Prześlij dalej:

Gadanie o pokorze i słuchaniu ludzi jeszcze jako tako się sprawdza, gdy się siedzi w ławach opozycji. Z chwilą przejęcia władzy kwestią czasu pozostaje, kiedy władza uderzy do głowy. Nie znam takiego kraju, w którym rządzący są pokorni i zasłuchani w troski ludzi. Jeśli się mylę, to proszę mnie skorygować, ale konkretami, czyli po prostu wskazać rządy pełne pokory. Od początku było dla mnie jasne, że w rządzie PiS pojawi się wszystko to, co jest nierozłączną częścią polityki z głupotą i brakiem wyczucia nastrojów społecznych na czele. I tak też się dzieje, Bogu dziękować nie ma jeszcze mowy o skali, która nie pozostawia złudzeń, ale mamy do czynienia z innym równie ważnym żywiołem. Coraz częściej obserwuję przyzwolenie na tandetę, a wręcz histeryczną obronę każdej głupoty w wykonaniu partii rządzącej, co tylko i wyłącznie utrwala przekonanie o własnej wielkości.

Mamy niesamowitą sytuację polityczną, opozycja praktycznie nie istnieje, gospodarczo jest naprawdę nieźle, najniższe bezrobocie, sukces programów socjalnych, budżet stabilny. Geopolityka też nam sprzyja, w USA wybory wygrał Trump, a wielka operacja pod tytułem ściągamy miliony islamistów do Europy, zaczyna się walić z każdej strony, bo ludzie mogą uwierzyć w każdą bzdurę, ale gdy zaczynają wybuchać bomby miłość do „kolorowej Europy” przechodzi. Na tym tle polski rząd powinien robić swoje i odcinać kupony, tymczasem PiS zamiast robić swoje, to zajął się sobą. Można się jeżyć na coraz liczniejsze sygnały, czy to od taksówkarzy Ziemkiewicza, czy z pamiętników umiarkowanych zwolenników PiS, ale to wiele nie zmieni. Politykę buduje się na emocjach i PiS spuszczał opozycji manto wyłącznie z jednego powodu – to opozycja wkurzała ludzi. O ile 1000 razy uspakajałem i wyjaśniałem, że na takim paliwie, jak Trybunał Konstytucyjny rewolucji się nie zrobi, o tyle wkurzanie Polaków, bo władza wie lepiej, to bomba, która w każdej chwili może wybuchnąć.

Odpalić tę bombę może byle głupota, oczywiście nie jednostkowa, ale sęk w tym, że PiS przez ostatnie parę miesięcy popełniał głupoty seriami. Wymienię kilka. Broniłem, bronię i będę bronił decyzji Polski w sprawie Tuska, ale to się odbyło dużym kosztem i zamiast zamknąć buzię w sprawie, która jest zakończona, Waszczykowski robi sobie alibi przed ewentualną dymisją i bredzi coś o ekspertyzie w gazecie stwierdzającej nieważność wyboru. Pół roku topowym tematem jest Roch Kowalski, z którego Macierewicz zrobił Wieniawę. Pomijając wszystkie inne aspekty, wystarczy na niego spojrzeć, gdy „wizytuje” jednostkę wojskową, aby twarz zakryć dłońmi, tego się po porostu nie da oglądać i nie da obronić. Od pół roku nikt, łącznie z Kaczyńskim, nie wie, co ten szeregowy asystent tak naprawdę robi i czy w ogóle robi, ostatnio nawet nie wiadomo gdzie jest zatrudniony albo skąd wyleciał. Paranoja wokół wycinki drzew jest rzecz jasna totalną paranoją, ale jak się mówi, że ta ustawa jest do dupy i jeszcze dodaje, że stało za tym lobby, to na drugi dzień ma być podpisana nowelizacja.

Strony

34777 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

35 (liczba komentarzy)

  1. Ale to są wyniki w makroekonomii, słabo przekładające się na kieszeń podatnika. Jeśli rząd złapie ekstra pieniądze, to zawsze woli dać swoim, albo kupić jakiś okręt podwodny. Fajnie by było mieć rząd uzależniony od poparcia wewnętrznego (jak na Węgrzech, czy w Czechach), a nie od poparcia zewnętrznego.

