WIELKANOC 2016

Prześlij dalej:

 
 
WIELKANOCNE KRESOWE ŚWIĘTA W STANISŁAWOWIE
ZE ŚWIĄTECZNĄ POEZJĄ W TLE
 
 
Jak obchodzono święta Wielkanocne w Stanisławowie i co pisano o tym w "Kurierze Stanisławowskim".
Często drukowano artykuły, w których opowiadano o tradycjach wielkanocnych na Pokuciu i w całej Polsce. Właśnie taki artykuł nieznanego autora, o pseudonimie "Relf", mieli możność przeczytać czytelnicy stanisławowscy w roku 1901:
"Święcone"
Sam zwyczaj "święconego odległej sięga starożytności, powszechnym zaś jest jedynie między narodami słowiańskimi. W Polsce zwłaszcza obyczaj ten z wielką tradycją obchodzony, był uroczystością, rozwierając upusty znanej powszechnie gościnności.
na co tylko zamożność domu, zręczność gospodyni i szafarki, kunszt i dowcip pasztetnika i kucharza zdobyć się mogły - wszystko to służyło do uświetnienia i ozdoby: "święconego". Po domach możnych zastawiano dniem stoły olbrzymie, ciągnące się wzdłuż sali jadalnej. W środku stał baranek misternie wyrobiony z masła, z maślaną wełną i oczyma z drogich kamieni. Dookoła stołu i pod ścianami, zastawiono stosownie do zamożności domu zwierzyną wszelką jak: dziki, jelenie, tury upieczone w całości i wypchane drobną zwierzyną, drobiem, prosiakami itp. Stoły, a nawet ściany pokoju, zdobiły zwoje kiełbas, sięgające aż do pułapu, wędzonki, ozory, półgęski i stosy jaj, czyli pisanek.
Dalej ustawiano rzędem placki różnego rodzaju i kształtu, przekładane bakaliami, baby ogromnej wielkości wyobrażające zamki i grody, wreszcie kołacze i jajeczniki, serowce, makowce, przekładańce i mazurki.
Trunków wszelkiego rodzaju dostatek, wódek, piwa i miody całe antały. Układano wszystko w sposób malowniczy i wdzięczny dla oka i co najważniejsze, symbolizujące pewną myśl lub uzmysławiając plastycznie pewne akty, czy sceny religijne, jak o tym wspomina Słowacki w "święconym" u Radziwiłła i Mikołaj Pszonka i w "święconem" u hetmana Tarnowskiego.
Przepisywano także pewne właściwości lecznicze poszczególnym częściom święconego. Tak, np. placek wielkanocny przełamany na kawałki rozdawano między krewnych i przyjaciół, by do następnego roku uchronić ich od wszelkiej złej przygody.
Główną zastawą święconego u ludu, stanowią kołacze, pierogi, placki, knysze, wędliny i jaja. Na Mazowszu do niezbędnych należą: baranek na sucho pieczony, placki pełne szafranu, jaja, pisanki, bogatsi dodają jeszcze nogi wołowe studzone, wędliny i tak zwaną "garlitę", przystrajają wszystko bukszpanem, barwinkiem i chrzanem.
Na Rusi znowu, zwłaszcza na Pokuciu w stanisławowskim "święcone" zasadza się na przygotowaniu paski, którą gospodyni piecze osobno dla każdego z domowników. Ciekawym i wysoce charakterystycznym jest sam obrzęd pieczenia pasek, gdzie gospodyni przed włożeniem ciasta do pieca, łopatą robi znak krzyża, wymawiając przy tym sakramentalne: " W Ymie - Otca y Syna y Swiatogo Ducha, paska w horu, a piecz w dołynu".
W owej chwili nikt z obecnych nie śmie usiąść, gdyż w takim razie, mówi zabobon, że i ciasto by opadło.
Do cerkwi lub kościoła udaje się cała rodzina niosąc poszczególne części pieczywa przeznaczonego do święcenia.
i tak ojciec niesie dwie paski, owinięte w obrusy, matka besahy tj. "Worki z pleskanką serami i masłem, jajami, wieprzowiną, solą, pisankami, kuleszmi i knyszami".

Strony

2517 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Aleszumm

Autor artykułu: Aleszumm