Prześlij dalej:

Takich koincydencji, jak nastrój komentatora z treścią komentarza tak łatwo uniknąć się nie da, ale grafomanów to nie dotyczy. Gdy się pisze codziennie, nastroje mają mniejsze znaczenie i paradoksalnie uzyskuje się większy dystans do pisania, również w doborze tematów. Mój nastrój jest dokładnie przeciwny do tego nastroju, który chcę opisać. Od kilku dni mam na głowie parę spraw i średnią ochotę, aby się za nie zabrać, w dodatku nie bardzo wiem, czego tak naprawdę chcę. Pomimo osobistych rozterek widzę przyszłość w jasnych barwach, jeśli chodzi o najbliższy sprawdzian polityczny.

Warszawa to jest duża wioska i plotki chodzą tam tak samo, jak w Biskupinie. Wszyscy wszystko wiedzą, zanim cokolwiek ujrzy światło dzienne. Niektórzy nie dawali rady i puszczali parę, że „będzie się działo” zanim poszedł oficjalny sygnał do ataku, a to jest bardzo ważny symptom większego zjawiska, o którym zamierzam dziś napisać. Mam nieodparte, wręcz namolne wrażenie, że cały plan A najgorszego sortu był oparty na „pisowskich aferach”. Wiecie jak to jest, gdy się wszyscy we wsi nudzą i czekają na jakiś cud? Co dzień człowiek wygląda przez to same okno i czeka sam nie wie na co, żeby chociaż ktoś po pijaku w płot traktorem wjechał albo jakaś klepsydra zawisła na drzewie. No niechby nawet syn sołtysowej córce kościelnego dzieciaka zmajstrował, byle by tę nudę przerwać.

W Warszawie od ponad trzech lat tak wyglądali przez okna na Czerskiej i Wiertniczej, ale za grubszego kalibru sensacjami. Pech chciał, że nic się nie pojawiało nowego, ciągle te same wiece, bzdety, sensacyjki na pół dnia. Wtem! Poszła plotka po wsi, że Giertych ma takie kwity, jakich świat nie widział. Nastał czas euforii, jeden drugiemu polewał, zagryzał „suszi” i snuł plany, jak to się zaraz zacznie i dobra nasza. W takich przypadkach fantazja podpowiada niesamowite rozwiązania. Widzę oczyma wyobraźni te burzliwe rozmowy i projekty. Mówię Ci Adam, najdalej za trzy miesiące będzie po Kaczyńskim i całym PiS i to jedna z bardziej powściągliwych projekcji. Plotkami i fragmentami kwitów Giertycha najgorszy sort żył przez wiele tygodni i jednocześnie pisał scenariusz w odcinkach. Co i kiedy rzucą, jaki będzie opis przyrody, zaproszeni goście i tak dalej.

Gdy przyszedł czas próby i niemal natychmiastowe twarde lądowanie na czterech literach, zaczęło siadać morale. Sprawa KNF miała branie przez tydzień, potem tylko przelewanie popłuczyn z GW do TVN i odwrotnie. Zrobiło się mniej optymistycznie, ale przecież prawdziwą bombę Giertych z bratem Kurskim mieli odpalić na starcie kampanii europejskiej, która jednocześnie jest początkiem najważniejszej kampanii. I co się stało? Falstart, od razu falstart. Szumna zapowiedź Czerskiej, że „pisowski” świat się zawali nie przekonała nawet „prawicowej blogerki”. Zderzenie fantazji z szyderczym odbiorem społecznym okaleczyło marale o kolejny „pik”. Mimo wszystko jeszcze podejmowano próby odwrócenia trendu i to dość intensywne. Produkcja pseudo faktur i jeszcze głupszych opowieści o kopertach, wskazywała, że najgorszy sort nie zamierza się poddawać.

