Zgnilizna instytucjonalna! Bez wycięcia tego raka nic nie pójdzie do przodu

Prześlij dalej:

Blokada i histeria sprawia, że czegokolwiek PiS się nie dotknie, czy to ustawy medialnej, czy prokuratorskiej, w ekspresowym tempie realna władza w postaci zainfekowanych instytucji państwowych, wysadzi „dobrą zmianę” w powietrze. Niekonstytucyjność ustawy można orzec zawsze i wszędzie, bo w RPIII wszystko można, zwłaszcza ONI wszystko mogą. Tym samym poza decyzje administracyjne PiS nie wyjdzie, dopóki nie zmieni się ekipa TK. Teoretycznie w 2016 roku PiS będzie miał wpływ na zmianę prezesa TK. Wtedy Rzepliński przestanie być sędzią, ale…Nowego Prezesa TK powołuje Prezydent RP spośród dwóch kandydatów przedstawionych na każde z tych stanowisk przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału. Znów wypada dla formalności napisać, że sytuacja jest identyczna, jak w przypadku prokuratora Seremeta. Peerelowscy sklepikarze w togach przedstawią Andrzejowi Dudzie dwóch kandydatów, żeby w mediach mogła rozpocząć się kampania: „no przecież, to prezydent Andrzej Duda wybrał prezesa TK, jak Lech Kaczyński wybrał Prokuratora Generalnego”.

Wybór nowego przewodniczącego w ustawionym składzie sędziowskim Trybunału Konstytucyjnego daje gwarancje twórcom RP III, że do końca kadencji PiS żadna ustawa naruszająca mafijne biznesy nie przejdzie. Szczerze mówiąc nie widzę wyjścia z tej sytuacji, poza jednym. Od dawna krążą po Internecie nie tyle plotki, co potwierdzone informacje, że służby dysponują taśmami, na których sędziowie Sadu Najwyższego wciągają proszek i obracają tajlandzkie prostytutki. Pora uruchomić ten i podobne argumenty perswazyjne i zastosować do wszystkich sędziów, we wszystkich zgniłych instytucjach. Nie ma wyboru, to jest wojna. Gdy się walczy z rakiem, użycie skalpela jest niezbędne. Jeśli PiS nie zmieni składu TK albo nie będzie trzymał obecnego składu za twarz, władza nadal pozostanie w tych samych łapach.

Aneks.

Jest jeszcze jedna furtka prawna. 3 grudnia TK rozpatruje skargę w sprawie ustawy PO, a dopiero 9 grudnia skargę w sprawie PiS. 5 grudnia ustawa PiS wchodzi w życie. Co to oznacza? Otwiera się furtka prawna! Miedzy 5, a 9 grudnia PiS musi wybrać 5 sędziów, a Prezydent zezwolić na ich zaprzysiężenie. Wtedy mamy pięknie pozamiatane. Tych sędziów już nikt nie odwoła i co więcej oni mogą zasiadać w TK przed wydaniem wyroku 9 grudnia. Bóg jedyny wie, co z piątką sędziów od PO, ale Prezydent nie ponosi żadnych konsekwencji, jeśli ich nie zaprzysięgnie, nie reguluje tego żaden przepis. Sędzia nie zaprzysiężony nie może orzekać! Także, 5 sędziów "od PiS" będzie wybranymi i zaprzysiężonymi, zdolnymi do orzekania, a tym samym nikt ich nie może kwestionować jako sędziów.

Strony

42852 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

38 (liczba komentarzy)

  1. Klucz jest w IPN ! Przeforsować w sejmie ustawę o weryfikacji sędziów i całego aparatu tzw. sprawiedliwości. Kto był w PZPR i innych partyjnych strukturach komuny, za ryj i za bort ! Dodatkowo przegląd historii orzekania każdego osobnika i w podobnym trybie za ryj i za bort. Nowa władza za bardzo dba o konwenans w działaniach wymagających solidnej ogłuszającej fangi. Działać szybko, bezwzględnie i skutecznie, gonić plankton żeby wyskakiwał na brzeg, grube ryby widząc to zaczną srać po gaciach.

