wykład Tuska



share

Zwykle nie mam litości dla zawodowych publicystów i analityków, którzy jadą takim sztampami, że od ich tekstów i wypowiedzi wątroba gnije. Zdarzają się jednak wyjątki i za taki uznaję w połowie trafne spostrzeżenie zawodowców. Na „wykładzie” Tuska za skrajnie lewackiego wodzireja robił niejaki Leszek Jażdżewski, przedmówca "prezydenta Europy" tak prymitywnie zaatakował Kościół, że został przez prawicowych komentatorów okrzyknięty „nowym Palikotem”. Natychmiast pojawiły się też pytania, co to za jeden? Pierwsze błędne odpowiedzi wskazywały na nową postać politycznej sceny i to w najmniejszym stopniu nie ociera się o fakty.