Za ile można sobie kupić „eksperta” Setlaka?

Prześlij dalej:

Nie trudno się domyślić, że pierwszą reakcją Setlaka był patos połączony z pogróżkami, te typy zawsze tak mają. Najpierw dziecko z wąsem oświadczyło, że to zaszczyt pracować dla kraju, tylko nie powiedział dzieciak dla jakiego kraju. Potem „drwiąco” pogroził sądem i dodał, że to autorzy tekstu wpadli w pułapkę pisząc o kłamstwach Setlaka, które teraz będą musieli przed sądem udowodnić (ha, ha, ha). Prawdę mówiąc nie mam ochoty na precyzyjne mierzenie poziomu inteligencji Setlaka, po charakterystycznym kabotyństwie widać, że jest kiepsko, ale wydawało mi się, że do popełniania aż takich głupot zdolny nie jest. Mając do dyspozycji garść faktów i zachowań już dziś mogę Setlakowi powiedzieć, że się błaźni bardziej niż to wynika z faktury. Przede wszystkim panie gieroj, któremu się wydaje, że ma za sobą plecy, zadaj sobie najprostsze z możliwych pytań. Kto to zrobił? Jak sobie wyobrażasz panie „ekspert” pozyskanie żenującej FV wystawionej „krajowi” na kwotę 2500 PLN brutto? Pan Pereira zadzwonił do Tuska, w paru słowach postawił Donalda do pionu i już po 10 minutach dostał na maila fakturę w PDF? Zimno, Syberia, a ponieważ nie podejrzewam Setlaka o jakąkolwiek przenikliwość, czy nawet proste wyciąganie wniosków, to podpowiem, że fakturę musiał dostarczyć ktoś ze „swoich”. Nie Lasek i nie Tusk, ale jakiś „życzliwy” być może chętny na miejsce Setlaka i jeszcze tańszy, ewentualnie taki, który o Setlaku ma gorsze zdanie niż „oszołomy”. Proste prawda? A skoro tak, to jakich pleców po tej wpadce naiwniaku się spodziewasz? Ciebie nie ma, skończyłeś się. Jeśli masz wątpliwości Setlak, co cię czeka to napisz do innego gieroja, który wyleciał z salonów po przecieku z ruskiej ambasady, gdzie dostawał kieszonkowe.

Nie ma cię cieniasie, pracodawcy pierwsi się obrócą na pięcie i tyle w sądzie zwojujesz, że utrwalisz swoją śmieszność i taniość. Poza wszystkim sądy „kochają” takich ironizujących na siłę, pokazujących wszem wobec, że idą na wokandę, bo ktoś się „podłożył”. Genialny argument na starcie, tak cenny jak faktura wystawiona za „zaszczytne usługi na rzecz kraju”. „Ekspert” przyłapany z rękoma w nocniku zaczyna wierzgać i wiadomo czym to się skończy, za chwilę będzie umoczony od stóp do głów. I bardzo dobrze, chociaż powtórzę, że specjalnej sensacji w udowodnieniu oczywistości nie wiedze, to jednak Panom redaktorom z GPC za odkrycie kwitów należy się szacunek. Dlaczego? No jak to, zawsze warto jednego dla przykładu pokazać, żeby było jasne, co sądzić o następnych. Oni pracują dla kraju tak, jak junacy PRL-u, za tuszonkę i flaszkę deptanej ku chwale ludowej ojczyzny i przyjaźni polsko-radzieckiej. Z tą różnicą, że junacy mieli w sobie mniej patosu, trochę więcej inteligencji i godności, dlatego od czasu do czasu dostawali premię. Setlak też dostanie ostatnią wypłatę – kopa w „d”, bo tak się układ warszawski rozlicza z tanimi najemnikami, którzy nie potrafią utrzymać w tajemnicy swojego żołdu.

Strony

17721 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

18 (liczba komentarzy)

  1. Kiedyś to się nazywało jurgelt. 2.5k brutto - tanio.

    Szczerze? W ogóle nie jestem "zbulwersowany", a nawet zdziwiony. Szacunek dla osoby, która to wyciągnęła na światło dzienne! 

  2. Jurgielt i czynownik.

  3. Dobrze się stało, że jeden z opłacanych najemników się wysypał to znaczy przy pomocy pozytywistycznej pracy blogera/ów , ale ile jest jeszcze takich niewinnych jak dziecko ekspertów - najemników, ot ciekawostka. ;)

  4. to tylko wierzchołek góry lodowej.
    Im więcej takich ekspertów od rąbania brzozy ("każdy wieśniak, który rąbie brzozę na opał wie, że to nie jest miękkie drzewo"), tym mam większą pewność, że pod Smoleńskiem doszło do zamachu. Gdyby to była arcybanalnie bolesna prawda, to po co ten werbunek wszelkiej maści kurew, o proweniencji głównie kacapskiej?

  5. i nie inaczej

  6. matko, jaka piękna ...

  7. W mojej Ojczyźnie aż się roi od kurew sprzedajnych.

  8. avatar

    Ostatnio czytałem że kasjerka w Biedzie wyciąga po roku pracy nawet 2600 brutto (tak, tak im się poprawiło) więc Pan Ekspert ze swoim 2500 wart jest nie 1,25 etatu kasjerki tylko 0,96 etatu.

  9. Strony