Tusk wypadł na konferencji lepiej od Chlebowskiego, bo się nie spocił udając niewinnego

Prześlij dalej:

Czeka Tusk, czekają pozostali na rozstrzygnięcie zagadki, a że wszystko rozgrywa się na parę tygodni przed wyborami, to stawka musi być olbrzymia. Dzisiejsza bezradność Tuska, która przypominała konferencję Chlebowskiego skorygowaną o zażyte środki na nadmierne pocenie. Zobaczyliśmy przestraszonego człowieka usiłującego zachować pozory, żadnego prężenie muskułów, żadnych kategorycznych ruchów i w zamian mętne wyjaśnienia dlaczego nie pójdzie do sądu. Wniosek może być tylko jeden, Tusk jak nigdy nie pyskuje i nie poniewiera swoich oponentów, ponieważ tym razem nie ma pojęcia do kogo miałby pyskować i prawdopodobnie jeszcze nie wie o co toczy się gra. „Pożyczka berlińska” z każdym dniem dostarcza świeżego paliwa, czyli dla Tuska scenariusz rozgrywa się w najgorszej możliwej wersji. Inna rzecz, że medialnie z każdą sensacją da się zrobić wszystko, jeśli dojdzie do porozumienia na zapleczu sprawa zdechnie natychmiast, ale jeśli nie dojdzie to mamy początek zmiany warty w ramach tego samego układu. Wskazuje na to jednoznacznie czas w jakim akcja się rozgrywa, ranga ludzi zamieszanych w aferę i skala użytych środków, które mogą wysadzić miłościwie panujących albo zdyscyplinować ich do granicy, za którą jest już tylko upodlenie.

Strony

16923 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

16 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    PP dobrze ożywiony & odżywiony. Chce powiedzięć prawdę, to i tylko to.

  2. aferę z pożyczką berlińską z Palikota na PiS. Bo to oni mają interes i akcja typowa dla PiSu.

    A już było tak zabawnie, Palikot oskarżył Millera że pracuje dla rosjan, Tuska że pracuje dla niemców i Kaczyńskiego że pracuje dla Telegrafu. A to wszystko w ładnej oprawie medialnej  w wyborczej, przez którą przepłynęło morze budżetowych pieniędzy, bez przetargu, i przez moment zrobiło tak smętnie i poważnie. Nie jestem pewien czy Palikot lubi takie strzały w plecy, ale może polubi.

  3. avatar

    ?

  4. Donaldowi Tuskowi wymsknęła się dziś ciekawa informacja. Komentując na konferencji prasowej publikację "Wprost" dotycząca niemieckiego finansowania jego partii - niepytany przez dziennikarzy - poruszył temat, który w tygodniku się nie pojawia: swoich nieruchomości. Szef rządu i lider PO stwierdził jednoznacznie, że domu w Sopocie nigdy nie nie kupił, a posiada jedynie dwa mieszkania. Tymczasem Paweł Piskorski w książce jednak pisze o domu, którego Tuskowie przed laty mieli stać się właścicielami. Rzekomo dzięki pożyczce.... itd

  5. Ja dzisiaj jestem bardzo koncyliacyjna i zgadzam się z oceną autora jak i z wpisami komentatorów. To, że mamy do czynienia z mordobiciem w "rodzince" IIIRP, tej widocznej i tej na zapleczu to dla mnie jest jasne jak słońce. Mordobicie nie byłoby możliwe gdyby nie ruchy górotwórcze w geopolityce. Przez siedem lat stan był idealny i "rodzinka" IIIRP uznała, że już tak będzie forever, a w między czasie wyłaziły różne smrody PO i Tuska, co i tak nieprzeszkadzało Jance Paradowskiej uznać, że PO będzie rządzić 3 kadencję, niestety "rodzinka" nie przewidziała, że w samej globalnej kryszy też dojdzie do mordobicia. No co za pech.

  6. Ja im z głebokiego serca życzę aby doszło walki na noże i siekiery, a rany były tak głębokie że obydwa indywidua o ile sie nie wykrawią to przejdą w długi stan agonalny.

  7. Strony