Prześlij dalej:

Wybory samorządowe trzeba wygrać i pomysł, aby zrobić te nieszczęsne metropolie nie był zły, rzekłbym, że bardzo dobry, ale jak można było, aż tak to spieprzyć wizerunkowo i komunikacyjnie? Dziś Legionowo ogłasza wyniki referendum i 95% jest przeciw, przy niespotykanej frekwencji prawie 50%. Przypomnę tylko dwa fakty, Legionowo to „Lemingowo”, z którego pochodzi wielki piewca metropolii, chodząca kompromitacja – poseł Grabiec. Jak to się stało, że PiS nie potrafiło sprzedać tego pomysłu, mając tak potężny bat na PO, wystarczyło powiedzieć: „Przecież to wasz flagowy postulat!”. Kompletnie niezrozumiałe i krytykowane przez Martę Kaczyńską „apele smoleńskie” – nie do obrony, jedna wielka bzdura ośmieszająca i Smoleńsk i ważne dla Polski rocznice. Bezsensowne miesięcznice organizowane w tej samej formule, która obowiązywała za czasów Komorowskiego i wówczas to miało głęboki sens. Jaki sens mają dziś, te polityczne spektakle przed oknami Andrzeja Dudy i przepychanki z polityczną żulią? Bo pomnik? Andrzej Duda jest przeciwnikiem budowy pomnika? Jeśli już to pod oknami HGW powinny się odbywać demonstracje, bo to są demonstracje, nie żadne modlitwy. I jeszcze jeden „argument” – żeby pamiętać? Chyba, żeby zapomnieć, w taki sposób ważną sprawę zamęcza się na śmierć.

Wszystkie te przykłady wkurzają ludzi, mnie radykałowi ciężko to znieść, co dopiero ma powiedzieć taki, który Tuska znienawidził, ale Kaczyńskiego nigdy nie polubił. A jest tego znacznie więcej, wystarczy zahaczyć o cyklicznie powtarzające się afery obyczajowe i religijne, aborcja, in vitro, z uchwałami fatimskimi na zmianę. Kompletny brak komunikacji, totalny chaos informacyjny i nieprawdopodobna amatorka w budowaniu i kierunkowaniu społecznych emocji. Na koniec jakaś idiotyczna wiara, że toporna TVP i coraz bardziej nieznośna, sznurkiem powiązana, propaganda sukcesu, załatwi wszystko. Zgodzę się z każdym, że tak naprawdę wymieniłem same nieistotne rzeczy, z 4 szeregu politycznego, ale nie zgodzę się, że takimi rzeczami nie przegrywa się wyborów, wystarczy sobie przypomnieć 2007 rok. Proponuję nie obrażać się na rzeczywistość, ale uspokoić równię, żeby się nie pochyliła na sam dół, czemu można zapobiec wyłącznie przy pomocy profesjonalnej komunikacji społecznej o czym PiS nie ma bladego pojęcia i powinien do tej roboty zatrudnić odpowiednich ludzi.

Strony

35498 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

33 (liczba komentarzy)

  1. Hm, deal z kanalią jako droga do sukcesu. Trudno uznać to za oryginalne. Wielu próbowało (niektórzy z dobrym skutkiem) tej drogi. Tak sie buduje wszelkie koterie typu mafijnego. Podczepić się, podczepić sobie kogoś, albo mu obstalować betonowe buty.

  2. Nie wiem co gorsze: deal z kanaliami czy paniczny strach przed nimi, jaki widać w PiS-ie od 1,5 roku.

  3. Odnośnie ustawy metropolitalnej. Ustawa jest bardzo źle napisana i źle sprzedana, ale przede wszystkim ludzie tego nie chcą. Sam mieszkam w gminie, która ma się stać częścią metropolii i widzę, że opór jest bardzo duży i żaden PR już nie pomoże. To trzeba na jakiś czas odpuścić a później rozpocząc długie konsultacjie, które muszą potrwać lata. Jeśli Sasin będzie się przy tym upierał może zostać wywieziony na taczce. Niestety wistem z metropolią PiS prawdopodbnie przegrał wybory w Warszawie.

  4. @AB bardzo racjonalne stanowisko masz.

    Nie wiem czy ona jest źle napisana, bo nie czytałam, ale wiem, że została źle sprzedana z mojego punktu widzenia/ mieszkania. Sasin przyjaźnie pomachał komunikacją jako marchewką tylko,że ludzi bardziej interesuje to, czy wszelkie opłaty i podatki włącznie z tymi od nieruchomości wzrosną, a tego Sasin już nie dopowiedział,  a jeśli tak, to żadne marchewki typu komunikacja czy kasa na inwestycje nie pomogą.

