To nie żaden przewrót - co najwyżej fikołek

Prześlij dalej:

3 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Coup d'état  czyli zamach stanu.

    Mało(?)  literatury o.

    Po polsku jest Malaparte "Zamach stanu";  w sieci.

    Po angielsku (czemu nie przetłumaczony?)  Luttwak "Coup d'État: A Practical Handbook"'

    Ktoś wie więcej?

  2. avatar

    Sytuacja nie podpada pod analizy Malapartego. Nie było dążeń do przechwycenia władzy, tylko do sparaliżowania pracy organu państwa. to jednak jest co innego - kwestia rozłożenia akcentów i zniuansowania sytuacji.

    Ciekawą koncepcją jest teza, że ukrytym zamachem stanu jest zakulisowe kierownictwo wpływowych osób - ale to byłby raczej zarzut przeciwko Kaczyńskiemu. Jest to jednak koncepcja sprzeczna ze współczenymi teoriami wpływu i poliarchizacji życia publicznego, które zakulisowe, jak i jawne wpływy traktują jako równouprawnione fakty na scenie politycznej, o któryej ruchach decydują jedynie wpływy - innymi słowy, jeśli prezydent daje posłuch swojemu doradcy, to  nie wynika z tego, że doradca dokonał zamachu stanu :-)

  3. avatar

    Pojeb na pojebie pojebem po muniu jebie czyli rezultat ponad 70-ciu lat dyktatury ciemniaków.