Pocztówka z wyrazami ubolewania: holokaust i nazizm

Prześlij dalej:

O czymś takim jak holocaust do początku lat 50-tych wiedzieli tylko najbardziej zaczytani w świętych księgach teolodzy. Termin holocaust, jaki jest znany współcześnie i na całym świecie, po raz pierwszy padł około 60 lat temu. Holocaust w sposób absurdalny, wręcz antonimiczny, zastąpił powszechnie znane ludobójstwo. Właściwie fragment ludobójstwa, dotyczący eksterminacji Żydów. Autorem holokaustu, w rozumieniu masowego mordu, jest Elie Wiesel, naturalnie Żyd i oczywiście z USA, chociaż Żydem był węgierskim. Jako ciekawostkę dodam, że był Żydem terrorystą i to zanim jeszcze ktokolwiek w Ameryce lub Europie słyszało o Talibach. Ściśle współpracował z nacjonalistyczną żydowską organizacją terrorystyczną, która się nazywała Irgun. Jej zadaniem było opanowanie Palestyny poprzez wysadzanie w powietrze Brytyjczyków i przemycanie nielegalnych imigrantów żydowskich. Tak powstawał Izrael i działo się to przed II WŚ. 60 lat zajęło Żydom wprowadzenie na stałe do światowego języka słowa, które opisuje tylko i wyłącznie ludobójstwo Żydów. Inny termin – nazizm, ma nieco krótszą historię chociaż ideologia towarzysząca powstawaniu terminu była analogiczna. Wprawdzie tym razem nie chodziło o to, żeby się termin kojarzył z konkretnym narodem, tylko o coś zupełnie przeciwnego, niemniej grunt neologizmu był jak najbardziej narodowy. Mniej więcej w latach 70-tych, niemiecki rząd i niemieckie koncerny podjęły wspólny wysiłek, żeby oddzielić Niemcy od III Rzeszy. Poszły na ten cel grube miliardy marek, zarówno w kwocie odszkodowań dla Żydów, jak i na działania, które dziś nazwalibyśmy PR-owskimi. Efektem tych zbiegów jest to, że jeśli komuś akurat się nie przypomni, jak można bezkarnie dołożyć ludowi podróżującemu furmankami, wtedy świat używa terminu naziści. Samo słowo jest równie absurdalne jak holocaust, ponieważ w żadnej mierze nie oddaje skali i charakteru działań podjętych przez III Rzeszę. Znacznie lepszym słowem jest hitleryzm, który nie ogranicza się do członków NSDAP, a to z tego skrótu powstali naziści. Hitleryzm dotyczył wszystkich zwolenników polityki Adolfa Hitlera i z wiadomych względów razem z hitlerowcami musiał odpaść. Zbyt często w świecie używano złożonego idiomu „hitlerowskie Niemcy”, aby się Niemcy mogły temu spokojnie przyglądać. Hitler i cała rodzina wyrazów kojarzyła się z Niemcami automatycznie i dlatego po 40 latach ciężkiej pracy słowo „naziści” zrobiło furorę. W tej chwili jest znacznie częściej używane niż hitlerowskie Niemcy, czy nawet III Rzesza.

Strony

24234 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

32 (liczba komentarzy)

  1. Matkokurko!
    Ty podobno jesteś nawróconym lemingiem? To tym bardziej porusza, co piszesz. Któregoś dnia przed snem zajrzałam do internetu i powiedziałam: "mój kochany nic nie napisał", mąż się zaniepokoił, musiałam tłumaczyć, że to ukochany bloger polityczny... bardzo jesteś mądry i dzielny, podziwiam. Wyczytałam gdzieć, że matkąkurką nazwałeś się w oporze do Ojca Rydzyka, bardzo to przewrotne w świetle Twojej przemiany i głębokiego zrozumienia sytuacji. Szanuję i podziwiam - poczucie humoru, wiedzę, odwagę, prawdę. Cytował Cię Warzecha ostatnio, masz cojones, chłopaku, fajnie.

  2. Dzisiaj nasza, krajowa dziennikarka w "Dzienniku Telewizyjnym" stwierdziła iż podczas wojny Polska była pod okupacją nazistów.
    To co tu gadać o ludziach zagranicznej marki.

  3. avatar

  4. Ciekawy jest ten kawałek o Herbercie.

  5. avatar

    Obaj są świetni. I wymagają czasu. :)

  6. W końcu dowiedziałam sie, skąd sie wzięła matkakurka :)

  7. mam pytanie całkiem serio. jak zatem poradzili sobie z problemem Japończycy, bo jakoś nie są "chłopcem do bicia".
    i jeszcze jedna rzecz. nie bardzo wiem o jakiej "Bezkarności Żydów w działaniach prymitywnie złodziejskich, chamsko nacjonalistycznych, politycznie bezczelnych" Matko piszesz. Przykłady byłyby wielce pomocne, jako udowodnienie, że takie działania to domena Żydów i tylko Żydów.

  8. avatar

    Japończycy poradzili sobie bardzo prosto i jednocześnie bardzo skomplikowanie, po prostu produkowali 3 razy szybciej, 4 razy lepiej i 5 razy bardziej ekonomiczne samochody. Podobnie rzecz się miała z elektroniką. Niemniej, kto zna trochę USA ten wie, że do dziś Honda jako samochód to w USA obciach niczym Trabant. Co do drugiej części wypowiedzio-pytania, jest to klasyka forumowej tandety intelektualnej, proszę wybaczyć szczerość. O przykładach tylko na tym Portalu spisano hektary monitorów, powyżej Użytkownik poleca literaturę, do tego dodam jeszcze "Przedsiębiorstwo Holocaust". Na bryki nie ma co liczyć, trzeba się przysiąść i czytać.

  9. avatar

    o japońskich rzeźników i prekursorów broni biologicznej, którą testowali na tysiącach(milionach?) Chińczyków. Niemieckie Oflagi i Stalagi to były sanatoria wypoczynkowe w porównaniu do japońskich obozów jenieckich. Jednym słowem - w ZORGANIZOWANYM LUDOBÓJSTWIE mogliby spokojnie stanąć z Niemcami do zawodów o laur pierwszeństwa. Odbyła się, po wojnie, taka ,,mała Norymberga", japońskich ludobójców(Tokio 1946-1948) i skazano 28 zbrodniarzy. Wydaje się, że jednym z powodów dla których japońskie zbrodnie wojenne i ludobójstwo poszły w zapomnienie, jest fakt, że komunistyczne Chiny Mao były izolowane i uwikłały się w wojnę koreańską. Więc dla Stanów i Zachodu były ,,stracone". I taki sam problem istnieje w ChRL z liczeniem ofiar, jak w ZSRS Stalina. Nie wiadomo bowiem, kto wymordował więcej - przewodniczący Mao i hunwejbini, czy ,,japońscy imperialiści". A w świadomości ,,międzynarodowej opinii" przetrwała jedynie Hiroszima .

  10. Intensją pytania nie było przytoczenie przykładów. Chodziło mi raczej o to czy tylko Żydzi są bezkarni. możliwe, że źle sformułowałem pytanie. wg mnie cała kwestia jest w prowadzeniu suwerennej polityki i dbaniu o własne interesy.
    Co do Japonii, odpowiedź niestety mało precyzyjna. przyszło mi natomiast do głowy, że Japończycy wykorzystali kwestię Hiroszimy. tu tkwi cała tajemnica "sukcesu". ale tak jak w przypadku Żydów, Niemców, Włochów potrafią wymyslic i konsekwentnie prowadzić politykę historyczną, opłacając odpowiednich agentów wpływu.

  11. Strony