  2. avatar

    jedyne co trzeba zrobic..o czym od zawsze mowi Grzegorz Braun..otworzyc zbior "zastrzezony" IPN..to by zalatwilo sprawe RAZ NA ZAWSZE!!!!!

  3. Jeżeli PIS nie odwoła się do narodu, zrobią to komuniści, zrewoltują swoich i zrobi się twórczy dla nich bajzel, ich bojówki i aktyw przejmie inicjatywę.

  4. avatar

    Liczyłam się z tym, że będzie ogólna histeria i wycie, ale myliłam się co do ich natężenia. To jest obłęd co się dzieje i jednocześnie istotny dowód na to, co tamci mają do stracenia.

  5. Proszę państwa prezydent jest w Chinach, Orban popiera Polskę i układ państw Europy Środkowej. Wszystko przechodzi bez odpowiedniego nagłośnienia, a szkoda. Aż się prosi stworzenie formalnej struktury paktu polityczno militarnego państw środkowoeuropejskich, z głównym ich trzonem; Polski, Rumunii, Węgier, dobrze by było widzieć w układzie Ukrainę. Aż się prosi podtrzymanie temperatury i wysłanie misji wojskowej wysokiego szczebla w celu wysondowania możliwości zawarcia dwustronnego paktu obronnego z Chinami, z propozycją wejścia marynarki wojennej Chin na Morze Śródziemne, udostępnieniu stałej bazy morskiej w Rumunii, oraz zakupu lub lokalizacji strategicznych sił rakietowych CHRL w Europie. Do rozważenia utworzenie baz wojskowych w celu ochrony szlaków handlowych i wzajemnych gwarancji bezpieczeństwa. Otwarcie w handlu i relacjach z krajem środka klauzuli najwyższego uprzywilejowania. Myślę, że zagranie przyniosło by niemałą zagostkę cwaniakom w Waszyngtonie i pozostałym cynikom z berlińskimi włącznie. Jeżeli Berlin i Bruksela straszą należy im dać odpowiedź. Co niniejszym w zawoalowanej formie czyni prezydent Duda

  6. Choćby przykład Wojtunika pokazuje, że komuniści są w defensywie. Prawdopodobnie ABW z nowym szefem dało kumplowi Bieńkowskiej Elki propozycję nie do odrzucenia - choćby wałkowany temat przekazania tajemnicy państwowej (akcja CBA z Burym) dla tej głupiej pindy i cofnięcie certyfikatu. Wybrał więc Wojtunik wcześniejszą emeryturę i minie go przyjemność czołgania się po instytucjach.
    Pamiętacie jak z rok temu pisaliśmy, że szkoda, że najpierw są wybory prezydenckie w 2015, które wygra szabrownik z Budy Ruskiej (ten miłośnik WSI dziś blokowałby wszystko). Tymczasem mamy dziś sprytnego PADa, który umiejętnie porusza się w tych prawnych kruczkach i zdaje się, że nasz prezydent spacyfikuje komunistów z TK i w 2016 roku będziemy mieć ośmioosobowy skład Trybunału czyli będzie paraliż. Od początku tak stawiałem i wszystko na to wskazuje. Petru i POPSL będą jeździły z tym do strasburga, ale tamci w parę lat się z tym nie uporają czyli dobra nasza.
    A jak przykryć niewygodne momenty z TK? Jarosław Kaczyński na konferencji informuje o powołaniu sejmowej komisji śledczej w sprawie tzw. afery taśmowej i sugeruje, że mają 900 godzin nagrań, w tym te z kierownikiem spółkujacym z dr Johnym.
    Gdyby sprawy się miały nie tak to robi się smoleński blef. Cóż to takiego? Po wchłonięciu przez Ziobrę prokuratury (styczeń lub luty) puszcza się plotkę, że aresztowano kilka osób podejrzanych o zamach smoleński, a z tego dwie czy trzy osoby się przyznały. Zresztą, aby ze Smoleńskiem nie babrać się 4 lata to trzeba temu Laskowi czy innym oficerom z Okęcia, którym monitoring "zniknął" w nocy z 9 na 10 kwietnia, jak i również terminale do identyfikacji "zacięły się" - pech chciał w tych samych godzinach - im trzeba dać tą marchewkę w postaci programu smoleńskiego świadka koronnego.
    PiS ma w arsenale coraz więcej pocisków, jak trzeba będzie to je zastosuje, a czasem - jak dziś z Wojtunikiem - nawet nie będzie trzeba ich używać.

