Prześlij dalej:

Ubawiłem się setnie w 38 rocznicę podpisania porozumień sierpniowych, a dostarczycielem rozrywki był niezawodny Lech „Bolesław” Wałęsa. Obojętnie co o „Bolesławie” sądzimy jednego odmówić mu nie sposób. Jak się na coś zafiksuje to nie ma takiej siły, żeby go powstrzymać. Nie ma żadnych kompleksów i oporów, kabotyństwem nadrabia brak inteligencji. Potrafi na antenie powiedzieć do Olejnik „co pani pierdoli”, no i potrafił w obecności Schetyny i Lubnauer powiedzieć, że obecna konstytucja to porażka, którą trzeba naprawić. Brakuje mi słów, aby opisać miny „liderów opozycji”, gdy usłyszeli o swoim świeckim bożku takie herezje, ale to jest znak firmowy Wałęsy.

Póki co „Legenda Solidarności” jest wykorzystywana jako dyżurny autorytet i obsługuje wszystkie imprezy „solidarnościowe” wraz z kampaniami wyborczymi, bo wyjałowiona „elita” III RP innego pomysłu nie ma. Wałęsa sam rozmienił na drobne swoją historię i kolejnymi kompromitacjami dorobił się statusu pośmiewiska, analfabety produkującego brednię za brednią, ale ciągle jest wykorzystywany do bieżących potrzeb politycznych. Bardzo podobnie było w przypadku Jaruzelskiego i Kiszczaka, pod koniec ich życia zmieniła się wiedza i stosunek Polaków do peerelowskich bandytów. Obaj usłyszeli wyroki sądowe, o czym się zapomina, i to jakie wyroki? Nawet sądy IIIRP nazwały generałów LWP członkami grupy przestępczej o charakterze zbrojnym. Była to musztarda po obiedzie i żadnej krzywdy bandziorom nie wyrządzała, ale jednocześnie poszedł pierwszy sygnał do dawnych mocarzy, że ich czas przemija.

Po śmierci Kiszczaka i Jaruzelskiego wielu obrońców i piewców fałszywej legendy odetchnęło z ulgą, wiadomo jaką wiedzą obaj dysponowali i jakie teczki chowali w szufladach. Dziś nie ma chętnych, którzy by chcieli nadstawiać głowę i bronić Jaruzelskiego z Kiszczakiem, tak jak bronili za życia generałów. Wiąże się to z czystą kalkulacją polityczną i pewnym odreagowaniem. Kamień z serca spadł najmniej kilkudziesięciu „autorytetom”, chociaż po ujawnieniu teczki „Bolka” niejeden zaliczył stan przedzawałowy, zastanawiając się czy nie będzie następnym. Sytuacja się wyklarowała, życie wróciło na swoje tory i nikomu się nie chce wracać do starych dziejów, gdzie czyha więcej pułapek niż korzyści.

Taki sam los czeka Lecha „Bolesława” Wałęsę i choć teraz można powątpiewać w moją odważną diagnozę, to kolei rzeczy jest nieuchronna. „Bolek” nie dysponuje takimi argumentami jak dysponował Jaruzelski i Kiszczak, ale dopóki żyje też szantażuje towarzystwo, tylko w inny sposób. „Elity” III RP nie mogą pozwolić na upowszechnienie wizerunku kapusia Wałęsy, bo na tym kapusiu zwodowano nie jeden mit elektryka skaczącego przez płot, ale całą serię kłamstw, którą latami zamykano buzię maluczkim. Wałęsa jest skazany na tych wszystkich bajkopisarzy, do niego przyklejonych i oni są skazani na Wałęsę. Jestem więcej niż pewien, że Schetyna wolałby nie odstawiać cyrków z „Bolkiem”, przecież doskonale wie, że to średnio działa, jednak tego oczekuje zaplecze polityczne i cały szereg „legend” podobnych do Wałęsy. Gra toczy się o kłamstwo historyczne, na którym oparto nowy „ustrój” i tysiące biznesów.

