osób w ścisłym kierownictwie, powiązani z masonerią, żydami amerykańskimi i Izraelem, z Chabad Lubawitz, realizujące cele tychże prowadzących. To zwykli agenci Usraela. Na nich liczyli ich promotorzy z USA, gdy załatwili im wygrane wybory. Pozostali posłowie to szara ciemna masa, niezorientowana, nic nie rozumiejąca, być może konsultująca wypowiedzi medialne sms-ami. Wykonają każdy rozkaz Kaczyńskiego gdy zagrozi niewpisaniem ich na listy wyborcze. Taka to jest partia, takie zbiorowisko miernot. Sądzę, że nie wolno było powierzyć im władzy. Były osoby widzące to bagno, lecz nikt ich nie słuchał.”

  3. Kobieto! Co proponujesz w zamian? Chętnie Ciebie wysłucham.

  4. Na dzisiaj w zamian nie ma nic. Ale z "kobietą" się zgadzam a także z tym co MK napisał.  Bez przekazu dnia wychodzącego z Nowogrodzkiej z niczym nie ruszą. Struktury PiS w terenie w większości są opanowane przez głupków i ludzi z jakichś dośc zadziwiającyh układów.

  5. Niestety brak mi pomysłów na wydobycie się z tego bagna, w którym tonie Polska. I nie tylko Polska.

    Czy to prawda, że dzisiaj na londyńskim lotnisku zatrzymano W. Sumlińskiego, by przepytać go na okoliczność antysemizmu, nacjonalizmu, itp?

  6. avatar

    Toć tłumaczyłem: JOW, SWOBODNY dostęp do broni, ZAKAZ cenzury  :)^:)

  7. Pytanie brzmi, w jaki sposób wymienić zdradziecką/nieudolną władzę na taką, która przegłosuje w Sejmie Jow, dostęp do broni, zakaz cenzury itd. Na kogo mogłabym dzisiaj zagłosować?

  8. avatar

    To Ty lepiej nie głosuj.

  9. avatar

    a'propos

    więc co mają panowie z PISu "za uszami" że aż tak bardzo się wszystkiego boją?

    w tle na podwórku krajowym wybory samorządowe..

    a globalnie przygotowania USA i "państwa połozonego w Palestynie" do wojny z Iranem..jesli komuś z Nowogrodzkiej wpadnie do łba by wysłać tam nasze myśliwce..grupę operacyjną z WJS 2305..lub nawet zwykłych "obserwatorów"..to Polska zniknie z mapy swiata na zawsze..

  10. avatar

    Co mają? 25 procent jawnej targowicy robiącej za rdzeń narodu (bo przyjaciele inaczej nie pozwolą) i kilkanaście procent nastojaszczich patriotów (ach!), którzy marzą o uściskach Putina, lub alternatywnie siedzą przed kąpem i podniecają się ohydnymi, kompromitującymi nas samym swym wyglądem, pomnikami postawionymi w kraju, którego nawet nigdy nie podbiliśmy. Plus martyrologia i dowcipasy Ziemkiewiczów tego świata.

    KIM niby ten PiS ma walczyć, że spytam? (Nie żebym sądził, że są dobrzy. Machanie oliwną gałązką do Żydów akurat wtedy, kiedy traktują nas jak podludzi, to naprawdę skrajne i samobójcze pedalstwo.) A najzabawniejsze jest to, że dzisiejszy polski "patriota" założy koszulkę z "żołnierzami niezłomnymi" i od razu sobie wyobraża, że jest taki, jak ci od butelek z benzyną na czołgi. (Zaraz potem żona w spodniach, szefowa w biurze i uzbrojona po zęby policjantka sprowadzą go do parteru, ale w głowie mu się i tak nie rozjaśni.)

    Pzdrwm

  11. Matka Kurka trafił w punkt, ale żal, że nasi wybrańcy okazali się "pantoflarzami".

  12. To klękanie i podanie na twarz przed wszystkimi, w tym babą z Torunia, to chyba jakaś choroba genetyczna.

  13. Nie, po prostu w PiS selekcja jest teraz  nastawiona kto załatwi więcej i lepszych fuch, a nie kto posunie PiS do przodu.

    PiS to fenomen na skalę Europy, ale Państwo to kamieni kupa, więc PiS pracuje na swoją zgubę.

     

    Młodzi bogowie z nowogrodzkiej, którzy mogą wszystko, ale nie rozumieją jak fukncjnuje państwo.