  7. Po pierwsze ogromny szcunek za kolejny świetny artykuł po którym śpi się spokojnie a po drugie prośba o więcej wiary i ostrożność. Dzieciaki z Woodstoka bym zostawił. Wiem ile krwi Matce zepsuł ten esbek ale nie wciągajmy w te rozgrywki dzieci, choć to nie tak wszystko powinno wyglądać. Dzieci to siła która wyniosła PiS do władzy i siła która za 4 lata może ją tej władzy pozbawić. Bez wchodzenia w szczegóły.
    Po drugie, obawy co do trybunału są nieuzasadnione. Proszę sobie zapamiętac moje słowa. Dzisiaj z Chin przyszła informacja o gotowości Pana Prezydenta Dudy do zawarcia kompromisu w sprawie wyboru sędziów. Czy myślicie Państwo że to efekt słabości, pata lub rezygnacji? Nieeee, Pan Prezydent i Pan Kaczyński rozegrają to tak że się wszyscy zdziwią i bić im będą pokłony.

  8. Czytając Pana tekst pomyślałem, że dotyczy on w gruncie rzeczy spraw zasadniczych. W pełni zgadzam się z tezą, że przy TK w roli "Wielkiego Hamulcowego" żadna zasadnicza zmiana nie będzie możliwa. Jednak życie, jak wiadomo, nie składa się z samych wielkich spraw; istnieje obok nich cała masa spraw drobnych, pozornie wręcz błahych - które jednak ŁĄCZNIE wcale nie są już tak nieistotne! Nie wszystkie sprawy regulują ustawy, a przynajmniej nie wszystkie wymagają dokonywania w tych ustawach zmian. Dobranie się do "Nowaka", który doi państwową kasę, nie wymaga ustawy na to zezwalającej; nikt też nie będzie w stanie zaskarżyć do TK czynności dobrania się "Nowakowi" do skóry nawet, jeśli ów "Nowak" wybitną personą jest.

    Ale jest coś, na co zwróciła uwagę już niejedna osoba w Sieci: oto następuje konsolidacja - pozornie śmieszna i już wcześniej przez Pana obśmiana - sił "antyPiSowskich". To oczywiście może i powinno śmieszyć, gdy jak paw napusza się ten czy ów "opornikowy bojownik". ALE Z ODRODZENIA SKONSOLIDOWANEGO PRZEMYSŁU POGARDY ŚMIAĆ SIĘ NIE RADZĘ! Bo mimo wszystko przemysł ów zaprojektowali i sterują nim ZAWODOWCY!
    Dobrze rzecz ilustruje niedzielny przypadek wicepremiera Glińskiego. Teoretycznie rzecz biorąc, Gliński mógł do tego lewackiego programu w ogóle nie przyjść. Owszem, gdyby uczynił to DEMONSTRACYJNIE - wrzask POdniósłby się pod same niebiosy, że "oto premier lekceważy telewidzów". Gdyby jednak zasłonił się sprawami rodzinnymi czy osobistymi, trudno byłoby go za to oskarżać. W poniedziałek mógłby na to konto zwołać konferencję prasową, gdzie miałby pozycję silniejszą, niż 1:1 z "Lewacką". Ale w samej koncepcji prezentowania polityki i stanowiska rządu poprzez konferencje prasowe tkwi zasadnicze ZAGROŻENIE. Mam wrażenie, że sami politycy oceniają efekt tych konferencji miarą swojego w nich uczestnictwa - a tymczasem przecież my - widzowie i słuchacze, otrzymujemy z tych konferencji prasowych jedynie STARANNIE WYSELEKCJONOWANE STRZĘPY!!! Dobrane tak, by sprawiały wrażenie... TOTALNEJ AMATORSZCZYZNY obecnej ekipy! Każdy, kto z powyższą tezą się nie zgadza, niech zwróci uwagę, jak dalece inaczej prezentowane są poglądy Ryszarda Petru. Zwięzłe, konkretne, klarowne! Nie jakieś tam pojedyncze zdania "bez ładu, składu i sensu". Owszem, ZNAWCA bez trudu dostrzeże w wypowiedziach Petru fałsz i pustosłowie - ale ILU widzów i słuchaczy jest takimi ZNAWCAMI???!
    Dlaczego akurat Petru? Moim zdaniem dlatego, że... nie jest on z Platformy. Bo w swoim czasie zastąpi go w tej roli "Zbawca z Brukseli", gdy już powróci z odsieczą "na Ojczyzny łono".

