Prześlij dalej:

Zatem jak widzimy, spór na tej płaszczyźnie przebiega pomiędzy zwolennikami tzw. demokracji fasadowej, a zwolennikami demokracji faktycznej. Nie dziwi więc zachęcanie przez liderów opozycji totalnej do łamania prawa w czasie demonstracji, czy pogróżki o bezprawnym uwięzieniu przeciwników politycznych po zdobyciu władzy. Są to wszystko elementy funkcjonowania systemów autorytarnych i totalitarnych, a mówiąc w skrócie – niedemokratycznych.

Przejście pomiędzy płaszczyznami jest niezwykle płynne, ponieważ życie polityczne wynika z zasad etycznych, czyli cywilizacyjnych społeczeństwa.

W sferze wartości – na płaszczyźnie cywilizacyjnej – spór ten toczy się o to, czy wolno kraść i chachmęcić w życiu publicznym? Czy wyższy, ale skorumpowany urzędnik, powinien być łagodniej sądzony, aniżeli drobny złodziejaszek, czy też w ogóle nie powinien być sądzony, gdyż niczego złego przecież nie zrobił…

Przecież to normalne, że zatrudnia się po urzędach znajomych i rodzinę, bo jak to? nie pomóc rodzinie? Przecież to normalne, że zapisuje się w ustawach i kontraktach wielesettysięczne odprawy dla menedżmentu, bo przecież z czegoś muszą żyć, jak będą zmieniać pracę…

Jednocześnie wszyscy zgadzają się, że po siódme: nie kradnij! I drobne kradzieże ścigane są z całą bezwzględnością, chyba… że ma się plecy, czyli znajomości, wtedy też nie są ścigane.

To tylko jeden z aspektów niezasypywalnych różnic cywilizacyjnych, które dzielą Polaków na Polaków oraz mówiących po polsku współobywateli posiadających polskie obywatelstwo.

Główna linia podziału przebiega w poprzek etyki – katolicy uważają, że „nie kradnij” obowiązuje każdego, zawsze i wszędzie – że jest prawem uniwersalnym. Pozostali uważają, że „nie kradnij” obowiązuje nie zawsze, nie obowiązuje wszystkich, i nie obowiązuje wszędzie. W skrócie uważają, że ich oraz ich przyjaciół i bliskich nie obowiązuje, a innych obowiązuje.

Postawa taka, to nic innego, jak pewnego rodzaju monolatria opisywana przez Konecznego, charakteryzująca się występowaniem podwójnej etyki. Jednej dla „swoich” i innej dla „obcych”.

Takimi obcymi nam cywilizacyjnie monolatriami, są po dzień dzisiejszy cywilizacja żydowska oparta na talmudzie, czy muzułmańska, oparta na szariacie. Cywilizacja łacińska zaś, czy szerzej, chrześcijańska, opiera się, jak widzimy, na zasadach uniwersalnych.

Widzimy zatem, że ustępstwa na płaszczyźnie politycznej to rzecz normalna w sytuacji permanentnego konfliktu społecznego. Jednak ustępstwa dotyczące wartości podstawowych – konstytuujących cały system polityczny – to rzecz bardzo poważna, gdyż z nich wynikają nie tylko powierzchowne zmiany polityczne, ale dogłębne, cywilizacyjne.

Goj nigdy nie zasypie podziałów z żydami, a kafir nigdy nie stanie się równym współobywatelem dla wiernego muzułmanina. No chyba że się nawróci, czyli m.in. zmieni swój system wartości.

W naszym konkretnym przypadku zatem, po tej przydługiej, męczącej i niezwykle nudnej analizie, widzimy, że łatwiej byłoby reformować państwo, zaczynając kolejny krok , od zawetowanych dziś przez Prezydenta ustaw, gdyby ich nie zawetował, niż nadal buksować w starym, prawie w ogóle nie zmienionym, z gruntu monolatrycznym ustwodawstwie.

Wracając zaś do zasypywania podziałów, teoria mówi, że najlepszą praktyką jest uchwalanie prawa opartego na wartościach uniwersalnych, które, jak sama nazwa wskazuje, jest odpowiednie i dla chrześcijan, i dla żydów, i dla muzułmanów, i dla niewierzących, i dla lewaków i dla prawaków: po siódme: nie kradnij!

Strony

6577 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek Biel

Autor artykułu: Jacek Biel

4 (liczba komentarzy)

  1.  Stan psychiki na dziś.

    Czym się różni pesymista od optymisty,

    niczym, obydwaj widzą czarno !!!

  2. nigdzie w przyrodzie nie występuje unifikacja

    są silnie zaznaczone odrębności, podziały i różnice

    np: w lesie sarny nie śpią razem z wilkami, dziki z zającami itd

    jak widać robienie na siłę ze świata wspólnoty państw i narodów prowadzi  do potężnych  konfliktów - bo to jest wbrew naturze, wbrew tradycyjnemu porządkowi świata

    pseudo nowoczesność światowej bolszewi to powolna ale skuteczna zagłada cywilizacji

  3. Aleś Pan namotał panie Biel.

    Czy ktoś płaci Panu wierszówkę?

  4. avatar

    Tak, ale niewielką raczej, stąd konieczność nadrabiania ilością. A poza tym wypowiedzi typu "Duda jes be" albo "opozycja totalna jest be" są bardzo emocjonalnie budujące samopoczucie złaknionych uszu, lecz mnie raczej interesuje odpowiedź na pytanie dlaczego. Nadal duża część Polaków, blisko połowa lub ponad połowa głosuje na naszym zdaniem "be-stronnictwa". Połowa z połowy, która w ogóle głosuje, bo druga połowa w ogóle nie głosuje. Jak Pan sobie wyobraża dyskusję z 75% społeczeństwa (statystycznie)? wykrzykiwaniem haseł? nakrzyczeniem na oponentów lub niezdecydowanych? a może lecieć klasykiem "maja racja jest najmojsza"? co Pan sądzi?

  5. Strony