złodziejstwo



share

Całkiem przypadkowo obejrzałem dziś materiał w TVN24, gdzie podniecony lokalny reporter rozmawiał z jakimś fachmanem na temat nowoczesnych rozwiązań. Tym razem chodziło o głośną swego czasu akcję, która miała ze szkoły wyrzucić śmieciowe żarcie i zastąpić je ekologiczną paszą. I cóż zobaczyłem? Oto jegomość o wyglądzie akwizytora sprzedającego kołdry z wielbłądziej wełny, wyjmuje plastikową kartę zbliżeniową, przykłada ją do automatu z kolorowymi opakowaniami i wyjaśnia jakie to proste nakarmić dziecko zdrowym batonikiem. Potem całe towarzystwo podchodzi do stolika, gdzie siedzi pani z laptopem i tutaj się dowiadujemy, że w panelu oprogramowania rodzice mogą monitorować zgromadzane środki i zakupione przez dzieci produkty. Scenki tak charakterystyczne, że bez zastanowienia rzuciłem „oszczerstwem”. W sprawie „żywienia dzieci” wszystko stało się jasne, jeden szwagier zarobił na dystrybucji automatów i kart, drugi na produkcji pączków z prażonego owsa.



share

Pojawiło się kilka faktów pozornie ze sobą nie związanych, ale cóż przeszkadza je połączyć. Zaczęło się jakiś czas temu, od upokarzania Komorowskiego. Tej akcji poświęcono wiele materiału analitycznego, nie ma zatem większego sensu się powtarzać, wystarczy potwierdzić, że grillowanie Bronka miało miejsce. Przyczyny takiego stanu rzeczy, przykrego dla pana Bronisława, były podawane dość zgodnie: wojna w PO i prawdopodobnie naciski ze strony rozmaitych smutnych panów, którzy z taśmami w rękach oczekiwali podpisów pod stosownymi kontraktami. Z hipotezami jest tak, że nie wszystkie wytrzymują próbę czasu, ale ta hipoteza chyba znajduje potwierdzenie, w trzech innych faktach. W USA dyrektor FBI przypomniał o polskiej odpowiedzialności za niemieckie mordowanie Żydów. Początkowo też się zastanawiałem, czy to nie wynika z czystej głupoty i nieuctwa, czego w USA nie brakuje, ale jeszcze przed ujawnieniem kluczowych informacji porzuciłem tę naiwną myśl.

Strony