Reklama

Janusz Palikot moim faworytem jest i to nie od dziś. Ten człowiek jest potrzebny w polskiej polityce bardziej niż ktokolwiek inny. Był, jest i wszystko wskazuje na to, że będzie moim faworytem. Jego rola i funkcja w polityce jest nie do przecenienia, to jedyny polityk, który jest w stanie powiedzieć prawdę, choćby ta prawda była mało urodziwa, no i nie oszukujmy się, prawda zwykle jest partyjnie zlecana. Pewne rzeczy dzieją się same z siebie i w Palikocie, inne są dobrze zaplanowaną akcją, jeszcze inne osobistymi szpilami Tuska wymierzonymi w Kaczyńskiego. Tak czy siak, tylko Palikot nadaje się do zadań specjalnych, bo takich zdań może się podjąć człowiek, któremu nie ciążą sejmowe pożyczki i nie musi się martwić z czego będzie żył, gdy się zmieni partyjna koniunktura. Palikot jest na tyle mądry, że doskonale widzi jak łaska Tuska na pstrym koniu jeździ, wystarczy jedna wpadka i Tusk sekundy nie będzie się zastanawiał co z Palikotem zrobić. Gdyby Palikot wyleciał z PO w polityce trudno będzie mu znaleźć miejsce, ponieważ stał się zakładnikiem swojego własnego pomysłu na uprawianie polityki, a ten pomysł nieodłącznie jest kojarzony z wojną POPiSową.

Od strony politycznej nie taki błogosławiony i beztroski los Palikota, cienka czerwona linia, na taki dyskomfort może sobie pozwolić tylko ktoś, kto ma kasy jak lodu i naturę indywidualisty. Palikot spełnia oba warunki. Ale ja tak naprawdę nie o tym chciałem, chciałem o Palikocie, jednak trochę inaczej. Ta ostatnia akcja z Panem generałem tytułowanym ?won gnoju? jest oczywiście autentykiem i co do tego nie mam cienia wątpliwości. Reakcja kancelarii prezydenta praktycznie żadna jak na kancelarię prezydenta, wygłoszona dyplomatyczną papka, bez należnego zacięcia pisowskiego. Może dlatego, że się kancelaria pośpieszyła i nie poczekała na oświadczenie generała, który zachował się jak generał. Wstał, odważnie spojrzał w kamerę i skłamał jak na człowieka honoru przystało. Skłamał w imię wyższych racji, skłamał na posterunku, żeby chronić dobre imię prezydenta, jakkolwiek zabawnie to brzmi. Swoją drogą generał niespecjalnie ukrywał, że kłamie, usta mówiły ciało się buntowało, różnica między wypowiedzianą treścią a gestykulacją stanowiła zastanawiającą przepaść. Gdyby kancelaria prezydenta poczekała, widziałaby co jest grane i mogłaby pojechać z Palikotem jak zawsze, z drugiej strony milczenie i tak było zastanawiająco długie.

Reklama

Co do autentyczności chamstwa Kaczyńskiego, nie mam żadnej wątpliwości, zbyt gruba akcja, żeby była szyta. Gdyby Palikot pojechał na bezczelnego, Kamiński zagotowałby się zaraz po programie w TVN, nie raz tak bywało, ze dzwonił zziajany w trakcie programu. Palikot ustrzelił autentyk, zatem zapocony propagandzista i drugi kominternowiec Kownacki nie mieli odwagi się wychylić. Dlaczego nie? W końcu to tylko Palikot! No nic z tych rzeczy, nie tylko Palikot, aż Schetyna i to jest najciekawszy wątek całej sprawy. Naiwny ten, kto sądzi, że użycie nazwiska Schetyny i sponiewieranego generała, było przypadkowe, nawet Palikot nie może sobie pozwolić na takie numery bez glejtu. Pytanie co ten glejt oznacza i kto Palikotowi glejt dał. Pierwsza teoria jest taka, że uwiarygodnienie sprawy nazwiskiem Schetyna miało dać do zrozumienia wyborcom, że to już nie szalony Palikot, ale poważniejsi ludzie wiedzą jakim prostakiem jest pisowski prezydent. To jest puszczanie oka do widza i pokazywanie siły Kaczyńskiemu, nie podskakuj, bo jak trzeba będzie, to nie Palikot ale premier i generał potwierdzą jaki z ciebie wsiórek. Ciekawa nowość w technice obrabiania Kaczyńskiego, jak najbardziej pożądana i zasłużona, innych metod na obnażenie prymitywa nie widzę.

