WARSZAWSKA MAFIA REPRYWATYZACYJNA GRONKIEWICZ WALTZ?

Prześlij dalej:

Mieszkańcy wystąpili także do Centralnego Biura Antykorupcyjnego, zgłaszając, że w sytuacji, gdy kamienica jest po długoletnich remontach, które kosztowały ogromne pieniądze (wspólnota mieszkaniowa wzięła kredyt na współfinansowanie remontów przekraczający kwotę miliona złotych), Inwista SA stała się stroną nabycia udziałów w prawie użytkowania wieczystego tej nieruchomości. Przeprowadzono m.in. generalny remont piwnic, wzmocnienie ich stropów i kondygnacji, wymianę części marmurowych schodów, restauracje balkonów i elewacji frontowych, wymianę pionów grzewczych i kanalizacyjnych, remont klatek schodowych, wymianę okien na klatkach oraz u większości lokatorów. Tak szeroki zakres prac zlecała Dzielnica Śródmieście i we współudziale ze wspólnotą kamienicy opłacała wszelkie generalne remonty.
Biorąc pod uwagę zawiłość całej tej dziwnej sytuacji, w której znaleźli się mieszkańcy, a zarazem obojętność władz miasta, można powiedzieć, że któraś z instytucji państwowych powinna stanąć po stronie własności skarbu państwa. Prawa do poszczególnych mieszkań były przyznawane na różnych zasadach, również decyzjami administracyjnymi, m.in. wynikającymi z tzw. dekretu Bieruta. Wspomniana trójka w sądzie podważała również ważność tychże decyzji. Wiadomo, iż konsekwencją nabycia gruntu jest według prawa przejęcie tego, co się na nim znajduje.
JAK RODZINA GRONKIEWICZ - WALTZ SPRZEDAWAŁA POŻYDOWSKĄ KAMIENICĘ W CENTRUM WARSZAWY
 
Rodzina Hanny Gronkiewicz-Waltz w lutym 2007 r. zarobiła parę milionów złotych na sprzedaży prywatnej spółce pożydowskiej kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie.
Waltzowie i ich krewni odziedziczyli większość udziałów w tej nieruchomości po Romanie Kępskim, wuju męża prezydent stolicy. I odzyskali ją od stołecznej gminy w ekspresowym jak na tutejsze warunki tempie.
Sęk w tym, że Kępski nabył udziały w kamienicy, jak wynika z akt policji II RP i peerelowskiej milicji, od szajki oszustów, najprawdopodobniej tzw. szmalcowników. Oszuści bezprawnie przywłaszczyli ją sobie podczas wojny, gdy zginęli albo uciekli jej żydowscy właściciele. Mimo potwierdzających tę wersję dowodów urzędnicy stołecznego ratusza już w III RP dali wiarę fałszywkom wystawionym pół wieku wcześniej przez sprytnych złodziei i w październiku 2006 r. przekazali nieruchomość m.in. Waltzom.
 
INTERES Z OSZUSTAMI
 
Właścicielami wybudowanego w 1910 r. budynku przy ul. Noakowskiego 16 byli Szlama Oppenheim, Pessa Regirerowa, Artur P. Regirer i Hirsz Freudenberg. Tuż po wojnie jako ich rzekomy pełnomocnik z prawem do swobodnego dysponowania kamienicą objawił się jednak Leon Kalinowski. Do spółki z dwoma kompanami, Leszkiem Wiśniewskim i Janem Wierzbickim, sfałszował zarówno pełnomocnictwo (antydatowane na 30 sierpnia 1939 r.), jak i wiele aktów notarialnych i odpisów z nich. Liczył na bezkarność, bo żydowscy właściciele kamienicy zginęli podczas wojny, a archiwa notariusza, który rzekomo sporządził owe pełnomocnictwo, spłonęły podczas bombardowania.

Strony

11967 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Aleszumm

Autor artykułu: Aleszumm