  2. Zwróć uwagę na coś innego - spadek bezrobocia i ludzie porzucili się bezpiecznie jak dawno. Poziom zadowolenia z życia. Mówię o oficjalnych badaniach, nie moich odczuciach. To powinno dać i pewnie daje dużo procent PiS, ale co innego ściąga w dół.

  3. Wyobraźmy sobie ,że 70% idących do polityki to kanalie,a te 30% nie ma " pleców"w swojej partii .Efekty pięknie opisał Piotr w dzisiejszym felietonie.Każdy w PISie zamiast dzwonka w telefonie powinien odtwarzać się głos... ZA CHWILĘ WYBORY DURNIU...za chwilę wybory durniu!!! Wszyscy powinni zadać sobie pytanie.. PO JAKĄ CHOLERĘ COCA-COLA jeszcze się REKLAMUJE?Przecież wszyscy kur..a na całym świecie piją coca -colę .No właśnie !!
    Kaczyński powinien zrobić wszystkim rekolekcje w Bieszczadach . W wolnym czasie powinni wypalać węgiel drzewny .A lekturą do poduszki polecam "Folwark zwierzęcy"

  4. avatar

    Kiedyś Macierewicza bardzo szanowałem, a te wstrętne wrzaski i oskarżenia rzucane w jego stronę, że wariat, że taki, że owaki, traktowałem jako nieuzasadnione pohukiwanie z przeciwnego obozu. W myśl zasady - nie można zniszczyć człowieka, to trzeba zniszczyć jego wizerunek. Niestety, słuchając teraz tego co Macierewicz opowiada i patrząc się na to co robi, z ogromną przykrością muszę zgodzić się poniekąd z jego przeciwnikami. Nie mam bladego pojęcia, czy on taki zawsze był, a człowiek tego nie widział, czy też teraz mu się nagle coś stało? Nie wiem. Jednak to co on wyprawia, woła o pomstę do nieba. Totalna samowolka. Nie mam bladego pojęcia, może ja głupi jestem ale czyżby władza aż tak uderzyła mu do głowy, że zapomniał, kto jest wrogiem, a kto przyjacielem? Patrząc się z dzisiejszej perspektywy na to co Macierewicz wyprawia, aż ma się ochotę krzyknąć: wariat! oszołom! No ludzie, wytłumaczcie mi, co jest z nim nie tak? O co mu biega? Nie rozumiem, co ten człowiek wyprawia i dlaczego tak ważny wizerunek polskiej armii profanuje obecnością jakiegoś szczeniaka, przed którym salutować każe zasłużonym oficerom. No mówię, chyba na stare lata we łbie mu się klepki poprzewracały. Kiedyś go zaciekle broniłem, teraz muszę z ubolewaniem przyznać, że ci, którzy zarzucali mu, że to wariat, mieli po trochu rację. No nikt normalny nie brałby dzieciaka i wciskał go na tak ważne pozycje państwowe. A to przecież tylko jedna kwestia. Drugą jest to, że idzie na rozłam w PiS-ie. Aż żal patrzeć na to co on robi. Kiedyś wielki patriota, dzisiaj wielki zakulisowy chuligan polityczny, który rzuca rękawicę Kaczyńskiemu i Dudzie. Wstyd panie Macierewicz, wstydź się pan.

  5. Wykorzystam Twoje pytanie do swojej odpowiedzi :

    "Nie mam bladego pojęcia, czy on taki zawsze był, a człowiek tego nie widział"  Moja odpowiedź: tak, taki zawsze był.

    (...) "czy też teraz mu się nagle coś stało?" Tak, coś mu się stało, dodatkowo szajba mu odwaliła i nadmiar władzy.

