Zbyt mało znana, ponieważ skuteczna sztuka walki

Prześlij dalej:

                Skarżyłam mu się na mój brak odporności na wyzwiska osoby, z którą musiałam walczyć. On powiedział mi na to: „Przecież to nie z nią walczysz. Szatan nakłania ją do tej agresji, ponieważ wyrywasz mu jej duszę. Chce Cię więc zneutralizować. Pamiętając o tym, możesz zapewnić sobie ochronę. Ofiaruj Bogu swoje związane z wyzwiskami cierpienie w intencji zbawienia tej osoby, w łączności z Męką Chrystusa. Szatan nie jest idiotą, nie będzie sobie strzelał samobója. W ten sposób zyskasz wytchnienie.”

                Widziałam skuteczność tej „sztuczki”. Niewidoczna dla osoby z którą się walczy, w krótkim czasie powoduje jej złagodnienie – ona sama nie wie dlaczego. Sposób dosłownie paraliżuje nieprzyjacielski atak odwetowy! A jest „bezpieczny”, bo nikt z ludzi nie wie o jego stosowaniu. Tylko Bóg o nim wie. A szatan? Domyśli się, lecz właśnie na tym bazuje jego skuteczność. Szatan jest wobec niego bezbronny.

                Tak się właśnie wygrywa w walce duchowej. Bunt i poczucie krzywdy nie dają rezultatu, choć my wciąż próbujemy się ich uparcie trzymać. To co Bóg proponuje, jest skuteczne. Warto byłoby bardziej upowszechnić „nadstawianie drugiego policzka”, nie powinniśmy (mimo oczywistych trudności!) tak bardzo bać się tej metody.

Strony

3180 liczba odsłon

Autor artykułu: Pliszka