Strony

Źródło foto: 
26309 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

10 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Czyli "my nie ruszymy waszych, wy nie ruszycie naszych" przestaje działać? To bardzo dobra wiadomość

  2. W okolicach pażdziernikowych wyborów samorządowych napisałem tutaj, że PiS powinien coś zrobić, np. przy 500 plus podnieść kryterium dochodowe z 800 na 1000 (dadzą wszystkim), a w emeryturach waloryzację procentową zastąpić kwotową (dodali te 888 netto plus waloryzację kwotowo - procentową). Skoro mnie słuchają to podpowiadam jak zabić niemiecką Koalicję tęczowych homoterrorystów - zapowiedź likwidacji podatku Belki (wpływy z tego to ok. 3 mld zł). Wystarczy zapowiedź, że np. od stycznia 2020 likwidujemy haracz jednej z twarzy KE.

     

  3. w 500+ należałoby trochę przesunąc granice wypłat, np w opraciu o średnią ocen choćby 350 (za średnia poniżej 3.0) - 650 ( za średnia powyżej 4,5).

  4. Ten tak zwany "najgorszy sort" istotnie nie ma planu B. To tylko lokalni wykonawcy. Planuje kto inny i zdaje się że robi to dobrze. Główne uderzenie nastąpi przed wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi. W roli dyscyplinujących wystąpią organy unijne (dlatego jest teraz tak ważne osłabienie eurolewactwa w europarlamencie) oraz windykatorzy żydowscy. Użyją przeciwko Polsce całego arsenału, jaki mają, bo muszą tu zwyciężyć. Schetyna już się ślini na myśl o wygranej a Trzaskowski czeka w blokach by pokonać Dudę.

    Polska jest jednym z kluczowych frontów walki i ostatnich bastionów oporu przed satanistyczno-komunistycznym nowym porządkiem światowym. Czeka nas naprawdę ciężka walka, ale nie jesteśmy sami. Powoli następuje ogólnoświatowe przebudzenie.

  5. To jest cały Giertych - opowiada bajki dzięki którym jest najwspaniajszym politykiem i adwokatem na świecie. doceńmy Papuga. Sam czytałem jak 3 razy dobił PiS zanim go obalił... kangurkiem czy jakoś tak.

  6. ten "kto inny" czyli Wielki Planer (jak kto woli, Pierwszy Mówca), zaczął działać już w 2015. Coś się szykuje w EU Zach. a my jesteśmy Jemu potrzebni ...  "najgorszy sort" to powrót do "kamieni kupa" w Polsce

  7. podobno nauczyciele domagają się do roku 15 miliardów na podwyżki

    Za 15 miliardów możemy wyprodukować w Polsce najnowsze leopardy i bwp Puma dla całej dywizji. Za 4 lata mielibyśmy 4 ciężkie pancerne dywizje, uzbrojone po zęby, najsilniejsze wojska lądowa w Europie. Niemcy i Rosja baliby się naszej armii.

  8. No weź przestań. Rosja carska czy sowiecka atakuje Polskę tylko po uzyskaniu zgody i poparcia mocarstw zachodnich, a na takie układy nie mamy żadnego wpływu. Po drugie wojsko polskie ma charakter wyłącznie najemny i interwencyjny, nie jest przewidziane do obrony kraju.

  9. Problemem nie jest PO-KO ale sprawa 447 na tle której PiS prezentuje się niewiarygodnie, szczególnie z sierżantem prowadzącym PAD

  10. Pelna zgoda.

    Jezeli PiS sie wylozy to tylko przez dawanie d..y na tym wlasnie froncie. Izrael juz kilka razy wytarl nimi podloge przy pelnej aprobacie USA i konca upokorzen nie widac. Na miejscu tych nieudacznikow z poko zaczalbym juz teraz grzac temat, co wbrew pozorom nie jest takie trudne, bo na Zachodzie Europy Izrael ma fatalna reputacje i takie fikniecie Zydom raczej by poko nie zaszkodzilo, zwlaszcza przy oslonie medialnej w DE i FR. Wykorzystujac porazki PiSu, arogancje Izraela i traktowanie Polski jak zydowskiego pastwiska pezez USA, opcja niemiecka moglaby rozegrac genialna partie szachow... zniechecic prawice do PiS, oslabic proamerykanski sentyment Polakow, o co Stany wlasciwie same sie prosza i miec powazny atut w rozgrywkach z Izraelem, bo co do tego, ze w razie potrzeby UE nie wahalaby sie wystawic nas do wiatru, tak jak to robi aktualnie Trump, nie mam zadnych watpliwosci.

  11. Strony