    Uważam, że bieżąca strategia "przemysłowców" jest jasna jak słońce: "Platforma była kiedyś cacy, ale gdy odszedł Wódz, przeżyła kryzys. Dziś z tego kryzysu właśnie się odradza, wsparta przez zaprzyjaźnione Stronnictwo Petru - które, jak niegdyś ZSL, od czasu do czasu wręcz "musi" dla przyzwoitości nie zgadzać się z poglądami przewodniej Partii. A PiS to banda amatorów, którzy tylko PRZYPADKIEM - wskutek kryzysu w Platformie - przejęła władzę i teraz stanowi zagrożenie dla Polski. Na szczęście kryzys w Platformie właśnie mija, więc trzeba skonsolidować wysiłki, by pisowska noc potrwała jak najkrócej i była jak najpłytsza". TAKI WŁAŚNIE JEST PLAN, który z żelazną konsekwencją jest obecnie realizowany. Potwierdza to sama postawa "Lewackiej", która przecież nie tyle próbowała Glińskiego przekonać do swoich poglądów, co raczej ośmieszyć.

    A rząd Beaty Szydło, cały czas POganiany przez rozgrzaną opozycję, wciąż usiłuje zmierzyć się z realizacją obietnic finansowych. Jeśli je zrealizuje - zostanie oskarżony o "wpędzanie Polski w finansową ruinę", jeśli nie - oskarżony o "bezgraniczną nieudolność". Trzeba też pamiętać o tym, że "PRZEMYSŁOWCY" NAJLEPIEJ ZNAJĄ SKALĘ FINANSOWEJ RUINY PAŃSTWA i najwyraźniej znajomość ta pozwala im bez obaw przypuszczać, że kłopoty finansowe obecnego rządu są absolutnie nieuniknione (i to wcale NIE z powodu skali wyborczych obietnic).

    Tak więc na gruncie finansowym obecny rząd wiele nie ugra, a skoro przy tym nie zdoła również pokonać parasola ochronnego Trybunału Konstytucyjnego rozpiętego nad patologią III RP, przyszłość rysuje się czarno!!! Jest jednak coś, co według mnie umyka głównej uwadze osób obecnie rządzących. Kluczem do tego czegoś jest odpowiedź na wcale nie błahe pytanie: dlaczego strajki zarówno w roku 1970, jak i w 1980, na największą skalę rozgorzały na Wybrzeżu? Bo tam mieszkają najmądrzejsi Polacy?! Bzdura! Ową "mądrość" najlepiej obrazuje skala poparcie dla Platformy. Bo mieszkańcy tamtych stron są najbardziej buntowniczy? Też nonsens - bo niby dlaczego tak miałoby być? Ale jest odpowiedź na to pytanie, w zasadzie powszechnie znana: BO MIESZKAŃCY WYBRZEŻA W NAJWIĘKSZYM STOPNIU KONTAKTOWALI SIĘ Z NORMALNOŚCIĄ. Jako marynarze i członkowie marynarskich rodzin, oraz jako osoby mające kontakt z marynarzami z innych krajów. Mieszkańcy pozostałych regionów PRL żyli sobie w swoim prowincjonalnym "smrodku", MAJĄC JEDYNIE MGLISTE POJĘCIE, CZEGO MOŻNA I NALEŻY OD ŻYCIA CHCIEĆ.

