Prześlij dalej:

Poproszę o wyrozumiałość, w tak zwanych pierwszych słowach mego listu. Jak wiadomo jestem grafomanem, który publikuje dzień w dzień, to i nie ma takiej siły, żebym się nie powtarzał, ale to nie do końca moja wina. Świat jest dość nudnym zjawiskiem, jeśli się na nie patrzy przez szkło telewizora, czy inny wizjer publicystyczny. Wszystko już było i powtarza się w zamkniętym cyklu, co musi prowadzić do takich samych wniosków i opisów. Z tej przyczyny nic nowego o „nowym” korononawirusie się nie dowiemy i w taki sam sposób będzie bita medialna piana, aż do zmiany tematu. Moim celem, pomimo fatalnych warunków, jest odnalezienie resztek racjonalizmu, w lawinie wykreowanych emocji.

Takie też ambitne zadanie przed sobą stawiam i poddaję pod surową ocenę Czytelników. Wirusy z dzielimy na? Komputerowe i grypowe? Dobrze Jasiu i na jakie jeszcze? Śmiertelne i takie mniej? Bardzo dobrze Małgosiu i jakie jeszcze? Medialne i anonimowe? Brawo Michał i o tym porozmawiamy na dzisiejszej lekcji zdrowego rozsądku. W historii mojej publicystycznej działalności chiński wirus jest, którymś z kolei i naprawdę nie pamiętam, którym. Ciężko mi też odgrzebać w pamięci nazwy tych najsławniejszych, poza ptasią i świńską grypą, co się dość łatwo zapamiętuje i o to chodzi. Był jeszcze jakiś N1 H- coś tam albo odwrotnie, sprawdzać mi się nie chce, w każdym razie wszystkie te wirusy łączą media i krótki żywot. Jedno co się od razu rzuca w oczy, to skala. Każdy kolejny wirus medialny jest słabszy w wymiarze chorobowym, na przykład w Polsce nie ma ani jednego przypadku, jak dotąd i coraz silniejszy medialnie. Z czego to może wynikać?

Teorii do wyboru jest wiele i zawsze można sobie wybrać tę najbardziej „klikalną”, czego w Internecie od kilku dni nie brakuje. Mamy pełną gamę sensacji od broni biologicznej, która wyciekła z chińskich laboratoriów, przez spisek firm farmakologicznych, aż po wojnę hybrydową i dezinformacyjną. Którą opcję wybrać? Obojętnie, można jedną z wymienionych, można wymyślić inną, bo wszystko sprowadza się do jednego – mediów. Na świecie hula dziesiątki zdefiniowanych koronawirusów i setki mutacji odpowiedzialnych za infekcję dróg oddechowych. W zależności od reakcji organizmu choroba przebiega rozmaicie, o ile za chorobę da się uznać przeziębienie. W 99% przypadków kończy się to przysłowiowym siedmiodniowym lub tygodniowym katarem. Oczywiście raz na jakiś czas w wyniku powikłań ludzie umierają, taki ludzki los, ale śmierć też podlega podziałom. Jakim? Konsekwentnym, czyli medialnym i anonimowym.

Strony

Źródło foto: 
26865 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

12 (liczba komentarzy)

  1. jak nie warszawa bedzie ogniskiem zapalnym..... to - > teczogród ;-)

    wirus-z-chin-moze-trafic-do-polski-przez-poznan-odbeda-sie-targi-budma https://plus.gl...

    https://epoznan...

    https://epoznan...

    alternatywnie wirus "przydzie" od niemców hehe

  2. a tak abstrachująć od opisanego stanu rzeczy... to

    "elity" wypowiedziały pewną prawde.... prawde także o sobie, o "swoim" świecie

    (1) cyt. "gdyby wirus trafił do biednych krajów to może sie to żle skończyć"

    ....

    a co by bylo gdyby to sie "zle skończyło" w "demokratycznej" np. francji* ?!

    *elyty" zadały sobie to pytanie....???

  3. Strony