Trump, inwazja Hunów i pocztowe bomby...

Prześlij dalej:

Pamiętamy mity i opowieści o przysłowiowych pieniądzach leżących na ulicach w bajecznej Ameryce, wystarczy tylko się pochylić... Dziś kiedy zachodnia cywilizacja chrześcijańska chyli się ku upadkowi, na ulicach uroczego  kiedyś San Francisco lepiej się nie pochylać i tak naprawdę należy uważać, aby literalnie nie wejść w … gówno, bądź w śpiącego na chodniku bezdomnego. Oto do czego doprowadziły wieloletnie rządy lewaków dumnie wdrażające swoją ideologię równości wszystkiego i wszystkich, a jednocześnie odrzucające twarde zasady biblijne sponsorujące osobistą odpowiedzialność jednostki. Lewicowa ideologia traktująca obywateli jak bezradnych podopiecznych, którymi ma zająć się niemiłosiernie wszechmogący opiekuńczy rząd wyciskający podatki z ciężko pracującej klasy średniej tak, aby wystarczyło mu na samo utrzymanie i na swoje wielkopańskie uposażenie oraz strawę dla tych, którzy nie chcą, bądź nie mogą z różnych względów o siebie zadbać.

Dziś Kalifornia przypomina upadający Rzym pełen ubożejących ludzi, których przeznaczeniem jest obsługa garstki super bogatych. Biednych ludzi nierzadko tłoczących się po kilka rodzin w wynajmowanym domu w kontraście do zwykle głoszących lewackie teorie ludzi żyjących w okazałych willach otoczonych wysokim parkanem najeżonym kamerami systemów alarmowych. Lewicowy stanowy parlament w którym liczy się tylko jedna partia (Demokratyczna) mnożący regulacje i biurokrację, podnoszący podatki i żądający więcej podatków na upadające szkoły, przestał już dawno reprezentować interesy swoich podopiecznych, ale oni jeszcze o tym nie wiedzą.

Kalifornia to stan o populacji (12% populacji USA) podobnej w liczbie do ludności Polski (nieco więcej + nielegalni), z jednej strony będąca 5-tą ekonomią świata (wyprzedziła Wielką Brytanię ze swoim $2,747 trylionów (po polsku bilionów, dodajmy, że Polska ma PKB szacowany na  $524,5 mld). W 2014 r. w Kalifornii samogenerująca się biurokracja obsługująca biednych zatrudniała aż 883,000 pełnoetatowych pracowników! W tej samej Kalifornii aż 20% mieszkańców żyje poniżej poziomu biedy (w/g LA Times z 14 /01/2018 r., aż 60% mieszkańców stanu żyje w biedzie). W Kalifornii  znajduje się aż ⅓ wszystkich odbiorców państwowej pomocy materialnej w całych Stanach. W długich łapach stanowych biurokratów znalazło się, aż 55% rodzin imigrantów i ok. 30% obywateli. Biurokraci tak łatwo ich nie wypuszczą ze swoich łap, sami muszą przecież z czegoś żyć...

Szkoły w Kalifornii mimo ogromnych nakładów plasują się dopiero na 46 miejscu w USA. Niegdyś słynąca z systemu wspaniałych dróg Kalifornia dziś posiada brzydko starzejącą się infrastrukturę  w rankingu na 49 miejscu jedynie przed stanem Mississippi. Jak już wspomniałem najbogatsi są lewakami, to oni są przeciwnikami parkanu na granicy z Meksykiem, który chce zbudować prezydent Trump, ale sami ukrywają się za wysokim murem. To oni sponsorują prawa i politykę, której rezultatem jest eksodus klasy średniej do stanów z mniejszymi obciążeniami podatkowymi (jak Teksas, czy Floryda) i niższymi kosztami życia.  Koszty mieszkań są bardzo wysokie, aż 4 na 10 domostw w Kalifornii wydaje ponad 30% swoich dochodów na mieszkanie. Wysokie są też koszty energii (wyższe o 50% od średniej krajowej) pochłaniające do 10% dochodu. Programy pomocy czasem się nakładają i ktoś o dochodzie 200% powyżej linii ubóstwa ciągle otrzymuje stanową pomoc...

Strony

Źródło foto: 
4647 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.

5 (liczba komentarzy)

  1. Jacku, dokładnie o to chodzi. Ma nie być rodzin ani narodów, płci ani poglądów. Samotne bydło bez poglądów i relacji społecznych, którym będzie można bezproblemowo zarządzać przez 1000 lat....

    Jacku oglądałeś może film Zardoz z Seanem Connery?

  2. avatar

    Witam, w wolnej chwili (tylko kiedy?) obejrzę, dzięki za info. Pozdrawiam

  3. avatar

  4. avatar

    A poniżej to dla relaksu :)

  5. avatar

    A co do Stanów to mamy 21 lat po Północy W Ogrodzie Dobra I Zła( Midnight in the Garden of Good and Evil 1997) czyli 'Zaćpane Przeminęło z Wiatrem'. Stąd pytanie na ile  Clint Eastwood antycypował?

  6. Strony