Prześlij dalej:

Kocham wojenki internetowe, trudno nie kochać, gdy się posiada wykształcenie socjologiczne i pasję felietonisty. Wojna Ogórek z Borowskim, która wylała się do sieci jest wyjątkowo śmieszna, chociaż do bólu sztampowa. Śmieszna dlatego, że mnie jakoś żar lewicowej neofitki, która jeszcze dwa lata temu zajmowała się laicką teologią i godzeniem środowisk LGBT, nie przekonuje. Powinienem zamknąć buzię, przynajmniej w tej kwestii, przecież sam nie jestem lepszy, a „Internet pamięta”, również Matkę Kurkę piszącego niestworzone brednie, bywało, że obrzydliwości krzywdzące więcej niż przyzwoitych ludzi.

Dokładnie tak było, ale jest jedna zasadnicza różnica między Matką Kurką i Magdą Ogórek. Otóż Matka Kurka był głupią i niedoinformowaną ofiarą narracji salonu Michnika i błaźnił się na własny rachunek, bez najmniejszych korzyści materialnych i kariery w mediach. Osobisty wstęp nie jest wyrazem megalomanii, przyda się do dalszych, dużo istotniejszych rozważań. Jak to działa? Jeden celebrytka dała drugiemu celebrycie do wiwatu. Oboje wiedzieli czym to się skończy i oboje mają swoje pięć minut, ale rozwinięcie akcji zależy od tego kto i do kogo mówi. Jeszcze nie ostygły słowa Michnika skierowane do dziennikarza TVP „Ty skurwysynu, bydlaku ty”, a była to reakcja na pytanie, czy Michnik wzywający do przepraszania wszystkich przez wszystkich, przeprosi za swojego brata, oprawcę stalinowskiego, który po krótkim kursie WUML skazywał ludzi na śmierć. No i co ? No i odpowiedź sama się rymuje!

Nie „bydlak” i „skury..n” Michnika wszedł do obiegu jako nowa frazeologia, ale „zdradzieckie mordy” i „kanalie”, czyli słowa Kaczyńskiego sprowokowanego nieludzkim deptaniem pamięci o śp. Lechu Kaczyńskim. Dlaczego tak, zapyta mała dziewczynka albo cudzoziemiec, który nic z tego nie rozumie. Bo takie jest życie dziewczynko i cudzoziemcze, takie jest życie w „młodej demokracji” III RP. Tutaj mamy taką tolerancję dla właściwie urodzonych, że byle ciemnogród nie ma prawa pisnąć. Dowolny publicysta, czy polityk z prawej strony po słowach zbliżonych do Michnika byłby publicznie wbity na pal i chłostany tęczowymi nahajami. Polityk i celebryta właściwej rasy, wyznania i narodowości może wszystko. Nie więcej niż tydzień temu Paweł Wroński dosłownie ścigał „pisowskich” Żydów, i działo się to przy okazji… A spytam przewrotnie! Przy jakiej okazji? Ktoś pamięta tę wielką aferę, która miała nam „narobić wstydu na cały świat”. Nie?

Przypomnę, chodziło o wypowiedź Premier Beaty Szydło w Auschwitz, że państwo musi dbać o swoich obywateli, z czego Tusk i pozostali propagandyści zrobili aferę, łącząc słowa Premier z „uchodźcami”. Wrońskiemu i Tuskowi włos z głowy nie spadł, Kaczyński tysięczny raz dostał po głowie. Nie co, ale kto mówi jest ważne w patologicznym systemie zwanym III RP. W słowach Magdy Ogórek sensacji było tyle, co w wygranej Barcelony z moją rodzimą Chojnowianką Chojnów. Ogórek dała do zrozumienia, że Borowski zmienił nazwisko, aby zatrzeć ślady po ojcu, bandziorze Aronie Bermanie. W jednym się pomyliła to nie Marek Borowski zmienił nazwisko, ale właśnie ojciec. Błąd Ogórek nie ma wielkiego znaczenia, miałby gdyby Marek Borowski był z innej politycznej i ideologicznej bajki, ale Borowski taki nie jest.

