W ramach merytorycznej debaty mam gorącą prośbę do elitarnej hołoty – poszli won!

Prześlij dalej:

Gdy się spojrzy na polską rzeczywistość pod odpowiednim kątem to bardzo trudno się nie podpisać pod bezlitosną oceną, że mamy do czynienia z zaściankiem, ciemnogrodem i bezgraniczną głupotą. Tak rzeczywiście jest, tylko przyczyny stanu rzeczy są zupełnie inne niż się usiłuje Polakom wbić do głowy. Po 1989 roku towarzysze szmaciaki wcześniej lub później przebrani za „opozycję” albo „młodą demokrację” wraz z byłymi kierownikami PGR, Polmozbytu i GSU zbudowali nową wersję elity. To towarzystwo jako pierwsze dostawało bony PKO do Pewxu i jeździło na Wegry do knajp ze striptizem. Oni na widok „elektrona” z kalkulatorem dostawali orgazmu w oczach. Oni popijali armeński koniak z lodem, oni zakładali krawaty ze sznurówki i strzygli się na Limahla. Cała ta buraczana prowincja peerelowska przesiadła się ze służbowych Polonezów do klejonych BMW, z kanciapy GS-u do biura Sp. z o.o. Józex & Stefex i z Trybuny Ludu do Gazety Wyborczej. Wnuki przedwojennego lumpenproletariatu, który stare szlachecki dworki przerobił na chlewnie, pałace i kościoły na magazyny zbożowe. Bieda umysłowa, komunistyczna dzicz spuszczona z łańcucha, bezideowa hałastra złożona z marginesu nie mającego nic wspólnego z żadną warstwą społeczną. To nigdy nie byli ani chłopi, ani robotnicy, ani inteligencja, ani szlachcice, to zwykła patologia, z której bolszewicy w pierwszym pokoleniu uczynili bandytów, w drugim „inteligencję pracującą” i literatów, w trzecim biznesmenów, w czwartym artystów i ekspertów. Tak wygląda rzeczywisty ciemnogród, tak się prezentuje autentyczne zadupie i nie ma dziwne, że dla tej hołoty paradowanie z zegarkiem za 35 tysięcy, tudzież pożeranie ośmiornicy pod wódkę (nawyk z GS) jest szczytem światowości. Równie dobrze można wbić w kontusz bezzębnego Józka z czworaków i kazać mu tańczyć menueta na paryskich salonach.

Z takim zapleczem intelektualnym, mentalnym i moralnym w roli awangardy narodu jesteśmy skazani na zadupie. Dlatego do pasji mnie doprowadzają wszelkiej maści „dobre rady”, że trzeba kulturalnie, że mniej emocji, że „bez hejtu”. Z kim się pytam? O kim? Z patologią się nie dyskutuje, patologię się tępi. Dziś ze świata przyszły dwie informacje o Polsce. W pierwszej Jurgen Roth znany dziennikarz niemiecki twierdzi, że niemieckie służby specjalne mają w swoich archiwach teczkę z dokumentami potwierdzającymi zamach w Smoleńsku, który zorganizowała FSB. Druga to przecieki z Wikiliks potwierdzające kontakty Komorowskiego z WSI i sprzedaż Polski za kolorowe puszki po Coca Coli w ramach „terapii szokowej” zaplanowanej przez Moskwę. Tymczasem na zadupiu peerelowskim tematem numer jeden jest sklepowa GS dukająca z kartki tekst autorstwa brygadzisty z PGR, który zapomniał rozpisać „elektrona z podświetlaczem”. Dowiedzieliśmy się z tej masówki, że traktor ma dwa koła dobre, a opozycja się awanturuje. No i co? Z czymś takim mam polemizować: „merytorycznie”, „kulturalnie”, „bez emocji”? Wychowywałem się wśród takich „elit”, widziałem je z bliska, w pierwszy, drugim, trzecim, a teraz obserwuję w czwartym pokoleniu.