  14. "Nikt zdrowy na umyśle nie wyobraża sobie, że Polska będzie stanowcza w jakiejkolwiek sprawie. Oprócz oczywiście kapitulacji przed wszystkimi, choć rozłożonej na etapy, Polska będzie stanowcza tylko w kapitulowaniu i nic poza tym. A kapitulacja będzie rozłożona na etapy, dlatego żeby łatwiej to było przełknąć społeczeństwu, a wszystko przykryte pijarem i propagandą sukcesu."

    dr J. Targalski

    I jeszcze realistyczne spojrzenie Witka z Usa na sprawy polskie 

    https://wrealu2...

  15. avatar

    Bardzo mnie zadziwia ten doktor Targalski. Jak ktoś pisze o Targalskim, to doktora nie odpuści. Piszcie tak samo o doktorze Migalskim albo doktor Ogórek, albo wcale. Proporcja i symetria - jak nie rozumiecie to idźcie do doktora, może Wam wytłumaczy.

  16. P. Solano, serdecznie dziękuję za udzielone mi cenne rady. Wreszcie pojawił się w moim życiu ktoś, kto zna odpowiedzi na wszystkie pytania i dylematy.

  17. avatar

    Większość czytających Matkę uważa się za geniuszy i elitę narodu. Mistrzowie klawiatury, ciętej riposty i posiadacze pełnej czapki. (Większość wie, o kim mowa... )

    Także, luzik.

  18. Idzie atak frontalny przed wyborami. Jak PiS przegra, to go zdelegalizują, a jak rozliczą. Może to nie szantaż, tylko już mają pełne spodnie.  Jak ktoś ma cierpliwość , to niech popatrzy na zjazd rolników nomen omen u Roli w real24. Ja i tak zagłosuję na PiS, ale jest wiele rzeczy, które mi sie nie podobają. Ilu Polaków, tyle zdań, a ile służb: amerykańskie, niemieckie, izraelskie, ruskie, ale czy jakieś polskie...?

  19. avatar

    Zgoda, to jest po prostu o wiele bardziej perfidna (i inteligentniejsza, bo zobaczyli, że gołą siłą sobie nie poradzą, nawet z sabotowaniem radiostacji przez dotąd-nie-wiadomo-kogo) wersja Ciamajdanu. Od dawna sądzę, że to o "żywej gotówce" (choć dałoby się ładnie wykorzystać przez naszą stronę, gdybyśmy mieli tu od propagandy kogoś lepszego od Ziemkiewiczów i Ogórków), to nie było przejęzyczenie, tylko właśnie podbicie stawki - żeby następne tego typu akcje mogły rozpocząć z wyższego pułapu i nie ograniczały się w żądaniach. Bo w sumie tutaj też chodzi o zmienę władzy, powrót III RP i zniszczenie resztek naszych nadziei na znośną Polskę na wieki.

    Pzdrwm

  20. Tak. Wydaje się że PiS robi wiele by przegrać wybory. Może władza zaczyna ciążyć, trzeba przecież ciągle podejmować jakieś decyzje. A życie w opozycji takie lekkie i wygodne. Ale drodzy panowie, nie będzie żadnej opozycji. Po prostu III RP was zniszczy przy biernej postawie elektoratu. Nikt nie kiwnie palcem. Niedojdy i dupy zasługują na swój los.

  21. Bardzo celnie,w punkt.Zastanawiam się tylko,chyba już od 2006 ,czy Kaczyńscy nie byli od samego początku  listkiem figowym dla rozkradania kraju zwanego jeszcze Polska.Czy to nie Lesiu i Jaruś zagrali w bajce o ukradzeniu ksieżyca,to na początek.Potem Lesiu "doradzał" Solidarności[nikt się nie przyznał,że go zapraszał],potem Lesiu kolaborował z Kiszczakiem i Wałęsą w Magdalence,przy okrągłym stole siedział,zakąszał ale nie popijał przed kamerą,Wałęsie prowadzili kancelarię [i nic nie wiedzieli o jego ubeckiej działalności],Lesiu nie zgodził się na ekshumację w Jedwabem,współpracę z Giertychem i Leperem  oraz Smoleńsk pominę.Jaruś wybory prezydenckie przegrał na własne życzenie a nawet prośbę,Chyba mocarze obiecali mu wygraną w 2015.Cały czas się modli. To wszystko wygłąda na dobrze zaplanowaną akcję wprowadzenia Polski do kibucu i chyba już się dokonało.To nie był sen.

  22. Proponuję Panią Iwonę na stanowisko premiera lub ministra spraw zagranicznych.

    Jest uparta i skuteczna.

    Jeśli by tak broniła Polski jak broni swoje własne interesy to Polacy nie mieli by problemów z Izraelem, makrelą, macronem, putinem.

