MatkaKurka - blog

Od sołtysa do marszałka sejmu, czyli awansowany Sikorski musi budować frakcję! Polecamy

wrz.
15

Chobielin może czuć się dumny, syn tej ziemi i jednocześnie właściciel wsi, żartobliwie zwany sołtysem, najprawdopodobniej zostanie marszałkiem sejmu. Obawiam się, że ta jednozdaniowa złośliwość to nie jedyna i bardzo umiarkowana wypowiedź. Wielki przegrany „awansu” Tuska, Radek, prawie były minister, Sikorski, będzie się musiał zmierzyć z degradacją. Z pozycji szefa dyplomacji mógł jeszcze śnić po nocach o stanowisku w Europie, o czym śni od dawna. Jako marszałek sejmu cofnie się i to o parę kilometrów na drodze do ewentualnej międzynarodowej kariery. I nie byłoby najmniejszego sensu zajmować się upokorzonym Sikorskim, gdyby nie wredny charakter Radka, który z całą pewnością nie pozwoli mu na bierność, co z kolei powinno się przełożyć na walkę wewnętrzną w PO. Konflikt Schetyny z Tuskiem jest w tej chwili największym problemem PO, ale wiele wskazuje, że zrodzi się nowa frakcja i opozycja dla ludzi Tuska.

Kategoria publikacji: 
Posted By MatkaKurka czytaj więcej

Stopień zidiocenia wyznacza poziom aseksualizmu, czyli GW promuje młode talenty i trendy

wrz.
14

Od czasu do czasu lubię zaglądnąć tu i tam, żeby sprawdzić co w popkulturze piszczy. Dziś trafiłem na, pożal się Boże, artykuł niejakiej Mai Koniczyny, która pisze o problemach zrozpaczonego Jacka. „Artykuł” jest skonstruowany w formule „co robić droga redakcjo?”. Źródła do tego dzieła nie podam z szacunku dla samego siebie i Czytelników, w każdym razie rzekomy Jacek napisał do Koniczyny, że nie chce mu się… no wiecie, rozumiecie, jak dwa zwierzątka… no ciupciać mu się po prostu nie chce. Utrzymujący się stan rzeczy rzekomy Jacek uważa za swój dramat i oczekuje od redakcji GW fachowej pomocy. Dostaje ją! Na początek pani Maja Koniczyna obala rutynową w podobnych sytuacjach diagnozę kolegi lub koleżanki. Jakiś kolega powiedział rzekomemu Jackowi, że porobiło mu się tak, ponieważ jest w fazie „zmiany orientacji seksualnej”.

Kategoria publikacji: 
Posted By MatkaKurka czytaj więcej

99 groszy za batonika, czyli absurd goni absurd w polskim wymiarze sprawiedliwości

wrz.
13

Pewien szlachetny naczelnik więzienia nie będąc krewnym skazanego schizofrenika, uiścił 40 złotych, w ramach wyroku za kradzież batonika, której dopuścił się schizofrenik. Tym sposobem stworzyła się doskonała okazja populistycznego wzięcia w obronę naczelnika więzienia ewidentnie łamiącego prawo, bo łatwo się atakuje sąd. Niestety problem jest znacznie szerszy i dużo poważniejszy niż anegdotyczny wyrok. Zacznijmy od początku, gdzie rzeczywiście sędzia skazujący schizofrenika za kradzież batona o wartości 99 groszy powinien być zrównany z ziemią, tymczasem niemal zlinczowano sędziów dwóch kolejnych instancji, którzy słusznie uznali szlachetnego naczelnika więzienia winnym popełnienia WYKROCZENIA, nie przestępstwa. W świetle prawa sędzia I i II instancji mógł się odwołać do „niskiej szkodliwości społecznej” i w przypadku zwykłego Kowalskiego pewnie by tak było, przynajmniej chcę w to wierzyć.

Kategoria publikacji: 
Posted By MatkaKurka czytaj więcej

Strony

Subscribe to RSS - MatkaKurka - blog