Strony

Źródło foto: 
27606 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

8 (liczba komentarzy)

  1. Jarosław Kaczyński brawo!

    Tak ma wyglądać kampania samorządowa PiS. Hasło kampanii PiS - "My dotrzymujemy obietnic"!

    Rząd PiS kupił stocznię gdańsk, rozkręci na dużą skale produkcję. Ale nie "wielki plan" bo tego ludzie na ulicy nie będą powtarzzać, konkrety. Stocznia będzie produkować rocznie za miliard złotych. zatrudni 5 tysięcy ludzi. Rząd wesprze port gdański żeby za 3 lata przeładunek był 100% większy. "No co Pani, wierzy Pani w to? Nie wiem, ale kryśka z 3 piętra i zośka ze sklepu mięsnego mi o tym mówiły".

    Pociągi z Warszawy do Gdańska pojadą 250 km / h a zaraz potem 300 km / h.

    PiS wybuduje pod Wrocławiem, koło bielan wrocławskich tanie osiedla na 30.000 ludzi i puści szybką kolej miejską z osiedli na dworzec główny we wrocławiu, jeśli wygra kandydatka PiS.

    Konkrety, o których ludzie będą mówić na ulicy. Minister Jaki obieca, że za rok o tej porze budowa III i IV linii już będzie trwała, PiS zmieni ustawy żeby to było możliwe i sypnie kasą na początek metra.

    Panie prokuratorze Grzegorzu Gucze!

    Panie ministrze Ziobro!

    Jeśli "przedsiębiorca" którzy porzucił pracownicę z udarem na ławce, daruje jej ładne mieszkanie w poznaniu, 200 tysięcy gotówki i zobowiązanie pokrycia kosztów rehabilitacji, niech Pan warunkowo umorzy postępowanie. Niech kobieta ma coś w życiu, zamiast satysfakcji że człowiek pójdzie do więzienia, naprawdę!

     

  2. Wielka stocznia w środku miasta to "średni" pomysł.

  3. To my wywindowaliśmy to indywiduum na piedestał ponieważ tak bardzo pragnęliśmy wolności. Wałęsa był bardzo umiejętnie rozgrywany najpierw jako przywódca związkowy, a później jako prezydent. Grali nim, wykorzystując wszystkie jego wady. Mam nadzieję że od tego czasu wiele się nauczyliśmy i powtórki nie będzie. Na szczęście sam Wałęsa jest największym wrogiem swojej legendy. Niech się dalej kompromituje a potem odejdzie w niebyt.

  4. Wiceminister Chorąży reprezentuje stanowisko Premiera Morawieckiego. Więc ministrowie Błaszczak i Brudziński nie mają racji.

    Niemcy są jedynym krajem na świecie, gdzie popieram homoseksualne flagi, homopropogandę i islamistów przejmujących władzę na częścią miast. No właściwie to jeszcze w Rosji, może niedłlugo....

  5. Faktycznie, wszyscy skończymy podobnie, ale mówić i pisać o Solidarności będą różnie, w zależności od zapotrzebowania i koniunktury. Prawda o tym Ruchu  pozostanie jedynie w świadomości potomków osób w nim uczestniczących. Do dnia dzisiejszego nie ma rzetelnego opracowania tamtego okresu... same bzdety. Rola jednostek w tym Związku była żadna. Wałęsa traktowany był jak popsute koło u wozu, a istotne decyzje zapadały, gdy był nieobecny. Wałęsa nie kontrolował niczego i to między innymi było przyczyną wprowadzenia stanu wojennego. Nigdy nie wierzcie historykom, to koniunkturaliści.

  6. Tematem dzisiejszego felietonu jest: "Budowa Cepa i jego właściwości intelektualne oraz militarne".

  7. Bronisław mocno rozmodlony Bolesław zaś jak zwykle kombinuje.Mina Kwasa bezcenna.

  8. Wypłowiała legenda
    w oczach Polaków i Polek.

     

    Lecz dalej idzie w zaparte.

    Był symbol 

    został symBolek…

     

  9. Strony