Prześlij dalej:

Nastroje partyjne przekładają się na zachowanie elektoratu i zaplecza „medialno-intelektualnego” PO. Zniecierpliwienie widać na każdym kroku, co bardziej wyrywni redaktorzy „Wyborczej” piszą wprost, że „opozycja znów jest daleko z tyłu za PiS” i wyjątkowo piszą prawdę. Przy takim poziomie wewnętrznego konfliktu, nie da się uniknąć ofiar i obojętnie, która frakcja ostatecznie przejmie władzę w PO, przegrani będą w wyjątkowo podłych nastrojach, a chęć zemsty pojawi się bardzo szybko. Najlepszym rozwiązaniem dla Polski byłoby trwanie PO w chaosie i marazmie, co gwarantuje utrzymanie stołka przez Schetynę. Każdy nowy impuls daje nadzieję i wiarę w lepsze jutro, to tak jak ze zmianą trenera w kiepskiej drużynie, ale radość trwa do pierwszej przegranej potyczki. Jeśli PO przegra kolejne ważne wybory, to wszyscy będą chcieli głowy albo starego albo nowego szefa i wojna na górze wróci z jeszcze większą mocą, czego sobie i Polsce życzę.

Strony

Źródło foto: 
24342 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

11 (liczba komentarzy)

  1. W chaosie jest metoda i ten chaos źle wróży Dudzie.
    Jeśli PiS nie pokaże wyborcom nowego oblicza i cała kampania prezydencka okaże się kolejnym „odgrzewanym kotletem“, to kandydat opozycji, o ile będzie tylko jeden, wygra w pierwszej turze.
    Demony pisowskiego partyjniactwa zaczęły już wyłazić. Nadszedł czas imposibilizmu, czyli tłumaczenia się okolicznościami w/g znanego nam już schematu - „wita... rozumita“.
    Szkoda, że Ci na których postawiliśmy są tak słabi.
    Było miło, ale chyba już się skończyło. Nam pozostanie Bart i kupa nieziszczonych nadziei.

  2. Przed PiS-em można by postawić do wyboru jedną z trzech strategii:

    1. prometejską, czyli odpowiedź na oczekiwanie twardego elektoratu PiS-u w sprawie radykalnego oczyszczenia polskiego wymiaru sprawiedliwości oraz resztek po nomenklaturowym systemie III RP, tym samym wprowadzenia rządow prawa, sprawiedliwości i ładu etycznego.

    2. pragmatyczną, czyli odpowiedź na potrzebę Polaków posiadania stabilnych politycznie rządów. Stabilność polityczną mógłby uzyskać PiS już dzisiaj, gdyby rozpoczął negocjacje na temat współudziału w rządzeniu równocześnie z Konfederacją i PSL-em. Samo rozpoczęcie takich negocjacji poprawiałoby notowania PiS-u.

    3. strategię "ciepłej wody w kranie" - czyli trwanie u władzy z nadzieją, że wyborcy rządy PiS-u w końcu docenią i że dadzą PiS-owi więcej władzy niż dotychczas. Albo przynajmniej tyle samo.

    Czy można wskazać PiS-owi jeszcze jedną strategię do zastosowania jesienią 2019? Jaką?

     

  3. sądzę, że do wyborów prezydenckich PiS podkuli ogon pod siebie, nie rozpocznie żadnych konkretnych ruchów politycznych, reform gospodarczych, społecznych, w sądownictwie i porządkowania mediów, bo każde radykalniejsze działanie wywoła histerie w antypolskich mediach i tym osłabi pozycję Dudy

    wg mnie - mamy przed sobą prawie rok strategii "ciepłej wody w kranie"

  4. Co taki Prezydent Duda moze obiecac w kampani wyborczej , slynne powiedzenie ktorego uzywal " ja jako byly " co zostalo przerobione na jaja kobyly poprostu zniklo . Moze oczywiscie dalej opowiadac ze bedzie prezydentem wszystkich polakow , z pewnoscia sprawa 447 bedzie w ktoryms momencie mocno dyskutowana i ciekawe jakie bedzie zdanie w tej kwestji Prezydenta Dudy.

  5. To, co teraz dzieje się w Platformie to przegrupowanie sił. Na truchle tej partii jest tworzona nowa formacja, która ma zmienić naszą politykę oraz samo społeczeństwo. Coś na wzór rotszyldowskiej, tęczowej partii Macrona. Nie wiem, czy to dla PiSu dobrze. Może pojawić się silniejszy i bardziej profesjonalny przeciwnik lub transformacja i wchłonięcie pozostałej opozycji może całkowicie się nie udać i PiS zostanie dominatorem na scenie politycznej. Dla Polski lepsze byłoby to drugie, więc prośmy Boga o pomoc.

  6. "rotszyldowskiej" powiadasz. Ależ Oni mają inne plany wobec Polski niż Francji ...

  7. Zanim powstanie "na truchle PO" nowa formacja, coś trzeba zrobić z tym, co jest.

    Pierwsza nieporęczność w PO, to Donald Tusk. Włączyć go do gry wewnętrznej w PO, czy nie włączać? Na to pytanie długo nie padnie jednoznaczna odpowiedź. Druga nieporęczność w PO, to Grzegorz Schetyna - wycofać go z polityki? Jak? Przecież się politycznie obudował? Trzecia nieporęczność w PO, to cała masa zgranych twarzy, z Budką, Muchą i Pomaską na czele. Jak ich wycofać? Ewentualnie w jaki sposób narzucić im wszystkim kogoś nowego? Wreszcie - kogo? Skąd taki nowy miałby się pojawić?

    Druga nieporęczność związana ściśle z pierwszą, to PO jako samodzielny byt polityczny. Ta partia w zasadzie jest po nic i żadnej idei z sobą już nie niesie. Jednak posiada spory roczny budżet, struktury, plus kilkuset działaczy przyzwyczajonych do określonej "roboty", czyli do nieustannego knucia. Coś z tym towarzystwem trzeba by zrobić? Tylko co? Najłatwiej byłoby ich podlączyć do struktur PSL-owych (tworząc polską partię ludową), inną ich część do Lewicy, wzmacniając "europejską lewicę". Obawiam się jednak, że to nie będzie prosta operacja i Platforma powinna z tym swoim sporym budżetem dalej wegetować. 

    Istnienie Platformy wyklucza zjednoczenie opozycji pod jakimkolwiek ideologicznym sztandarem, dlatego w dalszym ciągu będą istniały cztery formacje opozycyjne. Cztery mniejsze zamiast dwóch dużych i poważnych. PiS może obecną sytuację rozgrywać na kilka sposobów.

     

  8. najbliższe wybory to są wybory gdzie wyborca głosuje osobiście nie na partię a na konkretnego kandydata

    jeśli Duda nie wygra w I turze to antypis będzie za wszelką cenę chciało powtórzyć wynik senacki, więc strategia jest tylko jedna - wygrać w I turze

  9. Dobra strategia, tylko skąd PiS ma wziąć brakujących 7% głosów? Na to pytanie należałoby sobie najpierw odpowiedzieć. A dokładniej - PIS musi na coś się zdecydować.

     

     

  10. znowu kurwa robi sie ciemno po czwartej...

    aleeee mnie to wkuriwa...

    niby człowiek sie przyzwyczai ale i tak co roku jest to wkurwiające :)

  11. A ja się boję, że jak dojdzie do likwidacji tych durnych zmian czasu to mam zostawią ten zimowy, podobno najbardziej zbliżony do czasu naturalnego. Ale zgadzam się-trzeba ten idiotyzm powstrzymać.

  12. Strony