zaufanie do PKW



share

Pomysł bojkotu (R. Makowski: „w.Polityce”) odbieram jako akt rozpaczy wywołany tym, że nic konkretnego nie dzieje się w sprawie niezależnej kontroli wyborów.

Moje rozumowanie jest następujące:

Aby otrzymać wynik wyborów (do Sejmu) w skali kraju – należy podsumować liczby z 41 protokołów okręgowych, które w pewnym momencie „nocy wyborczej” są dokumentami podanymi do wiadomości publicznej w 41 miejscach. Zebranie potrzebnej informacji z tych 41 miejsc i podsumowanie ich – jest do wykonania nawet „ręcznie” a wręcz proste z pomocą kalkulatora.

Aby otrzymać rezultat wyborów w okręgu – trzeba by przeciętnie podsumować wyniki z 700 do 900 obwodowych protokołów, które też są w pewnym momencie ogólnie dostępne, ale znajdują się w 700 – 900 miejscach rozrzuconych na terenie województwa.