To ja jestem wtórny? Czy może wszystko po staremu w Berlinie i Moskwie?

Prześlij dalej:

Wszystkim nie dogodzisz, pomyślałem sobie, gdy między nawałem spraw związanych z działaniami prawnymi i bezprawnymi pewnego „filantropa”, czytałem komentarze dotyczące bieżących wydarzeń. Ponoć jest tak, że kiedy zajmowałem się „pierdołami” w Polsce działy się rzeczy przełomowe i jedno polityczne wydarzenie goniło drugie. Nadrobiłem rzekome zaległości i okazało się, że niczego nie przeoczyłem tylko mam nieco inną hierarchię ważności. Co takiego niby się dzieje? Grillują Sikorskiego? No tak, od co najmniej kilku miesięcy, podobnie jak Sienkiewicza, Arłukowicza i zawsze Schetynę. Kopacz rozmawia w kuchni Tuska i Komorowskiego, Piechociński coś tam przebąkuje o sensacjach? Normalne, przecież to nic innego, jak 154-te nowe rozdanie, reset, czy inne otwarcie. Plotki o powracającym Sławku Zegarku i ministrze spraw zagranicznych Rostowskim, który zamieni marszałka Sikorskiego, to rytuał przy tego typu okazjach. Nie bardzo chce mi się wierzyć, zwłaszcza w oskarżonego i jednocześnie podejrzanego Nowaka, raczej chodzi o firmowy manewr. Zobaczcie Rodacy, jacy jesteśmy uczciwi i jakie mamy standardy, nie ma Nowaka w rządzie. Kiepsko też widzę Sikorskiego z laską w dłoni, po pierwsze źle się kojarzy, po drugie on od lat się dobija do światowych salonów. Z pozycji ambasadora w Paryżu, co proponował Rostowskiemu, ma większe szanse, niż z pozycji marszałka sejmu, którego na świecie nikt nie kojarzy. Nie wiem jak się zachowa Sikorski, ale gdyby miał odrobinę oleju w głowie, walczyłby do upadłego o utrzymanie stanowiska, co też zapewne robi i zobaczymy z jakim skutkiem. Słowem tak się dzieje, że niewiele nowego się dzieje i tym sposobem przejdą dymisje tych, których i tak trzeba było zdymisjonować, by innych nominować. Mogę się zgodzić tylko na dwie informacje, które spełniają kryteria ważności, ale od razu uprzedzam, że jedna z nich jest mi nieustannie wypominana, jako nieważny temat.

Strony

17389 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

15 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    http://www.youtube.com/watch?v=Vmy8k_k91tc

  2. Paaaanie, tam sie kerozyna palila :D

  3. avatar

    A nam ruskie jakąś naftę chyba sprzedają :)

  4. Ukraina zeszła na drugi, a nawet trzeci plan. Przez trzy dni cała Polska żyła "zakręceniem kurka", co okazało się jakimś humbugiem, ale po chwili na pierwszy plan wepchnęła się sto dwudziesta piąta "rekonstrukcja rządu". I na tym paliwie, w tej narracji przejdziemy przez wybory, kolejno samorządowe, potem prezydenckie, a na koniec sejmowe.
    Nikogo już nie interesuje kwestia dopłat lub raczej wyrównania strat z tytułu embarga na polskie produkty, kto by tam miał teraz do tego głowę. Nawet Juras nie przebił się z opierniczeniem Brauna, temat żył może dwie godziny. O wygwizdaniu Tuska pisały wyłącznie portale internetowe, trrudno wymagać od zaprzyjaźnionych stacji telewizyjnych, żeby psuły "efekt Tuska, który same wykreowały. Co innego gdyby wygwizdano Kaczora, no, wtedy jazda na całego, co godzinę w głównych wydaniach, wszyscy dyżurni ekspeci kiwając głowami obwieszczaliby koniec Kaczora i PiS-u.
    Z tym wygwizdaniem sprawa jest dużo poważniejsza, wcześniej byli kibole skandujący "Donald matole!", tu sprawa była jasna - pisowskie bojówki w akcji, ale kibice siatkówki, to nie są kibole, nie da się im dorobić gęby. Przemilczanie sprawy też nic nie da, wyraźnie widać skrajną różnicę pomiędzy sondażami, a realiami. W wyborach uzupełniających udział wzięło 68 tysięcy ludzi, to jest 68 sondaży ze wskazaniem na PiS.

  5. na wielką porażkę PO i na wielką wygraną PiS. A to z tego względu, żeby się w końcu okazało na ile S. Michalkiewicz ma rację twierdząc za wujaszkiem Soso że "ważne jest kto przygotowuje alternatywę polityczną", a po drugie, czy i jak działa niepisana umowa magdalenkowa "my nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych". PiS (załóżmy, że to nasi) jeszcze chyba nie rządził tak naprawdę samodzielnie i nie mogliśmy się do końca w praktyce przekonać jak słuszne są te twierdzenia.

  6. avatar

    ja tylko chciałem lekko potrząsnąć a nie obrazić i mam nadzieję że tak to odebrałeś. Jednak Polska - chociaż najważniejsza - nie jest pępkiem świata.
    Tu, dopóki PO nie skończy w  spłukiwanym klozecie tematyka dyskusji niewiele się zmieni. Zacznij wieścić koniec Putina.  Ja tam mam zaufanie do Twoich przepowiedni.

  7. avatar

    A skąd Ci to przyszło do głowy? Na nikogo się nie obrażam, czytam komentarze i czerpię inspirację, co więcej trudno się nie zgodzić, że wtórność występuje, tylko nie ma na nią rady, zawsze będzie obecna.

  8. avatar

    poczułem się wywołany do tablicy dzisiejszym wstępem. A ak na poważnie to faktycznie mógłbyś rozpocąć wieszczenie końca Putina.

  9. Podobno od takiego wiatru wywołanego przez skrzydła motyla zaczynają się tropikalne huragany... Tam gdzieś normalnie normalny naczelnik więzienia uiścił za więźnia osadzonego za kradzież batonika za 99 groszy 40 zł grzywny, czym spowodował kolizję swojej osoby z prawem. Gdzieś tam sędzia w sprawie oskarzyciela Jerzego O. (plus niedługo czarne okulary na oczach w gazetach i tv) normalnie prowadzi sprawę. Gdzieś tam zbuntowali się urzędnicy (czytajcie: referenci i młodsi inspektorzy po 1906 na rękę). Gdzieś tam sąd ukarał komornika "w zawiasach" ale plus 90k kar i kosztów postępowania plus życzenia dla ukaranego "obyś trafił na uczciwego komornika".
    To jest to trzecie co się zdarzyło.
    "A po burzy przychodzi dzień"...

  10. Wygwizdano Tuska w Łodzi.
    Tusk przechodził. Nikt nie zareagował.
    Podobno tylko jakiś reporterski sprzęt przypadkowo wychwycił zdanie: Ela, jedźmy,  nikt nie woła.

  11. Strony