Strony

48117 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

51 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Co i ja zaczałem uskuteczniać zrywając z zasadą Wersalu w stosunku do wszelkiej maści ruskich i PO-wskich troli
    Co do Stratforu - to w połączeniu z Rothem można odnieść wrażenie, że ktoś tu chce wspólnie i w porozumieniu albo nadwislańskie pacyny postraszyć albo wymienić.
    Nastraszyć się udało, żeby wymienić będą musieli w ciągu najbliższych 2-3 tygodni wyjść z czymś o sile bomby atomowej żeby lemingom majtki pospadały...
    Tu jestem sceptyczny...

  2. gdzie chce mi się tylko ryczeć: Spie ....ć!
    Dobrze, że mój dziadek nie dożył.

  3. Człowiek bez wonsa ma albo nieślubnego bachora, albo odstrzelił kogoś po pijaku na polowaniu w latach 80-tych.
    ale to są gossips, czyli pkotki.
    Ciekawe czy i kto się za to weźmie.

  4. trochę szacunku dla kogoś kto się na świat nie prosił.
    Akurat za tę sprawkę odpowiedzieć powinien raczej człowiek z wąsem.

  5. Podpisuję się całym jestestwem!
    Edit.
    Przestrzeń publiczną nalezy przywrócić społeczeństwu. To ONI mają się chować po kątach ze wstydu (Ci, którzy go jeszcze mają) jak kiedyś partyjni. Jeśli w jakimś gronie rozmawiamy o kimś z PO czy PSL, łżemediów i innych "elitarnych" to poniżej "buraka" nie powinniśmy schodzić.

  6. Elita o elicie: "jeśli chodzi o ten wyrok, to wara komukolwiek od wtrącania się w to, jak pracują sądy". Bo... panie chrabio?
    Elita jak z Koziej dupy szogun.

  7. Zapomniał dopowiedzieć " NASZE sądy".

  8. Najlepsza rada dla wszystkich inteligentnych naiwniaków. Tak należy postąpić: "Cześć do celi, cześć do czworaków, resztę w Pendeolino i do radzieckiej macierzy, gdzie wieczne śniegi." Oddajcie mój kraj, skurwiele!

    Pzdr.

  9. Moze i te "elyty" sa bardzo szemrane, ale cwane sa i nie do obalenia. Mozemy sie spinac ile tylko sie da, ale niczego to nie zmieni. Te nasze "elyty" stworzyly system, ktory gwarantuje im nieusuwalnosc. Trzymaja wszystkie stolki w kraju, od sprzataczki w Pierdziszewie Malym po urzad premiera. Posiadaja wszystkie organa panstwowe oraz w znakomitej wiekszosci media. Korumpuja kogo sie da, a to synekurka jakas, a to zleceniem, a to wygranym przetargiem itp., itd. Nie ma innej mozliwosci niz silowej by ich usunac. Jednkaze czy warto walczyc za taka Polske, czy jest jeszcze jakikolwiek sens? Znakomita wiekszosc naszego spoleczenstwa to nihilistyczna zdegenerowana swolocz, ktora dla kasy i wlasnego dobra zrobilaby niemalze kazde niegodzistwo. Ludzie ktorzy w tym bagnie sie nie "odnajduja" wyjezdzaja. Niedobitki, ktorym zalezy na losie kraju sami juz chyba przestaja wierzyc w to, ze tu sie jeszcze da cokolwiek pozytywnego zrobic. To juz jest chyba koniec...... .

  10. Pesymistycznie.
    Niestety nie sposób się z tym nie zgodzić. Ludzie dostali taniec z pizdami, kolorowe obrazki, teleturnieje, tanią wódkę i ucieszyli się z papierowej ''demokracji''. To  jest koniec i wcale nie ''na chyba''. Pozostał tylko ból serca i wielki żal. Szkoda, że czeka mnie starość na emigracji a nie piękna Polska jesień życia, o której się snuło marzenia. Lasy są wszędzie, ale te w Polsce pachną inaczej... Osobiście nie widzę światełka w tunelu, ba nie widzę już nawet żadnego tunelu.

  11. Strony