  5. W interesie Polaków, jak sądzę, jest utrzymanie obecnego kierunku zmian w Polsce. Chuchamy na zimne, by PiS tego nie spieprzył. Kluczowe będą wybory samorządowe, ale nie sądzę, by wygrana PiS-u w tych wyborach była dla nas korzystna, podobnie jak wygrana jakiejkolwiek partii opozycyjnej.

  6. "... nie sądzę, by wygrana PiS-u w tych wyborach była dla nas korzystna..."

    Może dla nas zwykłych zjadaczy chleba - nie, ale dla rządu bombardowanego zarówno z wewnątrz, jak i z zewnątrz wygrana będzie wiatrem w żagle i kartą przetargową. Nie wspominając, że te wszystkie dzieci i króliki zatrudnione w instytucjach samorządowych to twardy elektorat PSL w kolejnych wyborach parlamentarnymch i prezydenckich. Moze więc nalęzy te proporcje zrównoważyć?

  7. Miesięcznice chciano zakonczyć wraz z wyborem PAD, nie zgodził sie Kaczyński, sam od siebie  to powiedział. Nie jestem pewna czy apele też nie sa jego wymysłem. Kto mu sie przeciwstawi?
    Myślałam,że po bezkolizyjnym, bardzo sprawnym  wprowadzeniu 500+ wszystko będzie tak wyglądać a tu chaos niesamowity., każdy sobie rzepkę skrobie.

  8. Jeśli nawet Matka Kurka ulega wrogiej propagandzie i zaczyna wątpić w PiS, to co powiedzieć o zwykłym śmiertelniku.

    Ps. Dobrze ktoś przytomnie zauważyl, że większośc komentarzy na kontrowersjach przypomina portal onet.pl i miesza nam to w głowach, miesza.  Znaczy ktoś komuś skutecznie dobiera się do interesu. Ale to może dobry znak dla Polski?

  9. PIS nie miałby wladzy, gdyby nie my wyborcy. Nie poddaliśmy się 10 letniej zmasowanej propagandzie Onetu i TVN. Trzymaliśmy się mocno, narażając na ostracyzm i ryzykując nawet kariery, wierząc naiwnie, że może kiedyś się uda, chociaż sprawa była gorzej niż beznadziejna. Trwaliśmy przy Kaczyńskim wiernie. Być może niektórzy trwali bardziej przy ojcu Rydzyku i jego akolitach, ja jednak, jak przypuszczam wielu, do nich nie należę. Uważam więc, że nie powinien  Pan zawłaszczać sobie prawa do oceny wszyskich wyborców PIS. Ja oczekiwałem po ich rządach przyzwoitości, mądrości, kultury. Szarże Macierewicza limuzynami, rozbijając obywateli stojących na czerwonym świetle, a potem ucieczka z miejsca wypadku nie mieści się w katalogu przyzwoitych zachowań (nawiasem mówiąc, po katastrofie ze Smoleńska też czmychnął). Obsadzanie synekur swojakami (ostatnio Piecha był opisywany)  naginanie prawa ( w przypadku Misiewicza), to nie jest moja bajka. Jestem zatwardziałym zwolennikiem PIS, marzyłem o tym zwycięstwie, które wydawało się kompletną abstrakcją. Mamy swoją władzę, wyczekaną, wytęsknioną i co. Misiewicz załatwi sprawę, czy Antoni o tym nie wie. Po co mu ten przymulony gówniarz, bez wykształcenia, co do diabła on chce udowodnić przez swój durny upór. A jego osławiona kultura osobista, kpina, jak on się odzywa do pismaków. Raz na jakiś czas może to byłoby  zabawne, jak odpowie pani dziennikarce na merytoryczne pytanie "ładnie pani dziś wygląda". Na dłuższą mete wygląda na skrajną arogancję, albo to publiczne powiedzenie o sprzedaży za 1 EURO, o czym to wszystko świadczy, że to wariat.
    Bo gdyby pechowo jednak nie był wariatem, trzeba byłoby mu wytoczyć proces za zdradę dyplomatyczną.
    Wsółczuję paniom Rafalskiej i Streżyńskiej, obu wspanialym damom, że muszą świecić oczami za rząd, w którym brylują Antoni i Witold, że o ynteligencie Jurgielu nie wspomnę.

  10. Strony