Borowski zbrodni nie popełnił, nikomu w tył głowy nie strzelił, jednak ma w sobie tyle leninowskiej bezczelności, aby jako były członek PZPR i SLD, który zdradził w kluczowym momencie, mówić o kręgosłupie Jarosława Gowina. I dokładnie w tym kontekście „tłitnęła” Ogórek, a przecież wywody Borowskiego o Gowinie to nic, w porównaniu z innymi wywodami i czynami. Pan Marek z Jaruzelskiego robił bohatera, z Andrzeja Gwiazdy oszołoma, z kapusia „Bolka” legendę „Solidarności” z Anny Walentynowicz nienawistną oszczerczynię. Pan Marek z lustracji i „dobrej zmiany”, w prymitywizmie i bezczelności swojej, czyni porównanie do PRL z Białorusią, a ze stanu wojennego akt bohaterstwa ruskiego agenta Jaruzelskiego. W którym miejscu mam się przejmować wrażliwością, co najmniej mentalnego komunisty, Borowskiego, po ojcu Bermana?

Sprawa musiała się zakończyć wyprowadzaniem w ramach niesławnej „pedagogiki wstydu” lewego sierpowego – „antysemityzm”! Ogórek nie tylko w podtekstach, ale wprost zarzucono rasizm i antysemityzm. Robią to ludzie, którzy piszą o „polskich obozach koncentracyjnych” i „Polakach, którzy byli gorsi od Niemców”. Nawrócona aktywistka lewicy tego nie napisała, ale ja napiszę. Borowski jest synem żydowskiego zbrodniarza, byli tacy, byli Żydzi w PRL, którzy strzelali w tył głowy żołnierzy AK i było ich wielu. Nie wiem, czy nie więcej niż polskich szmalcowników tyle, że o polskich szmalcownikach bez żadnych konsekwencji można mówić do woli, a o żydowskich oprawcach z czasów stalinowskich zająknąć się nikt nie ma prawa. W dobrym tonie jest drwić z „Żołnierzy Wyklętych” i nawet nazywać ich bandytami, ale żydowscy bandyci i dzieci żydowskich bandytów, które szydzą z polskich bohaterów, są nietykalni.

Na szczęście to tylko i wyłącznie doktryny marksizmu-leninizmu, którymi dyscyplinowano Polaków i inne narody, prawie przez wiek. Mnie Ogórek siostrą nie jest i Borowskiego krwawiące serce też nie robi na mnie wrażenia. Jedne, co w tej nowej wojence zaciekawia, to syndrom Matki Kurki, Romana Giertycha, Michała Kamińskiego. Paranoja sięga tak daleko, że ten sam człowiek może być bydlę lub członek lewicowego kościoła tolerancji, bo i to nie jest ważne kto mówi, ale w czyim imieniu. Gdyby Ogórek szpilkami skakała po Żydzie Wildsteinie, dostałaby Order Orła Białego od Komorowskiego w asyście Michnika. Ogórek uszczypnęła niewłaściwego Żyda, syna żydowskiego bandyty, a to jest dla żydowskich marksistów profanacja bandyckiego tabu.

Jednym z moich, może nie marzeń, ale życzeń jest wódka w parku wypita z kilkoma wybitnymi Żydami, którzy Polsce nigdy nie szkodzili i zrobili dla Polski więcej niż mnie się uda do końca życia. W kontekście człowiek dla człowieka nie ma dla mnie znaczenia Żyd, czy Polak. W kontekście politycznym i historycznym znaczenie musi być i to symetryczne. Jeśli istnieli polscy szmalcownicy, to muszą istnieć żydowscy komunistyczni zbrodniarze. Z Żydem i Polakiem wódki napiję się zawsze, polskiemu szmalcownikowi i żydowskiemu bandycie albo pochlebcy bandytyzmu, nawet w twarz nie napluję, bo szkoda enzymów. Taki jest mój komentarz do wojny w lewicowej rodzinie.

