Wymiar „sprawiedliwości” RPIII trzeba wypalić gorącym żelazem do opcji „0”

Prześlij dalej:

Piotr Wielgucki świetle prawa i wyroków RPIII jest przestępcą, takim samym jak bandyta Kiszczak i Bogu ducha winny Mariusz Kamiński. Przestępstwo Wielguckiego nie dotyczyło morderstwa, gwałtu, kradzieży, włamania, pobicia, nadużyć, czy wymuszeń, ale słów napisanych na internetowej stronie. Za opisanie faktów i nazwanie Jerzego Owsiaka „królem żebraków”, oskarżony dostał 5 tys. grzywny plus 500 zł kosztów sądowych. Jednoczenie ten sam sąd rejonowy dwukrotnie umorzył prywatny akt oskarżenia wniesiony przeciw Jerzemu Owsiakowie za sformułowania: „pierdol się”, „będziesz miał w dupę”, „głęboko upośledzony nienawiścią człowiek”, „mur (menel)”. Wyroki zapadały w oparciu o jedne przepis:

Art. 216 kk

§ 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Komu mało setek przykładów może sobie dołożyć, te trzy przypadki, które pokazują jak na dłoni, że w RPIII wymiar „sprawiedliwości” z największym pobłażaniem traktuje największych bandziorów, a ze szczególną surowością człowieka ścigającego złodziejstwo. Pośrodku są pyskujący do „elit”, z których za pisanie o faktach wystawia się pod pręgierz opinii publicznej wpisuje do rejestru skazanych. Czy ktoś jeszcze chciałby się zapytać dlaczego opcja „0”? Czy ktoś jeszcze ściąłby roztrząsać ewentualne krzywdy niewinnych sędziów i prokuratorów? Proszę bardzo, ale beze mnie, a nawet nie w mojej obecności.

PS W jednej z toczących się spraw pani sędzia, która ma swój profil na Naszej Klasie i nie ukrywa, jak bardzo kocha „Jurka”, wrzuciła do makulatury odpis zażalenia i potwierdzenie uiszczonej opłaty, a nastanie wysłała wezwanie do uzupełnienia braków. I co jej można zrobić? W RP III, absolutnie nic.

Strony

27499 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

22 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    na skorzystanie z chwalebnych tradycji Państwa Podziemnego? Skoro naszą ojczyznę okupuje "elyta" przywieziona na czołgach rosyjskich wraz z potomstwem, to mamy kraj jak najbardziej okupowany, a co za tym idzie czas zejść do podziemia i zacząć działać. Sądy podziemne, a nawet wyroki, oczywiście nie śmierci, ale są różne metody uprzykrzania życia, dlaczego tylko oni mogą nam zatruwać żywot. Może by tak: samochód, okno, ogród, napis na elewacji .... Nie żebym do czegoś namawiał. Tak tylko filozofuję.

  2. WŁADZA SĄDOWNICZA, CZYLI SAMI SWOI

    Piotr Wielgucki, znany w blogosferze pod pseudonimem „Matka Kurka”, w swojej publikacji z 15.06.2015, zatytułowanej „Wymiar „sprawiedliwości” RPIII trzeba wypalić gorącym żelazem do opcji „0””, porównuje ostatnie wyroki na współautora stanu wojennego Czesława Kiszczaka (dwa lata więzienia w zawieszeniu) i na walczącego z korupcją Mariusza Kamińskiego (trzy lata więzienia bez zawieszenia), po czym stwierdza:

    „Wymiar „sprawiedliwości” RPIII kolejny raz udowodnił, jak bardzo zasługuje na całkowite unicestwienie. Skalpel na tego raka jest jeden. Z wyjątkiem pojedynczych sędziów i prokuratorów, którzy wykazali się praworządnością i odwagą – wszyscy wypad i to z hukiem. Cięcia bardzo łatwo przeprowadzić bez narażania się na zarzuty krzywdzenia niewinnych. Zasada im wyżej tym gorzej sprawdza się niemal w 100%, a już w Sądzie Najwyższym, gdzie selekcja negatywna rządzi i dzieli, absolutnie nie może zostać ani jedna głowa, wszystkie pod topór. Podobnie rzecz się ma w sądach apelacyjnych, tutaj też nie ma kogo krzywdzić, bo system awansowania sędziów jest bardzo czytelny. Kto się nie naraził władzy, kto wyrokował zgodnie z oczekiwaniami, ten przechodził szczebel wyżej”.

    Potwierdzeniem słów Wielguckiego może być choćby znany mi skład kierownictwa Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Jeszcze do 19.05.2015 jego prezesem, przez pełną 6-letnią kadencję, był Andrzej Niedużak – w stanie wojennym sędzia Wojskowego Sądu Rejonowego w Opolu (obecnie członek Krajowej Rady Sądownictwa, mąż notariuszki, ojciec adwokata). Pierwszym wiceprezesem wciąż jest Barbara Krameris – w stanie wojennym sędzia Sądu Rejonowego w Zgorzelcu (żona PRL-owskiego prokuratora wojewódzkiego w Jeleniej Górze). Drugim wiceprezesem jest Jacek Gołaczyński – syn ostatniego I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Jeleniej Górze (były wiceminister sprawiedliwości, obecnie członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego przy ministrze sprawiedliwości i krajowy koordynator do spraw wdrożeń systemów teleinformatycznych w sądach powszechnych). Natomiast rzecznikiem dyscyplinarnym jest Marcin Cieślikowski – w stanie wojennym sędzia Sądu Wojewódzkiego w Jeleniej Górze (mąż byłej sędzi wrocławskiego Sądu Apelacyjnego).

  3. Strony