Zmiana ustawy o Trybunale konstytucyjnym, to nie szczytowanie na Malcie!

Prześlij dalej:

Zwykły śmiertelnik, który nie jest prawnikiem jest w stanie poukładać sobie przykre konsekwencje. Można mieć absolutną większość w sejmie, nawet konstytucyjną, ale jeśli się nie ma większości w TK każda ustawa i zwykły przepis podlega kasacji usłużnych sędziów. Innymi słowy, przy odpowiednim składzie Trybunału Konstytucyjnego władza i parlament ma związane ręce, bo wyroki TK nie podlegają dalszej dyskusji. Na biurku Prezydenta Andrzeja Dudy czekają nominacja dla 5 usłużnych, czyli dokładnie tylu, ilu potrzeba do uznania ustaw i umów międzynarodowych za niezgodne z konstytucją. Tę minę trzeba rozbroić i to jak najszybciej. Jak? Bogu dziękować poważni prawnicy znaleźli rozwiązanie, które się nazywa krok do przodu. PiS zamierza zmienić ustawę o TK i tym samy zyskuje dwie fundamentalne rzeczy. Po pierwsze i nawet trochę śmieszne, Trybunał Konstytucyjny nie może uznać ustawy o Trybunale Konstytucyjnym za nie konstytucyjną. Po drugie, odpowiednio sformułowana ustawa daje nieograniczone możliwości, łącznie z wyborem nowego składu TK. Ktoś zapyta o legendarne „psucie państwa i standardów” lub równie słynne „teraz ku..a my”. Odpowiedź. 27 maja 2015 roku, po przegranych wyborach prezydenckich i wyciekach nowych taśm, PO zmieniła ustawę o TK, właśnie po to, żeby przepchnąć 5 kelnerów od ośmiorniczek i by się jeszcze załapać na podpis Bronka Bigosa, co się rzecz jasna 25 czerwca stało. W październiku PO i PSL wybrało sobie 5 ochroniarzy. PiS zrobi dokładnie to samo, tylko w zupełnie innym celu. Pochwalam? Z całego serca, każdy sposób jest rozgrzeszony i empatia mi się włącza, gdy w Polsce dokonują się operacje wycinania peerelowskich raków. Zaoranie TK i posianie nowej jakości prawnej, godnej strażnika konstytucji, to dziejowa konieczność i sprawiedliwość.

Strony

38237 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

32 (liczba komentarzy)

  1. Wątpliwości budzi przede wszystkim usadowienie TK  w systemie. 
    Ponoć to wola narodu jest najwyższą władzą w RP. Tymczasem jedyną władzą której wyroki są niepodważalne jest w III RP TK. 
    Czy III RP jet więc państwem demkorkatycznym (chodzi o kształt pawny nie realia) czy oligarchicznym?

    TK jest de facto bezpiecznikiem "grupy trzymającej władzę" przed "szaleństwami" demokracji. I jako taki był tworzony. Taka była myśl przewodnia jego kształtu i usadowienia.

  2. Czytam kontrowersje już od ok roku ,ale dopiero dzis udało mi się zalogować. Nie będę za długo słodzić, ale napisze jedno ,dla Matki Kurki udało się to czego nie mogła dokonać moja własna mama -przekonał mnie. Ona od 2010 mówiła mi dokładnie to samo o czym pisał pan Piotr. Jednak nie potrafiła do mnie dotrzeć. Miałyśmy w związku z tym pare nieprzyjemnych scysji. Nawet myślałam o niej "moher". Pisze o tym tylko dla tego ,żeby podkreślić jak ważna jest siła argumentów. Uwielbiam fakty przekazane bez zbędnej ideologii. 

  3. Strony