5.76
21126 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

19 (liczba komentarzy)

  1. Dziękuję właśnie, szczególnie, za ten tekst. Marek Borowski, znany szyderca, cięty komentator, był w latach 1982-1989 Ministrem Handlu Wewnętrznego i Usług. Dysponował całą gamą narzędzi (z karą śmierci włącznie) i cały syf z wystawaniem w kolejkach za podstawowymi artykułami spożywczymi (nawet za chlebem) lat 1982-1989 jest jego osobistą zasługą. Gdyby miał odrobinę odwagi cywilnej posypałby głowę popiołem i zniknął ze sceny. Gdyby publicznie oświadczył w 1989 (nawet w 1990), że socjalizm to czysty idiotyzm można byłoby mu wiele wybaczyć. Nie zdobył się na to. Jest odrażającym przykładem "oświeconej lewicy" - draniem, który bezczelnie zaprzecza faktom. Zdecydowanie więcej łączy pana/towarzysza Borowskiego z Jakubem Bermanem niż mnie z jakimś szmalcownikiem - mogę to zeznać pod przysięgą.

  2. Aksjologia Szechterów, czyli "Berek II - reaktywacja".

    I "Zemsta Shit-ów", czyli GW-na z Czerskiej, za 1968.

  3. Miło czyta się teksty Matki Kurki. Rozwiewają wątpliwości i uspokajają... że nic mi ne jest!

  4. Esencja:

    "Z Żydem i Polakiem wódki napiję się zawsze, polskiemu szmalcownikowi i żydowskiemu bandycie albo pochlebcy bandytyzmu, nawet w twarz nie napluję, bo szkoda enzymów".

    To samo dotyczy każdej nacji. Wszędzie są ludzie i pustaki!

     

  5. Jezeli juz generalizujemy, to mialem do czynienia z kanaliami przeroznych nacji i w moim rankingu kurewstwa Polacy nie zalapuja sie nawet na pudlo.

    Co do 2037, to wziawszy pod uwage skale i glebokosc zmian spolecznych, ekonomicznych, etnicznych i militarnych to panska prognoza oczywiscie moze sie sprawdzic, ale, raz jeszcze, sytuacja Polski nie wyglada w moim przekonaniu tak fatalnie.

    Gospodarczo prawie wszystkie kraje Europy Zachodniej, BRICS, PIGS, SRYGS, USA i Japonia sa w stanie swobodnnego spadania w szyku zwartym. Demograficznie nie wyglada to lepiej - np. w Grecji na 100 dziadkow (obojga plci, dziad...kowstwa?)  przypada 40-kilka wnuczat, prosze teraz naniesc na ten wykres panskie wyobrazenie o polskim ZUSie. Typowe drzewo genealogiczne w krajach rozwinietych jest odwrocone do gory nogami,  a w Japoni liczba sprzedawanych pieluch dla osob starszych, przewyzsza liczbe sprzedawanych pieluch dla dzieci. Przy dzietnosci 3.5, typowej dla francuskich Muzli, potrzeba dwoch pokolen, zeby liczba urodzonych dzieci wyrownala sie miedzy populacjami. w USA biali wkrotce beda mniejszoscia w kilku stanach, wliczajac Kalifornie. W Londynie imie Mohamed (wliczajac wszystkie warianty pisowni) jest najpopularniejszym imieniem meskim nadawanym dzieciom. W Kanadzie ustawodawstwo zaczyna regulowac (bill C 16) przymus zwracania sie do osoby uzywajac zaimka osobowego wybranego przez ta osobe,  bez wzgledu na jej biologiczna plec i jest Pan w wielkim bledzie, jezeli uwaza Pan, ze do wyboru sa tylko dwie opcje. W srodowiskach akademickich krajow zachodnich, ideologia marksistowska, poddawana przez dziesieciolecia roznym "eksperymentom intelektualnym", polegajacym na cisnieniowej impregnacji roztworem wszystkich znanych dewiacji psychicznych i seksualnych, po uprzednim zmiekczeniu w logicznej prozni, skrystalizowala sie do postaci programu masowej debilizacji i uniezdatniania do zycia milionow mlodych ludzi, ktorym po kilkuletnim narazeniu na ten syf chce sie tylko plakac,  jebac, cpac, i palic opony.

