TVN nie stać na zatrudnienie konia, który mówi, to zatrudnił konia, który rży

Prześlij dalej:

Jarek z Bielawy – najgłupszy z prezenterów TV śniadaniowych, zaczyna swój poranny dyżur od rżenia z własnych dowcipów, potem chrząka w trakcie wypowiedzi zaproszonych gości, a po robocie szczeka na blogu lub Twitterze, zastrzegając, że już zdjął mundur funkcjonariusza TVN i w związku z tym siedzi w prywatnej budzie. TVN ma kilka miliardów długu i prawdopodobnie to jest główna przyczyna, że w telewizji śniadaniowej, ale nie tylko, stacja jest zmuszona zatrudniać konie w roli prezenterów. Wygląda na to, że bieda postępuje w tempie zawrotnym, bo TVN nie stać na zatrudnienia konia, który mówi, co zaowocowało umową zleceniem dla konia, który rży, chrząka i szczeka. Swego czasu rżący koń szczekał na blogu, że na jego miejscu należałoby posadzić komentujących w Internecie i wówczas okazałoby się, że żaden z „hejterów” nie zdołałby się odnaleźć w roli Jarka z Bielawy. Zgadza się, gdyby mnie końmi do TVN zaciągnęli, to nie dałbym rady zastąpić flagowego prezentera, z tej prostej przyczyny, że nie umiem naśladować roboczego konia, który rży, a po fajrancie szczeka. Antropomorfizm na takim poziomie zdecydowanie mnie przerasta, o ile TVN zaniżyłby jeszcze trochę wymagania, powiedzmy do robienia jaskółki albo udawania gry na gitarze w stringach, Jarek natychmiast mógłby liczyć maile zwalniające go z roboty. Póki standardy dla prezenterów TVN są unikalne i wymagają końskiego zdrowia, koń TVN będzie rżał, chrząkał i szczekał poza konkurencją. Nie znaczy to jednak, że podobne wyczyny natychmiast mają być otoczone powszechnym uznaniem. Z ciekawości raz można zerknąć, jak sztukmistrz podkłada sobie zapalniczkę do okrężnicy i za chwilę pojawia się gorący news, ale na dłuższa metę i na trzeźwo delektowanie się podobną rozrywką rozwija atawizmy.

Strony

14821 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

14 (liczba komentarzy)

  1. W PN jest odpowiednik Kuźniara i nazywa się Kurek. Ten znany brzydki celebryta siedzi tam każdego ranka, czasem zastępuje go niejaka Cholewińska - inny intelektualny dramat.
    Ci z telewizji śniadaniowych wcale nie są tacy najgorsi, oto moja lista największych upadków i zaprzeczenia roli dziennikarza w stacjach telewizyjnych:
    1. Sobieniowski - absolutny mistrz ustawek, to stworzenie podłością i bezczelnością na głowę bije Lisa.
    2. Lis
    3. Gugała - partyjny funkcjonariusz rządowy
    4. Gozdyra
    5. Kolinda Zalesko
    6. Czyż - byłby bardziej pożyteczny dla rządzącej szajki, gdyby swoich zdań nie szył tak grubymi nićmi
    7. B. Grabarczyk z PN
    8. Kraśko - tak głupi, że naprawdę nie jest to typ aż tak bardzo szkodliwy
    Morozowskiego nie wymieniam, bo przez swoją mdłość nie realizuje celów jakie mu wyznaczają Walterowie/Wejchertowie.
    O Paradowskiej, Michalikowej i Wątłym nie wspominam, ponieważ Superstacja ma oglądalność na poziomie słuchalności osiedlowego radiowęzła.

  2. Na własne oczy widziałem, jak wciągał Bolęsę na pedalską minę, tę z siedzeniem za murem.
    Było to tak żenujące widowisko, że słów brak. Może kiedyś to był człowiek, ale do tvn wstąpił.
    Wątły- takich podziarganych omijam w realu. W latach 70 modne były "sznyty"- blizny na rękach po aktach autoagresji. To to samo. Blizny na umyśle. Nieuleczalne.

  3. za mojej młodości mówiło się młotek. Młotek był synonimem stoczniowca czyli człowieka przybyłego do Trójmiasta do pracy w stoczniach, z okolicznych wiosek, z całym bagażem nawyków i upodobań. Młotek ubierał się w chabrowe bądź buraczane garnitury z krempliny, koszule nonajrony, krawaty z namalowaną gołą dupą, a z tylnej kieszeni wystawał mu zapchany łupieżem grzebień z rączką na kształt stojącej bokiem gołej baby z wypiętą dupą i wielkim cycem. Można powiedzieć, że to wypisz wymaluj Bolek we własnej. Kuźniar, ile razy na niego patrzę, tyle razy mam przed oczami takiego właśnie młotka.

  4. avatar

    Alfred Szklarski czy Karol Maj lepiej by tego nie opisali :)))))))))))))))))))

  5. Za dawnej komuny ludzie z Dziennika TV byli optycznie całkiem inni. Z samej gęby było jasne, że  jeden z drugim to funkcjonariusz na służbie. Emanowali czekistowską naturalnością, i nieudawaną wiarą w to co mówią. Dziś tylko ewentualnie redaktor Lis trochę podtrzymuje tamto wrażenie.
    Figurki teraźniejsze są wizualnie podobne do polakierowanych drewnianych lalek nadziewanych na rękę przez brzuchomówców.
    Takie miarowo kłapiące ustami stworki zaczęły się pojawiać pod koniec lat osiemdziesiątych i ostatecznie wyparły starych wyjadaczy.
    Nie wiem skąd tacy się biorą, możliwe że absolutnie podstawowa cecha kandydata do Dziennika, czyli całkowity brak tremy akurat często wystepuje u osobników drewnianych.

  6. Polsat News? Może włączyłem ok r 2010

  7. jeden student w samych gaciach. Takiej polewki z TVN-u nie widziano już dawno.

  8. avatar

    Czy to aby nie to jest POwodem całowania Tuska w przedziałek przez Millera (referendum warszawskie) taka szorstka przyjaźń?
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,94474,title,Umorzono-watek-odpowiedzialnosci-politykow-i-urzednikow-ws-Krzysztofa-Olewnika,wid,15730768,wiadomosc.html

  9. Strony