    I właśnie tu tkwi ważne wyzwanie dla PiS: trzeba pokazać ludziom, JAK MOGLIBY ŻYĆ NORMALNIE!!! Gdyby prof. Gliński, zamiast wystawiać się na ryzyko lewackiego przesłuchania, chciał i MÓGŁ w tym samym czasie wystąpić w programie NORMALNYM, poprowadzonym przez NORMALNEGO dziennikarza, który GO USZANUJE... choć wcale NIE BĘDZIE SZANOWAĆ JEGO POGLĄDÓW (bo tylko w kontrapunkcie uwidacznia się sens takiego czy innego stanowiska!), cała rzecz wyglądałaby zupełnie inaczej! Owszem, byliby tacy, którzy i tak woleliby w tym samym czasie obejrzeć "Szkło Kontaktowe", czy jakiś głupawy kabaret... tak samo, jak byliby też tacy, kórzy w tym czasie zwyczajnie uchlaliby mordę, ale WIELU jednak by taki program obejrzało. Wielu... a z czasem może CORAZ WIĘKSZA ICH LICZBA!

    Formuła jest prosta: niech dziennikarze ATAKUJĄ rząd ile wlezie - ale w taki sposób, by i przedstawiciele rządu mogli powiedzieć wszystko, co tylko mają do powiedzenia. Potwierdzenie słuszności mojego myślenia widać dobitnie w wysiłkach me(n)diów, które jak najbardziej POTRAFIĄ pokazać polityków PiS w ciepły i przyjazny sposób, za wszelką jednak cenę starają się nie dopuścić do pokazania tych samych polityków jako ludzi mądrych i fachowych. Bo "mądry i fachowy jest Petru" - a jak kogoś takiego można pokazywać i się pokazuje, może zobaczyć każdy, praktycznie codziennie.

    Słowem: "ODBICIE" PAŃSTWOWEGO RADIA I TELEWIZJI Z RĄK POPRZEDNIEJ EKIPY, która nb. bryluje w nich tak, jakby nadal rządziła, JEST ZADANIEM PILNYM I WAŻNYM, a nie tylko jednym z wielu zadań. Karygodnym błędem poltycznym jest myślenie odmienne, a jeszcze większym błędem stopniowo powracający grzech sprzed 9 lat: ZAPOWIADANIA STRATEGICZNYCH ZAMIERZEŃ RZĄDU. Tak, jak przed laty Zbigniew Ziobro grzmiąco zapowiadał, co takiego "uczyni z doktorem G.", tak obecnie wiemy już, co się będzie działo w szkolnictwie za rok, dwa i trzy. A... PO CO?! Czy nie mogłoby się po prostu DZIAĆ BEZ TYCH ZAPOWIEDZI?! A tak do "ognia rządowej rozrzutności i nieudolności" sam rząd dolał "oliwy niszczenia tego, co działa". Bo przecież przeciętny Polak nie postrzega sytuacji w szkolnictwie tak, jak kolejek w służbie zdrowia. Przeciętnemu Polakowi w zupełności wystarczyłby swobodny wybór w kwestii sześciolatków! Czy nie lepiej więc robić, zamiast mówić?!

    Jeśli PiS utraci władzę za 4 lata, na nic cofnięcie zmian w wieku emerytalnym. Kolejna ekipa z uśmiechem na twarzy przywróci stan obecny tak, jak "Lewacka" nazajutrz po programie z premierem Glińskim, z uśmiechem na twarzy prowadziła kolejny program. A my zostaniemy z "rękami w nocniku" i potężnym kacem.

  9. Dodajmy, że te "tajlandzkie prostytutki" to 13-letnie dzieci - tak wynika z nagrań. Pan sędzia chełpi się, jak miło dzionek mu mija, gdy wy..... taką 13-latkę.... Oj, mamy w ręku broń, potężną broń! I zgadzam się w pełni, że w potyczce z tym pytonem, który oplata Polskę, nie wolno grać harcerzyka! Prawda nas wyzwoli - dosłownie...

  10. Hmmm...nie sadzilem, ze ta SBcka mafia bedzie az tak grozna!
    Chociez wierze w to, ze PiS upora sie z ta antypolska zaraza!!!

    Pozdrawiam MK i wszystkich, Janusz.

  11. Strony