Złoty Melon



share

Czuję się winny całej sytuacji, bo sam się dałem nabrać jak dziecko. Większość krytyków i dociekliwych analityków działalności Owsiaka skupia się na dwóch nazwach: „Mrówka Cała” i „Złoty Melon”. Poniekąd słusznie, ale „Złoty Melon” to tylko słup, zwykła „fakturownia” i dystrybutor kasy. Z kolei „Mrówka Cała” była drugim po „Ćwierć Mrówki” pomysłem na wydojenie kasy z WOŚP, ale ten pomysł od lat słabł z uwagi na bliskie pokrewieństwo osób nazw i biznesów, co nawet zwolenników zaczęło razić. Ostatecznie w 2014 roku właścicielka firmy Lidia Niedźwiedzka-Owsiak zamknęła interes, gdy sąd w Złotoryi, na mój wniosek, zaczął się przyglądać milionowym wpływom na jej konto.



Od siebie napisałem już wszystko, co dotyczy moich sporów prawnych z Jerzym Owsiakiem i Fundacją WOŚP, a także „transparentności” tych podmiotów. Oczywiście mam na myśli stan na dzień 13 stycznia 2017 roku, bo to się jeszcze będzie bardzo dynamicznie zmieniać. Niemniej przyszedł czas, aby uporządkować ustalenia poczynione nie przez Matkę Kurkę, ale przez sądy. 25 Finał WOŚP to doskonała okazja, aby pokazać, jak to z tymi „przegranymi procesami” Matki Kurki było i przede wszystkim dlaczego fundacja i Jerzy Owsiak rozpaczliwie bronią dostępu do dokumentów finansowych.

Do rzeczy! Zaczynamy od pierwszego i najgłośniejszego procesu!

I. Sprawa IIK 358/13 Sąd Rejonowy w Złotoryi, oskarżyciele Jerzy Owsiak i Fundacja WOŚP, podstawa prawna art. 212 k.k. (zniesławienie) i art. 216 k.k. znieważenie. WOŚP przegrywa proces w całości, Piotr Wielgucki zostaje uznany winnym jedynie znieważenia Jerzego Owsiaka słowami „hiena cmentarna”.



share

Ktoś wydał wyrok na obrońcę demokracji, któremu marny koniec wróżyłem rok temu. Onet.pl opublikował materiały kompromitujące Mateusza Kijowskiego i jego żonę. Chciałoby się napisać, że „okazało się”, ale dla mnie było jasne od początku, że Kijowski robi biznes na frajerach. Tacy cwaniacy zawsze chowają się za jakąś szlachetną tarczą, tym razem padło na demokrację. Gdy się publika dowiedziała, że Kijowski z żoną przejadał składki członkowskie, na skromną sumę 90 tys. złotych (to co udowodnione), nastąpiła konsternacja wśród członków KOD. Stało się tak wyłącznie dlatego, że informacje opublikował Onet.pl., gdyby to zrobił Matka Kurka albo jakieś prawicowe media, Kijowski nie tylko zostałby męczennikiem, ale dostałby do puszki dwa razy więcej.

Strony