Jeszcze ciekawsze jest jednak to dlaczego właśnie Schetyna poszedł na pierwszy ogień i tu się zaczyna druga teoria, trochę spiskowa. Wiadomo, że trwa jakaś wojenka na froncie Schetyna ? Tusk, wiadomo nie od dziś. I po tej akcji Palikota powstaje zasadnicze pytanie. Kto posłał Palikota ze Schetyną pod pachą? Na moje oko raczej nie Schetyna, bo co by z tego miał? Ustawienie obok Palikota i centrum ?plotki? nikomu chwały nie przynosi, w tak zwanych sferach poważnej polityki. Jakby nie patrzeć jedynym zainteresowanym, który chciałby sponiewierać Kaczyńskiego i jednocześnie utemperować Schetynę jest Donald Tusk. Wplątanie Schetyny do happeningów Palikota to sam zysk dla Tuska. Jednemu i drugiemu Tusk pokazuje, żeby nie podskakiwali, dwaj zgrilowani na jednym ogniu. Obawiam się jednak, że tym razem Tusk trafił na poważnego rywala, to nie Rokita czy Olechowski bez zaplecza politycznego, to sam Rasputin PO ? Grzegorz Schetyna. Wojna przeciw Schetynie może oznaczać tylko jedno, kryzys i rozłam w PO. Grzesio ma sławę bardzo wprawnego partyjnego wykidajło i intryganta jakich mało. Ma też Grzesio swoich ludzi, którzy jak w dym za nim pójdą. Tusk musi się z Grzesiem liczyć i liczy się bez dwóch zdań. Żeby Grzesio siedział cicho jest tylko jeden sposób. Tusk na prezydenta, Grzesio na premiera i to jest ten powód, dla którego wojny w PO nie przewiduję. Zarówno Tusk jak i Schetyna, to cyniczni gracze i nie będą się szarpać na oczach wyborców, bo wiedzą, że jeden bez drugiego nie istnieje, a pójść na całość znaczy utratę wszystkiego. Ani Schetyna nie ma szans na samodzielne liderowanie PO, ani Tusk bez Schetyny prezydentem nie zostanie, pozostaje podzielić łupy. Jeden na premiera, drugi na prezydenta, w miedzy czasie pewnie pojawią się kolejne złośliwostki i próby sił, bo to jednak w każdym polityku siedzi parcie na autorytaryzm.

Reklama

52 KOMENTARZE

  1. Ja Hrabini
    A gdzież to Jaśnie Pani sie wybiera że wskazującym po globusie maźga?
    Bartoszu, ni widział ty może dzieś lupy ,bo by kciała uwidzić ja, na ktoryj pałkuli jest Obornik.
    Najlepiej to zapytać by było naszego koniuszego Markucha,on na codzień w oborniku przyzwyczajon jest.
    Bartosz ! jak ja Cibi ździli bez makutry to pupamnientasz .Mnie chodzi u mniejscowuść !
    Doktór Rauchenkatz usłyszał był jak ,Głowa Państwowa była puwiedziałła do jednegu Jenerała von Oborniku. Znaczy si karni jegu przenios na jakiś zadupi,a to jest wielka taimnica( 4/2/RP)
    A doktor,chlapnuł sy wpierwy żołondkowyj okowity, a patom wychlapał żurnalistam coś tam coś tam i je tera draka.
    O ! Jest ! Naszła ja ,i to blisku Breslałła,i ni żadne zadupi.

  2. Ja Hrabini
    A gdzież to Jaśnie Pani sie wybiera że wskazującym po globusie maźga?
    Bartoszu, ni widział ty może dzieś lupy ,bo by kciała uwidzić ja, na ktoryj pałkuli jest Obornik.
    Najlepiej to zapytać by było naszego koniuszego Markucha,on na codzień w oborniku przyzwyczajon jest.
    Bartosz ! jak ja Cibi ździli bez makutry to pupamnientasz .Mnie chodzi u mniejscowuść !
    Doktór Rauchenkatz usłyszał był jak ,Głowa Państwowa była puwiedziałła do jednegu Jenerała von Oborniku. Znaczy si karni jegu przenios na jakiś zadupi,a to jest wielka taimnica( 4/2/RP)
    A doktor,chlapnuł sy wpierwy żołondkowyj okowity, a patom wychlapał żurnalistam coś tam coś tam i je tera draka.
    O ! Jest ! Naszła ja ,i to blisku Breslałła,i ni żadne zadupi.

  3. Ja Hrabini
    A gdzież to Jaśnie Pani sie wybiera że wskazującym po globusie maźga?
    Bartoszu, ni widział ty może dzieś lupy ,bo by kciała uwidzić ja, na ktoryj pałkuli jest Obornik.
    Najlepiej to zapytać by było naszego koniuszego Markucha,on na codzień w oborniku przyzwyczajon jest.
    Bartosz ! jak ja Cibi ździli bez makutry to pupamnientasz .Mnie chodzi u mniejscowuść !
    Doktór Rauchenkatz usłyszał był jak ,Głowa Państwowa była puwiedziałła do jednegu Jenerała von Oborniku. Znaczy si karni jegu przenios na jakiś zadupi,a to jest wielka taimnica( 4/2/RP)
    A doktor,chlapnuł sy wpierwy żołondkowyj okowity, a patom wychlapał żurnalistam coś tam coś tam i je tera draka.
    O ! Jest ! Naszła ja ,i to blisku Breslałła,i ni żadne zadupi.

  4. Ja Hrabini
    A gdzież to Jaśnie Pani sie wybiera że wskazującym po globusie maźga?
    Bartoszu, ni widział ty może dzieś lupy ,bo by kciała uwidzić ja, na ktoryj pałkuli jest Obornik.
    Najlepiej to zapytać by było naszego koniuszego Markucha,on na codzień w oborniku przyzwyczajon jest.
    Bartosz ! jak ja Cibi ździli bez makutry to pupamnientasz .Mnie chodzi u mniejscowuść !
    Doktór Rauchenkatz usłyszał był jak ,Głowa Państwowa była puwiedziałła do jednegu Jenerała von Oborniku. Znaczy si karni jegu przenios na jakiś zadupi,a to jest wielka taimnica( 4/2/RP)
    A doktor,chlapnuł sy wpierwy żołondkowyj okowity, a patom wychlapał żurnalistam coś tam coś tam i je tera draka.
    O ! Jest ! Naszła ja ,i to blisku Breslałła,i ni żadne zadupi.