    ;-)

     

  23. avatar

    Broniła by własne interesy, a nie interesy Polski. Do tej pory zawsze się nabieraliśmy na podobną operatywność. Bieńkowska, Tusk, HGW i reszta  byli tacy sami

  24. avatar

    Natura cwaniaka jest taka, że zależy, kto czym zanęci. Tak się sprzeda, jak klient zapłaci. Serdecznie Cię pozdrawiam.

  25. IWONA na ministra MSZ!!!

    jak na razie jest skuteczniejsza niż cała totalna opozycja, dłużej protestuje niż ciamajdan, media państwowe i trzepomózgi ją obsługują z należytym szacunkiem...  rozmawiała jak równy z równym z Jajako i żoną Jajako, Morawieckim, Nyczem, bezkarnie pomiata Rafalską

    jak już dostanie te swoje 500 zł to będzie się mogła zając Polską dyplomacją i pewnie zrobi to dużo lepiej niż Czaputowicz i cała ekipa tchórzy z PiS_u,

    sądzę, że jest równiepyskata, bezczelna, tupeciarska i prostacka jak  Anna Azari czy Netanjahu, więc mogła by trafić kosa na kamień...

    ;-)

     

     

  26. avatar

    "jak już dostanie te swoje 500 zł to będzie się mogła zając Polską dyplomacją i pewnie zrobi to dużo lepiej niż Czaputowicz i cała ekipa tchórzy z PiS_u,

    sądzę, że jest równiepyskata, bezczelna, tupeciarska i prostacka jak  Anna Azari czy Netanjahuwięc mogła by trafić kosa na kamień..."

    Dostanie następne 500 (co tam dadzą) jeszcze następne. 

    Dolary przeciw orzechom, że Polskę ma w czterech literach.

    Jak wszyscy dotąd.

    Kaczyński jeden chciał co innego : pomnik i zemścić się na narodzie, który braci kiedyś wyśmiewał. Dlatego załatwił Polaków do usranej śmierci

    Tak to widzę

  27. A tymczsem Trump podpisł akt przyjaźni nr. 447. Niech go szlag trafi! Można się spodziewać, że kontrolę i zyski z Jedwabnego Szlaku przejmą szmalcownicy. Polakom otworzą się nowe perspektywy wzbogacającej emigracji, może nawet bezwizowej tam, gdzie do tej pory były wizy, a obsługę "inwestycji" na polski koszt przejmą, slave workers*, realizujący multikulti, czyli opartej na mniejszościach Judeopolonii. Jestem ciekaw, czy jest w Polsce choć jeden dziennikarz, który zada pytania o jakichkolwiek dealach zawartych przez kogokolwiek z rządzących, lub prezydenta i jego otoczenia, dotyczących mienia bezspadkowego i jego rekompensat? Naprawdę ciekaw jestem, czy jest chociaż jeden? Ze strony mediów nienawidzących Polaków nie spodziewam się czynienia kłopotów, władzom, której nie lubią.

    *niedopłacony pracownik, to taki niewolnik, który na własny koszt przedziera się do miejsca wyzysku wikt i opierunek też jest jego problemem.

  28. avatar

    Pisałem, jeszcze zanim Trump psim swędem się załapał do żłobu (nie żebym wolał Clintonessę!), że jeszcze zatęsknimy do Obamy, który był jaki był, ale żaden amerykański prezydent w ostatnich dekadach nie był tak mało proizraelski jak on, podczas gdy miłość Trumpa do Izraela jeżyła mi włosy na plecach już w czasie kampanii. (Kassandrą być!)

    Pzdrwm

  29. avatar

    "PiS dał się zaszantażować już wszystkim, zwykłym ulicznym bandziorom, lewackim mediom, sejmowym pajacom okupującym mównicę, trzem debilom „White Boys”, ambasadzie Izraela, Departamentowi Stanu USA, Unii Europejskiej i nawet rozpadającej się Ukrainie, o sołtysie amerykańskiej wsi Jersey City nie wspomnę."

    "Pełna paranoja pełnią świadomości". Więc, zakładając że paru(?) solidnych skur*****ów  a nie same pis** w partii o nazwie Prawo i Sprawiedliwość się znajduje pojawia się PYTANIE: o co rzeczonym politykom chodzi?

  30. avatar

    O co chodzi ? O dotrzymanie układu z Magdalenki.

  31. avatar

    Mówimy/pytamy o polityków.

  32. avatar

    "Ustawa 447 to zwycięstwo Przemysłu Holocaustu" - S.Michalkiewicz:#40 KONDOMINIUM News

    Podatek katastralny coraz bliżej.