    Powiem Ci dlaczego tak myślę, dawno temu w moim mieście, po tragedii smoleńskiej, na jednej z uczelni,  zorganizowano spotkanie z Macierewiczem, który objeżdżał wtedy Polskę ze swoimi przemyśleniami. Nie będę odnosił się do meritum, odniosę się natomiast do wizerunku. Wyobraźcie sobie: sala audytoryjna, zgromadzeni ludzie w różnym wieku, raczej poważni, dojrzali, po pracy czekali na niego 1,5 godziny. Czy wyobrażacie sobie kogoś, nawet wybitnie ważnego na świecie, kto kazałby na siebie czekać 1,5 godziny? W końcu doczekaliśmy się, wleciał na salę jak gdyby nigdy nic i nawet nie przeprosił za spóźnienie. Styl w jakim prowadził to spotkanie nie miał nic wspólnego z merytorycznym, technicznym i suchym sprawozdaniem faktów, czy badań. Przypominało to raczej propagandziarską, pełną aluzji, tanich gestów nasiadówkę "dla moherów" (to skrót myślowy, nie chcałbym nikogo obrazić, ale wiecie o czym mówię). Ludziom może się to i podobało, ale ja byłem bardzo zdegustowany, nie powiedziałem wtedy o tym moim znajomym, z którymi byłem.  Ale już wtedy wiedziałem, że coś jest z nim nie tak. W ciągu kolejnych lat różnie to wyglądało, ale od objęcia MON, całkowicie odbiła mu szajba i dodatkowo przygniotło go jego własne ego. A to młode zwaliste cielsko chodzące po MON doprowadza ludzi szału, a tak w ogóle najgorsze to spalenie tematu Smoleńska, źle przygotowane konferencje, idiotyczne apele smoleńskie, potem ten wypadek, to wszystko wygląda na megasabotaż, albo na kompletne kretyństwo. Nie wiem, czy go Ojciec popiera, czy też go nie popiera, guzik mnie to obchodzi, nasze zwycięstwo tak wyczekane, wymarzone, które uzyskaliśmy chyba  tylko cudem, obróci się w niwecz i dlatego należy coś z tym zrobić. Może wystosujmy jakąś petycję do Prezesa, żeby oderwał tych 2 ministrów, grających na siebie od koryta. Obawiam się, że będą pluć na PIS i Prezesa tak jak Kaz, Misiek i Konio razem wzięci.  Będzie boleć, trudno, mała strata. Na otarcie łez, niech chodzą sobie z Kodziarzami. Przepraszam, że sie zanadto uniosłem, ale ja też już nie mogę na to patrzeć.

     

     

  6. Cała prawda.

  7. Święta racja jeśli chodzi o ministra Macierewicza i jego przekonanie o swojej nieomylności. Kolejnym przykładem "nieomylności", nie wiem dlaczego wciąż tolerowanym, jest minister Banaś, który za punkt honoru postawił sobie połączenie urzędów skarbowych z urzędami celnymi. Przekonany że po połączeniu KAS będzie działał sprawniej niż dwie służby oddzielnie. Zapomina tylko, że wiąże się to z likwidacją Służby Celnej i co za tym idzie ucywilnieniu tysiąca funkcjonariuszy, dla których mundur to nie chałat do pracy. KAS wprowadzany za wszelką cenę, pomimo głośnego sprzeciwu celników oraz przedwyborczych deklaracji ministra Zielińskiego, lecz również prezydenta Dudy. Wystarczy poczytać forum celnicy.pl Sposób w jaki wprowadzany jest KAS obserwowany jest przez pozostałe służby, w których funkcjonariusze zastanawiają się która służba następna. 

  8. Gdy czytam to co wyżej (tekstu głównego nie wyłączając) to sobie myślę: 'po co nam jakieś Lisy z Newsweekami, po co Fakty, po co jakiś Axel Springer'. Po co?

  9. Ależ pożarło komentami... trud daremny... PiS i tak wygra kolejne wybory.

  10. Wiem, że to nie spotka się z aplauzem kierownictwa na tym portalu, ale… w tym samym PR-owym duchu należało zabrać się za Owsiaka. Zaprosić, przygarnąć, zorganizować mu ten pieprzony finał w TVP większy niż kiedykolwiek, otulić opieką, miłością, a w konsekwencji w praktyce przejąć całą tę jego orkiestrę i odtrąbić jako swój sukces. Owsiak, gdyby dać mu namiastkę immunitetu przed kontrolą skarbową, jadłby Kurskiemu z ręki. Jest kim jest, ale tak na oko, przynajmniej 1/3 wyborców nie jest w stanie pojąć w swych małych głowach, dlaczego ktokolwiek kiedykolwiek miałby coś przeciw Jureczkowi. A pomimo małych rozumków, ich głosy liczą się tak jak każdy inny.

  11. Strony