    Nawet nie bede sie rozpisywal na temat implikacji recznego sterowania tym otepionym plebsem przez dobrodziejow pokroju Sorosa i Cukiergorskiego.

    Pozwoli Pan wiec, ze Polske, bynajmniej nie idealna, widze na dalekim miejscu w tym wyscigu do samozaglady.

  6. avatar

    To link do: 
    https://zarobmy.se/wpis/zamrazarka-spoleczna/
    Przyznaję trudno to zauważyć. Kluczowa wg. autora jest piramida demograficzna:
    http://www.populationpyramid.net/pl/polska/2016/
    w powiązaniu z działalnością biurwy. Za dużo pisania, sorry :)

  7. Przyznam szczerze, ze nie przeczytalem tego artykulu do konca, bo wbrew zapewnieniom autora o zamiarze suchego zestawienia faktow,  praktycznie w nastepnym zdaniu przeszdl do epitetow, interpretacji i konkluzji...

    Jezeli chodzi o wykres - jego dramatyczny bieg zaczyna sie od i wraca do stanu zblizonego do roku 1950, czyli populacji 20-25M. Powodu do radosci rzeczywiscie nie ma, zwlaszcza w porownaniu z Chinami czy krajami Afryki, ale mie wypadamy jakos tragicznie na tle Europy, a przy tym nie importujemy elementu destruktywnego kulturowo. Nie twierdze, ze Polska nie ma problemow, twierdze tylko, ze nasze problemy nie wygladaja wybitniezle na tle innych krajow.

  8. avatar

    " zblizonego do roku 1950, czyli populacji 20-25M."

    Na początek, należy  zrozumieć co wynika z piramidy demograficznej. 

  9. Chodzi Panu o korelacje "salda" z proporcja mezczyzn do kobiet i przyczyna korekty?;-) Niech sie Pan nie martwi, wojny nie nada.

  10. avatar

  11. MK.

    Wspanialy jak zawsze !

  12. Pani Ogórek ameryki nie odkryła - opisała znaną prawdę

    takich aktywnych zawodowo "rodzynków" jak Borowski w Polsce są tysiące - w polityce, wojsku, prokuraturze, sądownictwie, kościele, filmie, sztuce itd  itd - wystarczy spytać wujka google

    zmiana nazwiska (nawet kilkakrotna) to metoda na zacieranie śladów

     

    z tego co wiem  to w starych demokracjach światowych korzenie osób publicznych są ujawniane

    wyborca nie może być oszukiwany

  13. zmb.

    Taka jest prawda, niestety!

  14. Uczciwy Żyd, który robi dla Polski wiele dobrego w USA oraz walczy ostro z Anną Applebaum oraz sądownie z GW jest @MatthewTyrmand  Był tzw. społecznym doradcą Waszczykowskiego. Po tym jak żona Sikorskiego oskarżyła Tyrmanda o ANTYSEMITYZM Waszczykowski go wypierdolił. Waszczu to jest człowiek, który sie nie nadaje do pełnionej przez niego funkcji.

  15. MK!

    Nie spiesz się z tą wódką! Poczekaj na pierwszego, który potępi zbrodnie żydowskich komunistów na chrześcijanach. Wtedy i ja bym się napił.

  16. Od dawna mnie to zastanawiało - dlaczego sowieci wsadzili nam tylu aparatczyków pochodzenia żydowskiego do szeroko rozumianego aparatu państwowego? Z tego, co słyszę to masa komunistycznych aparatczyków wywodziła się z dzieci Izraela. Skąd taka prawidłowość? 
    Oczekiwałbym logicznego uzasadnienia na zimno, bez bluzgów i antysemityzmu, bo to niczego nie wytłumaczy. Jeżeli moja teza mija się z prawdą - proszę o wyjaśnienie.

    Z góry dziękuję.

  17. wytłumaczenie jest banalnie proste:

    władza i pieniądze