  33. Obserwacje działalność partii – szczebel powiatowy

    1. mianowanie przez prezesów na pełnomocników często ludzi posłusznych oraz spolegliwych zamiast odważnych i operatywnych, przypominające slogan „mierny, bierny, ale wierny”, sprowadzając przywództwo do ludzi nieudolnych, gnuśnych, niedecyzyjnych,
    2. totalnie podporządkowanie lokalnych liderów gremiom przywódczym, brak własnej inwencji i inicjatywy,
    3. bierność lokalnych liderów, których jedynym celem jest utrzymanie uprzywilejowanej pozycji lokalnego lidera, tylko dla własnego autorytetu w środowisku lokalnym i łatwego dostępu do wyższych władz partii,
    4. jedyna aktywność to składanie wiązanki kwiatów w czasie świąt państwowych w miejscach uroczystości,
    5. brak odwagi lokalnych liderów do publicznych wystąpień czy publikacji na portalach społecznościowych czy różnych uroczystościach, odnoszących się do historii w kontekście programu historycznego partii, obrony interesów partii, obecnej sytuacji w kraju i na świecie, czy odpierania ataków na partię lub Polskę,
    6. brak odwagi, koniunkturalizm i kunktatorstwo lokalnych struktur do zdecydowanych decyzji przeciwko działaniom szkodzącym partii w terenie i tamowanie krytykujących opinii braku tych działań,
    7. szerzenie się karierowiczostwa zamiast ideowości, (w strukturach powiat. i okręgowych),
    8. otaczanie się ludźmi posłusznymi, spolegliwymi, kupując ich przychylność obietnicami realizowania ich prywatnych celów często tworząc przez to skłócanie środowiska i kreowanie negatywnej opinii o partii w lokalnym środowisku,
    9. brak umiejętności skutecznego wykorzystania ludzi ideowych, z dużym potencjałem, do działań w partii, na rzecz lokalnego środowiska czy kraju (w strukturach powiatowych i okręgowych),
    10. polityczna poprawność wewnątrz partii, (dotyczy to wszystkich struktur),
    11. brak spotkań integracyjnych i budowania siły struktur w terenie powodujący brak kandydatów do wyborów samorządowych i sięganie po ludzi spoza prawicy, często skoczków wcześniej wrogich partii, aby tylko zapełnić listy wyborcze do samorządów,
    12. brak wewnętrznych debat i polemik dotyczących działań partii w strukturach lokalnych i oceny efektywności ich działań z obawy przed niewygodnymi pytaniami i krytyką,
    13. dominacja lokalnego lidera podczas tylko doraźnych spotkań, cenzura wypowiedzi, brak tolerancji do odmiennych opinii, często kończąca się odbieraniem głosu,
    14. wykluczanie w stosunku do członków posiadających odwagę głoszenia odrębnej opinii od powszechnie przyjmowanej i stosowanie ostracyzmu w życiu towarzyskim czy partyjnym (w strukturach powiatowych, okręgowych),
    15. korzystanie tylko z najbliższego posłusznego otoczenia do spotkań,
    16. korzystanie z szerszego grona członków w terenie tylko do doraźnych potrzeb wynikających z odgórnych poleceń np. zbiórka składek, budowanie frekwencji na przyjazd władzy partyjnej,
    17. brak komunikacji wewnątrz struktur, szeregowi członkowie często nie mają pojęcia o ich działalności.

