zaplecze



share

Bywam przesądny, ale nie zamierzam się bawić w przesądy, chcę opisać rzeczywistość taką, jaka ona jest, bez marudzenia o pysze kroczącej przed upadkiem. W tej chwili po stronie największej partii opozycyjnej nie ma jednego polityka, który swoim potencjałem intelektualnym, nie mówiąc o moralnym, byłby wstanie się zbliżyć do polityków PiS z drugiego szeregu, na przykład Michała Dworczyka. O drugim Kaczyńskim, Dudzie albo Morawieckim nie mają co marzyć, a wybór Kidawy-Błońskiej ma tyle wspólnego z drugą Beatą Szydło, co piszący te słowa z czternastoletnią anorektyczką.