W PO wymierają klakierzy, PiS rośnie „żyleta” i „gniazdo”

Prześlij dalej:

Przyznajcie się ludzie, który z Was wziął kredyt, nowy numer telefonu lub kupił mikrofalówkę po długiej rozmowie z telemarketerem? Sam nie znam nikogo takiego i śmiem twierdzić, że należę do większości. Płatny „hejter” jest rozpoznawalny i z miejsca nienawidzony jak niegdyś akwizytor chodzący po firmach, a dziś wspomniany telemarketer. Cała zabawa polega na autentyczności i pasji, co się przecież nie zmienia od czasów, gdy człowiek jeszcze na drzewie siedział. PiS nie musi nikomu płacić, ponieważ PO i szerzej pojęta klika budzi takie emocje wśród przeciwników, że ludzie się prześcigają w pomysłowości i intensywności, aby tylko te typy zeszły Polakom z oczu. Naturalnie żadna partia nie pozwoli sobie na puszczenie wszystkiego samopas i PiS też ma sztab do spraw internetowych, ale jaki sztab? No profesjonalny! Sami fachowcy i wieloletni użytkownicy Internetu, którzy wiedzą, że w sieci pierwsza umiera „ściema”. PiS poszedł jedyną możliwą linią i mówi wprost, że takie działania podejmuje i wchodzi do Internetu z otwartą przyłbicą. Siła PiS i zwolenników PiS polega też na tym, że po wypchnięciu z mediów głównego nurtu, sieć stała się jedynym miejscem, gdzie mohery mogły się wypowiedź do woli i tak Internet stał się drugim domem moherów. Tak narodziła się drużyna i kibice, od żylety, przez sektory rodzinne, aż po VIP. Działa to niemal idealnie, bo wszyscy grają i kibicują w jednym celu – spełnienie marzeń.

Po drugiej stronie siedzi nażarte, znudzone i zdemoralizowane towarzycho, które przespało Internet i przespało wiele innych rzeczy, czego już nie nadrobią. Pamiętam doskonale, bo sam byłem wówczas po tamtej stronie, że w 2007 roku PO do władzy niosła fala „hejtu” na PiS, ale właśnie takiego z pasją i przekonaniem. Ludzie, w tym ja, dali się ogłupić i pisali, wklejali zdjęcia, przesyłali sobie maile z nienawistnym Kaczorem. Wtedy też o takich jak Matka Kurka mówiło się, że to z cała pewnością płatna menda albo sam Michnik, Urban lub Żakowski. Jak widać gówno prawda, zwykły chłop małorolny z Biskupina, jeden i ten sam, wku…y na polityków człowiek, tylko na szczęście po drodze się douczył i zrozumiał. Tak też się stało z wieloma innymi i „tej siły nie powstrzymacie”, bo i czym? Płatnymi katarynkami się nie da, resztki pozostałe na placu boju straciły morale. W 2007 roku były jakieś racjonalne podstawy do jechania po PiS, teraz to wszystko groteska. Zresztą zróbmy inaczej. Załóżmy, że jestem sprzedajna franca i dają mi 100 tysięcy euro za prowadzanie kampanii PO pod nickiem lub nazwiskiem. I co? Już jest zabawnie prawda? Kasa i cnota wywalona w błoto, pierwszy tekst choćby był genialny i ludzie masowo wymiotują, jak na widok Ala Kamińskiego. Nie da się kupić pasji, wiarygodności, kibicowania, kupić można tylko klakę i tyle PO zostało. W związku z powyższym stał się cud i „gniazdo” z „żyletą” głośno zaśpiewały razem: „Zawsze i wszędzie Platforma jeb..a będzie”

Strony

30598 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

21 (liczba komentarzy)

  1. "Wtedy też o takich jak Matka Kurka mówiło się, że to z cała pewnością płatna menda albo sam Michnik, Urban lub Żakowski."
    Dokładnie tak!  Byłem na 99% przekonany, sądząc po stylu, że to Urban!

  2. Strony