    Obserwacje działalność partii - szczebel okręgowy

    1. budowanie wzajemnie zwalczających się koterii na szczeblach powiat. i okręgowych z podziałem i skłóceniem struktur powiatowych i gminnych, z zagubieniem się członków, których członkostwo w partii było celem służenia partii, krajowi, społeczeństwu, a nie podporządkowania się tym koteriom,
    2. zacięte rywalizacje liderów koterii powoduje utratę autorytetu partii w terenie, jest przedmiotem drwin i kompromitacji partii w różnych środowiskach, godząc w skuteczność działań i totalny brak akceptacji takiego zachowania w szeregach partyjnych i społeczeństwa w terenie,
    3. dryfowanie liderów koterii, dla dominacji doprowadzając często do współpracy z byłymi wrogami PiS gubiąc identyfikacje prawicową partii, stając się tęczowym ugrupowaniem
    4. dryfowanie liderów koterii, doprowadzając do kwestionowania prawicowości PiS przez zdumione takimi działaniami wierne, prawicowe, antykomunistyczne siły, które stały zawsze za PiS i przez to odchodzące od PiS,
    5. faworyzowanie ludzi nieakceptowanych przez partię, często skoczków z innych ugrupowań, po to jedynie aby mieć zaufanych, posłusznych wykonawców własnej koterii,
    6. brak kontroli i koniecznych natychmiastowych reakcje władz krajowych lub okręgowych na tworzenie koterii i podziały odbijające się na reputacji partii w terenie i na arenie krajowej,
    7. zawieranie doraźnych sojuszy przedwyborczych z ludźmi i ugrupowaniami ideowo sprzecznymi z partią, a wcześniej wrogimi partii - (dotyczy wszystkich szczebli),
    8. brak koordynacji i kontroli działań partii na najniższych szczeblach, ograniczające kontakt z „dołami” partyjnymi do wyłącznie spolegliwych członków,
    9. sporadyczne, spotkania posłów z dołami partyjnym, polegające na niekończących się monologach wygłaszanych przez posłów z małym marginesem czasowym do dyskusji i polemiki na tematy wewnętrzne partii, strategię, taktykę i tezy programowe dotyczące partii w terenie, spraw krajowych i międzynarodowych, a skupiające się na błahych sprawach lokalnych, w ten sposób unikając niewygodnych pytań i krytyki,
    10. permanentne lansowanie się liderów partii wszystkich szczebli przy okazji wszelkich świąt państwowych, religijnych i innych lokalnych uroczystościach, a brak czasu na spotkania z członkami partii dotyczącymi lokalnego funkcjonowania partii, jej efektywności i wpływu na lokalne środowisko.

    To tylko cząstka obserwacji z życia PiS bo inne partie mnie nie obchodzą.

  34. Ideowość tych osób ogranicza się do ich potrzeb, czyli żyć bogato i przyjemnie. Tutaj wyboru nie ma, gdyż ideowość kończy się z chwilą zdobycia jakiejkolwiek funkcji.

  35. Po pierwsze - hucpy są potrzebne dla odwracania uwagi elektoratu od spraw istotnych, dokładnie tak samo funkcjonowała za PeO choćby "mama Madzi".

    Po drugie - PiS to rzeczywiście zbieranina amatorów i nieudaczników, ale też innych wcale tam nie potrzeba, a nawet są wręcz niepożądani. Tych ludzi za uszy wyciągnięto do władzy dla zabezpieczenia konkretnych interesów i nie są to bynajmniej interesy Polski. Z tego akurat wywiązują się znakomicie i to wystarczy. Trochę za bardzo zaczęła się wybijać pani Beata więc trzeba ją było szybko usunąć i nawet specjalnie nie wysilano się nad wymyślaniem sensownego uzasadnienia. Bantustan i tyle, a patriotyczny elektorat po raz kolejny dał się nabrać.

    Tragedia polega natomiast na tym, że nie ma dla tego układu realnej alternatywy bo tego akurat bardzo się u nas pilnuje od samego początku tzw. "odzyskania niepodległości". A z tych 30 lat to 1/3 zmarnowaliśmy właśnie teraz - 8 lat lokując wszystkie nadzieje w PiSie i kolejne prawie trzy obserwując ich niezborne działania u władzy.

     

  36. Pełna zgoda.

  37. avatar

    Nie wiem, jakim cudem jakieś bojówki tak po prostu wchodzą sobie do sejmu i go okupują przez długie tygodnie. Wszystko jedno, jakie bojówki, czy z kałachami, czy wózkami inwalidzkimi, żadne niepożądane wejście na teren parlamentu nie ma miejsca w żadnym kraju ze względów bezpieczeństwa. Oni nie powinni być tam wpuszczeni w ogóle, to po pierwsze. Skoro już, to nikt z rządu do objazdowej trupy komediantów nie powinien wychodzić, to po drugie. Po trzecie - wywalić ich, alarm bombowy i ewakuacja, i już po tym całkowity zakaz wejścia dla osób nie związanych z Sejmem albo prasą.

  38. Wygląda na to, że przełomowe było rozwalenie rządu Beaty Szydło. Szkoda. Walczaków zastąpiono mięczakami. Czy Morawiecki musiał zostać premierem? Przecież mógł torebkami foliowym, samochodzikami elektrycznymi i daninami zajmować się jako wicek. Coraz częściej myślę, że Kaczyński powinien odejść na emeryturę. Jak nie ma mężczyzn, to trzeba sięgać po kobiety z jajami. Beata wróć!

  39. cioty  " dobra rada "

    przespaliście  30 lat a teraz chcielibyście  aby  ktoś za was nadrobił to w niecałe  3  ???

    zamiast  pieprzyc  głupoty  weźcie  się sami  do roboty