Prześlij dalej:

Cały czas iść na prawo i punktować tam gdzie PiS daje ciała. Broń Boże nie krytykować PiS, przeciwnie podkreślać, że to naturalny i jedyny koalicjant. Równolegle stawiać bardzo wygórowane żądania i nie odpuszczać. Przy tak logicznych i konsekwentnych ruchach PiS ma dwa wyjścia albo przyjmie warunki Ziobry z jakąś tam niewielką korektą albo będzie musiało zerwać koalicję i ogłosić wcześniejsze wybory. I choćby nie wiem jak obarczono winą „Ziobrystów”, to na PiS posunięcie takiego kalibru pozostawiłoby niewiele suchych nitek. Organizowanie wyborów w samym środku „pandemii” już przerabialiśmy i pewnie PiS by te wybory wygrało, jednak bez szans na sprawowanie samodzielnej władzy. Ludzie są tak zmęczeni starymi twarzami, że Hołownia i Trzaskowski mogą wystawić konia z krową w swoich społecznych komitetach, a głosy dostaną.

W tle jest jeszcze ulubiony przez Kaczyńskiego prezes TVP, który z Morawieckim, podobnie, jak z Dudą, ma kosę, z kolei z ludźmi Ziobro trzyma sztamę. Usunięcie Kurskiego w trakcie kampanii byłby już tragifarsą i zadymą wśród „niepokornych”. Krótko mówiąc PiS ma bardzo dużą przewagę w szablach, ale w zasadzie żadnego pola manewru i wszystkie strony to wiedzą. Wcześniejsze wybory są realne, ale zależą wyłącznie od tego, czy Nowogrodzkiej puszczą nerwy, jeśli nie puszczą, to Ziobro ugra swoje. Najważniejsze jest jednak to, że nawet jeśli dojdzie do porozumienia w „obozie patriotycznym”, na odcinku utrzymania koalicji, to wojna na śmierć i życie o schedę po Jarosławie Kaczyńskim się nie skończy, będzie trwać do końca i przełoży się na „atmosferę koalicyjną”. Zapowiadają się bardzo ciekawe czasy.

Strony

Źródło foto: 
26999 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

7 (liczba komentarzy)

  1. Sprawa konfliktu w "zjednoczonej prawicy" jest dosyć prosta. Ziobro reprezentując wartości, które dały zwycięstwo w wyborach w 2015 roku,  walczy ze wszystkimi innymi, którzy otwarcie przeszli już na stronę NWO i Tikkun Olam. Jak się wydaje, Kaczyński też już przeszedł na ciemną (i to dosłownie) stronę mocy.

    Taktyka zaproponowana przez MK jest bardzo dobra na krótszą metę i pozwala na czasowe odroczenie tego, co nieuniknione. Na dłuższą metę Ziobro będzie musiał jednak przewrócić stolik i powołać własną formację, co wprawdzie pozbawi go stanowisk i innych atrybutów władzy, ale przynajmniej pozwoli na zachowanie twarzy. 

    Nowa formacja znajdzie dość duże poparcie w elektoracie rozczarowanym tym, co będzie wyprawiać neoPiS. Może kiedyś zdobędzie władzę lub stanie się cennym koalicjantem.

  2. Na stronę NWO i Tikkun Olam rząd przeszedł już dawno, chyba zawsze był, bo pamiętamy przecież kolacje u J.Danielsa. Co tkwi w głowie Kaczyńskiego trudno orzec, bo może wcale nie musiał przechodzić na ciemną stronę mocy, ale żeby zdobyć władzę nie mógł wcześniej głosić takich poglądów.  

  3. avatar

    Oni wszyscy toczą wojny, a gdzie w tym wszystkim my, zwykli ludzie. Kaczyński zakiwał się, projekt jego życia zaczyna upadać. Na drugie rozdanie nie ma już czasu.

  4. PiS z Morawieckim staczają się po równi pochyłej, tylko jeszcze o tym nie wiedzą. To Morawiecki jest twarzą polskiej "pandemii" jako ochroniarz Szumowskiego, a ludziom (jednym wolniej, innym szybciej) otwierają się oczy. Możliwe, że z tego powodu nastąpi u nas próba wywołania drugiej fali płaskiej rosnącej opadająco "pandemii".

    O Ziobro trzeba powiedzieć jeszcze jedną rzecz - to on przygotował wypowiedzenie konwecji stambulskiej. Dalej poszło już standartowo - rząd schował buzie w kubłach (pewnie Merkel nakrzyczała).

    Wychodzi na to, że Zioro ma swoje ministerstwo czysto teoretycznie.

    A wcześniejsze wybory mają dla PiS jeszcze taki plus ujemny - gowinowcy lądują za burtą, i to na pełnym morzu. Topienie koalicjantów to może w polityce normalna rzecz, ale nie w sytuacji, kiedy do większości sejmowej lub senackiej brakuje po kilka głosów.

  5. Co najmniej od czasu wdrożenia w Polsce "pandemii" wszystko zaczyna u nas powoli wyglądać jak sen wariata, jakby ten cały covid rzeczywiście atakował mózg. Ziobro w tym wszystkim ostał się jeszcze jedyny normalny i to zapewne musi bardzo drażnić resztę.

    Druga sprawa jest taka, że Kaczyńskiemu rzeczywiście czas się jednak kończy i trzeba przekazać PiS w dobre koszerne ręce. I tutaj znowu Ziobro wydaje się być potencjalnie największym zagrożeniem więc jest kolejny powód żeby się go pozbyć. Być może nawet nie bacząc na koszty i przegrane wybory. Zresztą w takim przypadku władza przejdzie do kolegów z PeO więc jakby wszystko i tak zostanie w rodzinie.

  6. I dalej robimy za murzynów Europy. "Zielony Żoliborz, pieprzony Żoliborz".

  7. Strony